Gram w szachy czterowymiarowe.
Członków pis i konfy nie zapraszam do gry, bo nie lubię bolszewickiego złodziejstwa.
Magowie w czarnych sukienkach mnie śmieszą.
Jadę do Izum, na frontu linię, jadę bo trzeba,
bo ktoś tam czeka
czeka na pomoc i na Człowieka.
PS.
Ubrałem w krótkie słowa długą opowieść osób mi bliskich którzy wspierają Wolność