@wtfo_Q@4tun68@laskowski_pl@ksef_info Ale ja teraz nie mówię o błędzie czysto technicznym wynikającym z tyłu samego projektu, tylko o bazie danych w sensie cyfrowym i/lub fizycznym archiwum dokumentów. Nie można go wyświetlić, ponieważ nigdy nie zostały te dane wprowadzone do obecnej formy, czyli do ksef-u
@wtfo_Q@4tun68@laskowski_pl@ksef_info Ale to nie jest problem w UI, tylko pobierania bazy danych, której NIE MA, ponieważ system działa 3 miesiące xD
Nikt nie wrzucał do systemu danych sprzed jego wprowadzenia.
@ArrivederciTata W sumie do jeszcze dopowiem. Chodzi o to, że ucząc się w oparciu o partikelverb masz większą bazę na mniejszym czasie
DL zamiast mechaniki języka i 20% słownictwa, które pokrywa 80% codziennych rozmów, zmusza do kodowania słów o niskiej częstotliwości tylko dlatego, bo obrazek
@ArrivederciTata przy jednoczesnym nie poznaniu jeszcze takich słów jak hålla (trzymać), självklart (oczywiście), kanske (może).
Nie mówiąc o takich kwiatach jak uczenia czasu przeszłego na podstawie zdań typu: pająk pił mocne wino, albo nie przedstawiania konceptu partikelverb.
2/2
@ArrivederciTata No mogę Ci podać przykład Szwedzki, gdzie bardzo szybko uczysz się zwierząt jak sköldpadda (żółw), vargen (wilk), abstrakcji pokroju: em har lagt en banan på min dator? (Kto położył banana na moim komputerze?), czy mördaren (morderca), albo mój top gregorianisk (gregoraiński) 1/2
@SigalStiwen@gorczi96 O z przykładem Xardasa muszę się zgodzić bardzo mocno. Już nawet intrze, można wyczuć że ma inny charakter. Oryginalnie Xardas był niezwykle dominujący wiedzą, przyziemny, pragmatyczny i tajemniczy. Teraz? Chłop jest jak praktycznie każdy inny mag, tylko że robi coś więcej.
@ArrivederciTata@_We_ro_ni_ka Wiesz jaki jest problem? Duolingo uczy słów z dupy. Duża część materiałów, które udostępnia, jest absurdalnie nieużytkowa. Duolingo uczy słów, a nie języka.
Żeby uwiarygodnić moją opinię, powiem tylko, że jestem nativem w Polskim i Szwedzkim, a ogólnie mówię w pięciu językach.
@Obywatel1x@MaLynxa@LemurzastyZapas No i teraz każdorazowo baba miałaby iść do lekarza po L4, ponadto przewidywać z wyprzedzeniem czy akurat ta menstruacja będzie na tyle bolesna, że jest w stanie iść do pracy czy że nie jest?
@StefanusPeLenus@LemurzastyZapas Jestem pracownikiem kontraktowym (umowa nienazwana) i z takimi osobami również pracuje, więc moje zapierdalanie jest liczone trochę inaczej jeśli chodzi o podatki, również w stosunku do osób na zasiłkach. Mogę Ci zagwarantować, że akurat takich państwo szczególnie NIE lubi
@tiszantul Przecież terapia, to nie jest tylko gadanie. Terapia tak co do zasady polega na tym, że terapeuta stara się uświadomić Ci czego bierze się problem i dać Ci narzędzia, by ten problem rozbić. Ludzie przeważnie rozwiązują problem, a nie powód tego problemu
@StefanusPeLenus@LemurzastyZapas Nie, jeśli ja przez 6 godzin zrobiłem 100% prepa, a ona zrobiła przez 5 godzin 100% prepa, to to znaczy że w tych pięciu godzinach musiała zmieścić tą pracę, którą ja na spokojnie rozkładam na 6.
@StefanusPeLenus@LemurzastyZapas W zakresie swoich obowiązków, wykonaliśmy tę samą pracę. Niezależnie od konfiguracji tego czy ja będę robić prepa czy ona, czy ja będę gotować czy ona, istotne jest to czy efekt końcowy jest ten sam, a jest. Po prostu te kilka minut należy nadrobić.
@LemurzastyZapas Może, ale po co? Jeśli optymalniejszym jest podział pracy w określonych obowiązkach, to nie do końca wiem czemu mielibyśmy wykonywać to w ten sposób.
@StefanusPeLenus@LemurzastyZapas Porównujesz teraz ze sobą klasyczną pracę etatową, z bardzo specyficznym, wąskim spektrum osób, których codzienne funkcjonowanie, opiera się na krótkotrwałym osiągnięciu szczytowych możliwości.
Duża część kobiet w hardkorowym sporcie nie miesiączkuje, taka ciekawostka.