Dawid Kacprzyk... lekarz cyborg.
Koordynator SOR w Szpitalu Południowym, gdzie pracował 11 godzin dziennie z sobotami, niedzielami i świętami włącznie. Jednocześnie pracował w Szpitalu Bródnowskim, gdzie pracował ponad 8 godzin dziennie. Jakby tego było mało, to miał być jednocześnie koordynatorem SOR w Szpitalu Wolskim, ale niewdzięczny personel medyczny nie chciał się na to zgodzić, bo wyszło im, że pracowałby 27 godzin na dobę.
Poland’s President Karol Nawrocki issues new statement saying Poland mustn’t repeat the West’s mistake of using mass-immigration to solve the demographic crisis
🇵🇱
2023r.
16-letnia Marysia z Lubna sprzedaje wiśnie z sadu dziadka, żeby dorobić do wycieczki szkolnej.
Po dwóch dniach przyjeżdża kontrola z Sanepidu.
Efekt? Kara 100zł za brak posiadania książeczki sanepidowskiej 😨.
Ojciec nie przyjmuje mandatu i sprawa trafia do sądu.
Ostatecznie sąd uniewinnił oskarżonych.
Jednak, jak stwierdziła mama dziewczynki, urząd skutecznie zniechęcił ją do przedsiębiorczości.
Lepiej się nie wychylać...
Mając w pamięci tę i inne podobne sytuacje, wysłałam do Sanepidu, w trybie informacji publicznej, prośbę o JASNĄ, KONKRETNĄ odpowiedź, jakie jest OFICJALNE stanowisko Sanepidu w sprawie stoisk dziecięcych, https://t.co/YGi0sgqZqE.
👉 stoisko z lemoniadą
👉 stoisko z wypiekami domowej roboty
👉 straganik z owocami z działki.
I wiecie co? Rewelacja!
Zgodnie z OFICJALNĄ informacją otrzymaną od Głównego Inspektoratu Sanitarnego,
w przypadku takich okazjonalnych akcji zarobkowych NIE MA konieczności
rejestracji sprzedaży ani posiadania zaświadczenia lekarskiego!
💥 Co więcej - w takim przypadku nie podlega to w ogóle nadzorowi Sanepidu!
Dokładną treść odpowiedzi od Sanepidu zamieszczam na moim blogu (link: https://t.co/DMnaov72df). Możecie ją POBRAĆ i pokazać "uprzejmym" sąsiadom, gdyby jakiś robił uwagi. Albo nadgorliwym urzędnikom ;)
🍋 Robi się coraz cieplej i wysyp stoisk z lemoniadą dopiero przed nami.
UDOSTĘPNIAJCIE zatem proszę tę radosną nowinę, aby dowiedziało się o niej jak najwięcej rodziców.
Niech przestaną się wreszcie martwić, czy dziecko nie narazi się urzędnikom. Nie ma już potrzeby!
AK to jest UPA❗ - krzyczy rozemocjonowany "ekspert" TVP 🤯
Tak ohydnego i antypolskiego skandalu w TVP jeszcze nie było❗
Kazimierz Wóycicki bronił ukraińskich ludobójców z UPA, którzy bestialsko wymordowali tysiące Polaków, w tym kobiety i dzieci i w haniebny sposób przyrównał ich do... polskiej Armii Krajowej 😡 Co trzeba mieć w głowie, by zestawić banderowców z polskimi bohaterami narodowymi? I to wszystko za nasze pieniądze! Płacimy miliardy za telewizję publiczną, która zaprasza "ekspertów" szerzących kłamliwą, antypolską propagandę.
Brawo @Nieznanski_M za obronę prawdy historycznej i polskiej racji stanu! 👏
🚨💥UN TERREMOTO POLÍTICO ESTÁ SACUDIENDO EUROPA💥
El Patriotismo están creciendo rápidamente 🔥
Lo que está emergiendo es algo muy GRANDIOSO 🔥
Y potencialmente más grande que los políticos que pensaron que simplemente podrían capear la tormenta.
EUROPA está preparada para las deportaciones masivas.
La era gløbalista y su Agenda 20 30 está llegando a su fin. ⚔️🔥
Gawryluk odpowiada na krytykę i twardo trzyma się swojego, brawo Pani redaktor 👏
„W tym rządzie powinni być polscy politycy. Jeśli reprezentują polski interes narodowy to nikogo nie interesuje czy to są Niemcy, Ukraińcy, czy kosmici.
Ale jak są politycy, którzy reprezentują interes ukraiński (Szeptycki) to wtedy ma to znaczenie”
‼️Szanowny Panie @SlawomirMentzen
Cieszę się, że tak mocno zapadłam Panu w pamięć. Być może to dobry prognostyk przed naszą przyszłą współpracą, gdy zostanie Pan premierem albo ministrem finansów.
🔺️Wracając jednak do meritum - doskonale rozumiem Pana oburzenie. Sama miałam okazję obserwować działanie prokuratury i niestety często odnoszę wrażenie, że jest to najbardziej upolityczniona część wymiaru sprawiedliwości.
Może wreszcie politycy wszystkich stron coś z tym zrobią i przestaną traktować sądy oraz prokuraturę jak element politycznej układanki.
Przewiduję, że odpowie Pan, iż nie miał jeszcze okazji tego zmienić, bo nie był Pan u władzy. I słusznie. Tak samo jak ja nie jestem urzędniczką samorządową i nie pracuję w urzędzie, którego dotyczy opisana przez Pana sprawa dotycząca nieuprawnionego przeglądania Pana danych przez pracownika administracji samorządowej, a nie państwowej , w tym @KAS_GOV_PL
🔺️Jest jednak jedna różnica. Zanim stał się Pan tak dobrze rokującą nową nadzieją polskiej polityki i zanim kwestie bezpieczeństwa danych stały się wdzięcznym tematem politycznych komentarzy, ja już zajmowałam się tym problemem w praktyce.
Wielokrotnie zwracałam uwagę kierownictwu KAS na niewystarczające zabezpieczenia systemów informatycznych, ryzyko nieuprawnionego dostępu do danych oraz konieczność wzmocnienia mechanizmów kontroli. Robili to również prawnicy Alternatywy, wskazując luki w systemach i domagając się ich usunięcia.
❗️Dlatego nie mam najmniejszego problemu z przyznaniem, że opisana przez Pana sytuacja jest bulwersująca.
Jeżeli urzędniczka rzeczywiście pozostawiała kartę w czytniku, hasło na kartce pod kalendarzem, a dostęp do stanowiska miały osoby postronne, to świadczy to o poważnych zaniedbaniach organizacyjnych i proceduralnych❗️ ❗️Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca.
Jednocześnie pojedyncza sprawa dotycząca urzędu samorządowego nie stanowi dowodu na to, że identycznie funkcjonują wszystkie instytucje państwowe. Tym bardziej nie jest dowodem na to, że pracownicy KAS masowo przeglądają dane podatników.
Jeżeli ktoś twierdzi, że taki problem istnieje, powinien przedstawić dowody, a nie domysły.
‼️Mam więc nadzieję, że kiedy obejmie Pan realną odpowiedzialność za państwo, wspólnie z Panem @K_Stanowski stworzycie takie przepisy i takie systemy informatyczne, które rzeczywiście uniemożliwią nieuprawniony dostęp do danych, a urzędnicy skarbówki będą mogli przede wszystkim pomagać podatnikom i ich edukować, zamiast być kojarzeni wyłącznie z karaniem. Jeżeli tak się stanie, będę pierwszą osobą, która takie rozwiązania poprze.
❗️Proszę tylko pamiętać, że naprawa państwa wymaga nie tylko słusznego gniewu i celnych wpisów w mediach społecznościowych, ale również pieniędzy, kompetencji, dobrych procedur i konsekwencji w działaniu. Ten sam gniew, który wynosi polityków do władzy, potrafi bardzo szybko ich z tej władzy rozliczyć.
I naprawdę życzę zarówno Panu, Panu @K_Stanowski jak i Polsce, aby pojawiła się wreszcie taka prawdziwa nadzieja na zmianę, dzięki której obywatele przestaną martwić się o stan ochrony zdrowia, przyszłość systemu emerytalnego, bezpieczeństwo swoich danych czy tempo wzrostu gospodarczego.
☝️Jeszcze bardziej życzę nam wszystkim, aby tym razem nie skończyło się tak, jak kończyły się kolejne wielkie polityczne nadzieje ostatnich dekad – na efektownych hasłach i rozczarowaniu po przejęciu odpowiedzialności za państwo.
Myślę, że bardzo ważne, o ile nie najważniejsze, więc z prośbą o lekturę.
A wiecie, że dziś jest jeden z najczarniejszych dni w historii Unii Europejskiej? Dzisiaj wprowadzony zostaje w UE Pakt Migracyjny.
Więc przy tej okazji warto przypomnieć, ile w tej sprawie Tusk i jego medialni funkcjonariusze nakłamali. Bo jest to właściwie równie przerażające, co same konsekwencje Paktu Migracyjnego. To pokazuje do jakiego stopnia udało się Tuskowi i jego mediom zdegenerować debatę publiczną, jak potrafią manipulować swoimi odbiorcami, w końcu jak zwartą armią absolutnie cynicznych funkcjonariuszy są pracownicy gazet, telewizji czy portali sprzedanych tej władzy.
Chyba w żadnej sprawie (może poza Smoleńskiem) Tusk tyle razy nie został złapany na kłamstwie, a zważywszy, że kłamie wciąż i w każdej sytuacji, jest to jednak osiągnięcie. Polacy mogli więc usłyszeć, że Paktu nie będzie, potem, że Pakt będzie i jest to wina PiSu, następnie że jednak będziemy beneficjentami Paktu i powinniśmy za niego dziękować Tuskowi, w końcu, że może i Pakt jest, nic się nie dało z tym zrobić, ale dzięki Uśmiechniętemu Premierowi będziemy chronieni przed jego negatywnymi skutkami. Największa intensyfikacja tego kłamstwa przypadła tuż przed wyborami 2023, kiedy wszelkimi metodami przekonywano Polaków do zbojkotowania referendum (jakże typowa to dla Uśmiechniętych Demokratów strategia). Przypomnijmy- wtedy Paktu Migracyjnego miało po prostu nigdy nie być. Kto odważył się sądzić, że PiS mówi w tej sprawie prawdę, ten był na raz faszystą, paranoikiem oraz foliarzem, oszołomem i imbecylem "podatnym na najprymitywniejszy, ksenofobiczny populizm", jak raczyły nas informować propagandowe tuby władzy. Oczywiście ta narracja w żaden sposób nie przeszkadzała Tuskowi i jego mediom stwierdzić za kilka miesięcy, że tak, jak najbardziej, Pakt będzie, ale powinniśmy to świętować, bo nam się opłaci.
Najbardziej uderza nawet nie kłamstwo samego Tuska, cóż, takie wilcze prawo polityki, ale to, jak świadomie weszły w to sprzedane mu media. Fałsz tej propagandy jest wręcz ostentacyjny. Zmiana narracji o 180 stopni następowała czasem i w ciągu tygodnia, jednak, mimo, że starczyło użyć po prostu wyszukiwarki internetowej, medialni funkcjonariusze za każdym razem, karnie jak wojsko, udawali, że tak było od zawsze. Nawet jeden nie próbował zadać Tuskowi niewygodnego pytania o to, co mówił jeszcze siedem dni temu. W tym kontekście należy traktować ich działania jako w pełni świadomą akcję dezinformacyjną wymierzoną we własne społeczeństwo.
Media Tuska pokazały absolutną wierność swojemu "wodzowi", zachowując się jak propagandowe szczekaczki rodem z Białorusi, zaś każde tak radykalne kłamstwo wiąże jeszcze mocniej wykonawców ze zleceniodawcą. Raz jeszcze- ciężko znaleźć w historii Polslki tak systematyczny, długotrwałą kampanię dezinformamcyjną, rodem prosto z putinowskiej Rosji.
Dawid
Ps. Algorytmy często tną zasięgi moich postów. Jeśli uważasz go za wart uwagi, zostaw proszę komentarz i udostępnij.
Imigranci w Wielkiej Brytanii napadają na policjanta i zbiorowo go biją.
Dla władz tego kraju problemem nie jest przemoc, agresja, rozboje i gwałty ze strony imigrantów tylko mówienie o tym.
Dlatego dla premiera tego kraju, Keira Starmera, problem jest @elonmusk i jego platforma, a nie ciemnoskórzy bandyci, gwałciciele i mordercy.
This is the kind of case where the word "justice" feels hopelessly inadequate.
Calvin Crew, 25, sentenced to life without parole for the execution-style murder of Christina Spicuzza, a 38-year-old Uber driver and mother of four. He didn't even have the stones to show up for his own sentencing. The fiancé was right — pure cowardice.
The dashcam footage is what makes this one particularly gutting. She's begging for her life, he has a gun to her head, and the recording only stops when he notices the camera. Then he dumps her body. Two days later she's found with a gunshot wound to the head in the Pittsburgh area.
A few things that stand out:
•She was working. Just grinding, trying to make money driving for Uber — one of those gig jobs people take to keep things afloat — and she picks up the wrong passenger.
•Four kids now have no mother because some piece of garbage decided her life was worth less than whatever he was after.
•The cowardice of refusing to face the courtroom says everything. Could pull a trigger on a defenseless woman begging for her life, but can't sit in a room and hear what he did.
The fiancé's statement hits hard — "I was lost, out of control. She saw something in me." That's the kind of thing you only say about someone who genuinely pulled you out of the abyss. And now she's gone because some man with a gun decided she was an obstacle.
Life in prison is the floor, not the ceiling, for what this warrants.
@PUsiadek Ukraińcy są szaleni . Oni naprawdę myślą że ktoś w ich kłamstwa uwierzy ?
Prawda o ukraińskim ludobójstwie została dawno opisana przez naukowców np. Ewa i Władysław Siemaszkowie , Norman Davis , L. Kulińska , Jarek McBride.
Ukraiński IPN fałszuje historię o zbrodni UPA i SS „Galizien” w Hucie Pieniackiej ❗
8 czerwca 2026 roku polski Instytut Pamięci Narodowej rozpoczął prace poszukiwawcze w Hucie Pieniackiej — dawnej polskiej wsi w województwie tarnopolskim, gdzie 28 lutego 1944 roku wymordowano około 1000 polskich cywilów. To zwieńczenie blisko siedmioletnich starań o dostęp do tego miejsca.
W tym samym tygodniu Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej opublikował komunikat. Cytat: "28 lutego 1944 roku Huta Pieniacka padła ofiarą zbrojnego ataku. Według źródeł archiwalnych, ataku na wieś dokonał oddział niemieckiej policji. Znaczna część mieszkańców Huty Pieniackiej zginęła tragicznie, a sama wieś została spalona."
Dwa kłamstwa w trzech zdaniach.
Po pierwsze — sprawcy. Ludobójstwa dokonał przede wszystkim 4. Galicyjski Ochotniczy Pułk Policyjny SS, powiązany z 14 Dywizją SS "Galizien" — złożony z ukraińskich ochotników. Wspierały go oddziały UPA oraz lokalne grupy ukraińskich nacjonalistów, które według relacji świadków otaczały wieś, identyfikowały mieszkańców i przeprowadzały mord. Nie "niemiecka policja" — ukraińscy ochotnicy w niemieckich mundurach. Kolaboranci.
Po drugie — język. Określenie "zginęli tragicznie" sugeruje bezosobową katastrofę wojenną. Huta Pieniacka nie była miejscem bliżej nieokreślonej tragedii. Była miejscem masowego mordu na bezbronnej ludności cywilnej, starannie zaplanowanej czystki etnicznej. Kobiety, dzieci, starcy — spaleni żywcem w kościele i zabudowaniach.
To jest państwowa polityka zakłamywania zbrodni na Polakach — prowadzona równolegle do prac, na które Polska z trudem uzyskała zgodę.
Prawda zaczyna się od nazwania sprawców!
Two days after Henry died Hampshire Police secretly recorded Digwa in a police van speaking Punjabi to his brother. Digwa admitted stabbing Henry. Discussed claiming self defence. Made zero mention of racial abuse. Not one word.
Hampshire Police had that tape.
They knew Digwa was lying about the racist attack. They had the evidence. They had his own words and then tried to smear Henry as the aggressor anyway.
Three days after his death their statement read “it was reported two men had been assaulted by an unknown man.” Henry was the unknown man. The boy bleeding out on the street. They flipped it.
Family complained. Statement changed. Then police told the family their NEXT update would again infer Henry was the initial aggressor. His family had to fight them a second time. While grieving their murdered son.
Then during the trial Hampshire tried to issue a statement telling the public to stop talking about it online. Calling it disinformation. The CPS had to step in. Told them they were about to collapse their own murder case.
This is the force that handcuffed a dying boy. Missed the murder weapon twice. Had a secret tape proving the killer lied. And still tried to bury Henry's name.
That's not incompetence. That's a machine protecting itself. At the expense of a dead boy's reputation and three officers are still on active duty. Not suspended. Treated as witnesses. To their own actions.
Hampshire Police didn't just fail Henry on that street. They kept failing him for six months after he died.
- @Banksycat
Zwierzenia przyjaciółki👇
"Miałam jedenaście lat, kiedy jedno proste, ale bardzo mocne zdanie mojej babci na zawsze zmieniło sposób, w jaki nauczyłam się przeżywać ból odrzucenia. Tego dnia moje dzieciństwo cicho przesunęło się w stronę czegoś trudniejszego, ale bardziej prawdziwego.
To miał być zwyczajny dzień — taki, który mija bez śladu. A jednak dla mnie stał się przełomem. Wracałam ze szkoły z plecakiem pełnym książek i sercem znacznie cięższym. Zazwyczaj biegłam do domu, mówiłam bez przerwy, opowiadałam wszystko naraz — jak robią to dzieci, które chcą być wysłuchane. Tego dnia szłam wolno. W milczeniu. Z smutkiem, którego nie potrafiłam jeszcze nazwać, ale który bolał gdzieś głęboko w środku.
Gdy tylko otworzyłam drzwi do domu babci, spojrzała na mnie — i zrozumiała. Nie zadawała pytań. Nie pocieszała pustymi słowami. Zrobiła to, co potrafią tylko ci, którzy naprawdę kochają: przyjęła moje milczenie. Delikatnie zdjęła mi kurtkę, zaprowadziła do kuchni, nastawiła kakao i wyjęła „te lepsze” ciasteczka.
Potem usiadła naprzeciwko mnie.
I po prostu czekała.
Dopiero gdy wypiłam pół kubka, a ciepło trochę rozwiązało supeł w gardle, byłam w stanie mówić.
— Myślałam, że w szkole mnie lubią — powiedziałam, nie podnosząc wzroku. — A dziś ktoś powiedział coś bardzo przykrego. I teraz mam wrażenie, że nikomu się nie podobam.
Dla jedenastoletniego dziecka to nie były zwykłe słowa. To był wyrok. Przemoc rówieśnicza — nawet ta „tylko słowna” — potrafi boleć bardziej niż policzek. Sprawia, że czujesz się niechciana, śmieszna, nieważna. A w tym wieku ten ból szybko staje się prawdą absolutną:
„Nikt mnie nie lubi. Nikt mnie nie widzi. Nikt mnie nie wybiera”.
Babcia przez chwilę milczała. Powoli upiła łyk kawy — tak, jak piją ludzie, którzy znają ciężar smutku. A potem spojrzała na mnie i powiedziała:
— Aniu — tak mnie nazywała —
w twoim życiu będą ludzie, którzy pokochają cię naprawdę. Będą też tacy, którym w ogóle nie będziesz się podobać. Ale większość ludzi…
Zrobiła przerwę. Cicho odetchnęła.
— …większość ludzi w ogóle o tobie nie myśli. Ani dobrze, ani źle.
Zamarłam. To brzmiało dziwnie. Ale nie bolało. Wręcz przeciwnie — jakby zrobiło się więcej miejsca do oddychania.
— Zauważą może coś na chwilę: buty, uśmiech, jakiś gest. A potem wrócą do swojego życia. Do swoich myśli. Do swoich problemów.
Te słowa, wypowiedziane w ciepłej kuchni, kiedy świat wydawał się walić, zapuściły we mnie korzenie. Nie zabrały bólu. Ale odebrały mu władzę. Powiedziały mi: nie wszystko, co cię rani, naprawdę mówi o tobie. I nie każde cudze słowo jest miarą twojej wartości.
A potem babcia dodała coś, co zostało ze mną na zawsze:
— Jeśli ktoś się z tobą nie wita, może jest zamyślony. Albo nosi w sobie coś, czego ty nie widzisz. A jeśli ktoś jest wobec ciebie zły bez powodu — bardzo możliwe, że toczy swoją własną walkę. I to nie jest twoja wina.
Nie wszystko jest o tobie.
I uwierz — to nie wada. To ulga.
Tamten moment mnie nie „wyleczył”. Ale dał mi bezpieczne miejsce w środku siebie, do którego mogę wracać. I wracam do niego do dziś. Gdy cisza innych boli bardziej niż słowa. Gdy czyjeś spojrzenie sprawia, że zaczynam w siebie wątpić. Gdy cudze oceny próbują mnie pomniejszyć.
Wracam tam.
Do kuchni.
Do ciepłego kakao.
Do spokojnego, pewnego głosu mojej babci.
I powtarzam sobie: skoro nie zrobiłam nic złego, to ten dyskomfort nie mówi o mnie.
Ta mała, cicha, a jednocześnie silna prawda pomogła mi przetrwać wiele dni, w których świat wydawał się twardy i nieprzyjazny.
I od tamtej pory noszę ją ze sobą.
Przemoc rówieśnicza ma wiele twarzy. Czasem to obelga. Czasem ciche wykluczenie. Ale zawsze próbuje wmówić ci, że nic nie jesteś warta.
I właśnie wtedy najbardziej potrzeba kogoś, kto przypomni: jesteś ważna. Nawet jeśli świat na chwilę o tym zapomniał."
za Kawa z mlekiem
Platforma Obywatelska szydziła z pomysłu @CzarnekP żeby wprowadzić zakaz korzystania z telefonów komórkowych w szkole, ale Koalicja Obywatelska już jest za.
Nawet taki zakaz chce wprowadzić.
Po to są te cykliczne zmiany nazwy partii.
Aby sukcesywnie robić ludzi w ciula coraz to innymi obietnicami.
Hiszpanie dostrzeli kuriozalność i tragizm tej sytuacji.
Henry Nowak został zabity, bo był biały.
To była jedyna jego wina.
Zabijając swoje dzieci Europa dokonuje samobójstwa.