Rynek pracy w krypto (czyt. Web3/Blockchain) nie jest duży w Polsce.
Jeśli masz już tutaj doświadczenie, potrafisz się poruszać po wszystkich zakamarkach i wiesz jak robić transakcje, to już jest dużo.
Jeśli do tego masz doświadczenie zawodowe i wiesz jak przekuć je na wartość dla pracodawcy w tej branży, to już mam dużą przewagę.
Jeśli zaczynasz się udzielać, pomagać i wspierać to już jesteś w małym odsetku osób, które to robią.
Warto się otworzyć na nowe wyzwania, nawet jeśli te będą na początku na część etatu.
Ja staram się Was łączyć z pracodawcami, którzy zadania w tej branży traktują poważnie tak samo jak swoich pracowników. Czuję, że trafiłem "na swoje" i będę to kontynuował rozbudowując dalej portal pracy oraz tworząc kolejne partnerstwa.
Jeśli Ty czujesz, że to może być coś dla Ciebie, chcesz się rozwijać w tym kierunku lub chcesz sobie otworzyć furtkę do nowych możliwości, wejdź na https://t.co/KxOfuiFB6H i od czasu do czasu zerkaj na to co się tam pojawia.
Są i nadal będą tam oferty pracy. Pojawią się tam również zaproszenia na darmowe szkolenia czy nawet studia związane z Blockchain.
Ps.
Została mi jedna skrzynia Epic od TonShip. Oddam ją jednej osobie, która poda dalej ten post jak ostatnim razem aby zwiększyć zasięg tego posta. Natomiast nie chciałbym aby ktoś z przymusu wchodził na powiadomienia z pracą bo to akcja dla chętnych :)
I’m eligible to claim 62 ZETA on @ZetaBlockchain mainnet Day 1. Early eligibility checks and sign-ups for ZetaChain mainnet programs are live: https://t.co/NW5RZgd8oK
📚Kupujesz książki, których potem nie czytasz? I masz z tego powodu wyrzuty sumienia? To błąd - każdy powinien zbudować własną antybibliotekę.
Oto dlaczego:
Kupując nową książkę nie musisz rzucać wszystkiego i od razu oddawać się lekturze. Tak samo jak nie musisz od razu jeść wszystkiego co zakupiłeś w sklepie, tylko trzymasz to spokojnie w lodówce. Nie rozumiem dlaczego ludzie mówią o „kupce wstydu”, gdy odnoszą się do nieprzeczytanych książek 🤔
Antybiblioteka to termin, którym Nassim Taleb posługuje się w „Czarnym Łabędziu”. Kupowanie książek na zapas to jak planowanie intelektualnych kierunków. Twierdzi nawet, że jeśli przeczytamy wszystkie książki, które mamy w domu to przestaniemy się rozwijać, a tego nikt z nas by przecież nie chciał.
Taleb pisze:
„Książki przeczytane są znacznie mniej wartościowe od książek nieprzeczytanych. W takiej bibliotece powinno się znajdować tyle wiedzy, której jeszcze nie posiadacie, ile tylko pozwala wam jej tam umieścić wasza kondycja finansowa. Z wiekiem gromadzić będziesz coraz więcej wiedzy i więcej książek. Nazwijmy tę kolekcję nieprzeczytanych książek antybiblioteką.”
🇯🇵Góra nieprzeczytanych książek jest zresztą znana w wielu kulturach. Japończycy mówią na nią „tsundoku”. Co ciekawe, termin ten pojawił się w ich języku już ponad 100 lat temu!
Podsumowując - nie ma nic złego w kupowaniu książek i ich nieczytaniu. A na zdjęciu poniżej widnieje publiczna biblioteka w Cincinnati, zanim przenieśli ją go do większego budynku w 1955. Te drabiny robią wrażenie!
📚📚📚📚📚
Więcej podobnych treści znajdziesz w moim newsletterze #52Notatki. Wysyłam go co sobotę rano, link do zapisów jest w moim profilu ☕️✉️
Hoodie #Giveaway (unofficial)
How to participate
1️⃣ Retweet & Like this comment
2️⃣ Follow me & @ari10com
Winner is to be announced on Tuesday, 2023-11-21 at 22:00 UTC.
ps. Size L. Non-negotiable😁 #ari10