@MarcinBosacki Ten wpis to popis politycznego narcyzmu i odklejenia. W pędzie do pokazania się jako „światły Europejczyk” zbrodniczy system Heim ins Reich i robotę przymusową sprowadził do ckliwej powiastki. Zero wrażliwości, zero kontekstu – liczy się tylko własne wizerunkowe lustereczko.
@NiewiadomaMagda@MKiS_GOV_PL W punkt. Czas, przestrzeń w domu i cierpliwość obywatela wyceniono na 0 zł, żeby w tabelkach wyszedł "darmowy" system zbiórki dla branży. Prawdziwy koszt kaucji to nie te 50 groszy, ale miliony marnowanych godzin w skali całego kraju. #kaucja
@TomaszCieplucha@MEN_GOVPL@barbaraanowacka Smartfon to taka sama używka jak alkohol – niszczy koncentrację i uzależnia. Opowieści o „wyłącznej roli rodziców” to fikcja. Państwo ma obowiązek chronić młodzież przed drapieżną technologią tak samo, jak chroni ją przed alkoholem. Szkoła musi być wolna od ekranów.
@MEN_GOVPL@barbaraanowacka Szanse na powrót do normalności zawsze cieszą, ale zakaz w szkołach to dopiero początek. Młodzież potrzebuje dziś więcej analogu na co dzień: mniej cyfrowej smyczy, mniej aplikacji i więcej żywych relacji. Oby za tą decyzją poszły twarde zasady, a nie kolejny martwy przepis.
@PiotrSzumlewicz Pan broni wielkie koncerny. Dostały na tacy czysty rPET pod unijne normy, bez płacenia sortowniom. Wystarczyło zrobić z obywatela nieopłacanego magazyniera i kierowcę transportującego powietrze. Kapitalny interes na koszt prywatnego czasu ludzi. #kaucja
@Maciej__Czajka Sprawa „prosta” chyba tylko w teorii. „Brak wad”? Magazynowanie powietrza (i brudu) w domu, awarie i zmarnowany czas. Do tego darmowa praca: sortowanie, magazynowanie i transport. Koncerny dostały czysty PET wyręczając się ludźmi.
Mówią, że demografia leży. A przecież system kaucyjny to genialny program swatania! Stoisz w sobotę rano z worami niezgniecionych butelek, automat zepsuty, to poznacie się w kolejce. Tak państwo dba o nowe związki #kaucja
@kamil_marc Nie chodzi o „mniej śmieci w lesie”, lecz o czysty surowiec pod normy UE. Za ułamek kosztów kaucji firmy sprzątające wyczyściłyby lasy ze WSZYSTKICH odpadów. Zamiast czystej przyrody mamy stres, awarie i stojących w kolejkach ludzi. System dla przemysłu, uciążliwość dla nas.
@hennigkloska Nie chodzi o „mniej śmieci w lesie”, lecz o czysty surowiec pod normy UE. Za ułamek kosztów kaucji firmy sprzątające wyczyściłyby lasy ze WSZYSTKICH odpadów. Zamiast czystej przyrody mamy stres, awarie i stojących w kolejkach ludzi. System dla przemysłu, uciążliwość dla nas.
@RobertWiener16@hennigkloska Może i surowiec, ale wciąż odpad. Zwroty co 2-3 dni działają w mieście, nie na wsi. System krytykuję za generowanie stałej, drobnej uciążliwości. Zamiast wygody dostajemy mikrostres, frustrację i awarie automatów. Człowiek ma po prostu żyć, a nie obsługiwać logistykę "surowców".
@hennigkloska System kaucyjny to jedna z przyczyn kosztów tarcia (friction costs), czyli skumulowanego stresu wywołanego codziennymi, małymi uciążliwościami. Awarie automatów, worki niezgniecionych butelek w domu, kolejki do zwrotu. Zrzucanie logistyki śmieci na każdego rodzi tylko frustrację.
@RobertWiener16@hennigkloska System kaucyjny to jedna z przyczyn kosztów tarcia (friction costs), czyli skumulowanego stresu wywołanego codziennymi, małymi uciążliwościami. Awarie automatów, worki niezgniecionych butelek w domu, kolejki do zwrotu. Zrzucanie logistyki śmieci na każdego rodzi tylko frustrację.
@damian_krawczuk System kaucyjny to jedna z przyczyn kosztów tarcia (friction costs), czyli skumulowanego stresu wywołanego codziennymi, małymi uciążliwościami. Awarie automatów, worki niezgniecionych butelek w domu, kolejki do zwrotu. Zrzucanie logistyki na każdego rodzi tylko frustrację.
@naczasienews System kaucyjny to jedna z przyczyn kosztów tarcia (friction costs), czyli skumulowanego stresu wywołanego codziennymi, małymi uciążliwościami. Awarie automatów i worki niezgniecionych butelek w domu. Zrzucanie logistyki na każdego rodzi tylko frustrację.
@MikolajPisarski Prawdopodobnie już wiemy dlaczego spada dzietność - problem jest w tym, że nie ma "dobrego" rozwiązania tej sytuacji, bo transfery na pewno nie działają. One działają tylko "politycznie".
@Skalinskalin@CentralneO@Longhost1 Warto w badaniach uwzględnić wymiar somatodemograficzny oraz fenomen Kidults. Przedłużone dojrzewanie, odroczenie decyzji o prokreacji i wysoki komfort w domu rodzinnym wyciszają biologiczny impuls do budowania osobnego gniazda. Bez biologii sprowadzimy problem do samych cyfr.
@MateuszLakomy Gdyby rocznie znikało jedno miasto, działałyby sztaby. a w kwestii zapaści dzietności panuje spisek milczenia: nie istnieje żaden instytut łączący medycynę, PNEI i socjologię. Badamy spadek testosteronu i ankiety deklaratywne tak, jakby biologia i kultura żyły w osobnych światach
@AGozdyra Skoro żaden program socjalny na świecie nie podniósł trwale dzietności, to polscy politycy po prostu proponuja to samo, tylko z nową nazwą. "Etat rodzicielski" to dokładnie ta sama ślepa uliczka co cała reszta – zaklinanie biologii kolejnym transferem.