Drodzy rodzice. Nie róbcie tego swoim dzieciom. Nie kupujcie im nielegalnych motorowerów i motocykli. Kilkadziesiąt kilogramów rozpędzane w mgnieniu oka jednym ruchem manetki przez czternastolatka na publicznym chodniku czy drodze dla rowerów to poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. To nie jest rower elektryczny. To jest niezarejestrowany i niehomologowany pojazd, którym nie wolno się poruszać po drodze publicznej. To, że jest cichy, nie znaczy, że jest bezpieczny i legalny.
Zdecydowaliśmy się na podejmowanie interwencji mających na celu wyeliminowanie z dróg wspomnianych wynalazków oraz budowanie świadomości rodziców. Kierujący takim pojazdem może zostać ujęty obywatelsko, sprzęt odholowany, a wam pozostanie ponieść konsekwencje lekkomyślności. Chcecie kupić dziecku elektryczny motocykl lub motorower? Okej. Ale zróbcie to zgodnie z prawem.
Efektem już podjętych przez nas działań jest dzisiejsza interwencja policji w warszawskim Miasteczku Wilanów. Powiedzcie swoim znajomym, kolegom, roześlijcie na grupkach: każdy na takim wynalazku musi się liczyć z tym, że zostanie zatrzymany.
@SMWroclaw W tym miejscu parkowanie stało się nagminne. Kiedyś po jednej z interwencji został zdjęty znak B-36 ale po ok 2 tygodniach wrócił. To miejsce wymaga specjalnej troski, bo to co na zdjęciu to tylko ułamek codzienności.
Wiem, że takich informacji teraz potrzebujecie.
W Warszawie, w autobusie linii 517, w środku podróży młoda dziewczyna straciła przytomność. Zatrzymanie akcji serca. Prowadzący autobus pan Andrzej natychmiast przerwał jazd��, gdy zauważył gwałtowne pogorszenie jej stanu i rzucił się na pomoc. Reanimował ją aż do przyjazdu karetki, zachowując spokój i instruując ludzi, co robić, żeby działać skutecznie.
To był pierwszy raz w jego życiu.
Od ratowników przyszła najważniejsza wiadomość udało się przywrócić akcję serca. Dziewczyna walczy.
Nie czekał, aż zrobi to ktoś inny. Wziął sprawy w swoje ręce i walczył o czyjeś życie tak długo, jak było trzeba.
I właśnie dzięki temu ta historia nie kończy się dziś najgorszym scenariuszem.
Pan Andrzej anioł stróż, który znalazł się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie.
Dziękujemy
Kolejne wydarzenia z ulicy Wiertniczej, gdzie policja interweniuje wobec osób wykonujących legalne czynności, kompletnie ignorując kierowców jeżdżących po chodnikach. Do tego rodzice, którzy potęgują stres u swoich dzieci, wdając się w awantury. Niesamowite zamieszanie, zupełnie niepotrzebne, zainicjowane przez osoby trzecie. „Samochód za pół miliona (Wiertnicza - Odc. 4)”:
https://t.co/mksWGQjaBg
Jesze jeden fragment energetycznego koncertu Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego podczas 34. Finału WOŚP 2026 na wrocławskim Rynku 🥳🥳💪🎶🎶🎶🎶
Tutaj https://t.co/QyHPsb5lSG sierżant Justyna Kryszak - tubistka .👏👏👏❤️❤️❤️❤️
#wosp2026
https://t.co/3SB3ocQdOp
w niedzielę idziemy z synem - wolontariuszem na #wroclaw
Ty , kimkolwiek jesteś, już możesz się dorzucić do jego puszki!
Chcesz zbić piątkę, strzelić fote? Spotkasz nas w serduszkowym tramwaju od 16:30
#robimyswoje
18 października 1987 roku na antenie programu pierwszego Telewizji Polskiej wyemitowano pierwszy odcinek serialu "Zmiennicy" w reżyserii Stanisława Barei.
Dzień dobry się z Państwem😁
Miłego dnia☕️😁
Ku przestrodze!
„Załączam screen maila (z dziś), w którym portal https://t.co/PTFKgCGthk (rządowy) informuje mnie, że ktoś się pomyślnie zalogował na mój profil zaufany i wysłał do weryfikacji prośbę o kredyt. Poniżej podano telefon, pod który należy dzwonić, jeśli to nie ja weryfikowałam. Standardowa procedura. Zadzwoniłam. Pan poinformował, że nadał numer sprawie, i że w ciągu 15 minut zadzwoni do mnie pracownik z banku. Chwilę później dostałam SMS z tegoż banku (ten sam skrót nadawcy) z informacją, że będzie do mnie dzwonił pracownik Adam Dombrowski. Za chwilę zadzwonił człowiek bardzo miły, z obcobrzmiącym akcentem (pierwsza lampka ostrzegawcza). Powiedział, że nie wolno mi podawać żadnych kodów, PINów ani niczego innego (jakbym się do tego rwała). Powtórzył mi wszystkie komunikaty ostrzegawcze tak dobrze znane z mediów i przestrzeni publicznej. Następnie kazał mi się zalogować do aplikacji bankowej, żeby zablokować dostęp do limitu kredytowego. Aby go zablokować, kazał mi go zwiększyć do 15 000. I tu mi się zapaliła druga lampka, już wielkości latarni morskiej. Powiedziałam, że pójdę do banku i zrobię to osobiście w oddziale. Nie będę zanudzać– w banku okazało się, że i adres mailowy, i źródło smsów są fałszywe. Na szczęście niczego nie potwierdzałam, wycofałam się w porę, nie okradziono mnie - ale ostrzegam kogo się da, bo mail jest identyczny jak oryginał. Nie dzwońcie na podany numer, nie sprawdzajcie, lekceważcie. W banku panie stwierdziły, że pierwszy raz spotykają się z takim sposobem. Co nie znaczy, że ostatni. Obrzydliwe jest to, że ktoś wykorzystuje nasz strach przed kradzieżą i wejściem w nieswoje kredyty, żeby zmusić nas do oddania wszystkiego dobrowolnie. Ja się uchroniłam, przydały się lampki alarmowe i logiczne myślenie, ale wszyscy wiemy, jak bardzo trudno w stresie o logikę. Ostrzegam – wszystko było bardzo realne i sprytnie uknute. Uważajcie!”
Źródło FB
Reprezentacja Polski w półfinale #VNL2025 ❗️ po emocjonującym meczu Biało-Czerwone pokonują Chinki i to właśnie one będą grały o medale imprezy 🔥
Polska-Chiny 3️⃣:2️⃣ (17-25; 25-20; 19-25; 25-19; 15-12)
#BePartOfTheFinals#VNL#volleyballnationsleague#polskasiatkówka #reprezentacjapolski