„Psychoterapia egzystencjalna” tylko udaje, że jest o terapii. W rzeczywistości to przepyszny esej napchany literaturą, filozofią i kinem. I dobrze - skoro i tak wszyscy umrzemy, to czytajmy po nocach coś sensownego.
Dawno nie oglądałam filmu, w którym losy bohaterów tak bardzo by mnie nie obchodziły. Styl ponad treścią i emocjonalna pustka. Estetyczny narcyzm i kino, które przestaje być przeżyciem, a staje się pozowaniem do ładnych ujęć.
W listopadzie 2025 skończyłam 3-letnią wyjazdową szkołę psychoterapii i ogłosiłam, że do końca życia nie wyjadę już z Warszawy. Luty 2026: roczna szkoła pracy z traumą. Wyjazdowa. Here we go again. Jestem konsekwentna. W rozwoju.
Kupiłam VR dla rozwoju. Po nocach gram w Synth Riders. Ganiam laser do muzyki Muse. Wygląda na to, że po latach pracy nad sobą wreszcie inkarnowałam w kota.
"Kopnęłabym cię, gdybym mogła" to horror o opiece i pracy emocjonalnej 24/7. Jako terapeutka czuję się przez ten film zobaczona i zrozumiana. Świetne. Straszne. Polecam. Boli.