RT i ❤️ to nie polityczne poparcie, a zgoda z autorem wpisu w konkretnym temacie i ponad podziałami. Serce zawsze po prawej stronie, ale rozum równie ważny!
Klasyka Wyborczej.
Po co pisać o Wołyniu, o rzezi 100 tysięcy Polaków, o rzeźnikach z UPA, którzy siekierami i widłami robili noc noży – jak można pisać o Niemcach, którym zabrali kołdrę i poduszki!
Krótko mówiąc:
Gdy ginęli Polacy – "nie czas na antyukraińską propagandę".
Gdy ginęli Niemcy – natychmiast link w komentarzu.
Jeśli ktoś sądzi, że te szpitalne saloniki VIP były tylko dla polityków PO, to się myli.
Kolejna kategoria uprzywilejowanych "pacjentów", to sędziowie i prokuratorzy.
Dlatego to - tak długo - było tajemnicą.
Kacprzyk spier...ił robotę i trzeba będzie system od nowa budować. 😆
‼️Kolejny szpital ukarany za działania spółki neurochirurgów!
❌Ponad pół miliona musiał zapłacić NFZ-owi szpital w Wągrowcu za zabiegi wykonane przez lekarzy ze spółki SPINE
❌ W 2024 roku szpital otrzymał karę 549 tysięcy! Nikt nie wpadł na to, żeby wtedy powstrzymać działania spółki w innych miejscach?!
❌Prezes NFZ mówił dziś na konferencji, że spółka działała w trzech szpitalach, my odnaleźliśmy cztery i nie mamy pewności, że to wszystkie !
Czy ktoś w ogóle panuje nad wydawaniem publicznej (NASZEJ) kasy?!
O tym wszystkim w kilka minut w tym WIDEO ⬇️
https://t.co/PO17JMCKLx
1.5 miesiąca temu odbyło się referendum w Krakowie, a nadal nie ma terminu wyborów. Demokracja walcząca, wręcz popieprzona w wykonaniu KO. Gdyby za PiS robiono takie cyrki, wszystkie media by grzmiały, a pewnie odezwałaby się i Jourova.
❌ Skandaliczne! Witalij Portnikow, wpływowy ukraiński dziennikarza nagrodzony tytułem Dziennikarza Roku, powinien natychmiast stać się w Polsce persona non grata. Mogę spytać, gdzie jest polskie MSZ? Pytam, bo kolejny Ukrainiec arogancko obraża Polskę i Polaków. Otóż dziennikarz publicznie stwierdził, iż:
„nigdy nie zostaniemy członkami UE, jeśli nie zmienimy Europy natychmiast. Chyba że udowodnimy, że to właśnie te kraje, które naruszają kryteria, muszą zostać ukarane, nawet jeśli są już w UE. (…) Że szantażystom należy odciąć fundusze europejskie i że trzeba szukać sposobów, aby pozbawić ich prawa głosu, przynajmniej w kwestiach naszej integracji.”
Ależ ukraińska buta! I właśnie dlatego nie ma miejsca dla Ukrainy w Unii Europejskiej! Po tym, jak przez lata Polska przekazywała Ukrainie miliardy złotych pomocy, broń, amunicję, sprzęt wojskowy, wsparcie humanitarne i przyjęła miliony Ukraińców - dziś słyszymy, że jeśli Polacy będą domagali się prawdy o Wołyniu, ekshumacji i szacunku dla ofiar - to należy Polaków ukarać i odebrać nam - „szantażystom” - fundusze europejskie oraz ograniczyć nam prawo głosu w Unii.
Na litość Boską! Może by tak wreszcie obciąć Ukrainie wszelkie dotacje i fundusze z różnych źródeł europejskich - w tym z Polski - tak długo, jak Kijów gloryfikuje banderyzm i czci morderców UPA? Bo jak na razie jesteśmy uniżonymi chłopcami do bicia - rozbrajając Polskę i spłacając kolejne kredyty za zadufaną w sobie bandrowską Ukrainę. Trzeba z tym skończyć!
Jeżeli przegramy tę walkę, kampania wyborcza do polskiego parlamentu w 2027 roku będzie wybrzmiewać jedynie lewicowymi hasłami – bo wszystkie inne wyeliminuje cenzura.
⚠️ To nie przesada. Sprawa młodej matki w ciąży, która stanęła przed sądem za swoje słowa w internecie, pokazuje, jak blisko już jesteśmy tego scenariusza: https://t.co/FgZ7YexKYg
Stawka tej walki to Akt o usługach cyfrowych. Wyjaśniamy, jak unijne regulacje mogą realnie ograniczyć wolność słowa w sieci: https://t.co/rn4ewvSgO9 🔍
A w analizie pokazujemy systemowe zagrożenia dla wolności słowa i integralności demokratycznych wyborów w całej UE: https://t.co/eIOQbRdqo3 🗳️
Pytałem polityków koalicji Obywatelskiej, dlaczego nie podpisano umowy z PZL Świdnik na śmigłowce szkolno-bojowe.
Racjonalnej odpowiedzi nie dostałem.
Mówią coś o wecie prezydenta, ale umowy przecież podpisują, tylko nie z polską firmą, która zatrudnia 4000 osób.
Pytanie nasuwa się samo : dlaczego w postępowaniu zmieniono zapotrzebowanie z 24 na 12 śmigłowców? Tak się akurat składa, że 24 nie był w stanie wyprodukować francuski Airbus…
Czy naprawdę nie można wesprzeć produkcji w Polsce i prawie 4000 miejsc pracy?
Nie zamierzałem zabierać głosu w tej sprawie z racji tego, iż sytuacja dotyczy intymnych okoliczności p. poseł Katarzyny Piekarskiej.
Ale to co zrobiła aktywistka TVP J. Dobrosz-Oracz z naszą wymianą zdań- bo ciężko ten atak na mnie nazwać rozmową jest odrażające i pokazuje ich metody! Dobrosz- Oracz żeruje nawet na chorobie. Coś obrzydliwego!
⛔️Co Dobrosz-Oracz wycięła, a co powiedziałem w trakcie nagrania.:
➡️wbrew temu co materiał sugeruje NIE patrzylem w telefon dla rozrywki, ale szukałem w nim numeru do jednego z lekarzy z klubu @pisorgpl , aby Pani poseł Piekarskiej pomóc i to powiedziałem w trakcie tej rozmowy, a to wycięto❗️; Pomoc udało się wezwać,bo na sali wciąż obecna była p. poseł @aK_Sojka , której szczerze dziękuję;
➡️ wbrew insynuacjom Dobrosz-Oracz- jeżeli ktokolwiek zlekceważył p. poseł Piekarską to byli jej koledzy z PO z ław rządowych, którzy obrócili się na pięcie, wtedy kiedy posłowie naszej partii prosili o pomoc i sami jej udzielali p. poseł Piekarskiej; po zdarzeniu kontaktowałem się z p. poseł(mam smsy); to też powiedziałem w trakcie nagrania, a to wycięto!
➡️ p. poseł Piekarska podeszła wzburzona do mnie na sali sejmowej w trakcie rozmowy telefonicznej (co widać na sejmowych nagraniach), a ja chcąc zrozumieć o czym dokładnie mówi, wstalem i poprosiłem o pokazanie na telefonie o jaki konkretnie materiał chodzi ( p. poseł pierwotnie wspominała o jakimś spocie); gdy tylko się podniosłem p. poseł upadła; wtedy wszyscy zdezorientowani i zaskoczeni sytuacją posłowie @pisorgpl
zaczęliśmy organizować pomoc dla p. poseł; jej koledzy z klubu PO- niewzruszeni- opuścili salę obrad.
▶️Ewidentnie grunt pali się pod nogami w rządowej TVP jeżeli nawet z takich sytuacji chcą robić tępą propagandę i odwracają kota ogonem. Są paskudni!◀️
Niemcy "wymazali" rekord Roberta Lewandowskiego! "Nie ma nawet zdjęcia"
Jak podaje Mateusz Skwierawski z WP SportoweFakty, w niemieckim muzeum piłkarskim poświęconym reprezentacji i Bundeslidze nie ma wzmianki o tym, że... Robert Lewandowski pobił legendarny rekord Gerda Muellera! "Próżno szukać polskich nazwisk" — relacjonuje z Dortmundu dziennikarz. Muzeum regularnie chwali się rekordową liczbą odwiedzających (ponad 300 tys. w 2025), ale nic nie wskazuje na zmianę w stałej ekspozycji dotyczącej tego konkretnego rekordu. Typowe dla Niemców.
Brooklyn, Nowy Jork. Mieszkańcy mają pobudkę już o 5 rano - nawoływanie do modlitwy na pełnej głośności napomina nie tylko tych, którzy faktycznie się modlą.
Bo to nie jest wezwanie, to jest manifestacja siły.
Tam, gdzie walczono z chrześcijaństwem, nie następuje "wolność od religii" - następuje islam i wolność szybko się kończy. Natura nie znosi próżni.
Neurochirurdzy z Mogilna i Miastka wyłudzili z NFZ co najmniej 15,5 mln zł, zarabiając nawet 26 tys. zł/h.
Za te pieniądze można było sfinansować:
1550 ratujących życie operacji onkologicznych
1000 pełnych cykli radioterapii
roczne leczenie dla 50 chorych na raka.
#konowałposting
Nie chciałbym być tym kierownikiem pociągu PKP Intercity, który będzie się musiał z tego tłumaczyć.
Co się dzieje z bezpieczeństwem na kolei i dlaczego w ostatnim czasie się pogorszyło?
Presja "minutek" nie może zastąpić czasu niezbędnego na wsiadanie i wysiadanie z pojazdu!
Jakub Jakóbowski, Ośrodek Studiów Wschodnich: Chiny mają spokój z Ameryką, więc mogą się zająć konsumowaniem słabych.
Grzegorz Sroczyński: Polski?
Robią to. Pierwsza lepsza historia ze Śląska: chińska firma chodzi po kontrahentach w swojej branży i mówi, że na swoje komponenty zaoferuje cenę minus 30 proc.
Minus 30 proc. od czego?
Od ceny każdego innego oferenta. Ktoś ich w końcu zapytał: „Ale jak to możliwe? Sprzedacie nam towar z ujemną marżą?” Odpowiedzieli: „My w KPI na ten rok mamy wpisany wolumen sprzedaży, a nie dochód”.
Dziś na jedynce @portalzeropl wywiad-gigant Sroczyńskiego, o tym jak Chińczycy wyżerają rynki w małych i średnich państwach Europy. @J_Jakobowski podpowiada, jak to wszystko może się skończyć.
„Jeżeli pas rdzy się rozleje na południowe Niemcy, Austrię, Włochy, Polskę i Czechy, miasta zaczną się zapadać tak, jak zapadały się miasta amerykańskie, to pożegnamy się z demokracją. Gdy się wie, jak bardzo konsekwentnie chiński mechanizm jest ustawiony przeciwko nam, wtedy trudno mieć złudzenia, że rynek sam to ureguluje”.
Idąc tokiem rozumowania @GiertychRoman, który oburza się na moje sformułowanie Małopolska Wschodnia odnoszące się historycznie do terenów II Rzeczypospolitej, na których ukraińscy szowiniści dokonali ludobójstwa Polaków i ludzi innych narodowości, należałoby zakazać w Polsce także określenia Kresy Wschodnie, bo ktoś, a na pewno pan Roman, uznałby je tak samo absurdalnie jak w przypadku nazwy Małopolska Wschodnia, za „jawną prowokację” np. wobec reżimu Łukaszenki.
Zostawiłbym ten obłęd bez komentarza, ponieważ ludzie pokroju Giertycha, na oślep pędzący w kolejne odmęty absurdu, manipulacji i kłamstwa, komentarza warci nie są, gdyby nie to, że te kłamliwe wypociny podał na swoim koncie wicepremier i minister spraw zagranicznych @sikorskiradek.
Oznacza to, że pan Sikorski, ten sam, który wraz z @donaldtusk ochoczo realizował reset z „Rosją taką, jaką ona jest”, pełniący jedną z najważniejszych funkcji w Polsce, razem z Giertychem nie rozumie, czym jest polska historia, czym jest pamięć o naszych rodakach, Ofiarach banderyzmu i czym są relacje międzynarodowe oparte na wzajemności i prawdzie, a nie na zasadzie podkulonego ogona; a tylko wzajemny szacunek i prawda mogą budować dobrą przyszłość między sąsiadami.
Jednak chyba jest niestety jeszcze gorzej. Minister Sikorski nie jest aż tak nierozumny, żeby tego nie wiedział, a pomimo to uczestniczy w tym cwale w istocie antypolskich manipulacji, tylko po to, aby zaatakować dla doraźnych, partykularnych interesów swoich, jego kolegi Giertycha i całego tego zdegenerowanego środowiska politycznego.
Nasz rząd dążył do wzrostu znaczenia Polski w Europie Środkowo-Wschodniej jako kluczowego hubu transportowego, gazowego oraz logistycznego.
Tusk w niecałe trzy lata zrobił z Polski Mitteleuropę. Niemieckie nagrody już ma. Do czego jeszcze posunie się Donald Tusk, żeby zadowolić kanclerza Merza???
Unia Europejska po cichu uruchamia kolejny mechanizm finansowania „zielonego” aktywizmu. W ramach programu LIFE organizacje pozarządowe mogą otrzymać nawet 700 tysięcy euro rocznie, czyli w praktyce około 3 milionów złotych rocznie, na funkcjonowanie swojej organizacji. Nie na konkretną inwestycję w oczyszczenie rzeki. Nie na realną ochronę jezior. Nie na usuwanie skutków katastrof środowiskowych. Na działalność NGO-sów: ludzi, biura, zaplecze, codzienne funkcjonowanie.
I teraz najważniejsze: w dokumentach tego naboru wprost wskazano, że chodzi o organizacje zaangażowane w rozwój, wdrażanie i egzekwowanie polityk Unii Europejskiej w zakresie środowiska, klimatu i transformacji energetycznej. Grant operacyjny nie finansuje pojedynczego projektu, tylko roczny budżet organizacji albo jego część. Maksymalna kwota grantu to 700 tys. euro rocznie, przy finansowaniu do 70%.
Czyli mówiąc prosto: Bruksela daje ogromne pieniądze na budowę zaplecza organizacji, które mają wspierać unijną politykę klimatyczną, energetyczną i środowiskową. To, co zostanie wymyślone w Brukseli, często pod dyktando interesów największych państw UE, w tym Niemiec, ma potem dostać społeczne zaplecze, kampanie, ekspertyzy, nacisk medialny i „obywatelskie” wsparcie.
Tak tworzy się pozór oddolnego poparcia.
Najpierw instytucje UE forsują Zielony Ład, pakiety klimatyczne, kosztowną transformację energetyczną i regulacje uderzające w zwykłych ludzi, rolników, przedsiębiorców oraz polskie rodziny. A potem z pieniędzy publicznych finansuje się organizacje, które mają tłumaczyć społeczeństwu, że to wszystko jest konieczne, postępowe i jedynie słuszne.
Na to są miliony.
A gdzie są miliony na realną ochronę polskiej przyrody? Na polskie rzeki? Na jeziora? Na monitoring wód? Na szybkie reakcje, gdy dochodzi do zagrożenia ekologicznego?
Dziś mamy sytuację na rzece Bóbr. Służby informują o wizualnym zanieczyszczeniu od Zapory Pilchowickiej do ujścia do Jeziora Rakowickiego I, obowiązuje zakaz korzystania z wód na odcinku od korony Zapory Pilchowickiej do zbiornika Rakowice, obejmujący m. in. kąpiele, pojenie zwierząt, połów ryb, korzystanie z wód gospodarczo i używanie jednostek pływających. WIOŚ już 2 lipca wskazywał, że woda na części odcinków miała barwę ciemnobrązową lub brązową, a zanieczyszczenie było nadal widoczne.
I co?
Zamiast państwa, które natychmiast i w pełni informuje obywateli, mamy chaos komunikacyjny i spychanie odpowiedzialności. Zamiast realnej troski o rzeki - mamy europejskie granty na zawodowy aktywizm klimatyczny. Zamiast pieniędzy na konkretne działania w terenie - mamy pieniądze na organizacje, które mają wspierać unijną linię ideologiczną.
To jest sedno problemu.
Polacy mają płacić coraz więcej za energię, za ogrzewanie, za transport, za regulacje klimatyczne. Polscy rolnicy mają być pouczani przez aktywistów. Polskie firmy mają się dostosowywać do kolejnych absurdalnych norm. A jednocześnie z publicznych pieniędzy tworzy się całe środowisko organizacji, które będzie pilnować, żeby ta polityka była wdrażana, broniona i przedstawiana jako „dobro wspólne”.
To nie jest neutralne wsparcie społeczeństwa obywatelskiego. To jest finansowanie politycznego zaplecza Zielonego Ładu.
I trzeba o tym mówić jasno: 3 miliony złotych rocznie na jedną organizację za wspieranie polityki klimatycznej UE - tak. Realna ochrona polskich rzek, szybka reakcja, przejrzysta informacja dla obywateli - z tym już znacznie gorzej.
Tak wygląda priorytet Brukseli i rządu Donalda Tuska: nie polska przyroda, nie bezpieczeństwo Polaków, nie realne problemy w terenie, tylko ideologiczna transformacja klimatyczna i jej dobrze opłacani propagatorzy.
Na dzisiejszej konferencji prasowej minister Jolanta Sobierańska-Grenda zapowiedziała pakiet…rekomendacji. Nie jakiś ustaw, rozporządzeń, konkretnych zmian kadrowych tylko…. rekomendacji🤷♂️
🏥Najważniejsze, że prywatna służba zdrowia przeżywa za rządów @donaldtusk eldorado. Pan premier dba o naszą (prywatną) służbę zdrowia jak nikt przed nim!
Tak wygląda próba zaszczuwania dziennikarzy w państwie Donalda Tuska.
@a_fedorska od lat zajmuje się tematyką migracji, szczególnie w kontekście niemieckim. To ona relacjonowała najważniejsze informacje dotyczące nielegalnego przerzucania migrantów z Niemiec do Polski. To ona alarmowała opinię publiczną w sprawach, które rząd najchętniej zamiótłby pod dywan.
Mówiła o procederze przerzucania migrantów do Polski. Ujawniała wątki dotyczące osób publicznych pomagających migrantom. Pytała o doniesienia dotyczące niemieckich saperów, którzy mieliby pojawić się na terytorium naszego państwa przy strategicznych punktach granicznych.
Pytanie jest proste: co niemieccy saperzy mieliby robić w Polsce, na naszej granicy, w miejscach kluczowych dla bezpieczeństwa państwa? Kto podjął takie decyzje? Kto o tym wiedział? I dlaczego opinia publiczna nie otrzymuje jasnych informacji?
I nagle - według relacji red. Aleksandry Fedorskiej - pod jej mieszkaniem pojawiają się osoby podające się za policję, a sąsiadka widzi grupę kilku osób w cywilu kierujących się do jej drzwi. Dziennikarka ma prawo czuć się zaniepokojona. Polacy mają prawo pytać, czy to przypadek, czy próba wywołania efektu mrożącego wobec niewygodnych mediów.
To nie dzieje się w próżni. Dopiero co mieliśmy zatrzymanie redaktora @LKraskowski zajmującego się sprawą Romana Giertycha. Cały czas trwają przesłuchania red. @TomaszSakiewicz oraz dziennikarzy Telewizji Republika i wPolsce24. Nie ustają ataki na Radio Maryja.
Tak wyglądają „wolne media” w czasach Donalda Tuska.
Nie ma zgody na zastraszanie dziennikarzy. Nie ma zgody na państwo, w którym służby pojawiają się u ludzi opisujących niewygodne dla władzy tematy. Nie ma zgody na milczenie w sprawach bezpieczeństwa Polski.
„Problem, który sami stworzyli”
Według Sikorskiego to nie Zełenski stworzył problem nadając jednostce imię „bohaterów UPA”. To również wina Nawrockiego.
Absolutnie antypolski minister. Brakuje mi słów na taką kreaturę.