to smutne, bo wydaje mi się, że jestem nawet ładna, ale później widzą zdjęcia na których jestem, albo filmiki na snapie i robi mi się tak w chuj przykro, bo okazuje się, że jestem zwyczajnie paskudna
Doszłam do wniosku, że nie ma sensu nastawienia się na coś i wymyślania miliona scenariuszy, dajmy wszystkiemu płynąć samemu, żyjmy tym co jest teraz, niech los sam przyniesie przyszłość
moja przyjaciółka od wakacji chciała obciąć włosy do ramion, szykowała się do tego i strasznie się na to cieszyła, ale nie zrobiła tego bo jej facet powiedział, że on kocha ją tylko w długich włosach, przepraszam bardzo co, ja jestem w ciężkim szoku