@Jacek77490194@JakubMajmurek Co to za porównanie? Jabłek z ziemniakami.
Jak okregiem wyborczym posła będzie cała Polska, to może uzbierać i 11 mln głosów.
Kochani, kradniemy ten film i zalewamy nim internet. Ten przekaz bohaterki powstania powinien trafić do każdego Polaka! Rolki i relacje są wasze! Zatrzymajmy tych faszystowskich sk********w! RT+♥️
Pierwsza dama, która stworzyła fundację przeciwko hejtowi wobec dzieci, milczy.
Milczy wymownie, bo to nie jej dziecko tylko dziecko innej matki. Ukrainki.
Obrzydliwa postawa
Przekażcie jej @prezydentpl
Poruszony incydentem z dziewczynkami z Ukrainy, ale też inspirowany przez przyjaciół z @TdKonstytucjaPL zapytałem @OpenAI jak powstrzymać faszyzację, nie wstępując do żadnej partii, działając solo, jako zwykły człowiek. ChatGPT odpowiedział mi tą ulotką. Dzielcie się.
Żebyście nie wiem jak krytykowali rząd Tuska i żebym nie wiem jak przyznawał Wam rację, to na pewno pójdę na wybory i zagłosuję na opcję przeciwną psychoprawicy. Nie chcę znowu mieć pisowskich złodziei u władzy. Chcę być w Europie - bez względu na to, jaka jest. Potem się zobaczy
@IzaDorota1 To co wyczyniała Ivanova gdy EWrzosek nie przesłuchała Barbary Skrzypek w obecności pełnomocnika wprawiało w osłupienie. Wysmarowała wtedy ze trzy napastliwe artykuły na p. Prokurator, podczas gdy B.Skrzypek obecności pełnomocnika się nie domagala. Osobista uraza czy interes NRA?
Przeczytałam ten paszkwil Ivanovej i... przysięgam, musiałam sprawdzić, czy nie pomyliłam zak��adek i nie weszłam na portal braci Karnowskich. Autorka pyta w tytule, czy prokuratura ma być polityczna, czy niezależna. Genialne pytanie z tezą stawiającą na równi kata z ofiarą.
Bo to podobno @GiertychRoman i @e_wrzosek – ludzie, którzy przez lata ryzykowali karierę, zdrowie i byli inwigilowani Pegasusem, żeby w ogóle doszło do jakichkolwiek rozliczeń afery „dwóch wież” – nagle stają się dla autorki „zagrożeniem dla niezależności”. Rozumiecie to? Jak PiS betonował prokuraturę prokuratorem krajowym z nadania politycznego, to było dobrze, ale jak Giertych żąda, żeby prokuratura zaczęła działać i ścigać przestępców, a nie umarzać sprawy po przesłuchaniu prezesa, to nagle „o rany, politycy naciskają na biednych, niezależnych śledczych!”. Autorka zachowuje się tak, jakby niezależność polegała na tym, że absolutnie nikt z poprzedniej władzy nie ponosi odpowiedzialności. Wtedy jest idealnie, prawda? Pełen obiektywizm!
Potem jest jeszcze lepiej. To Roman Giertych i Ewa Wrzosek są tu winni! Okazuje się, że to oni są problemem tej sprawy! Nie fakt, że prokuratura po cichu umorzyła śledztwo z art. 17 k.p.k. stwierdzając, że „czynu nie popełniono” – mimo słynnych taśm, kopert dla księdza i milionowych strat austriackiego biznesmena. Nie, to Ivanovej nie gorszy! Problem polega na tym, że Giertych śmiał skrytykować tę decyzję na platformie X! Autorka sugeruje, że to jakaś prywata i zemsta polityczna. No tak, bo przecież pełnomocnik oszukanego faceta, który od lat domaga się sprawiedliwości, powinien po decyzji o umorzeniu wysłać prokuraturze kosz kwiatów i podziękowanie za profesjonalizm. Jeśli jedyni ludzie, którzy realnie walczyli o rozliczenie Srebrnej, są teraz grillowani przez rzekomo „wolne media”, to ja się pytam: po której stronie barykady stoi dziś Gazeta Wyborcza?
A teraz mój absolutny faworyt. Czytam ten „poważny, analityczny” artykuł w szacownym dzienniku i nagle trafiam na określenie prokurator Ewy Wrzosek. Autorka nazywa ją... „harcowniczką”. No spadłam z krzesła. „Harcowniczka”! To ma być język obiektywnego, dziennikarskiego śledztwa w poważnej gazecie? Prokurator, która jako jedna z niewielu miała odwagę przeciwstawić się niszczeniu państwa prawa, zostaje sprowadzona do roli jakiejś wariatki biegającej z maczugą po sejmowych korytarzach! To nie jest publicystyka, to jest jadowity paszkwil.
Następnym razem co przeczytamy? Że mecenas Dubois to „wesoły kompan”, a Giertych to „wielki mag”? Jeśli tak ma wyglądać debata o reformie wymiaru sprawiedliwości, to proponuję zamienić kolegium redakcyjne w casting do telenoweli.
I teraz grande finale! Autorka odpływa już całkowicie w stronę obrony prokuratorskiego status quo. Twierdzi, że decyzję wydał „niezależny prokurator”, a wszelka krytyka ze strony KO to próba politycznego sterowania. Przepraszam bardzo, ale czy @EwaIvanova żyła w jaskini przez ostatnie lata? Sprawę umorzyła prokurator Małgorzata Szeroczyńska, ta sama, która wcześniej nie widziała niczego złego w połamaniu ręki protestującej dziewczynie przez policję! I to ma być ta apolityczna niezależność, której nie wolno nawet tknąć słowem krytyki? Ona pisze tak, jakby oczekiwanie społeczeństwa na elementarną sprawiedliwość i rozliczenie gigantycznej afery finansowej było jakimś kaprysem Donalda Tuska. Pani Ewo, z takim podejściem to następny artykuł proponuję napisać bezpośrednio na zlecenie rzecznika prokuratury – zaoszczędzi pani czasu na przepisywanie komunikatów Korneluka.
Kiedyś media patrzyły na ręce władzy i rozliczały aferzystów, a dziś?
Pan się dobrze wczyta w ten tekst @Bart_Wielinski bo to jest skandal, a zdaje się, że jest tam Pan wiceszefem! Co Wy wypuszczacie w świat?
LUDZIE, NIE DAJCIE SIĘ NABRAĆ! ⚠️
PiS-owska mafia celowo wywołuje falę kontrowersyjnych umorzeń w tym sprawę „Dwóch Wież” Kaczyńskiego, żebyście wkurzyli się na ministra @w_zurek zażądali jego głowy i zrezygnowali ze wspierania @donaldtusk.
W tym samym czasie prokuratorzy, którzy walczą o Europejski Nakaz Aresztowania dla Zbigniewa Ziobry, konsekwentnie ściągają z wokandy kolejnych sędziów powiązanych z dawną ekipą: najpierw Annę Nowakowską, dzisiaj Dariusza Drajewicza z neo-KRS. Za każdym razem sprawa nagle staje w miejscu.
To nie jest przypadek.
To jedna, dobrze przemyślana strategia: zasiać chaos, wywołać frustrację i stworzyć wrażenie bezkarności, żeby Żurek nie mógł skutecznie ich rozliczyć.
Nie dajcie się nabrać !
Gniew kierujcie tam, gdzie należy na mafię z PiS, a nie na człowieka, który wreszcie próbuje ich pociągnąć do odpowiedzialności.
Murem za @w_zurek! 💪🇵🇱
#PiSMafia #Żurek #DwieWieże #RozliczeniePiS #NieDajcieSięNabrać
Paweł Ogarek wzruszył mnie komentując zdjęcie z Wenezueli o którym napisał:
TAK BÓLU...
Po niszczycielskich trzęsieniach ziemi, które wstrząsnęły Wenezuelą, obraz zaczął krążyć po świecie. Pośród gór betonu, kurzu i ciszy ratownicy znaleźli scenę, która poruszyła nawet najsilniejszych.
Pod szczątkami zawalonej struktury pozostał pies półkrwi. Nie szczekał. Nie próbowałem uciekać. Leżał nieruchomo, patrzył w oczy, a ciało stało się tarczą.
Pod nim spoczywało dziecko.
Podczas gdy wszystko wokół niego się zawaliło, ten mały chłopiec nadal żył, chroniony przez kolegę, który zdecydował się stawić czoła niebezpieczeństwu, niż porzucić kogoś, kto najbardziej go potrzebował.
Członkowie zespołu ratowniczego donoszą, że na miejscu zdarzenia zaniemówili. Najpierw udało im się wyciągnąć psa, który opierał się oddaleniu się od dziecka, dopóki nie upewnił się, że też zostanie uratowany. Chwilę później mały został wyciągnięty żywcem pomiędzy oklaskami, łzami i wzruszeniem tych, którzy byli świadkami tej chwili.
Poza tragedią, która wisi dziś Wenezueli, ten obraz przedstawia coś, czego żadne trzęsienie ziemi nie może zniszczyć: nadzieję.
Ponieważ kiedy natura wystawia na próbę siłę ludu, pojawiają się też gesty, które mogą nam przypomnieć, że współczucie, lojalność i miłość mogą pojawić się tam, gdzie najmniej się tego spodziewa.
Ta fotografia okrążyła świat, ponieważ podsumowuje w jednej scenie ból narodu i jednocześnie pewność, że życie zawsze znajduje powód, by się opierać.
I wtedy rodzi się pytanie, na które każdy odpowie z własnej wiary i własnego sumienia:
Czy to był cud... czy najczystszy instynkt zwierzęcia gotowego oddać wszystko, by chronić życie?
Bez względu na odpowiedź, ten obraz przypomina nam, że nawet wśród gruzów może rodzić się nadzieja...
Kochani, to takie kompendium wiedzy o zdrajcach z Razem. Zalewamy tym internet, niech cała Polska się dowie, kim jest Zandberg i jego RAZEM! Kradniemy jpg i udostępniamy wszędzie, gdzie się da! RT+❤️
Panie Prezydencie, dbanie o bezpieczeństwo Polski to nie konkurs na to, kto pierwszy użył hasła „Fort Trump” ani kto głośniej deklaruje przyjaźń z USA. To konsekwentne i stanowcze budowanie wszystkich filarów naszego bezpieczeństwa.
Relacje ze Stanami Zjednoczonymi są strategiczne. Tak samo jak silna pozycja Polski w Unii Europejskiej, mocne NATO, współpraca z państwami regionu i inwestycje we własny przemysł zbrojeniowy. To wszystko się uzupełnia, a nie wyklucza. Dlaczego? Bo to budowanie naszej niezależności, nie uległości.
Warto też przypomnieć, że jeszcze kilka miesięcy temu Pan i Pana środowisko polityczne blokowało program SAFE. My na to nie pozwoliliśmy. I dziś, kiedy to właśnie dzięki niemu do Polski trafią dziesiątki miliardów euro na rozwój krajowego przemysłu obronnego i modernizację armii, a polska zbrojeniówka wzbogaci się o tysiące miejsc pracy, te same osoby próbują przedstawiać ten sukces jako własny. Historia jest jednak dobrze udokumentowana.
Polska racja stanu polega na tym, aby być wiarygodnym partnerem po obu stronach Atlantyku i wykorzystywać każdą możliwość wzmacniania bezpieczeństwa naszego państwa. Ale co najważniejsze - z szacunkiem do innych i do siebie, nigdy na kolanach.
Im mniej politycznej rywalizacji wokół bezpieczeństwa, a więcej współpracy, tym lepiej dla Polski
W moim bloku wynajmowało mieszkanie małżeństwo z dwójką dzieci. Ona nieporadna w najprostszych sprawach, jak przejazd z dzieciakami do innego miasta, on chętny do podjęcia pracy tylko w ochronie w jakimś zakładzie pracy, najchętniej na nocną zmianę, żeby można się było przekimać i swobodnie opieprzać. Wg jego partnerki, ulubionym zajęciem jej starego po robocie była drzemka przed telewizorem z browarem w ręku, dzieciaki w wieku przedszkolnym w tym czasie biegały po chałupie samopas. Facet nawet w takiej robocie marzeń nie był w stanie się dłużej utrzymać, bo albo zapił, albo kablował na kumpli, więc wszędzie szybko dostawał kopa. I to on właśnie w całym bloku miał największy problem z kilkoma mieszkającymi obok Ukraińcami, do których darł mordę z balkonu, że zabierają mu robotę.
Agnieszka Burzyńska mówiła do ludzi określanych mianem (nie lubię tego słowa, ale...) "polaczków", którzy, jeśli pomogą, każą się do końca życia całować po rączkach, a nie daj Boże, gdy okaże się, że ten, któremu pomogli ma lepiej od nich. To obecni i przyszli widzowie kanału Zero, wyznawcy Kościoła Chłopskiego Rozumu, folołersi Dzikiego Trenera.
Gdzie jakiś choćby ułamek podłości, małostkowości, zawiści, zazdrości, tam przyczółek zdobywa błyskawicznie polska prawica. I na odwrót.
Udokumentowane koszty rządów Pis:
TVP – 13,3 mld zł
Ostrołęka – 1,35 mld zł
PFN – 0,6 mld zł
Turów – 0,3 mld zł
Respiratory – 0,2 mld zł
Wybory kopertowe – 0,07 mld zł
Willa Plus – 0,04 mld zł
Pegasus – 0,025 mld zł
Łącznie: około 15,9–16 mld zł
Ale - 200–500 mld zł wynikające z zastosowania zupełnie innej metodologii – obejmuje koszty prowadzenia finansów poza budżetem, koszt długu, opóźnienia KPO, utracone korzyści i inne efekty makroekonomiczne.
Kwoty, które porażają.
A oni mają czelność pisać o aferach KO?
Kiedy dokładnie straciłeś wiarę w to państwo?
Jak cała machina propagandowa robiła z walczących o godność nauczycieli leniów, którzy „biorą polskie dzieci jako zakładników”, to wierzyłeś?
Jak za miliony z Polskiej Fundacji Narodowej stawiano w całym kraju billboardy szkalujące sędziów za rzekomą kradzież elementu wiertarki, a w Ministerstwie Sprawiedliwości działała farma trolli niszcząca niepokornych prawników, to wierzyłeś?
Jak politycy obozu władzy oskarżali zdesperowanych rodziców niepełnosprawnych dzieci w Sejmie o cyniczne wykorzystywanie własnych potomków, a sprzyjające media narzekały na „smród na korytarzach”, to wierzyłeś?
Jak w mediach państwowych i na wiecach wyborczych codziennie dehumanizowano osoby LGBT+, nazywając ich „ideologią niszczącą polskie dzieci”, byle tylko ugrać na nienawiści parę punktów procentowych, to wierzyłeś?
A jak TVP nazywało setki tysięcy protestujących na ulicach kobiet „lewackim faszyzmem”, szczując na nie resztę społeczeństwa za pomocą ordynarnych manipulacji, to wierzyłeś?
Tak tylko pytam żeby mieć jasność.