Ten post wywołał spore kontrowersje, ale warto powtórzyć: albo demokracja, albo miliarderzy. Na dłuższą metę nie jest możliwe połączenie istnienia obydwu.
Do podobnych wniosków doszli autorzy tego tekstu, będącego recenzją dość absurdalnej książki. Polecam, jest w nim sporo 1/2
@Trochu123@KamilNiezgodzki@LepszyKmentator Bracie a wierzysz że a+b=b+a? Wierzysz że dwie rownoległe proste nigdy sie nie przetną? Wierzysz że przyszłość będzie do pewnego stopnia przypominać przeszłość jeśli chodzi o obowiązujące prawa? Czy potrzebujesz dowodów aby w to wierzyć?
@LepszyKmentator Naukowcy w swej propagandzie abstrakcyjnego myślenia chcą nam wmówić, że istnieje jakieś prawo przyciągania, ale ja nie wierzę w czary i magię.
@KrzychuKarp Znaczy ja calkowcie nie lubię używania ai na studiach, ale nie uważam by niesprawiedliwe było wobec mnie to ze ktoś używa. Sam decyduję się nie używać ale nie chcę aby było to uniwersalnym prawem
Także na obrazku wierzak nie tyle popełnia błąd logiczny (nie wnioskuje ze ma piłkę z tego że nie udało się dowieść że piłki nie ma), tylko przenosi ciężar dowodu na sceptyka.
Lepiej nazwać to będzie argumentem z ignorancji a nie logika religijna, obiektywna logika brzmi jakbyś narzucał tu apodyktyczność systemu dedukcji naturalnej, na twoim miejscu lepszym by było zapoznanie się z zasadą tolerancji.
Błędne jest za to zakładanie prawdziwości zdania gdy nie udało się dowieść prawdziwości jego negacji ale to jest chyba oczywiste dla każdego również wierzaka