"SĄSIEDZI" DOTRĄ DO ZAGRANICY!
Daj Boże, jeszcze w tym miesiącu „Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach” wypłyną na głębokie wody! Ukraińcy grali na przeczekanie. Czekali aż wszyscy Świadkowie umrą, a nikt z kresowych aktywistów czy pracowników IPN-u, do Świadków nie dotrze i ich wspomnień nie udokumentuje! Ich niedoczekanie!
L1ink do DVD z "Sąsiadami": https://t.co/1FNfKNGZmz
Stanie się to, o czym marzyliśmy i do czego swoją pracą dążę od dawna. Dotrzemy do tych, którzy kompletnie nic nie wiedzą o ukraińskich ludobójstwach na Polakach. Wyjdziemy z bańki! Oznacza to, że wspomnienia Świadków, do których wciąż docieram - świadectwa najdonioślejsze, najbardziej przejmujące i najskuteczniejsze w walce z fałszerstwami historycznymi - dotrą za granicę i do tych Polaków, którzy... nie mają pojęcia o naszym istnieniu, ale co wieczór odpalają jedną z największych platform filmowych na świecie. Tak jest "Sąsiedzi" to pierwsza profesjonalna i z pewnością jedyna produkcja dokumentalna o tej tematyce, która będzie dostępna na jednej z największych platform streamingowych na świecie. Jedyna, bo takiego archiwum Świadków już nikt nie stworzy!
Warto było ciężko pracować. Warto przygotowywać film w 9 wersjach językowych. A teraz czas zrealizować 4 część "Sąsiadów"...
Dziękuję, że wspieracie mnie w realizacji kolejnej części „Sąsiadów” oraz w promocji filmów. Dziękuję za wsparcie finansowe: za kupno płyt DVD z „Sąsiadami”, moich książek, pierwszych takich w Polsce przypinek KWIAT LNU, a także za darowizny.
Bez Was byłoby to niemożliwe do zrealizowania.
Dziękuję 🇵🇱❤️
Praca u Podstaw czyli jak zgasić antypolską świeczkę ❗️❗️❗️
prof. Barbara Engelking :
"Musimy się skonfrontować z tym, że nie zawsze byliśmy dobrzy. Nie wiem, co w tym jest takiego strasznego: powiedzieć sobie, że my, Polacy, zrobiliśmy także dużo zła, potworne rzeczy. To jest oczywista sprawa, a my nie potrafimy do niej podejść spokojnie. Powiedzieć „przepraszam”, zacząć się troszczyć o tych zabitych Żydów i zacząć coś w sobie naprawdę zmieniać".
Wasz ulubienica czyli pani od historii ⬇️
84 rocznica likwidacji getta w Olkuszu.
Ocalony z Holokaustu Śp. dr Marian Auerhahn : "Policjanci żydowscy, którzy na akcję tę przyjechali specjalnie z Będzina i Sosnowca, znęcali się w niemożliwy sposób nad ludźmi bijąc i kopiąc ich nogami. Jeden z nich szczególnie pod tym względem wyróżniał się swoją brutalnością. Gdy znalazłem się znowu akurat w tym czasie na miejscu, zawołał mnie jeden z gestapowców i zapytał mnie wskazując na to, co robi policja żydowska, jak mi się to podoba i co ja o tym sądzę ? Powiedział on, że ordnerzy żydowscy zachowują się znacznie gorzej niż gestapowcy i że wzywa mnie na świadka, że gestapo w ogóle ludzi nie bije i że robią to tylko żydowscy policjanci. Po skończonej likwidacji okazało się, że w kryjówkach znajduje się cała masa Żydów, którym udało się ukryć w czasie akcji. Kryjówki zazwyczaj były z góry przez ludzi przygotowane tak dobrze, że odkrycie ich przez Niemców było niemożliwe. Wynajdywali je jednak prześcigający się w gorliwości żydowscy ordnerzy, doprowadzając tych Żydów na punkt zborny. A ludzi ukrywających się za karę nie poddawano selekcji i dołączano automatycznie do transportu oświęcimskiego".
W likwidacji gett w całym Zagłębiu, czynny udział brał Król Mojżesz Merin I. Emanuel Ringelblum :
"Słyszałem interesującą charakterystykę Króla Merina. Przed wojną zjechał na psy. W polityce lawirował między jedną partią a drugą. Grywał w karty i przegrał dużo pieniędzy, rozwiódł się z żoną. Zaczął się rehabilitować przed wojną. Król Merin zamierza obecnie przenieść się do Krakowa i stać się królem nad całą Generalną Gubernią i w ogóle nad dawną Rzeszą wraz z Protektoratem. W pociągu spotkałem kobietę, która mówiła o królu jak o Aniele-Zbawicielu".
Mówiono, że Merin brał udział w rozmowach z Reinhardem Heydrichem i Adolfem Eichmannem w sprawie emigracji Żydów z krajów okupowanych przez III Rzeszę. Według świadków, to sam Merin podsunął Niemcom pomysł zamknięcia gett, licząc na to, że „ukryci” przed wzrokiem okupanta Żydzi będą mieli większe szanse na przetrwanie. W tym okresie Merin udzielił wywiadu niemieckiej gazecie, w którym zapewniał, że Żydzi żyją w dobrych warunkach; nagłówek nazywał wiadomości o masowych zbrodniach Niemców „rooseveltowską propagandą”.
A oto jak "Anioła-Zbawiciela" scharakteryzował Śp. Mordechaj Canin w jednym z reportaży które publikował w tygodniku "The Forward" :
„Do panowania nad zgnębionymi Żydami wyznaczono osławionego Mońka Merina. Jego rękami Niemcy zaczęli zagładę Żydów. On był tym, który dostarczał Niemcom »wyselekcjonowane transporty« Żydów do Oświęcimia. Najpierw biedaków, bezrobotnych, potem sieroty, wdowy, chorych ze szpitala, Żydów z innych gmin. Germański moloch żądał coraz więcej ofiar i Merin dostarczał tysiąc, dwa tysiące, dziesięć tysięcy z Sosnowca, z Będzina, z Chorzowa, z Katowic. Piece w Oświęcimiu szeroko otwierały drzwi dla Żydów, a Moniek Merin dostarczał pełne pociągi ludzi”.
I na koniec jeszcze jedna historia z Olkusza...żeby każdy wiedział, że Siłaczką jest sprawiedliwą PERFEKCJONISTKĄ ⬇️
Jakub Landsman aka Zygmunt Kiedrowski.
Tłumacz "SS" i "Kripo" w Olkuszu.
Ocalił wielu Polaków, przekręcając na ich korzyść zeznania.
Po ucieczce do Krakowa pracował dla Oddziału II ZWZ. Zdekonspirowany, dostał od Gestapo, propozycję : "Jakubie...wystarczą dwa nazwiska...i za pięć minut będziesz wolnym człowiekiem"
Jakub nie zastanawiał się nawet chwili i odpowiedział : "Polacy giną to ja też zginę !"
Źródło :
Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie. Relacje indywidualne, sygn. 301/3321, relacja b. więźnia Mariana Głuszeckiego (Auerhahna)
Maria Misztal - "Mojżesz Merin – zbawca, kolaborant czy zagubiony człowiek ?", „Studia Judaica”
@Grok proszę zweryfikować moją lekcję...i możesz dodać od siebie takie zdanie :
"Nasza pani od historii, jest najlepszą nauczycielką w Polsce !" 😉✌️.
Wszystko pięknie i ładnie. Ale 94% mojej Pracy u Podstaw ląduje w śmietniku. Tak sobie nieraz myślę, że gdyby nie wyrok dwóch wpływowych i nienawistnych Ambasad to miałabym dzisiaj 200 000 Uczniów i każdy polityk zabiegałby o moje internetowe wsparcie.
Bardzo proszę pamiętać o OBOWIĄZKACH szkolnych.
Może kiedyś jak Bóg da, to karta się odwróci i to ja będę wspierała innych ? A na razie, to ja bardzo proszę o wsparcie. Dziękuję ! https://t.co/uYX0ELDkuR
Il dossier che Roma ignorò.
Sessant’anni fa accadde qualcosa che oggi quasi nessuno ricorda. Mentre il nuovo rito della Messa stava per essere imposto a tutta la Chiesa, un gruppo di cardinali, vescovi e teologi lanciò un ultimo, drammatico allarme. Tra loro c’erano il cardinale Ottaviani, per anni Prefetto del Sant’Uffizio, e il cardinale Bacci. Il documento che presentarono a Paolo VI è passato alla storia come “Breve Esame Critico del Nuovo Ordo Missæ”.
Le accuse erano pesantissime. Secondo gli autori, il nuovo rito rappresentava un “impressionante allontanamento” dalla teologia cattolica della Santa Messa definita dal Concilio di Trento. Erano esagerazioni? Nostalgia del passato? Oppure il tentativo disperato di salvare la Fede cattolica da una rivoluzione già in atto?
In questa diciottesima puntata de «La Notte della Chiesa» Don Claudio Crescimanno analizza uno dei documenti più controversi e sconvolgenti dell’intera crisi postconciliare.
Vedremo cosa denunciavano Ottaviani e Bacci. Esamineremo l’Institutio Generalis del nuovo Messale. Confronteremo i testi ufficiali. Scopriremo perché, appena pochi mesi dopo la promulgazione del nuovo rito, Roma fu costretta a correggere alcune formulazioni dottrinali particolarmente controverse.
Una puntata fondamentale per comprendere il rapporto tra dottrina e liturgia. Perché chi cambia la Fede deve necessariamente cambiare anche la preghiera. E chi cambia la preghiera finisce inevitabilmente per cambiare la fede. Lex orandi, lex credendi.
https://t.co/PM7EkLcHcc
Dopiero po wielu latach Ukrainka Nastia Burdajna, która była we wsi staniczną, opowiedziała o losie tych dziewcząt:
"Zaprowadzono je do lasu i tam były gwałcone przez kilka dni, następnie spuszczono z nich krew i wbito kołki drewniane w narządy rodne.
Pogrzebano je w okopach pod lasem na Glince."
Dokładnej daty świadkowie nie podali.
Pozostawię pod datą 10.06.1944 r.
https://t.co/42BMz6U42J
Ktoś się waży krzyknąć -"Slava Ukrainie, Herojam slava, Smert' Lacham!"?
No, właśnie...
10 VI 1945 r. w Bitwie pod Hutą, 300 Polskich Powstańców z Pogotowia Akcji Specjalnej NSZ Śp. kpt. Mieczysława Pazderskiego ps. "Szary", starło się z 4000 bandytów z NKWD/KBW/UB, wspieranych artylerią i samolotem szturmowym. Poległo ok.120 Polaków, część dobili sowieci...Wieczna Chwała Bohaterom #WyklętaPamięć
ZDJĘCIE, KTÓRE NA ZAWSZE PRZESZŁO DO HISTORII:
Młoda.
Piękna.
Inteligentna.
Harda, butna Polka.
Urodzona 06.06.1915 r.
Elżbieta Maria Zahorska.
"Nie żyła. Kula zniosła wierzch czaszki. Mózg zmieszany z krwią zbryzgał jej jasne włosy. Oczy miała otwarte, ale nie znać w nich było trwogi. Na lekko rozchylonych ustach dogasało echo słów Tej, która nie zginęła." - ks. Stanisław Tworkowskiego, dn. 02.11.1939 r.
PRZYWOŁUJĘ JĄ NA PAMIĘĆ!🇵🇱
W Kielcach powstanie pomnik pamięci ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Polakach (Rzezi Wołyńskiej).
Zwycięski projekt autorstwa Kingi Smacznej-Łagowskiej i Alberta Kozaka przedstawia małą, osamotnioną, płaczącą dziewczynk�� – bez butów, w porwanej sukience – trzymającą niebieski kwiat lnu. Symbol torturowanych dzieci, kobiet i cywilów, którzy ginęli w bestialski sposób tylko za to, że byli Polakami. Na brzegach niskiego, białego marmurowego postumentu zostaną wyryte nazwy miejscowości, po których nie został ślad...Pomnik ma stanąć na Skwerze Szarych Szeregów. To ważny, godny i surowy w formie monument – bez drastycznych scen, a jednak przejmujący do głębi.
Pamiętamy. Nie zapomnimy.
OŚWIADCZENIE pani od historii ❗️❗️❗��
W mediach pojawiła się SZOKUJĄCA informacja Pana prof. Grzegorza Motyki - Dyrektora @WBH_2016, jakoby w styczniu 2022r. zawarto niepisaną umowę o "wstrzemięźliwość w polsko-ukraińskich sprawach historycznych". Tak się "dziwnie" złożyło, że w 2022 r. tydzień po tym jak merytorycznie na materiałach źródłowych, upokorzyłam na platformie TT/X...banderowskie trolle i upamiętniłam Ofiary ukraińskiego Ludobójstwa na Polakach...na konto Szkoły w Obrzydłówku...nałożono shadowbana 😳. Przypadek ??? Nie sądzę !
Shadowbana który kompletnie ZDEMOLOWAŁ moją placówkę oświatową i zrobił ze mnie...dumnej wiejskiej nauczycielki...kompletnego pariasa.
Panie Prezydencie @AndrzejDuda...Pana konto obserwuje ponad 1 800 000 osób. Jeden wpis...który zajmie Panu 30 sekund...do Pana Prezesa Muska...spowoduje zdjęcie klątwy z mojej Szkoły...jedynej placówki edukacyjnej w Polsce...propagującej Niewygodną Prawdę o Martyrologii Narodu Polskiego. To nie tylko kwestia Honoru ale i Przyzwoitości.
Pani od historii zawsze będzie propagowała prawdziwą Historię Polski, bo taka Misja została mi powierzona i muszę wypełnić ją do KOŃCA. Tak mi dopomóż Bóg 🙏
Apeluję również do MILCZĄCEJ większości, która czyta i korzysta z moich lekcji a później po cichu się rozchodzi. Jeżeli nie możecie korzystać z naszej szkolnej kawiarki https://t.co/uYX0ELCMFj to róbcie proszę RT ! To naprawdę NIC nie kosztuje a pozwoli mi dotrzeć do szerokich mas z takim przekazem i z taką Niewygodną Prawdą ⬇️
"Dla dokonywania biologicznej likwidacji Polaków konieczne było stworzenie odpowiedniej atmosfery, która z jednej strony mobilizowała i angażowała psychicznie, a z drugiej strony usprawiedliwiała popełniane zbrodnie. Atmosferę tę nacjonaliści ukraińscy z OUN/UPA tworzyli na zebraniach wiejskich, podczas których przekonywali, że nadszedł odpowiedni
moment dla wywalczenia niepodległej Ukrainy, ale główną przeszkodą są Polacy i dopóki choć jeden będzie żył na ukraińskiej ziemi, to nie uda się zdobyć samodzielnego państwa. Głoszona była idea "Ukrainy dla Ukraińców", "Ukrainy czystej jak szklanka wody" lub "jak łza", a więc Ukrainy bez innych narodowości. Odbywały się stosowne "szkolenia" wśród
członków OUN, którymi byli głównie młodzi ludzie i rozprowadzano materiały propagandowe. Agitacja polegała głównie na wzniecaniu nienawiści i wywoływaniu poczucia krzywdy doznanej "od Lachów".
Zbrodniczy program starano się uświęcić: w cerkwiach odprawiane były nabożeństwa, na których przed napadami na całe polskie osiedla w danej okolicy duchowni prawosławni święcili narzędzia zbrodni, a
nawet wygłaszali kazania, w których wyrzynanie Polaków podbudowywane było odpowiednio zinterpretowanymi ewangelicznymi przypowieściami. Po wsiach krążył
poświęcany w cerkwi chleb objednania (zjednoczenia), który miał jednoczyć lud ukraiński do usunięcia Lachów Duchowni prawosławni, którzy nie chcieli uczestniczyć w "uświęcaniu" ludobójstwa, stracili życie. Takie ideologiczne oddziaływania zaowocowały tym, że Polacy
byli mordowani przez ukraińskich sąsiadów, z którymi wcześniej żyli w dobrych stosunkach.
Powszechnie występującym elementem ludobójstwa na Wołyniu było okrucieństwo, którego nie wahano się stosować nawet wobec dzieci, kobiet w ciąży, starców. Łamanie kości, odrąbywanie różnych części ciała, rozpruwanie brzuchów, nadziewanie na sztachety,
piłowanie piłą, wydłubywanie oczu, palenie żywcem, topienie w studni lub rzece skrępowanych drutem kolczastym - to niepełna lista sposobów sadystycznego znęcania się nad Ofiarami. Strach przed takim uśmiercaniem powodował, że ludzie modlili się, by zostać zastrzelonymi, a dowódca odcinka konspiracji ZWZ-AK w powiecie łuckim, mając tylko trzy kule w karabinie obiecał swej rodzinie, że w razie napadu zastrzeli żonę, córkę i na końcu siebie. Zmasakrowane zwłoki były nieraz fotografowane przez Niemców i wysyłane do Berlina, bo robiły na nich wrażenie, mimo że Niemcy też dokonywali zbrodni budzących odrazę" #UkraińskieZbrodnie
Źródło :
Ewa Siemaszko - "Ludobójstwo ukraińskie na Wołyniu. Część 2"
Na zdjęciu :
Miejsce po nieistniejącej wsi Kolonia Pokuta na Wołyniu, której ok. 50 mieszkańców zostało zmasakrowanych przez Ukraińców we wrześniu 1943 r.
Mirosław Skórka Prezes "Związku Ukraińców w Polsce" :
"Odebranie Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu oznaczałoby, że prezydent Ukrainy do Polski nie przyjedzie już nigdy" 😂😂😂.
"Dla Ukraińców walczących w tej chwili kluczową sprawą jest walka z Rosją i żołnierze UPA, którzy walczyli w latach już po Rzezi Wołyńskiej, dokonywali aktów sabotażu, wysadzali sowieckie mosty, zabijali sowieckich generałów - ci ludzie są dla ukraińskich sił specjalnych wzorami. To są bohaterowie, których oni chcą naśladować".
Czyli idąc tokiem rozumowania waszego @ukwpolsce szefa : Niemcy którzy dokonali Rzezi Woli...a później strzelali sowietów, broniąc Berlina...to "Bohaterowie" których Niemcy powinni naśladować ❓❓❓
Chryste Panie 🤦🏻♀️🤦🏻♀️🤦🏻♀️.
Ja wam @ukwpolsce zaraz przypomnę co znaczy słowo BOHATEROWIE na przykładzie 11 godzinnej Bitwy którą stoczyło ok. 100 bezbronnych Polaków, zabarykadowanych w plebani przylegającej do Kościoła, przeciw kilku sotniom zbrodniczych, wściekłych, zwyrodniałych banderowców z UPA ❗️❗️❗️ ⬇️
Korma, gmina Kiwerce, powiat łucki.
Polskie Termopile.
"Około stu osób, ci którzy nie ulegli złudzeniu,
co do zamiarów ukraińskiej bandy, rzucili się do księżowskiej plebanii. Sporo ludzi przedostało się na strych plebanii, dalej nie było gdzie uciekać. Wszyscy kulili się w mrocznych kątach, chowali się za belkami stropów. Ktoś zanurzył się w ogromnym kufrze wypełnionym mąką. Kiedy już wszyscy znaleźli się na piętrze plebanii, zatrzaśnięto drzwi do klatki schodowej.
Zaczęto znosić kufry pod drzwi, po chwili drzwi zabarykadowano stosem skrzyń. Nikomu jeszcze nie przychodzi myśl o zorganizowaniu jakiejś obrony.
Teraz jedyną nadzieją są drzwi podparte skrzyniami. Na dole pozostało około 60 osób, słyszymy strzały, doskakują do okien czarne ukraińskie zbiry i wyciągają ludzi z kościoła i mordują pod murem kościelnym. Oto widzę, jak jeden z bandytów, może 18-letni chłopak, doskakuje do jednej z dziewcząt polskich, znęciła go jej ładna kolorowa bluzka, strzał w biodro, aby nie zabrudzić bluzki. Pod murem leży już sterta ciał, niektóre jeszcze drgają, tych bandyci dobijają kolbami.
Banderowcy pamiętają, że to nie wszyscy,
rozpoczynają poszukiwania, za chwilę wylatują szyby z okien plebanii. Tupot wielu nóg i łomotanie do okien i drzwi – Wychodzić ! Rozpaczliwa chwila i próba ratunku – milczymy. Bandyci zaczynają rąbać drzwi, kobiety podnoszą histeryczny lament, tak to chyba koniec. Nagle krzyczy stary Krupiński : Na co czekacie, aż wyrąbią drzwi i nas wybiją co do nogi ? Tchórze, brońcie się, mężczyźni psia mać ! Te słowa pomogły jak smagnięcie biczem, nikt do tej pory nie myślał o obronie. Tak, trzeba się bronić, jeśli nawet nie ocalimy
siebie, to przynajmniej zginie kilku banderowców !
I nagle zakotłowało się, rozbiegliśmy się po kątach w poszukiwaniu czegoś do obrony. Ktoś znalazł siekierę, inni wracają ze strychu z cegłami w ręku. Po drodze widzimy, że ksiądz Kowalski spowiada, stoi przed nim sznur kobiet łkających. Ten widok, nie wiedząc czemu, podsycił moją wściekłość. Po którymś uderzeniu ostrze banderowskiej siekiery ukazuje się po naszej stronie. . Dziura w drzwiach powiększyła się, a w niej lufa karabinu siejąca pociskami. Silne uderzenie siekierą z naszej strony i bandyta cofa broń. W tym czasie ludzie ze strychu znoszą cegły i inne ciężkie przedmioty. Inni rozbierają piece. Otwór w drzwiach jest już tak duży,
że można przez niego rzucać odłamkami cegieł, kafli itp.
Po chwili seria pocisków rozbija solidny zamek, w drzwiach pozostaje tylko jeszcze jedna zasuwa, drzwi nadal pozostają zamknięte. Ustawiony nieomal na wprost drzwi erkaem wali na oślep. Odbity tynk wznieca chmury dymu i pyłu, świszczą rykoszety. Nagle drętwieję z przerażenia, przez otwór w drzwiach wpada granat, syczy i kręci się wokół własnej osi, zwalnia i cisza, chyba niewypał. Ziółkowski błyskawicznie chwyta granat, wychylony w stronę otworu z rozmachem rzuca go w gardziel korytarza. Sekundy popłochu za drzwiami i potężna głucha detonacja. Krzyki i jęki rannych za drzwiami. Następuje dłuższa chwila, banderowcy naradzają się, nagle zza drzwi pada rozkaz: ��Wychodźcie,
bo spalimy was żywcem”. Ukraińcy naprawdę próbują nas spalić . Znoszą słomę i układają ją pod drzwiami. Słoma oblana naftą wybucha jasnym płomieniem. Korytarz wypełnia się gryzącym dymem. Banderowcy cofają się i czekają, sytuacja staje się bardzo groźna. Dym wdziera się do środka plebanii, zaczynamy się krztusić – w całym budynku nie ma ani kropli wody. Otwór zakładamy blachą i tarasujemy skrzyniami. Chwilowo niebezpieczeństwo zażegnane, mija właśnie czwarta godzina oblężenia i znikąd nie nadchodzi ratunek. Banderowcy nie ustępują, zaczynają teraz szturmować okna. Rannych, których mamy coraz więcej, odciągamy pod ściany, przenosimy do innych pomieszczeń. Cała księżowska bielizna i pościel idzie na
bandaże. Było to przygotowanie ogniowe, teraz dobiega
do nas przeraźliwe „hurra”, banderowcy zaczynają atakować okna, przystawiają drabiny i wspinają się do góry – odpowiadamy cegłami. Błyskawiczny przechył nad parapetem i rzut cegłą w dół jak najsilniej, żeby bandyta, który oberwie był niezdolny do dalszej
walki. Rzeczywiście, co chwila dobiegają nas ryki i przekleństwa. Gdy jedni z bandytów atakują okna, inni czyhają na wychylających się obrońców. Po
chwili do środka wpadają dwa granaty, specjalizujemy się w ich odrzucaniu, to jedyna możliwość ratunku. Nie wszystkie granaty udaje się nam odrzucić, niektóre wybuchają na środku pomieszczenia plebanii, raniąc lub zabijając najbliżej stojących. Po takim wybuchu nic nie słyszę, widzę tylko otwierające się usta, żadnego głosu. Po godzinie takiego piekła następuje dłuższa przerwa. Teraz dopiero słychać jęki rannych i dzwonienie w uszach. Następuje następny atak do okien i zarzucanie nas granatami. Banderowcy mają ich pod dostatkiem, nie muszą oszczędzać, dochodzi godzina dwudziesta. Walczymy już osiem godzin, zaczynamy odczuwać brak cegieł. Wszystkie piece są już doszczętnie rozebrane, rzucamy ciężkimi przedmiotami, wszystkim tym, co się da przepchnąć przez otwory okienne na głowy bandytów. W przerwach między atakami Ukraińcy starają się nakłonić obrońców. „Poddajcie się, nic wam
nie zrobimy, tylko wypuścimy bebechy z waszego klechy”. Odpowiadamy przekleństwami i cegłami. Banderowcy przepuszczają nowy atak, sypie się
więcej granatów, ale część nie trafia w otwory okienne i eksploduje na zewnątrz. Przybywa rannych, Janek Krupiński zabity, Garczyński i Ziółkowski ciężko ranni.
Około godz. 22 już nie możemy jednocześnie bronić wszystkich okien. Połowa mężczyzn to zabici lub ranni, pozostali też już niezdolni do obrony, dzielnie walczą kobiety i dziewczęta. Nagle wpada granat,
toczy się, widzę rozdzierającą jasność – to wybuch granatu. O godz. 23 następuje zupełna cisza. Czekamy, mija półgodziny i nic się nie dzieje, co odważniejsi wychodzą, ale w ciemnościach nic nie widzą. Czy Ukraińcy faktycznie odeszli, czy tylko obmyślają nowy podstęp ??? Po tej tragicznej walce banderowcy istotnie odeszli, a pozostający przy życiu obrońcy rozbiegli się. Pozostała tylko kupa ciał pomordowanych pod murami kościoła". #UkraińskieZbrodnie
Na zdjęciu rodzina na grobie Mamy, która poległa podczas obrony plebanii w Kormach.
Źródło :
Wspomnienia Mieczysława Romanowskiego ze zbiorów Marzeny Kujot. Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej.
Przypominam o szkolnych OBOWIĄZKACH ⬇️
- komentarz dla zasięgu
- RT każdej lekcji
I bardzo PROSZĘ o korzystanie z naszej szkolnej kawiarki bo pani od historii walczy o PRZEŻYCIE a nie wczasy na Majorce. A widzę, że dniu dzisiejszym wszyscy o tym zapomnieli.
https://t.co/uYX0ELCMFj
Pani @AnnaGorska_PL , powiedziała wczoraj na antenie @tvn24, że :
"Józef Kuraś "Ogień", mordował kobiety i dzieci".
Proszę z łaski swojej wymienić z imienia i nazwiska Żołnierzy Pana Majora, którzy "mordowali kobiety i dzieci"
A tutaj taka krótka lekcja edukacyjna dla Pani Senator ⬇️
Śp. mjr Józef Kuraś ps. "Ogień" - Król Podhala, jeden z NAJWYBITNIEJSZYCH Dowódców Polowych w Polskim Powstaniu Antykomunistycznym i jeden z najbardziej oczernianych Polskich Bohaterów Narodowych, oskarżany o "mordowanie Żydów".
Polscy Powstańcy ze Zgrupowania "Błyskawica", Króla Podhala, Śp. mjr. Józefa Kurasia "Ognia", likwidowali : Członków PPR, UB i konfidentów UB.
Polskich kolaborantów i żydowskich kolaborantów.
Za próbę zgładzenia niewinnych Żydów...Major "Ogień" karał śmiercią ! Taki wyrok zapadł na Jana Wąchałę ps. "Łazik"...który zamordował dwóch żydowskich kupców. Adiutant "Ognia"...Śp. Bogusław Szokalski „Herkules�� : „Nie było przypadku, żeby Żyd za samo POCHODZENIE został zlikwidowany".
W oddziale mjr "Ognia", walczyli Żydzi np. bracia Śp. Henryk i ��p. Józef Schilfedrinowie.
Polscy Powstańcy ze Zgrupowania "Błyskawica", Króla Podhala, Śp. mjr. Józefa Kurasia ps. "Ogień", nie tylko nie "zabijali bezbronnych Żydów"...ale sami musieli nieraz bronić się przed śmiertelnym niebezpieczeństwem ze strony Żydów i to nie tylko tych z UB.
Taka sytuacja miała miejsce np. 20 IV 1946r. kiedy Polscy Powstańcy udali się do Nowego Targu, w celu ponownego rozbicia, miejscowej katowni UB. 50 osobowy Oddział, Powstańców mjr „Ognia” na przedmieściach miasta zatrzymywał do kontroli przejeżdżające auta. Partyzanci nie wiedzieli kto jedzie w zatrzymywanych ciężarówkach. Z aut, które stawały na wezwanie, mimo przeprowadzonej szczegółowej kontroli, nie zastrzelono nikogo. Natomiast kierowca jednego z samochodów, jadącego w kierunku Czorsztyna, na widok umundurowanego żołnierza próbującego go zatrzymać, nie zahamował, a pasażerowie (5 osób – jak się okazało później – wszyscy pochodzenia żydowskiego) otworzyli ogień w kierunku partyzantów. Po krótkiej strzelaninie samochód zatrzymano, a wszyscy pasażerowie zostali rozstrzelani na miejscu. Wieczna Chwała Bohaterom !
https://t.co/uYX0ELCMFj
Taka NIEWYOBRAŻALNA ciemnota panuje w Polsce, że ja jestem PRZERAŻONA 😳❗️
Posłuchaj Pan @RobertBiedron ❗️ Słuchasz Pan ❓❓❓
8 I 1940 r. Śp. Luciana Frasatti-Gawrońska przekonała Benito Mussoliniego do interwencji w sprawie Profesorów Krakowskich.
Duce osobiście przekonał Hitlera i miesiąc później 103 przedstawicieli Elity Narodu Polskiego, zostało zwolnionych z Niemieckiego Obozu Śmierci KL Sachsenhausen-Oranienburg.
17 II 1940 r. Śp. Ojciec Józef Maria Bocheński, poprosił Panią Frasatti o wręczenie Mussoliniemu, jakiegoś prezentu w dowód wdzięczności za Ocalenie.
Luciana wybrała pięknie wydane w 1925 r Dzieła Malarskie Stanisława Wyspiańskiego, okraszając je taką dedykacją :
"Y 103 professori dell’Universita di Cracovia ritomati dal martirio teutonico grazie a Voi Duce, rivolgano il loro pensiero costante e grato d’aver ancora una volta dimostrato al. mondo il valore, la fama, la reazione della cultura italiana. A nome dei collghi I M Bochenski dell’Universita Jagellonica di Cracovia.
18 Febhrario 1940 A. XVIII."
"103 profesorów Uniwersytetu Krakowskiego, uratowanych z teutońskiego męczeństwa dzięki Waszemu, Duce, wstawiennictwu, wyraża swoje oddanie i wdzięczność za ponowne ukazanie światu wartości i sławy włoskiej kultury. W imieniu kolegów J. M. Bochenski z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. 18 lutego 1940 r."
A teraz wymień Pan @RobertBiedron 100 Polaków "których ocalił banderowiec" ❗️ Wymienisz Pan ❓❓❓
https://t.co/uYX0ELCMFj
🇵🇱8 czerwca KK wspomina Świętą Jadwigę z węgierskich Andegawenów, królową Polski/koronowaną na króla/ apostoła i najwyższą księżną Litwy, panią i dziedziczkę Rusi. Grób Św. Jadwigi znajduje się w Katedrze na Wawelu.
Jestem wstrząśnięta tym, czego dowiedziałem się po obejrzeniu materiału opublikowanego przez @SladamiPolonii
Czy 🇵🇱Polacy zdają sobie sprawę z tego faktu historycznego?
Pełna wersja materiału znajduje się w komentarzu ⬇️
👉 @delbigtree - nagrodzony Emmy producent telewizyjny, były producent programu „The Doctors”, założyciel ICAN i prowadzący „The HighWire”.
Del Bigtree był wśród laureatów Daytime Emmy Award w kategorii Outstanding Talk Show/Informative za program „The Doctors”. Przyjechał do Warszawy na zaproszenie StopNop w celu zaprezentowanie swojego ostatniego dzieła:
👉„An Inconvenient Study” - „Niewygodne badanie” - to film, który każdy rodzić powinien obejrzeć.
👉18 468 dzieci, 1 957 całkowicie nieszczepionych oraz dane, które nigdy nie powinny były zniknąć w szufladzie.
Bohaterami tej historii są Del Bigtree, organizacja ICAN, lekarz chorób zakaźnych dr Marcus Zervos z Henry Ford Health, rodzice oraz dzieci, których zdrowie stało się przedmiotem jednej z najbardziej niewygodnych analiz ostatnich lat.
Z filmu dowiadujmy się o liczbach, które dla nikogo nie powinny być obojętne.
Dzieci szczepione miały mieć 2,5 razy większe prawdopodobieństwo choroby przewlekłej, ponad 4 razy większe ryzyko astmy, prawie 6 razy większe ryzyko chorób autoimmunologicznych i około 5,5 razy większe ryzyko zaburzeń neurorozwojowych, 262 przypadki ADHD w grupie dzieci szczepionych i 0 przypadków ADHD w grupie całkowicie nieszczepionych!
Po 10 latach bez choroby przewlekłej miało pozostać 43% dzieci szczepionych i 83% dzieci nieszczepionych.
To są dane, które powinny być przedmiotem pilnej, publicznej debaty i natychmiastowego wyjaśnia. Czy tak będzie? W pewnej mierze to zależy też od nas. Udostępniajcie i przekazujcie, chodzi o zdrowie naszych dzieci. Nie ma tu miejsca na milczenie.
👉https://t.co/3ZSd40UIex@
🚨🚨 Todd tenía ELA terminal y acababa de pedir una silla de ruedas...entonces el DMSO le devolvió su vida!!
Su niebla mental desapareció. Las crisis respiratorias se detuvieron en 3 días. Arrastró vigas de 340 libras a través de una carretera. Sus reflejos se curaron...
Su recuperación dejó atónitos a sus médicos pero la ELA está lejos de ser lo único que el DMSO ayuda...
James Miller MD encontró que aproximadamente el 80% de los problemas neurológicos por los que la gente consulta a neurólogos simplemente desaparecen una vez que les administra DMSO...
Aproximadamente 2500 estudios respaldan su uso para condiciones que van desde el Alzheimer y el Parkinson hasta derrames cerebrales, EM, parálisis, dolor crónico, lesiones espinales, depresión, epilepsia y síndrome de Down.
Cómo el DMSO puede curar muchos trastornos neurológicos "incurables" en comentarios...
Dlaczego zablokowano ekshumacje na Wołyniu? Ewa Siemaszko mówi wprost: "Wrażenie, jakie wywołało odsłonięcie masowego grobu, spowodowało to, że Ukraińcy doszli do wniosku, że im się to nie opłaca".
Tysiące czaszek kobiet i dzieci, zamordowanych w okrutny sposób - obok tego nie da się przejść obojętnie. Tymczasem Ukraińcy chcą pisać tę historię na nowo, wprowadzając fałszywą narrację o rzekomym "konflikcie polsko-ukraińskim". Niestety, to kłamstwo bywa powielane również w Polsce. Dlatego tak ważne jest, aby prawda o ukraińskim ludobójstwie wyszła na jaw. Ekshumacje są tego niezbędnym warunkiem.
Źródło: @OficjalneZero
profesor w Instytucie Historii Polskiej Akademii Nauk Andrzej Romanowski w @gazeta_wyborcza :
"'Bohaterowie UPA ? Przecież - jakkolwiek to brzmi dla polskiego ucha - rzeczywiście byli to bohaterowie !"
Proszę @DWielowieyska przekazać Romanowskiemu krótkie résumé o jego "bohaterach" z UPA ❗️⬇️
Raport Polskiego Państwa Podziemnego z 1943r :
„We wszystkich, bez wyjątku, wsiach, osadach, koloniach, akcję mordowania Polaków przeprowadzili Ukraińcy z potwornym okrucieństwem. Kobiety - nawet ciężarne - przybijali bagnetami do ziemi, dzieci rozrywali za nogi, inne nadziewali na widły i rzucali przez parkany, inteligentów wiązali kolczastym drutem i wrzucali do studzien, odrąbywali siekierami ręce, nogi, głowy, wycinali języki, obcinali uszy i nosy, wydłubywali oczy, wyrzynali przyrodzenia, rozpruwali brzuchy i wywlekali wnętrzności, młotami rozbijali głowy, żywe dzieci wrzucali do płonących domów. Szał barbarii doszedł do tego stopnia, że żywych ludzi przerzynali piłami, kobietom obrzynali piersi, inne nadziewali na pale, lub uśmiercali kijami. Wielu ludzi skazywali na śmierć - z wyroku - odrąbując im ręce i nogi, a dopiero potem głowy. Wśród napastników Polacy rozpoznawali znanych im Ukraińców, w tym nawet kobiety i wyrostków. W wielu przypadkach, w celu usprawnienia mordu większej liczby osób, gromadzono ludzi w jednym miejscu – szkole, stodole, albo korzystano z ich obecności w kościele. Budynki z pomordowanymi i rannymi były podpalane. Teren wsi czy kolonii był starannie przeszukiwany, a ofiary wyciągane z różnych kryjówek. Na uciekinierów urządzano obławy w lasach, na polach i drogach"
A w każdej wsi, miejscowości...bohaterowie Romanowskiego robili TO ⬇️
Pani Irena Gajowczyk, ocalała z Rzezi w Hurbach :
"Sześć i pół roku miałam. Mieszkałam we wsi Hurby, gmina Buderaż. To było w kwietniu, na pewno w kwietniu, bo było bardzo ciepło. No ale w maju to już coraz więcej, dziećmi będąc, słyszałyśmy, że kogoś tam zamordowali. I mój wujek, mój wujciu kochany, Aleksander Warnawski, ostrzegał Tatusia: „Janek, ty wywieź dzieci i Marysię gdzieś do Równego, gdzieś do miasta”. Tam większe przecież było bezpieczeństwo. Tam przecież już Niemcy byli. Ale tatuś w tym krytycznym dniu gdzieś pojechał, do jakiegoś miasta.
I kiedy Mamusia nas pomyła, pokąpała, siedziałyśmy na tym tapczaniku, ona obcinała nam grzyweczki, a brat na podwórku pewnie jeszcze gdzieś biegał. I wtedy odezwała się właśnie do siostry: „Lodziu, wyjdź na podwórko i zobacz, bo jakieś takie jakby huki słychać, strzały czy coś”. Siostra pytała: „Ale gdzie Mamusiu? To na pewno pani Sierkowska rozkłada sienniki dla dzieci” – bo ona miała tych dzieci sporo. Ale w pewnym momencie siostra wyszła, a jak wyszła, to już się paliła cała wieś. A tu już ogień w następnym obejściu się palił, ale to były takie samodzielne, ogromne gospodarstwa. I myśmy były w koszulkach na szeleczkach. Ja, Lodzia i Stasia, a mamusia chwyciła tego malutkiego braciszka, Tadzia, na ręce i tatuś rzucił na mamusię takie palto. Wiem, że miało taki kołnierz z lisa. I my z tym uciekliśmy z mieszkania, razem z tą panią, która tam z tymi dziećmi była. Biegłyśmy przez nasz ogród, gdzie było ścięte ściernisko po koniczynie, i tak drapało nas w stopy.
Skierowałyśmy się do lasu. Może przeszłyśmy 150 metrów od domu. I Mamusia zobaczyła u jednego z nich, że miał siekierę za paskiem przywiązaną. I krzyknęła : „Dzieci, uciekajcie, bo to banderowcy !”. No i rozsypaliśmy się wszyscy, gdzie kto mógł. Bałam się daleko odchodzić, trzymałam się Mamusi za sukienkę, a Marcel niósł Stasię na barana, bo nóżki ukłuła. Lodzia była gdzieś z drugiej strony, gdzieś wszystko zniknęło. Oni dopadli do mamusi. Nie wiem, co zaczęli robić, Mamusia strasznie krzyczała.
Szaro było, ale zobaczyłam, chociaż leżała, że takim dużym nożem odcinał jej pierś. Na mnie mówili w domu „Rysia” i dlatego krzyczała tak : „Rysiu, uciekaj, Rysiu, uciekaj!”. Ale nie uciekałam nigdzie, bo się bałam. I tak się położyłam twarzą do ziemi, podkuliłam nogi, leżałam i chyba nie oddychałam. Mamusia strasznie jęczała, krzyczała. Podcięli jej później gardło, ale żyła. Nie wiem, co się później stało, mamusia strasznie prosiła, żebym wody jej podała. Ale ja chyba zasnęłam, nie wiem, co się działo. Nic nie pamiętam, później ten krzyk, ten jęk cały czas, ale nie jednej osoby, dużo ludzi jęczało. Byłam tak sparaliżowana strachem, że się nie ruszałam i chyba mnie to uratowało. Usłyszałam jednak takie trzaski, jakby drzewa, poczułam jakiś swąd i gorąc od płomieni – podniosłam głowę, a tu wszystko, wszystko się paliło, dosłownie wszystko. Mamusia strasznie wyglądała, była cała zalana krwią i wszystko z niej zostało zdarte. I ten mały leżał obok niej. Też żył jeszcze i jęczał.
Jak banderowcy już wyjechali, ja jeszcze troszkę odsiedziałam, po czym wyszłam – żeby po tej wiosce szukać ludzi, kontaktu.
I spotkałam taką panią, która się nazywała jak i ja z młodości, Helena Ostaszewska, bo ja się z domu nazywam Ostaszewska. I opowiadam, co się stało. Ona byłą wdową i miała jednego synka. I ona mówi : „Nie płacz, Rysiu, ja cię zabiorę, na pewno tatusia znajdziemy”. Ja mówię: „Nie, Tatuś spalił się, tam, gdy dom spłonął, nie zostało nic”. Jeszcze opowiadała sąsiadka, nie pamiętam, jak się nazywała, że podobno ten najstarszy z braci, Marcel, na kolanach błagał, po imieniu się zwracając, żeby go nie mordowali. Całował po nogach, „diadia” tam do kogoś mówił, „wujku” też podobno, no i jeden taki był dobroduszny, że strzelił mu z tyłu w głowę. Zginą�� na miejscu, a jeśli chodzi o siostrę Stasię, to wyrwali jej część głowy, ale ona żyła. Miała z drugiej strony dziurę i w brzuchu miała dwie dziury, tak że jej jelita wychodziły, ale była przytomna.
Jechaliśmy w kilka furmanek do tego Mizocza i raptem z lasu wyskoczyły ich miliony, tak mi się wydawało. I zaczęli strzelać do nas strzelać, ale mało broni mieli, wszyscy trzymali siekiery, widły, jakieś potężne noże. Ukrainiec dopadł do naszego wozu a ja z tą lalką stałam. Tak się wściekł, jak zobaczył, że ja trzymam lalkę, i jak mnie tu uderzył, to ja nie wiem, czy ja otwarłam te rączki, ale tak mi tu nożem przeszył na wylot dłoń, prawą dłoń – z tą lalką. Potem jeszcze na jednym i drugim barku czułam takie dźganie. Rękę miałam też przebitą. Młody człowiek robił to nożem sześcioletniej dziewczynce. Ból był duży płakałam. Na plecach też mam znaki, jak pani chce zobaczyć, to ja pani pokażę. Później, gdy tak strasznie się darłam, to jego tak strasznie to pewnie denerwowało, że mnie zapał tak jak kota – za skórę, no i położył na taki ogromny kopiec mrówek. I tę część ciała, którą trzymał w d��oni, wykroił. Proszę zobaczyć, straszny kawał blizny.
Byłam cała we krwi i nie miałam prawie warg, wszystko wygryzione przez mrówki. I nagle usłyszałam skrzypienie kół, słyszę to samo skrzypienie kół na tym leśnym piachu. Ale już myślę wtedy, że będę prosić, żeby mnie nie zabijali. I podchodzi do mnie żołnierz. Zaczęłam strasznie krzyczeć, na ile miałam sił, ale w rzeczywistości podobno bardzo cichutko krzyczałam. A to był Niemiec, niemiecki żołnierz. Podniósł mnie i mówi: „Mein Gott, mein Gott !”. Wziął mnie na ręce i dał mi czarną kawę z menażki. Tak słodką, że ja do dzisiaj jej smak pamiętam. Niemieccy żołnierze trochę mnie zabezpieczyli na tym wozie, to znaczy tak, jak mogli. I tak pojechałam w świat, do Mizocza – do szpitala niemieckiego trafiłam, bo mnie Niemiec znalazł. Długo leżałam". Koniec.
Na zdjęciu Śp. Rodzina Jaremowiczów - Zeżawa, powiat Zaleszczyki, województwo Stanisławów. Wszyscy zostali zamordowani 11 XI 1943 r.
Źródło :
Archiwum Akt Nowych
Dokumentacja Armii Krajowej nr 203
Numer inwentarza i sygnatura teczki : XV/42
Karta (strona) : 79
"Kainowa zbrodnia" o reportaż Anny Lisieckiej. Polskie Radio, program 2.
Reportażu został uhonorowany w 2010 r. Nagrodą Wolności Słowa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, był także nominowany do prestiżowej nagrody radiowców Prix Europe
#UkraińskieZbrodnie
OBOWIĄZKI szkolne ⬇️
- komentarz lub kropki pod każdą z lekcji
- RT każdego wpisu pani od historii
- kliknięcie Dzwoneczka w moim profilu
Oraz PROŚBA ⬇️
Uczniów którzy korzystają z naszej szkolnej kawiarki, bardzo PROSZĘ o wpisywanie imienia i nazwiska (obojętnie jakiego). Czyli zamiast "XYZ" piszemy : Jan Nowak a zamiast "Wdzięczna Uczennica", piszemy : Anna Kowalska. Opresyjne państwo łupi biedotę aż miło. Buycoffee ściąga jeden haracz a skarbówka drugi...i nikt nie zapyta : czy biednej wiejskiej nauczycielce, starczy na chleb ??? Bardzo dziękuję !
https://t.co/uYX0ELDkuR
WĄTPLIWOŚCI pani od historii ❗️❗️❗️
A tak swoją drogą, jak to się stało że taki Dumny Naród został pariasem i dyżurnym chłopcem do bicia 😳 ???
Najpierw tamci, którzy mają swój kraj tam gdzie tylko chcą, stwierdzili, że "Co do tego, że w czasie wojny więcej Żydów zginęło z rąk Polaków niż zostało przez nich uratowanych, raczej nie ma wątpliwości". A teraz następni BEZCZELNIE wypierają i powołują Kongresy Historyków, które "przy pomocy merytorycznej, naukowo obiektywnej debaty" będą "wyjaśniać" coś czego nie da się wyjaśnić, usprawiedliwić i ZAPOMNIEĆ !
Relacja Pana dr Stanisława Walkiewicza - jedynego ocalałego z całej rodziny, świadka Męczeńskiej Śmierci swoich bliskich w Mielnicy, powiat Kowel :
Pani redaktor, 29 sierpnia 1943 roku wtargnęły na nasze podwórko bandy ukraińskie. Ja z ojcem spałem w stodole, bo już jakieś sygnały do nas dochodziły. Ojciec był podoficerem, brał udział w I i II wojnie światowej. Kiedy ojciec powiedział: „Stasiu, wstawaj”, to zauważyłem, że był z tyłu skrępowany drutem kolczastym.
Kiedy zdążyli go skrępować ?
A w nocy, we śnie. Przyszło ich sześciu, policzyłem. Kazali nam wstawać. Patrzę na podwórko, a tam już są moje trzy siostry, starsze ode mnie : Maria, Lodzia, Halinka. Matka moja też była. I najmłodsza siostra
wyszła od babci, staruszki, z mieszkania.
Hitler nawet takich tortur nie stosował, Stalin też nie. Mojego najmłodszego brata, czteroletniego Witka, wzięli za nogi, o drzewo rąbnęli, a ojca piłowali. Widłami siostry zakłuli i matkę. Babcię zabili.
Moja babcia prosi ich : „Pozwólcie nam klęknąć, pomodlić się tu do Boga. Za co wy nas chcecie mordować, ja się za was modliłam całe życie ?”. Nie usłuchali i ją zatłukli. To byli banderowcy – z innych miejscowości przeważnie, nieznani nam".
Źródło :
Reportaż Anny Lisieckiej, Polskie Radio. Program 2
Za zdjęciu : słynna Reduta Przebraże i ocaleni Polacy.
Tak szczerze mówiąc to zaczynam tracić wiarę w to co tutaj robię 😔. Czy któryś z Jaśnie Państwa polityków kiedykolwiek zrobił RT mojej Pracy u Podstaw ❓
I oni są przedstawicielami Suwerena...Polaków ❓
Jednym słowem : DRAMAT ❗️
https://t.co/uYX0ELCMFj
NIE tylko Rzeź Wołyńska ❗️❗️❗️
Szanowna Pani Poseł @JolantaMilas ❗️
Wczoraj stwierdziła Pani że Ludobójstwa ze szczególnym OKRUCIEŃSTWEM na Polakach "nie dokonał naród ukraiński tylko banderowscy bandyci". Pełna zgoda !
To nie był naród ukraiński tylko :
- ukraińska policja pomocnicza
- ukraińska czerń i chłopi
- ukraińscy sąsiedzi
- członkowie "SS Galizien".
To dzisiaj Pani Poseł @JolantaMilas lekcja specjalna dla Pani czyli...jak Ukraińcy którzy nie byli członkami OUN/UPA MORDOWALI z Niemcami...przedstawicieli Narodu Polskiego ⬇️
8 VI 1943 r. Zwięczyce
Gestapo przy udziale ukraińskiego oddziału SS „Galizien” otoczyło wczesnym rankiem wieś Zwięczyce, gmina Rzeszów. Niemcy z Ukraińcami przeszukali zabudowania i spędzili wszystkich mężczyzn na plac przed szkołą. W czasie łapanki zastrzelili 10 osób, po śledztwie jeszcze 9, strzałami w tył głowy.
12 IV 1944 r Sielczyk
Oddziały SS-Galizien, Gestapo i Schutzpolizei dokonały pacyfikacji wsi Sielczyk, gmina Biała Podlaska. Niemcy z Ukraińcami zamordowali 8 osób i spalili 12 gospodarstw.
28 VII 1944 r. Kamionka
Wieś Kamionka, gmina Kozłów, została otoczona przez żandarmerię niemiecką i oddział Ukraińców z dywizji SS-Galizien. Niemcy z Ukraińcami przeprowadzili rewizję we
wszystkich domach, a napotykanych mężczyzn na miejscu zabijali. Ogółem zamordowali 7 osób i spalili 15 zabudowań gospodarczych. Budynki mieszkalne Niemcy
obrabowali, zabierając wartościowe przedmioty i inwentarz żywy.
1/2 II 1944 r. Borów
Oddziały żandarmerii, SS i SS-Galizien w sile około 3 tysięcy żołnierzy wkroczyły w godzinach nocnych do wsi Borów, gmina Annopol, i przy użyciu broni pancernej
całkowicie zniszczyły wieś liczącą 280 gospodarstw, a ludność wymordowały. Wiele osób poniosło śmierć w płonących zabudowaniach. Liczne grupy osób, nie wyłączając kobiet, starców i dzieci, Niemcy i Ukraińcy spędzili do jednego budynku i spalili żywcem.
13 VI 1944 r. Ujście
Niemcy i Ukraińcy dokonali w ramach tzw. Akcji Strumwind, pacyfikacji wsi Ujście, gmina Janów Lubelski, zabijając 28 Polaków i paląc kilkanaście gospodarstw. Podczas pacyfikacji użyto samolotów. Wiele osób aresztowano i wysłano do obozów koncentracyjnych. Zwłoki pomordowanych pochowane zostały na miejscowym cmentarzu.
W połowie kwietnia 1944 r. Ukraińcy spalili we wsi Malice wszystkie polskie gospodarstwa i kościół rzymskokatolicki oraz wymordowali mieszkańców.
23 VI 1944 r. Czerwony Krzyż
O godz. 4 nad ranem żandarmeria niemiecka i oddział ukraińskiej policji pomocniczej dokonali pacyfikacji wsi Czerwony Krzyż, gmina Krasnopol. Ukraińcy nakazali ludności opuścić gospodarstwa i zebrać się w wyznaczonym miejscu. 53 osoby załadowali na samochody ciężarowe i wywieźli do obozów koncentracyjnych, skąd powróciły żywe 4 osoby. Wieś została spalona.
24 VIII 1944 r. Nowy Żmigród
Jednostki Wehrmachtu i SS otoczyły wieś Nowy Żmigród, gmina Nowy Żmigród. Aresztowań dokonywało Gestapo i policja ukraińska. Podczas akcji zatrzymano 26 osób, które bito kolbami karabinów. Osoby te załadowano na samochód ciężarowy
i przewieziono do więzienia w Jaśle. We wsi spalono kilka budynków. W więzieniu w Jaśle i w siedzibie gestapo w czasie przesłuchiwania stosowano tortury : odcinanie języków, łamanie kończyn i wydłubywanie oczu. Po takich "przesłuchaniach" zmaltretowane ofiary wywożono na miejsce egzekucji i rozstrzeliwano. Spośród 26 aresztowanych 17 - rozstrzelano 29 VIII. Wiele ofiar zostało zamordowanych w lesie w Wawrzycach lub na cmentarzu żydowskim w Jaśle, albo zmarło w czasie śledztwa.
To tylko kilka przykładów. Jak zostanę Ministrem Edukacji Narodowej to opublikuję pełną listę.
Miejscowości w których Niemcy wspólnie z Ukraińcami dokonali zbrodni na Narodzie Polskim było setki.
Huta Pieniacka, Palikrowy, Sahryń, Łaszczów, cała Zamojszczyzna, Kresy Wschodnie
Źródło :
Główna Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu.
Niemieckie dokumenty operacyjne "Armeeoberkommando" i niemieckiej administracji okupacyjnej.
OBOWIĄZKI szkolne ⬇️
- komentarz lub kropki pod każdą z lekcji
- RT każdego wpisu pani od historii
- kliknięcie Dzwoneczka w moim profilu
Oraz PROŚBA ⬇️
Uczniów którzy korzystają z naszej szkolnej kawiarki, bardzo PROSZĘ o wpisywanie imienia i nazwiska (obojętnie jakiego). Czyli zamiast "XYZ" piszemy : Jan Nowak a zamiast "Wdzięczna Uczennica", piszemy : Anna Kowalska. Opresyjne państwo łupi biedotę aż miło. Buycoffee ściąga jeden haracz a skarbówka drugi...i nikt nie zapyta : czy biednej wiejskiej nauczycielce, starczy na chleb ??? Bardzo dziękuję ! https://t.co/uYX0ELCMFj