Polska patoprawica pamięta o zbrodniach UPA a zapomina z zbrodniach Rosji. Stalin i Rosjanie zabili tylu Polaków, że UPA nie może konkurować. Dlaczegi nie mówimy o zbrodniach Rosji wobec Polaków?
Ci sami, którzy podczas pandemii nie chcieli nosić maseczek, teraz wyśmiewają zakup hełmów dla wojska. Za to ołtarze polowe budziły ich podziw, bo to była jedynie godna i słuszna inwestycja w armię...
Pytania, których nie zadano
Szokujący tekst @matbaczynski i @SchwertnerPL https://t.co/KPQnbdV9pB zwraca uwagi na coś, co mnie osobiście wbiło w krzesło. A nie jest łatwo mnie zszokować. Zadam te pytania @w_zurek, @d_korneluk, @TomaszSiemoniak i @donaldtusk. Macie władzę Panowie. Za kilka miesięcy zadam pytanie, co się zmieniło w tej sprawie.
1. Dlaczego sędziowie dwukrotnie nadzwyczajnie złagodzili kary? Tekst mówi, że „sądy były informowane o agenturalnej działalności braci”. To zdanie przechodzi się mimochodem, a jest bombą. Bo oznacza, że sąd świadomie orzekał łagodniej z powodu tajnej współpracy oskarżonych ze służbami – i to przy zarzucie handlu ludźmi. Pytania, których nie zadano: na podstawie jakiego przepisu? Kto sądy „informował” – prokurator, służby, pismem niejawnym? Czy sędziowie widzieli utajnioną część akt, czy działali na ustne zapewnienie? Jeśli to drugie, to mamy do czynienia ze sterowaniem wyrokami spoza sali rozpraw.
2. Dlaczego prokuratura żądała roku w zawieszeniu przy zagrożeniu do 10 lat? Kto konkretnie, który prokurator z imienia i nazwiska był prokuratorem prowadzącym w 2005 roku i przy procesie kończącym się w okolicach 2016? Czyją decyzją utajniono „kluczową część akt”? Tekst personalizuje policjantów (Daniel Ś. i in.), ale prokuratorów i sędziów chowa za bezosobowym „sądy”, „prokuratura”. To największa słabość tego materiału.
3. Co się stało z kobietami sprowadzonymi podstępem? Skoro był to handel ludźmi (art. 189a k.k.), to gdzie postępowania w ich sprawie? Czy którakolwiek uzyskała status pokrzywdzonej, odszkodowanie, ochronę? Czy prokuratura w ogóle je przesłuchała jako ofiary, czy potraktowała jak „personel” agencji?
4. Czy państwo, pozwalając na proceder „dla zysku operacyjnego”, nie stało się współsprawcą handlu ludźmi wobec konkretnych osób? Nikt nie pyta, czy decyzja „zyski większe niż straty” ma swoje ofiary z imienia i czy mogą dziś dochodzić odpowiedzialności Polski, Skarbu Państwa.
5. Ile było tych skrzywdzonych kobiet i przez ile lat? Tekst nie podaje żadnej liczby. To uderzające przy materiale, który tak skrupulatnie liczy „fabryki fajek” i sukcesy operacyjne.
6. Pytania o łańcuch odpowiedzialności
Kto z Komendy Głównej? Tekst wspomina „wysoko postawionych funkcjonariuszy z KGP”, generałów, dla których wożono kobiety jako „cheerleaderki”, i to, że po zatrzymaniu Daniela Ś. „topili telefony w wodzie”. To wprost wskazuje na świadków-uczestników na samej górze – a nikt nie pyta, czy ktokolwiek z nich poniósł konsekwencje. Daniela Ś. „poświęcono” – kto był chroniony jego poświęceniem?
Skoro „wszyscy kolejni dyrektorzy CBŚ wiedzieli” – to kto imiennie? To zdanie pada w tekście i zostaje bez ciągu dalszego. Dyrektorzy CBŚ to funkcje publiczne, ich nazwiska i kadencje są jawne. Dało się to nazwać – nie nazwano.
Kto podejmował decyzję o samym układzie „na szczytach CBŚ”? Tekst pisze, że decyzja zapadła „na szczytach”. Czyje to były szczyty, w którym roku, za czyjego kierownictwa MSWiA?
7. Czy „przykrywka o szantażu” nie służyła też ochronie klientów? Onet twierdzi, że narrację o nagrywanych politykach służby wykreowały jako zasłonę dla operacji. Ale jednocześnie przyznaje, że w pokojach montowano kamery i że w zeznaniach padają nazwiska znanych osób. Nikt nie pyta: jeśli nagrania jednak powstawały, to czyją własnością się stały i czy nie posłużyły do trzymania kogoś w ryzach? To pytanie spina aferę podkarpacką z „polskim wątkiem Epsteina” mocniej, niż autorzy chcą przyznać.
8. Rola SBU/Rosyjskich służb . Czy polski agent obsługiwał ludzi naciskanych przez rosyjską służbę? W tekście napisano, że SBU - ukraiński odpowiednik ABW - była wówczas faktycznie kontrolowana przez Rosjan i naciskała na braci, pytając o pendrive’y i płyty CD. Jeśli bracia byli równocześnie celem rosyjsko-kontrolowanej służby i opłacanym źródłem polskiego CBŚ, to pytanie o kontrwywiadowcze ryzyko jest fundamentalne – a kwitowane jednym „nie udało się udowodnić”.
9. Dlaczego śmierć Dawida Kosteckiego, jedynego człowieka, który mówił publicznie o parasolu policji nad przestępczym imperium braci Rysicz, nie domknęła żadnego wątku przez 7 lat? Człowiek, który pierwszy wskazał Daniela Ś., ginie w celi. Tekst łączy to z aferą, ale nie pyta wprost: komu jego milczenie było na rękę i dlaczego dopiero wniosek mecenasa Giertycha w 2026 roku ruszył sprawę.
Albania, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra, Macedonia Płn, Mołdowa, Serbia chcą do UE. A brytyjski premier zaczyna debatę o powrocie do wspólnoty. Nie dlatego, żeby "tracić suwerenność" lub "być pod niemieckim butem". Z dedykacją dla Polexitowców z PiS i obu Konfederacji.
Szanowny Panie Koordynatorze @TomaszSiemoniak, właśnie odsłuchałem Pana wystąpienie na Konferencji „Wojna o umysły. Strach, dywersja, dezinformacja” i proszę wyjaśnić opinii publicznej pewną rozbieżność, co do wiedzy, a działań podległych Panu służb.
Czy Pan właśnie powiedział, że o ingerencji w proces wyborczy podczas wyborów prezydenckich, dowiedział się Pan po fakcie i wcześniej nic Pan o tym nie wiedział? Bo o ile pamiętam, to publicznie był Pan ostrzegany o niejasnych aplikacjach Matecki/Czarnek przed i w trakcie wyborów.
Jeszcze żaden krytyk "zgniłego Zachodu" nie przeniósł się na "kwitnący Wschód" i nie wysłał tam swych dzieci do szkół czy po prostu, by oddychały zdrowymi, konserwatywnymi wartościami w Rosji czy Białorusi. Leczą się także tam, gdzie panoszy się samo zło i bezbożnictwo. Dziwne...
Jeszcze dwa lata temu walczyła nie na korcie, ale z depresją. Nie wiedziała, czy kiedykolwiek wróci do zawodowego sportu.
Dziś Maja Chwalińska awansowała do finału turnieju w Paryżu.🥹
To piękny dowód na to, że nawet po najtrudniejszych momentach można wrócić silniejszym niż kiedykolwiek.
Ogromne gratulacje, Maju! 🇵🇱❤️
Przypominam, że prokuratura potwierdziła oficjalnie, że 33% komisji wyborczych spośród 250 badanych, miało rozbieżności w wynikach, a w 6% odwrotnie przypisano głosy. W efekcie… przestano sprawdzać dalej🤦♂️Teraz mamy to, co mamy - wyjątkowego szkodnika na urzędzie prezydenta.
Kiedy rządzili zaostrzali prawo, bo miało obowiązywać tylko obywateli i opozycję.
Teraz krzyczą, że ich własne przepisy to bezprawie.
Wtedy nie mieli skrupułów, teraz honoru.
Ponadto uważam, że PiS należy zdelegalizować.
Błaszczak wraz z PiS pożyczył od 🇸🇪 i 🇪🇸 banków ponad 4 mld euro na zakup koreańskiego sprzętu.
Ten sam Błaszczak i PiS sprzedali obligacje za ponad 1 mld dolarów 🇩🇪 bankowi.
Po to @OficjalnyJK, ukryliście umowy zakupowe?
#ChwilówkaBłaszczaka
Aleksander Kwaśniewski w 10 lat- 35 zawetowanych ustaw.
Nawrocki- 10 miesięcy 33 zawetowane ustawy,
...i niech nikt mnie nie przekonuje że Nawrocki jest psychicznie zrównoważony i że nie jest szkodnikiem Polski.
Uciekający szczur Ziobro pożyczył pieniądze od Fundacji w której jest prezesem, Fundacja ta dostała kasę od faceta powiązanego z rynkiem kryptoaktywów. Pruszków u Ziobry mógłby brać korepetycje, nie tylko z uciekania. Kaczyński to ma zastępców, nie ma co.
MATEMATYKA NIE KŁAMIE: PiS UKRADŁO WYBORY 2025. DOWODY SĄ MIAŻDŻĄCE!
Gdyby ktoś w 2015 roku powiedział, że PiS zbuduje system, w którym wynik wyborów parlamentarnych prezydenckich zostanie "ustawiony" jeszcze zanim pierwszy wyborca dotknie karty – wyśmiano by go jako paranoika. Dziś? Dziś nie ma już żartów. To nie była demokracja. To była precyzyjnie zaplanowana operacja utrzymywania władzy.
PiS nie improwizował. Od 2018 roku metodycznie rozmontowywali każdy bezpiecznik. Najpierw: zwiększenie liczby komisarzy wyborczych do 100, obniżenie wymagań dla "swoich". Zamiast apolitycznych sędziów, kumple Ziobry, Kaczyńskiego, Dudy, także ze zwykłym prawniczym wykształceniem. Potem przejęcie i upolitycznienie Państwowej Komisji Wyborczej, i stworzenie swojego sądu dla tuszowania wałków wyborczych: Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN, która miała być gwarantem "jedynie słusznego" wyniku. I gwóźdź programu: otwarto drzwi dla "komitetów-widm", które obsadziły komisje swoimi ludźmi. Do 2018 r. w Obwodowych Komisjach Wyborczych prawo zasiadania miały komitety biorące udział w wyborach, które zarejestrowały listy w całej Polsce lub kandydata. A PiS dał takie prawo wszystkim komitetom. Zamiast mieć 30 tys. członków OKW (po 1 w każdej komisji) mieli 120-150 tys.
Przygotowali stół, oznaczyli karty i obsadzili krupierów. Także ochrona tego "kasyna" była od nich.
Ale najmocniejszy dowód nie leży w prawie. Leży w matematyce, która nie bierze łapówek.
Dr Krzysztof Kontek, specjalista od wykrywania oszustw statystycznych, wskazał 1492 komisje, w których wystąpiły rażące anomalie na niekorzyść Rafała Trzaskowskiego. Nienaturalne skoki poparcia dla Nawrockiego, matematycznie niemożliwe, „paczuszki” głosów.
Przeliczono zaledwie 13 z nich. Efekt? Szokujący. Trzaskowski odzyskał 2609 głosów. Ponad 600 więcej niż przewidywał model matematyczny. Ekstrapolacja na resztę tych komisji jest miażdżąca: Trzaskowski odzyskałby w tych komisjach ponad 600 tysięcy głosów i wygrał wybory.
A co zrobili złodzieje złapani za rękę? Wpadli w panikę!
Kaczyński i Nawrocki wrzeszczeli o „konsekwencjach”, a elity tzw. „demokratycznej koalicji” – Hołownia, Kosiniak-Kamysz – stanęli murem w obronie ciszy. Dlaczego? Bo jeśli matematyka nie kłamie, to cały obecny układ polityczny jest warty tyle, co ich obietnice. Przestraszyli się, że prawda zniszczy ich bezpieczny podział łupów. Hołownia zaś okazał się być agentem Kaczyńskiego i Nawrockiego.
Prokuratura Bodnara i Korneluka? Zamiast zabezpieczać dowody, zaczęła szukać „symetrii”, byle tylko zamieść sprawę pod dywan. Nawet ich wyrywkowa kontrola 250 komisji wykazała błędy w 34 procentach wypadków! Ogłosili to i zamknęli śledztwo. Ile musiałoby być oszustw, aby prokuratura uznała że coś jest nie tak, skoro proba wykazała fałszerstwo w co 3 komisji?
Dlaczego milczą? Bo wygodniej jest uznać „wolę narodu” niż przyznać, że państwo zostało złupione przez grupę partyjnych bandytów, którzy od lat nie wygrywają wyborów, tylko je „ogarniają”.
To nie był „defekt” systemu. To była zdrada obywateli.
Media milczą (większość tęskni do PiS, bo on płacił za dobry PR, wydawcom i czołowym pismakom, Swoje robią też kwity CBA), elity wzruszają ramionami, a my mamy patrzeć, jak przez to złodziejstwo nie są karani ci, którzy rozkradali Polskę przez 8 lat. A ich kumple wciąż są przy władzy, bo uzurpator Nawrocki ich chroni.
Matematyka nie kłamie. Kłamią ci, którzy boją się liczenia głosów. Prawda wyjdzie na jaw, bo w końcu policzymy głosy do ostatniego świstka i rozliczymy każdego prokuratora, który nazwał fałszerstwo wyborcze „błędem” i umorzył śledztwo.
Czas rozliczeń dopiero nadchodzi.
https://t.co/0CSeVWyOad
Czy ktoś lepiej słyszalny od szarego obywatela mógłby spytać panów Nawrockiego i Glapińskiego co zrobili z 180 mld złotych, którymi obiecywali sfinansować swój program SAFE 0?
To nie igła w stogu siana, więc nie mogły się rozpłynąć.
Przecież nie mogli kłamać w takiej sprawie?
Ten pierdolnięty zawetował ustawę o betonie.
Czujecie to.
Przeszkadza mu beton.
Każde weto wiąże się ze stratami dla Polski.
A to weto blokuje zmiany, które miały przynieść budżetowi państwa ok. 1,2 mld zł rocznie z uszczelnienia systemu podatkowego.
Największy szkodnik opłacany przez pieniądze ruskiej mafii z kryptobiznesu.