Student AGH, zawodowo programista, (s)twórca bota @EsaNotifier. Samozwańczy ekspert sędziowski, krytyk badziewiaków w lidze polskiej i kibic Stali Mielec. 🤍💙
Czy my od tamtej pory zdobyliśmy 3 punkty? Być może. Żaden inny zespół nie zasłużył w tym sezonie na spadek tak jak my. Pozostaje wiara w to, że wrócimy - po pierwsze szybko, po drugie silniejsi, po trzecie, z niekoniecznie zielonym Excelem, bo kto nie ryzykuje ten spada z ligi.
To, że jesteśmy w spadkowej, to pół biedy. Gorzej, że ze wszystkich zespołów mamy absolutnie najgorszą formę i ostatnie miejsce w tabeli jest nadal w naszym zasięgu. A optymizmu nie widać.
To, że jesteśmy w spadkowej, to pół biedy. Gorzej, że ze wszystkich zespołów mamy absolutnie najgorszą formę i ostatnie miejsce w tabeli jest nadal w naszym zasięgu. A optymizmu nie widać.
Drugi raz z rzędu na Cracovii karny z kapelusza. Kiedyś niefortunna kontuzja Strączka. Odczarujmy wreszcie ten stadion przy Kałuży. Odczarujmy wreszcie sędziów. Bo to co się piąty sezon z rzędu powtarza, to je po prostu cirkus.
#CRASTM
Adam Lyczmański, ekspert @CANALPLUS_SPORT:
Zdecydowanie (...) gracz Stali jest pierwszy. Zagrywa piłkę w sposób fair, (...), nie ma impetu z jego strony, on skupiony jest na piłce. Inicjatorem kontaktu jest zawodnik Cracovii i to z jego powodu do tego kontaktu dochodzi.
#CRASTM
@PrzemekCynkier Przemek, tu trzeba konkret - zapytać trenera na konferencji, czy ma wiedzę o proteście prezesa do PZPNu wobec decyzji sędziowskich. Skoro Legia może wybierać sobie sędziów, to czemu my nie?
@Veynev1 Z tej też wyraźnie widać kto był pierwszy. Senger zagrywa legalnie piłkę i dostaje za to drugą żółtą kartkę, a by bramkę kosztującą 2 punkty.
Kibicuję Stali od wielu lat, spowszedniało mi to już.
Szkoda strzępić ryja. Nie wypowiadam się po porażkach w tym sezonie, ale już chyba dość spuszczania zasłony milczenia na tę beznadzieję.
Excel, pora na pobudkę. Ten wóz z tym jeźdźcą za daleko nie zajedzie, co najwyżej rozwali się na drzewie w Przyłęku.
#STMLPO
@pklimek99 Sugestia: mogłeś w sumie zrobić minuta po minucie według czasu rzeczywistego, z uwzględnieniem tego, że w przerwach meczów prawdopodobieństwa się nie zmieniają. Pierwsze połowy zaczęły się 17:31:59, drugie 18:38:38. Znika problem czasów doliczonych i nierównego skalowania.
@pklimek99 Mi się generalnie wydaje, że minuty są coś rozjechane. Od drugiej bramki Korony do końca meczu minęło 29 minut, wykres pokazuje jakby to było 18, same minuty zdarzeń też coś nie do końca (gol Ishaka 45+1', na wykresie 50). Ważne, że chronologia się zgadza. Jeszcze raz dzięki!
@pklimek99 Czyli jednak czerwo Marchewy w modelu nie miało tak wielkiego wpływu. Widać, że nie uwzględnia dobrze mentalu i wakacyjnej atmosfery ;)
Dzięki wielkie!