Pani Poseł,
rozumiem, że w mediach społecznościowych liczy się szybkość publikacji. Szkoda tylko, że tym razem zabrakło miejsca na weryfikację faktów.
Po pierwsze – od kilku miesięcy nie pracuję już w Szpitalu Południowym.
Po drugie – nigdy nie byłem kierownikiem Warszawskiego Centrum Chirurgii Kręgosłupa.
Po trzecie – ani powstanie, ani lokalizacja tzw. „VIP room” nie były ze mną konsultowane, uzgadniane ani przeze mnie inicjowane. Jedynym efektem tej decyzji było odebranie sali, na której wcze��niej hospitalizowani byli pacjenci chirurgii kręgosłupa.
Przyznam, że z zainteresowaniem obserwuję, jak osoba pełniąca mandat posła RP buduje swoją narrację na podstawie informacji, które okazują się nie tylko niesprawdzone, ale po prostu nieprawdziwe.
Rozumiem, że łatwo jest wskazać winnego. Trudniej wcześniej sprawdzić, czy dana osoba ma z opisywaną sprawą cokolwiek wspólnego.
W związku z publikacją zawierającą nieprawdziwe informacje naruszające moje dobre imię oczekuję ich sprostowania. Mam nadzieję, że nie będzie konieczności kierowania sprawy na drogę postępowania sądowego.
Na przyszłość rekomenduję prostsze rozwiązanie – przed publicznym oskarżeniem kogokolwiek wystarczy wykonać jeden telefon lub wysłać jedną wiadomość. Chętnie udzielę informacji, które pozwolą uniknąć podobnych kompromitujących pomyłek.
Z poważaniem,
dr Rafał Górski