Rzecznik Praw Dziecka, Monika Horna-Cieślak w akcie zemsty doprowadziła do zabrania rodzicom dzieci, a sąd uznał, że nie było ku temu powodów.
W skrócie: zobaczyła na ulicy, że mama szarpnęła i krzyknęła na dziecko, kobieta jej coś niemiło odpowiedziała, a ta w akcie zemsty zgłosiła rodzinę, policja tam była, ale nie znalazła żadnych uchybień więc jej pracownik NAMAWIAŁ sędziego do odebrania kobiecie dzieci. Potem ona brała udział w spotkaniu z komendantem policji, gdzie też namawiała do odebrania dzieci, które finalnie trafiły do placówki opiekuńczej z powodu dwóch zamkniętych piw w domu. Później sąd ocenił, że pani Monika, RZECZNIK PRAW DZIECKA dopuściła się prawdopodobnie przemocy instytucjonalnej, a jej argumenty były „wręcz absurdalne” i nakazał powrót dzieci do domu.
Ty zawistna kreaturo @MHornaCieslak powinnaś natychmiast przeprosić, zrezygnować i zniknąć z życia publicznego.