@donaldtusk Człowiek, który wymyślił wojnę polsko-polską i skrajną polaryzację pisze, byśmy się hehee nie pozabijali w temacie Lalki.
Jednocześnie w każdym innym temacie podgrzewa maksymalnie atmosferę, by lała się krew.
Nuclear Power Plant in Konin. What Information Is Circulating in the Public Sphere?
======================
For several years, the topic of a possible nuclear power plant on ZE PAK sites in the Konin and Pątnów area has regularly appeared in the media, interviews, and government documents. Below is a summary of what can be confirmed based on public statements and official materials.
In 2021, ZE PAK, controlled by Zygmunt Solorz, and Synthos, owned by Michał Sołowow, announced joint plans to build small modular reactors (SMRs) in Pątnów. The project was to be based on GE Hitachi BWRX-300 technology. The cooperation later fell apart. ZE PAK then joined a larger project with PGE and the Korean company KHNP. It envisaged the construction of two APR1400 reactors with a combined capacity of approximately 2.8 GW. In November 2023 the project received a fundamental decision. After the change of government it was put on hold. KHNP withdrew from Poland, and in autumn 2025 ZE PAK sold its shares in the special-purpose company PGE PAK Energia Jądrowa to PGE.
Despite ZE PAK’s withdrawal from that specific project, the Konin-Pątnów location is still listed in the updated Polish Nuclear Power Programme as one of the two preferred sites for Poland’s second large nuclear power plant (alongside Bełchatów). Preliminary geological surveys, as reported by the then-president of the project company, did not reveal any contraindications that would completely rule out the site. The final decision on the location of the second plant is expected in 2027–2028.
In April 2026 the topic returned thanks to Zygmunt Solorz. In an interview with Rzeczpospolita given after a meeting with Donald Trump, Solorz announced his intention to build a nuclear power plant in Poland in cooperation with the American company X-Energy, which specialises in small modular reactors (XE-100 technology). He indicated ZE PAK sites in the Konin area as the preferred location. He estimated the investment cost at several billion zloty and the implementation period at 8–10 years. He emphasised that it would be a partnership and that he wanted to represent the American company on the Polish market. He added that he hoped to use or take over ZE PAK to carry out the project.
The current management of ZE PAK, linked to Solorz’s children, has also publicly confirmed that the company’s sites in Eastern Greater Poland are considered a good location for Poland’s second large nuclear power plant.
Two parallel threads therefore circulate in the public sphere: one concerning a large system-scale nuclear power plant and the other concerning possible SMRs. Both are based on declarations, interviews and programme documents. Neither project currently has the status of an approved investment with closed financing and a concrete construction schedule. All the above information comes from publicly available sources.
Disclaimer
This article is based solely on publicly available information, statements and official documents. It does not constitute investment advice, a recommendation or any form of encouragement to make financial or business decisions. All mentioned projects remain hypothetical and at the concept or declaration stage. Everyone makes their own decisions at their own risk. Any circulating information or premises should be treated as speculative unless officially confirmed.
Wymowny SKANDAL na pogrzebie ks. Stanisława Małkowskiego!🚨 Kapelana Solidarności i przyjaciela bł. ks. Popiełuszki pochowano pod tabliczką, na której nie było słowa „ksiądz”. Słowo „ks.” musiał dopisać flamastrem jeden z żałobników, po awanturze nad otwartym grobem...
Dziś na Powązkach Wojskowych żegnaliśmy kapłana od 51 lat i kawalera Orderu Orła Białego. Na krzyżu nad jego grobem zawieszono tabliczkę z napisem „Stanisław Olaf Małkowski”. Nie zrobił niczego, żeby to naprawić - ani biskup, ani nikt z kurii. Zrobił to zwykły człowiek z tłumu, który wiedział, kogo chowamy.
Niech nikt mi nie mówi o pomyłce - ten ksiądz przez czterdzieści lat był bowiem dla swoich przełożonych jedną wielką „pomyłką”, którą próbowano wymazać.
W 1984 roku, zaledwie kilka tygodni po zamordowaniu ks. Popiełuszki, prymas Glemp rozesłał do proboszczów pismo zarzucające jego najbliższemu przyjacielowi, Księdzu Małkowskiemu „szerzenie nienawiści”. Nie wolno było go zapraszać z kazaniami, a jego samego odesłano na Cmentarz Północny, żeby odprawiał pogrzeby i milczał. SB zabiła ks. Jerzego - a Stasia uciszyli "swoi".
Potem upadła komuna, a ksiądz nadal siedział na cmentarzu. Zmarł Kiszczak, zmarł Glemp, a ksiądz wciąż był na cmentarzu. Jak sam opowiadał, kanclerz kurii odnalazł w archiwum pismo z 1984 r. i uznał, że skoro nikt tego pisma nie odwołał, to nadal obowiązuje. Zakaz ze stanu wojennego przetrwał w wolnej Polsce, bo nikomu w kurii nie przyszło do głowy go uchylić.
W 2010 r. ks. Małkowski modlił się z ludźmi pod krzyżem smoleńskim. Wezwano go do kurii i zapowiedziano, że jeśli pojawi się tam ponownie, zostanie suspendowany. Kanclerz tłumaczył publicznie, że „ulica to nie jest miejsce do modlitwy”. Esbecja zatrzymywała go i rewidowała - ale odebraniem prawa do sprawowania sakramentów groziła mu dopiero własna kuria.
W 2014 r. Polska Misja Katolicka w Anglii zabroniła mu nie tylko głoszenia kazań i odprawiania mszy, ale nawet wygłoszenia referatu w salce parafialnej. Nawet w salce.
W książce „Ksiądz”, którą napisałem razem z ks. Małkowskim właśnie - wspominał, że po obronie krzyża na Krakowskim Przedmieściu usłyszał od kościelnych hierarchów: „Spóźniłeś się, Stasiu, na męczeństwo, teraz możesz być co najwyżej obsikany ciepłym moczem”.
Mimo to ani razu nie odwrócił się od Kościoła i nie zdjął sutanny. Na koniec dostał tabliczkę bez „ks.”
Przez czterdzieści lat komuś bardzo zależało, żeby Małkowski był jak najmniej księdzem. Nie udało się to SB, nie udało się kurii i nie udało się dzisiaj, bo nad grobem stał człowiek z flamastrem.
Wieczne odpoczywanie racz mu dać, Panie. KSIĘDZU Stanisławowi.
za Wojciech Sumliński
🚨 Czy Kopalnia Soli "Kłodawa" jest celowo doprowadzana do upadku przez polskie władze❓
Proszę o udostępnianie, bo wspólnie z @MichalWawer składamy interpelację do ministra aktywów państwowych, Wojciecha Balczuna ws. największej kopalni soli w Polsce i poruszamy wątek, którego nikt jeszcze nie dotknął!
FAKTY są brutalne:
✅ W 2022 spółka zalicza zysk netto 28,7 mln zł
✅ W 2023 spółka notuje zysk netto 29,4 mln zł
🔴 W 2024, po objęciu władzy przez ekipę Tuska, zysk netto spadł do 173 tys. zł
🔴 Do katastrofy doszło w zeszłym roku, gdy zanotowano STRATĘ 25 mln zł!
89,22% udziałów w kapitale zakładowym spółki posiada Agencja Rozwoju Przemysłu. Kopalnia zaczęła wykazywać fatalne wyniki finansowe w roku, w którym właśnie pan Balczun został prezesem Agencji Rozwoju Przemysłu, a następnie ministrem nadzorującym tę spółkę. Następnie spółka wpada na pomysł "ratowania" sytuacji finansowej składowaniem niebezpiecznych odpadów, a tragiczne wyniki tłumaczy https://t.co/aYAOe5pB92. "silną presją cenową na rynku" oraz "wzrostem dostępności soli importowanej".
Dlatego zwracamy się do ministra z następującymi pytaniami 👇
1. Jakie działania podejmuje Pan Minister w ramach nadzoru nad Agencją Rozwoju Przemysłu S.A. w kontekście interesów spółki Kopalnia Soli „Kłodawa” S.A.?
2. Czy Ministerstwo Aktywów Państwowych lub Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. prowadzi analizy dotyczące presji cenowych na rynkach działania nadzorowanych spółek?
W przypadku odpowiedzi pozytywnej proszę o przedstawienie wyników tych analiz w kontekście sytuacji spółki Kopalnia Soli „Kłodawa” S.A.
3. Czy Ministerstwo Aktywów Państwowych lub Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. posiada dane o imporcie do Polski soli z Białorusi, Ukrainy oraz innych państw spoza UE w latach 2020-2025?
W przypadku odpowiedzi pozytywnej proszę o wskazanie tych danych ze wskazaniem lat oraz skali importu z poszczególnych państw trzecich.
4. Jakie Ministerstwo Aktywów Państwowych posiada procedury badania konfliktu interesów osób decyzyjnych w sprawowanym nadzorze nad spółkami Skarbu Państwa? W jaki sposób jest weryfikowana aktywność osoby w kierownictwie MAP, która uprzednio była w zarządzie następnie nadzorowanej przez siebie spółki?
Oficjalny sklep kopalni:
https://t.co/wF5xJnBBtZ
To jedyny kanał detaliczny prowadzony przez sam zakład. Zamówienia składasz online, sól wysyłana jest z Kłodawy. Sprzedaż wyłącznie na terenie Polski.
Kontakt do sklepu
tel. 63 27 33 515 (pn–pt, 6:00–14:00)
e-mail: [email protected]
Większe ilości (palety, worki 25 kg, big-bagi, sól drogowa, paszowa) zamawia się mailowo na ten sam adres lub przez Dział Sprzedaży.
Dane kopalni
Kopalnia Soli „Kłodawa” S.A.
Aleja 1000-lecia 2
62-650 Kłodawa
Centrala: 63 27 33 200
e-mail: [email protected]
Strona główna: https://t.co/EJVuaxYLBP
Co warto wiedzieć
W sklepie kopalni kupisz sól białą i różową, jodowaną i niejodowaną, bez antyzbrylaczy, do przetworów, kąpielową, do zmywarki, lizawki, lampy solne itd.
To jedyna czynna kopalnia soli kamiennej w Polsce i jedyne w Europie złoże naturalnej soli różowej.
Inne sklepy (Allegro, sklepy ze zdrową żywnością, Sklep Solny itd.) to już dystrybutorzy – nie kupujesz wtedy „prosto z zakładu”.
Jeśli chcesz większe ilości hurtowe lub odbiór na miejscu, najlepiej napisać na [email protected] albo zadzwonić do Działu Sprzedaży (numery na stronie kopalni w zakładce kontakt).
Inwestycja mniejszościowych akcjonariuszy w NFI Midas (później Midas S.A.) w latach 2011–2012 dotyczyła emisji akcji (seria C w 2011 i przede wszystkim seria D z prawem poboru w 2012 po 0,70 zł) na przejęcie Aero2 oraz budowę ogólnopolskiej hurtowej sieci HSPA+/LTE. Controlling shareholder Zygmunt Solorz-Żak trzymał ok. 66 proc. Aktywa (częstotliwości 900/1800/2600 MHz + infrastruktura) miały zasilać hurtowo Plus i Cyfrowy Polsat.
Jak wizja branży sprawdzała się po latach
Teza o rozwoju była realistyczna i w dużej mierze się potwierdziła. W 2011–2012 Polska była na etapie startu LTE, penetracja mobilnego internetu rosła, a zużycie danych miało eksplodować – dokładnie tak się stało. Sieć Midasa/Aero2 faktycznie powstała i stała się zapleczem LTE grupy Solorza. Dane przesyłane w tej sieci rosły (np. miliony GB kwartalnie już w 2013). Późniejsza integracja z Polkomtelem i Cyfrowym Polsatem wpisała się w szerszy trend konsolidacji i konwergencji (telewizja + internet + telefon). Dziś te zasoby działają w ramach grupy Polsat Plus. Inwestycja w infrastrukturę i spektrum na fali LTE była więc zgodna z rzeczywistym kierunkiem rynku, a nie czystą spekulacją.
Wynik finansowy dla mniejszościowych
Tu obraz jest wyraźnie słabszy. Emisja 2012 odbyła się po 0,70 zł. Krótko po niej kurs oscylował w okolicach 1 zł (kapitalizacja rzędu 1,5 mld zł). Przez kolejne lata spółka ponosiła straty (inwestycje w sieć), nie płaciła dywidendy. W 2016 Polkomtel (ta sama grupa) ogłosił wezwanie i potem przymusowy wykup po 0,81 zł. Dla kogoś, kto wziął akcje z emisji po 0,70 zł, to ok. +16 proc. w cztery lata – skromny wynik, zwłaszcza przy inflacji, braku dywidend i ryzyku. Kto kupił na rynku wyżej, stracił. Część inwestorów uważała 0,81 zł za zaniżone.
Transakcje wewnątrzgrupowe (zakup Aero2 od wehikułu Solorza za 548 mln zł finansowany w dużej mierze emisją, sprzedaż pojemności grupie) oraz ostateczny squeeze-out są typowym ryzykiem przy dominującym akcjonariuszu. Mniejszościowi sfinansowali część budowy i konsolidacji aktywów, a wartość strategiczną (spektrum + sieć) przejęła grupa kontrolująca.
Czy decyzja była racjonalna?
Częściowo tak, częściowo nie.
Tak, jeśli chodzi o branżę**: wzrost mobilnego internetu, potrzeba LTE i hurtowego modelu były realne. Midas nie był czystym „pump and dump” – sieć powstała i jest używana.
Nie do końca, jeśli chodzi o strukturę i timing dla mniejszościowych**: wysokie ryzyko corporate governance, zależność od jednego właściciela, brak dywidend i exit po cenie tylko nieznacznie wyższej od emisji. Racjonalność zależała od tego, czy inwestor akceptował, że kontrolujący akcjonariusz przechwyci większość wartości, a mniejszościowi dostaną skromną premię po latach strat.
Podsumowując: ocena po latach potwierdza, że kierunek rozwoju telekomunikacji w Polsce (LTE, dane, konsolidacja) był trafnie odczytany. Dla akcjonariuszy mniejszościowych Midasa konkretna inwestycja 2011–2012 okazała się jednak przeciętna finansowo i obarczona typowymi wadami inwestycji w spółkę z silnym controlling shareholderem. Wartość powstała, ale nie w równym stopniu dla wszystkich.
Sprawa kopalni soli w Kłodawie łączy się z tematem kopalni Solino.
Ciekawe komentarze można poczytać:
….
Info od Pracownika kopalni:
To co się teraz dzieje wokół kopalni Solino w Inowrocławiu, to jest po prostu jakiś koszmar o którym większość ludzi nie ma bladego pojęcia.
Przecież te kopalnie to nie są zwykłe dziury w ziemi, z których sypie się sól na stół.
Pod ziemią w Inowrocławiu i Górze koło Janikowa znajdują się Podziemne Magazyny Ropy i Paliw. To są gigantyczne jaskinie, kilkaset metrów pod naszymi stopami. Sól ma to do siebie, że nie przepuszcza żadnych płynów ani gazów, więc państwo polskie trzyma tam strategiczne rezerwy ropy, benzyny i diesla dla całego kraju. Gdyby doszło do wojny, kryzysu geopolitycznego lub odcięcia dostaw z zagranicy, to właśnie stamtąd rurociągami tłoczona jest ropa do rafinerii w Płocku i Gdańsku.
I teraz zobaczcie, kto tu nagle wchodzi z butami. Niemiecki koncern K+S, ... tak! dokładnie ten sam, który za chwilę ma budować w Janikowie spalarnię odpadów niebezpiecznych. Górnicy i związki zawodowe z Solino ryczą już z bezsilności i protestują pod bramami bo wielki biznes za naszymi plecami kombinuje, jak oddać kontrolę nad tą solą i rurociągami w ręce niemieckiego kapitału. Oczywiście nikt w Orlenie nie jest głupi i nie podpisze papieru, że sprzedają magazyny ropy Niemcom, bo za to idzie się siedzieć. Gra toczy się sprytniej, czyli przez restrukturyzację i dzielenie firmy. Solino robi dwie rzeczy, pilnuje ropy i wydobywa solankę. A plan jest taki, żeby tę część solną i rurociągi odciąć od Orlenu i wpuścić tam jako zarządcę koncern K+S.
I tu dochodzimy do sedna sprawy, którego wielu mieszkańców nie rozumie, a górnicy doskonale znają. Te magazyny ropy nie mogą działać bez solanki i rurociągów. Aby wypompować ropę spod ziemi trzeba wpompować tam pod ogromnym ciśnieniem nasyconą solankę, która wypchnie paliwo do góry. I teraz najważniejsze.
Jeśli infrastruktura solna i rurociągowa Solino zostanie uzależniona od prywatnego, zagranicznego kapitału, to państwo polskie będzie miało ropę pod ziemią, ale technologia do jej wypompowania będzie należała do obcego prywatnego kapitału. I tutaj powstaje bardzo ważne pytanie, czy Polska zachowa wtedy pełną niezależność operacyjną nad strategicznymi zapasami ropy w sytuacji kryzysowej.
Wygląda na to, że jeden wielki układ chce kontrolować naszą sól, rurociągi i strategiczne magazyny paliw pod Inowrocławiem, a w Janikowie chcą nam przejąć ogrzewanie domów i palić pod oknami przemysłową chemię i toksyczne odpady. Prawda jest taka, że nasze miasto zostało wessane w międzynarodową grę o miliardy, gdzie zdrowie mieszkańców Janikowa i bezpieczeństwo Polski są na samym szarym końcu.
I na koniec jeszcze ciekawostka. Po spaleniu chemii w Janikowie zostaną tony toksycznych pyłów z filtrów. Gdzieś trzeba je podziać. A wiecie, z czego słynie w Europie niemiecki koncern K+S? Z zarabiania miliardów na chowaniu najbardziej niebezpiecznych odpadów przemysłowych pod ziemię, w starych kopalniach soli. Jeśli położą łapę na Solino i naszej infrastrukturze solnej, będą mieli idealny, zamknięty biznes.”
Inny internauta odpowiada tak :
Coś jest na rzeczy:
…. Nie do końca to jest.
Rozłóżmy to na części, bo sprawa jest realna i poważna.
Co jest prawdą:
Pod Inowrocławiem i Górą są strategiczne magazyny ropy. To fakt. Spółka IKS Solino(należy do Orlenu) od 1998 r. oprócz solanki zajmuje się magazynowaniem ropy i paliw w kawernach po wydobyciu solanki. To jedyny w Polsce Podziemny Magazyn Ropy i Paliw o pojemności 6 mln m³, są tam państwowe rezerwy strategiczne.
Technologia działa na solance. Dokładnie tak jak w tekście , żeby wypchnąć paliwo na powierzchnię, wtłacza się solankę na dno komory. Bez obiegu solanki magazyny nie działają.
Protest w Solino jest prawdziwy. Związkowcy z Solidarności prowadzą od 15 marca rotacyjny protest głodowy. Sami piszą: "IKS Solino jest nie tylko producentem soli i solanki, ale również ważnym elementem systemu bezpieczeństwa energetycznego Polski". Domagają się programu rządowego dla kompleksu solnego.
K+S NIE kupuje Solino ani magazynów ropy. To najważniejsze przekłamanie.‼️ Niemiecki koncern K+S kupuje biznes solny od prywatnej polskiej firmy Qemetica czyli warzelnie w Janikowie (Polska) i Staßfurt (Niemcy) za 350-380 mln euro. Transakcja ma się zamknąć w Q1 2027.
Solino pozostaje w Grupie Orlen, a magazyn Góra w ogóle nie jest przedmiotem tej transakcji, jak punktują nawet komentatorzy: Niemcy nie przejmują ani Solino, ani strategicznych magazynów ropy.
K+S nie buduje spalarni w Janikowie. Spalarnię / instalację do odzysku energii z odpadów o wartości 1,5 mld zł i mocy 310 tys. ton rocznie buduje Qemetica Soda Polska wspólnie z firmą PreZero.
Paliwem mają być odpady nienadające się do recyklingu. To element transformacji, bo koszty energii to 70% kosztów produkcji sody. K+S nie ma z tym nic wspólnego.
Historia o chowaniu toksycznych pyłów pod ziemią w Solino. K+S faktycznie zarabia na składowaniu odpadów w kopalniach soli w Niemczech, ale nie ma żadnych dokumentów, że planuje to w Inowrocławiu. To czysta spekulacja z tekstu.
O co więc chodzi naprawdę i skąd strach górników?
Problem jest realny, ale subtelniejszy. Solino i Qemetica żyją w symbiozie od 100 lat: Solino daje solankę do produkcji sody i soli warzonej w Janikowie. Qemetica po przetworzeniu zwraca sól.
Teraz Qemetica sprzedaje swój biznes solny Niemcom. A umowa solankowa podpisana za prezesury Obajtka w 2022 r. zobowiązała Solino do dostaw solanki przez 13 lat, a zabezpieczenie dostaw soli tylko na 3 lata. Ten krótszy okres właśnie minął.
Związkowcy z Solidarności alarmują więc, że "elementy systemu bezpieczeństwa surowcowego mają trafić pod kontrolę niemieckiego kapitału" i że państwo "biernie patrzy, jak przechodzą pod zagraniczną kontrolę".
Ich obawa jest taka: jeśli nowy właściciel warzelni w Janikowie nie będzie chciał odbierać solanki z Solino, to Solino nie będzie mogło ługować nowych kawern. A bez nowych kawern Polska nie rozbuduje magazynów na ropę, gaz, a w przyszłości na wodór. Wtedy nie sprzedajemy ropy Niemcom, ale tracimy zdolność do rozwoju strategicznej infrastruktury.
Czyli, nie jest to "przejęcie z butami i kradzież ropy", ale realny spór gospodarczy o łańcuch dostaw solanki, który ma znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego. I to ten spór warto nagłaśniać, bez dopisywania spalarni K+S i chowania odpadów.
#sol #sól #salt #minerały #natura #kopalnia #odpady #kłodawa #solino
za Krystian Timmler
Towarzysze z GW jak zwykle tandetnie moralizują, zupełnie nie rozumiejąc dynamiki procesów polityczno- społecznych, których odbiciem są media społecznościowe. Pani Mróz- Gorgon oberwało się nie tylko za swoje "dzielo", ale za wszystkie przekręty obecnej wladzy i jej przydupasów: różnych Kacprzyków, finansowanie NGO- sów przyspawanych do władzy, miliony z KPO (tu ukłony także dla PiS) na jachty, afery zamiecione po dywan et cetera. Gdyby GW uprawiała dziennikarstwo a nie propagandę, władza trzymałaby takie panny jak MG na krótkiej smyczy. Ale was,droga GW, już nie ma. Piszcie więc o kolejnej literackiej nagrodzie Nike, złośliwie nazywanej przechodzonym najkiem, ze względu na afery, w tym seksualne, towarzystwa wzajemnej adoracji. Kiście się w środowisku elity, która niczym XIX wieczna szlachta nie rozumie, że jej czas minął i ludzie mają ją w dupie. Bo elity mogą przetrwać nie poprzez chów wsobny, ale otwarcie na dopływ nowej lepszej krwi.
Kopalnię z najlepszą na świecie solą kłodawską chcą zasypać toksycznymi odpadami!
Odpady niebezpieczne w czynnej kopalni soli spożywczej? Jest wniosek!
Burmistrz Kłodawy Piotr Michalak ujawnił, co znajduje się we wniosku państwowej kopalni w Kłodawie. We wniosku wymieniono 274 kody odpadów. Z tego 106 to kody odpadów niebezpiecznych.
W pierwszej kolejności popioły ze spalarni śmieci i materiały zawierające azbest.
Skala? Prezes zarządu Andrzej Sadowski mówi o kilkunastu do 25 tysięcy ton rocznie na początek. Docelowo od 100 do 150 tysięcy ton rocznie. Pod ziemią jest ponad 20 mln metrów sześciennych pustej przestrzeni.
Teraz powód. I to jest sedno sprawy.
Kopalnia zamknęła zeszły rok stratą 25 mln zł. Prezes mówi wprost, że składowanie ustabilizowałoby jej sytuację finansową..
Powiedzmy uczciwie jedną rzecz. Składowanie odpadów w kopalniach soli istnieje na świecie. Państwowy Instytut Geologiczny wymienia obiekty w Niemczech i Kanadzie. Sam pomysł nie jest absurdem.
Problem leży w tym, gdzie chce się to zrobić.
Kłodawa to czynna kopalnia. Produkuje sól, w tym spożywczą, i prowadzi trasę turystyczną. Nikt w Polsce nie zrobił jeszcze podziemnego składowiska, a już na pewno nie w zakładzie, który jednocześnie wydobywa sól na stoły Polaków.
I tu warto spojrzeć na Niemcy.
W kopalni soli Asse II w Dolnej Saksonii w latach 1967-1978 złożono około 47 000 metrów sześciennych odpadów promieniotwórczych. Sto dwadzieścia sześć tysięcy beczek.
Górotwór okazał się nieszczelny. Wilgoć i sól niszczą pojemniki. Decyzję o wydobyciu odpadów podjęto piętnaście lat temu i do dziś tego nie zrobiono. Trwają prace nad robotami, które mają je stamtąd wyciągnąć. W Kłodawie na razie chodzi o popiół i azbest, ale są to odpady niebezpieczne.
Uczmy się od innych!
Plus ogłasza wieloletnią modernizację sieci. Fundamentem wciąż są aktywa, które grupa przejęła wraz z Midasem.
≠=====================
11 września 2026 r. Grupa Polsat Plus poinformowała o aneksie do umowy serwisowej z 8 lipca 2021 r. zawartym przez Polkomtel z Towerlink Poland i Cellnex Poland. Równolegle Polkomtel złożył zamówienie na usługi kolokacji, emisji i transmisji. To formalny start programu, który spółka i media określają jako jeden z największych pojedynczych projektów modernizacyjnych w historii polskich sieci komórkowych.
Aneks ma umożliwić kompleksową transformację sieci mobilnej Plusa: modernizację istniejącej infrastruktury nadawczej i jej rozbudowę w modelu współdzielenia infrastruktury pasywnej należącej do grupy Cellnex. Spółka oczekuje wzrostu liczby punktów obecności sieci o około 5 tysięcy do 2041 r. i obniżenia jednostkowego kosztu infrastruktury pasywnej dzięki konsolidacji w ramach Cellnexu. Waloryzacja opłat ma być coroczna, z limitem 4 proc. rocznie.
Warstwa aktywna ma zostać wymieniona na sprzęt Nokii i Ericssona. Plan obejmuje intensywniejszą rozbudowę pasm 1800, 2100 i 2600 MHz,😁👍 wdrożenie aktywnych anten i Massive MIMO oraz rozwój warstw 700 MHz i 3,6 GHz. Plus ma być jedynym operatorem w Polsce z 5G na czterech częstotliwościach. Efekty — według zarządu — to większa przepustowość, lepszy zasięg w miastach i na wsiach, szybszy i stabilniejszy internet. Część rozwiązań ma powstawać w polskich zakładach i ośrodkach B+R we Wrocławiu, Łodzi, Krakowie, Bydgoszczy i Warszawie.
Prezes Polsat Plus Piotr Żak nazwał to strategiczną inwestycją w przyszłość grupy: nowoczesna sieć ma umocnić pozycję rynkową, otworzyć drogę do nowych usług i dać stabilniejsze przychody. Prezes Polkomtelu Maciej Stec mówił o kilku tysiącach — docelowo nawet 5 tysiącach — nowych stacji i całkowicie nowym sprzęcie na stacjach istniejących i budowanych. Szef Cellnexu Marco Patuano podkreślał model wspólnej infrastruktury: szybszy rozwój sieci, niższe koszty, wyższa efektywność energetyczna. Komunikat wpisuje się w zapowiedź nowej, długoterminowej strategii Grupy Polsat Plus, którą zarząd obiecuje jesienią 2026 r.
Ta sieć nie powstała od zera. Jej kręgosłupem od lat są częstotliwości i hurtowa pojemność skonsolidowane kiedyś w grupie Midas S.A. — Aero2, Mobyland, CenterNet, Sferia: pasmo 1800 MHz, na którym ruszyło pierwsze komercyjne LTE 1800 w Polsce, zasoby 900 MHz, 2600 MHz TDD i dostęp do 800 MHz. Polkomtel kupował od Midasa transmisję danych liczona w miliardach gigabajtów. W 2016 r. grupa domknęła strukturę: najpierw przejęła kontrolę nad Midasem, potem przeprowadziła przymusowy wykup reszty akcji po 0,81 zł. Spółkę wycofano z GPW. Później aktywa weszły do Aero2, a w 2021 r. Aero2 wchłonął Polkomtel. Widmo i sieć zostały w Plusie.
Dziś te same warstwy — 1800, 2100, 2600 MHz, uzupełnione o 700 MHz i C-Band — spółka przedstawia jako filar wieloletniego, strategicznego programu. Biznes telekomunikacyjny grupy nie został zamknięty wraz z delistingiem Midasa. Jest rozwijany, dokapitalizowywany umową z Cellnexem i stawiany w centrum nowej strategii.
W Sądzie Okręgowym w Warszawie (XXVI GC 619/17) grupa około 140 byłych akcjonariuszy Midasa, reprezentowana przez Tomasza Golisza, od 2017 r. dochodzi odszkodowania od Polkomtela oraz ówczesnych członków zarządu Midasa — Krzysztofa Adaszewskiego i Piotra Janika. Powodowie twierdzą, że cena squeeze-outu nie odpowiadała wartości godziwej aktywów, które dekadę później nadal są traktowane jako strategiczny fundament sieci Plus. Wyroku końcowego nie ma. Niezależnie od rozstrzygnięcia komunikat z 11 września pokazuje coś innego: na tych samych zasobach grupa buduje teraz projekt rozpisany aż do 2041 r.