W długiej kolejce stoi przede mna ojciec z synem. Dziecko ryczy, że chce już do domu. Ojciec pyta: a chcesz mieć wybór? Np. jaką nauczycielkę będziesz miał albo gdzie pojedziesz na wakacje? Dzieciak kiwa, że tak. Na co ojciec: to teraz płacz i stój, żebyś potem nie płakał.