To mój kolega z klasy z podstawówki, jak jeszcze mieszkał w Słupsku przed wyprowadzką do Rzeszowa. Graliśmy razem NFS i na podwórku w nogę a już wtedy dobrze bronił. W ciągu ostatniego raz nawet pomyślałem co u niego [*]
Wtedy jeszcze nie znałem żadnego klubu piłkarskiego ale to zapamiętałem. Jego idolem był Iker Casillas i właśnie Iker to jego ksywa była. Przynajmniej wtedy. On musiał zostać piłkarzem bo futbol miał we krwi.
Jak instalowałem gadu-gadu to po to żeby mieć kontakt właśnie z nim.
Im dłużej o nim myślę tym więcej wspomnień przychodzi do głowy. Siedzieliśmy razem w ławce na niektórych lekcjach. Obaj interesowaliśmy się piłka nożna i pewnie dzięki temu się zakumplowalismy. A pierwszy raz herb Realu zobaczyłem właśnie na jego plecaku szkolnym.