"Wtedy Abraham powiedział do swoich służących: Zostańcie tu z osłem, a ja i chłopiec pójdziemy tam, oddamy cześć Bogu i wrócimy do was."
[Rdz 22:5]
To moment, kiedy Abraham bierze Izaaka na górę, żeby go złożyć w ofierze na rozkaz Boga. Dlaczego mówi sługom, że wrócą? Raczej się nie spodziewał, że Bóg zmieni zdanie co do ofiary. Wierzył, że go wskrzesi po fakcie?
W czwartek zanosi się na koniec świata.
Tak wyliczył jeden facet, opierając się na Biblii, dużej ilości skomplikowanych obliczeń i tęsknocie do księżyca. Dokładniej mówiąc do krwistego księżyca, o którym Biblia faktycznie wspomina, że ma się coś ciekawego wydarzyć, kiedy "słońce zmieni się w ciemność a księżyc w krew". I księżyc faktycznie zrobi się czerwony w nocy z 27 na 28 sierpnia, podczas częściowego zaćmienia.
Z tym, że będzie go widać tylko w Ameryce.
Ale to nie problem, bo podobnie jak wielu Amerykanów, nasz obliczeniowiec jest przekonany, że dla Boga najważniejszym miejscem na ziemii jest USA a w niebie mówią po angielsku.
Z drugiej strony może chodzi o to, że fajerwerki mają nastąpić w Ameryce?
No i że akurat zbliża się dwutysięczna rocznica od najsłynniejszego w historii zmartwychwstania (nie wiadomo dlaczego ludzie uznali, że to urodziny są ważniejsze), więc w sumie by pasowało zacząć imprezę pożegnalną. Wg Biblii Ostateczna Rozpierducha ma trwać 7 lat. Czyli jakby zacząć teraz to akurat skończy się w rocznicę.
Oczywiście wszyscy wiemy, że przyjście Jezusa i koniec świata zapowiadano już tyle razy, że nikt nie jest w stanie traktować tego poważnie.
Ale wyobraź se jakie by były jaja, gdyby tym razem się udało. I to komu! Jakiś nieznany nikomu internetowy wariat, co w końcu zgadł poprawnie. Na podstawie danych z księżyca. Dosłownie.
Zawsze uważałem, że bezmiarowi poczucia humoru Boga może dorównać jedynie bezmiar jego miłości. Wydaje się to bardzo dziwnym połączeniem, ale jak patrzę na świat jaki stworzył, wniosek narzuca się sam.
Siedzi teraz we mnie nadzieja, że może tym razem przepowiednie się sprawdzą. Dlatego, że są właśnie bez sensu i w nikt w nie już nie wierzy i nie zwraca na nie najmniejszej uwagi.
Ale najbardziej to dlatego, że mam absolutnie dość tego świata z 2026 roku i nie widzę powodu, żeby przedłużać ten nonsens. Uważam, że nic już ciekawego się nie wydarzy, bo praktycznie wszyscy są robotami i nie mają życia. Świat należący pokolenia Z jest niewarty istnienia. Dlatego chciałbym, żeby nazewnictwo okazało się prorocze w tym wypadku: po literze Z dalej nic już nie ma.
Na wypadek, gdyby 27 sierpnia zaczęła się ogólnoświatowa gra w Fallout, proponuję w środę 26 ostatni live pod tytułem "Izba Wytrzeźwień", bo chętnie się dowiem jak jesteście przygotowani na początek końca.
Ateista to pewnie sobie bunkier przyszykował, ale każdy chrześcijanin w Polsce to z pewnością z niecierpliwością czeka na powrót Jezusa. No chętnie bym posłucham jak się to czekanie objawia w praktyce. Ile osób 28 sierpnia by poczuło radość i ulgę a ile przerażenie, że ten dom na kredyt spłacany przez 20 lat to jednak długo nie postoi.
Przy okazji: w Polsce ubezpieczenia domów nie obejmują końca świata.
Wiem. Sprawdziłem.
To zapraszam na środę. Bo w czwartek możemy być bardzo zajęci, a piątku może nie być. Link w komentarzu.
"Potem PAN powiedział: Ponieważ okrzyk Sodomy i Gomory jest wielki i ich grzech jest bardzo ciężki; Zstąpię teraz i zobaczę, czy postępują według tego okrzyku, który doszedł do mnie. A jeśli nie, dowiem się."
[Rdz 18:20-21]
Wszechwiedzący Bóg schodzi osobiście, żeby się przekonać, czy to, co słyszał, jest prawdą - to musiało być coś bardzo poważnego.
Przed wyjściem "do ludzi" każdy zwykle ogląda ubranie, czy wygląda dobrze, a niektórzy bardziej eleganccy sprawdzają czy nie ma plamki ani zagniecenia.
Ciekawe, że mało ludzi z taką samą uwagą podchodzi do wiary, która przecież ma dużo poważniejsze konsekwencje, niż pyłek na bluzce.
Ludzie nagminnie wierzą w różne bzdury, które usłyszeli od rodziców, kościoła, albo AI - bez nawet pobieżnego sprawdzania, czy to się trzyma kupy (i Biblii).
Co za kontrast!
-- Kazik
"Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował, albo jednego będzie się trzymał, a drugim pogardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie."
Mt 24
Co, ja nie dam radyyy??? Potrzymaj mi piwo!
"Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone."
[Łuk 6:36-37]
No chyba, że ktoś przekracza nieleganie granicę.
"Kto niszczy swój dom, wiatr odziedziczy, a głupiec - sługą bystrego umysłem."
[Prz 11:29]
To mi podsuwa taką myśl: jeżeli ten, kto miał kiedyś w szkole same piątki pracuje dziś dla tego, co miał same tróje, to kto z nich był głupcem?
"Nierozumny, kto bliźnim pogardza, roztropny umie o nim milczeć."
[Prz 11:12]
To powinno być w każdej gazecie internetowej w nagłówku sekcji "komentarze".
Zaprawdę powiadam wam, żaden człowiek nie dostępuje zmiany poglądów na podstawie argumentów, kazań, ani przekonywania. Obojętnie jak by one były logiczne. Jezus nie zaczynał od mówienia ludziom, że mają się nawrócić. Najpierw ich pouzdrawiał i porobił cudy, żeby pokazać kim jest, a mówił dopiero kiedy widział, że chcą słuchać.
-- Kazik
"Trochę snu, trochę drzemki, trochę złożenia rąk, aby zasnąć - a przyjdzie na ciebie nędza jak rozbójnik i niedostatek jak ktoś bezczelny."
[Prz 6:10-11]
Trochę Facebooka, trochę Twittera, trochę Instagrama...
"I Pan powiedział do Abrama: wyjdź z twojej ziemi i od twojej rodziny, i z domu twego ojca do ziemi, którą ci pokażę. (...) Wyszedł więc Abram, jak mu Pan rozkazał, poszedł z nim też Lot. Abram miał siedemdziesiąt pięć lat, gdy wyszedł z Charanu."
[Rdz 12:1-4]
A dziś też niektórzy wyprowadzają się z domu rodziców w podobnym wieku.
"Wszystko, co się porusza i żyje, będzie dla was pokarmem, podobnie jak rośliny zielone, daję wam to wszystko. Lecz nie będziecie jeść mięsa z jego życiem, to jest z jego krwią."
[Rdz 9:3-4]
Nigdy nie lubiłem kaszanki.
"Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam." Mt 7,7 Można? - Można! I to aktywnie! Ale najpierw trzeba wiedzieć czego się chce, czego się szuka i gdzie po to iść. Można szukać wyjścia, rozwiązania, sensu, prawdy...albo promocji na internet i kablówkę.