@KapitanFantasy@JasonWalkLFC W przekładaniu najpewniejszy jest chyba Lech, teraz 2x u siebie, wyjazd do Klaksvik (z zaliczką) i wyjazd do Płocka czyli po lądowaniu w Warszawie zapewne. Jage, zmęczonego Górnika, GKS i Raków omijać szerokim łukiem do 6 kolejki..
@KapitanFantasy@JasonWalkLFC Nie uważasz, że Lech przełoży GW5 przed Thun gdzie grają z Jagą i Jaga nie będzie ryzykowała przełożenia aż 2 kolejek? Moim zdaniem zagrają teraz, tym bardziej, że to mecz u siebie zarówno z Rangersami jak i Widzewem, choćby pół rezerwowym składem.
@dikjot1@basza_2@plangier Nie można tego czytać.. lekceważenie wszystkiego co osiągają Nasze kluby. Widziałeś ile razy Celtic Glasgow awansował do LM przez eliminacje w ostatnich latach? 1x. 3 ostatnie edycje w których grał miał z rankingu. Ma za to Szkocja przepraszać? Żałosne.
❗️W awansie 4/4 do najsłabszego pucharu ani nie chodzi o nabycie przekonania, że Ekstraklasa jest super mocna (bo jeszcze nie jest), ani o zwykłe jaranie się, że w tych rozgrywkach gramy. Nie wierzę, że można na to patrzeć tak wąsko, nie wierzę, że pewne oczywistości trzeba wykładać.
W sumie to nagrałem tego vloga chyba głównie dla malkontentów, którzy mają problem ze zrozumiem, o co chodzi w rankingarstwie. Dla tych wszystkich, którzy dziś mówią o Kajracie jako mierze sukcesu (nie podważam samego w sobie), tak jak rok temu mówili o Slovanie, a przegapiają coś dużo trwalszego pod nosem. Dla tych, którzy nie rozróżniają roku 2025 od 2027 i zakładają, że skoro dziś się nie nadajemy do LE, to nigdy się nie będziemy nadawać.
Jedno zdanie ze środka i podrzucam link.
„Jak dziś słyszę „a bo Kajrat jest w Lidze Mistrzów” to mówię: niech sobie będzie. My sobie w tym czasie zbudujemy fundament pod coś więcej niż jednorazowy wystrzał. Nie dlatego, że nam Liga Konferencji spadła z nieba, tylko dlatego, że spadła z nieba, a my z tego skorzystaliśmy. My, nie kto inny, mimo że mógł każdy. A wiecie, czemu nie skorzystał? Bo ma nierówną ligę. Bo ma jednego-dwóch hegemonów i słabą resztę. Bo ma Karabach, który jest jedynym przedstawicielem w pucharach. Bo ma Kopenhagę, Midtjylland i nikogo więcej. Bo ma Bodo i dalej pustynię. Wyrównana liga staje się wreszcie naszą może nie tyle siłą, co opoką do zbudowania silnej ligi z bardzo silną czołówką. Czy to wykorzystamy? Przekonamy się po 2027 roku, gdy zacznie obowiązywać ranking, o który gramy w obecnym sezonie. Ale skończmy wreszcie z tą narracją przepraszania, że gramy tylko w Lidze Konferencji”. Przede wszystkim z jednego powodu - dziś gramy, jutro już nie będziemy (poza pojedynczymi przypadkami, reszta będzie wyżej).
Link do vloga: https://t.co/E8dqLTnkRS
Słówko o Kajracie w Lidze Mistrzów w odniesieniu do Ekstraklasy.
Pozwolę sobie mieć opinię, że trzeba być nie do końca poważnym, by cenić taki jednorazowy (na dekadę) wystrzał Kajratu mocniej niż organiczny, całościowy rozwój ligi, który lada moment (z urzędu) przełoży się na pewne miejsce 2-3 drużyn w fazie ligowej pucharów, w tym 1-2 co najmniej w LE (a być może nawet jednej w LM).
Sto razy bardziej wolę cztery drużyny w LK, co będzie dowodem na postęp (rok temu dwie) i prawdopodobne głębokie zakorzenienie się w kolejnych latach w poważniejszych pucharach, niż taki strzał, jaki mają Kazachowie, czy Azerowie, gdzie jedna drużyna wejdzie po latach do LM, a cała reszta ligi odpada w przedbiegach pucharów. Gdybyśmy to my wprowadzili ten model (1 LM, 0 LE+LK), dziś każda z tych osób, które populistycznie wyżej stawiają Kazachów od nas, zadawałaby pytanie: i co nam da takie działanie od przypadku do przypadku? Pocieszymy się z awansu, zrobimy w LM bilans 0-1-7, i co z tego? I co dalej?
Rok temu w LM taki wystrzał zaliczył Slovan. W tym roku zagra już tylko w Lidze Konferencji (jeśli nie będzie cudu w Bernie), a reszty ligi w pucharach już nie ma. Za rok w tym miejscu będzie pewnie Kajrat, mimo iż niektóre rozgrzane głowy kolportują twierdzenie "już nawet Kazachstan nas przeskoczył". Nie przeskoczył, nawet nie jest blisko doskoczenia, nawet jeśli tu i teraz ma duży sukces, którego nie należy deprecjonować (nie robię tego!).
Ekstraklasa jest w fazie procesu. Pisanie "gdzie my do Ligi Europy" jest odgórnym założeniem, że ten proces osiągnął 100% i jeśli teraz się nie nadajemy, to "po co nam ten ranking, skoro się nie nadajemy". A na moje oko ten proces osiągnął z 30% i ranking jest między innymi po to, byśmy zaczęli się nadawać, bo pewność gry w pucharach to budżetowy gamechanger dla 2-3 czołowych klubów (zero ryzyka inwestycyjnego pod kątem budowania kadry - nie możesz zostać z szeroką, drogą kadrą i bez pieniędzy od UEFA za awans).
Kajrat awansował, brawo, zasłużyli na boisku. Ale mam zwyczajne, ludzkie przekonanie, że gdy za 10 lat awansują ponownie, nawet nie zwrócimy na to uwagi, jak na coś większego od ciekawostki.
@plangier@plangier i tak w ocenie ekspertów Nasza liga jest słaba i będzie słaba. Nawet jak awansujemy na 11-10 miejsce i z awansu będziemy wchodzić do LM to to będzie przypadek i awans z rankingu to żaden awans. Niestety, wszystko co rozwijamy, co jest widoczne to dla innych bzdura.
@PytkoJakub@plangier Za to tacy Norwegowie się nagrali fest w ostatnich latach. Jak nie mieliśmy ŻADNEGO klubu nigdzie był płacz, możemy mieć CZTERY to płacz. Nikt takiemu np. Partizanowi i innym nie bronił wygrywać w eliminacjach. Widziałeś potencjalne koszyki LKE? Połowa drużyn to stara Liga Europy