Politycy PiS i Konfederacji razem z Krzysztofem Stanowskim rozliczają media, ile godzin od publikacji reportażu na temat Michała Kołodziejczaka minęło, zanim podały tę informację. Kochani, wy o różnych łajdactwach milczycie do dziś. Ale nie to jest istotne teraz. Każdy przytomny człowiek zajmuje stanowisko w jakiejś sprawie, gdy obejrzy cały reportaż i pozostałe doniesienia. Sprawdzi też jak odpowiada na zarzuty osoba oskarżana. Do każdej historii opartej na relacji dwóch osób trzeba podejść z empatią, ale także ostrożnością. Osądzenie już po godzinie bez zapoznania się z materiałem i okolicznościami - to jest coś co przecież powszechnie potępiamy, bo czasami prowadzi na manowce. Media pędzą, pędzą, a potem okazuje się, że rzecz wygląda inaczej niż nam się początkowo wydawało. Potraktujmy więc ten oburz przede wszystkim jako chwyt marketingowy (klikajcie!) oraz szantaż emocjonalny. Nie, nie zamierzam bez zapoznania się ze sprawą i wysłuchania drugiej strony wydawać wyroków. Nadal uważam, że wiele spraw musi tu zostać profesjonalnie zweryfikowane. I powinna zrobić to prokuratura, nie czekając na zawiadomienie ze strony pokrzywdzonych kobiet.
@SlawomirMentzen Ty to masz research. Faceta poproszono o złożenie wniosku bo chcieli mu zmienić kategorię na E. Facet olał i nie złożył. Ale z was przegrywy 😅