Scotsmen in kilts playing the bagpipes at 6am in Boston. The residents of Lawrence, Kansas learning the Algerian national anthem and crowding every practice, South Korean supporters sharing their tequila with Mexican fans before the match, Brazilians taking over Times Square. Bosnian and Canadian fans high fiving before their big match.
The World Cup is humanity's biggest party, and continually reminds us of how amazing we can be!
To jest jakiś czeski film. Koleś dostaje na twarz, że żadne poprawki Związku Banków Polskich nie trafiły do ustawy, za to do zmiany ustawy przez Nawrockiego trafiły zmiany Związków Banków Polskich, a on to przyjmie za atak na dziennikarzy.
To już jest poziom Rachonia i Republiki, czyli manipulacja odwracania znaczeń. Mogę tylko się dziwić, że WP pozwala na takie harce, które nie mają nic wspólnego z dziennikarstwem i wyglądają jak teksty pisane na polityczne zlecenie opozycji.
Kolejne 3 weta Prezydenta, wśród nich 22. deregulacyjne weto.
Dziś teoretycznie zobowiązanie podatkowe przedawnia się z upływem 5 lat. Teoretycznie, bo organy podatkowe mogą sztucznie wydłużać przedawnienie podatku np. wszczynając postępowanie karne skarbowe tuż przed upływem 5 lat.
To w praktyce oznacza, że zamiast 5 lat podatnik może czekać nawet 15 lat. Naczelny Sąd Administracyjny wprost przyznał, że “problematyka wszczynania postępowań karnych skarbowych w kontekście zawieszenia biegu terminu przedawnienia jest źródłem nieustającego konfliktu między podatnikami a organami”.
Ten mechanizm chcieliśmy zlikwidować. Zobowiązanie podatkowe przedawniałoby się więc po 5 latach i kropka.
Tymczasem Prezydent mówi o „tylnej furtce" i rzekomym „dochodzeniu roszczeń bez ograniczeń czasowych". Skąd więc te zarzuty? Z pomylenia dwóch różnych rzeczy: przedawnienia podatku i przedawnienia karalności przestępstwa.
Dziś te terminy są sklejone: gdy przedawnia się podatek, przedawnia się też przestępstwo. Skutek? Oszust, który wyłudził 20 mln zł VAT, po 5 latach byłby bezkarny, bo skomplikowanej sprawy karuzelowej nie da się zamknąć w takim czasie. Ustawa to rozdzielała, tak jak w innych krajach UE i jak od zawsze jest w prawie cywilnym! Podatkiem zajmuje się urząd skarbowy, a przestępstwem sąd karny.
Czy, tak jak twierdzi Prezydent, ktoś płaciłby podatki „bez ograniczeń czasowych"? Nie.
Uczciwemu podatnikowi zobowiązanie wygasałoby po 5 latach, bez wyjątków i bez sztuczek fiskusa.
Ale przestępca skarbowy odpowiadałby w terminach, które w Kodeksie karnym skarbowym obowiązują już dziś, czyli 5 lat za drobniejsze czyny, a 10 lat za poważne. Ustawa nie wydłużała żadnego z tych terminów! Jedyna zmiana dotyczyła sytuacji skazanego przez sąd oszusta, w stosunku do którego sąd zastosował nadzwyczajne obostrzenie kary (uszczuplenie powyżej 2 mln zł, recydywa, zorganizowana grupa przestępcza). Taki przestępca nie mógłby uniknąć zapłaty tego, co ukradł, zasłaniając się przedawnieniem podatku.
Tak więc, aby zapłacić cokolwiek po 5 latach, trzeba byłoby być prawomocnie skazanym przez niezawisły sąd za przestępstwo skarbowe, z pełnymi gwarancjami procesu karnego, gdzie to prokurator musi udowodnić winę.
Panie Prezydencie, to nie jest „furtka dla urzędników". To zamknięcie furtki dla oszustów.
Na tym wecie traci uczciwy podatnik, wobec którego nadal może być stosowany mechanizm sztucznego wydłużania przedawnienia, który został zakwestionowany przez NSA.
#Deregulacja @PremierRP
@mirkowy@SpodLasku To była przepaść, jeżeli chodzi o jakość obu wystąpień, ale tu i tak znajdą się ludzie twierdzący, że to Nawrocki pozamiatał (a przynajmniej jedna osoba 😂)
Première Worldcup avec la traduction automatique de Twitter on va assister à des dingueries entre des peuples qui n'auraient jamais dû interagir ensemble
Wielka obława policji i Straży Granicznej. Służby zatrzymały dwa tysiące osób poszukiwanych listami gończymi. Operacja trwała dwie doby. Zaangażowanych było ponad 20 tysięcy funkcjonariuszy. To nie pierwsza taka akcja służb. Jej celem jest wzmocnienie bezpieczeństwa w kraju.
I don’t really think it’s about me Karoline. I think it’s about the idea that we all have fallen down and that we all wish we could be a little kinder to each other. And we all hope for a little grace and understanding when we get honest with ourselves and the world. And we all have that friend or brother or parent or son that has fucked up but fought to get back on their feet. Or that may be you. Or it may be the one that lost the battle and we are mourning them every day- and asking why couldn’t he fight for himself. Whatever it is- it’s not about me. It’s about all of us. So I genuinely ask you to forget about me- and reach out to someone you love who is struggling and tell them you’ll fight alongside them if they will fight for themselves.
Polska prawica to stan umysłu. Uwielbiają powtarzać, że w polityce liczą się tylko interesy, po czym wkurwiają się o symbole. Mają pretensje, że Ukraińcy czczą UPA, a sami czczą Wyklętych pokroju Burego. Szczują na Ukraińców tak jak brytolscy nacjole na Polaków przed brexitem ->>
@Rozmowa_RMF@tterlikowski@krzysztofbosak Bosak, często mówi o "inżynierii społecznej lewicy", a czy inżynierią społeczną, nie jest rozbijanie rodziny i przerzucanie dzieckiem do innej, obcej mu rodziny zastępczej, gdy nie doszło do żadnych naruszeń prawa dziecka, poza ideologicznym sprzeciwem do związków homo?
I jest krok kolejny. Już nie chodzi o adopcję przez parę jednopłciową a orientację osoby adoptującej, nawet jeśli adoptuje sama i nie jest z nikim w związku. Bo to zdaniem Konfy będzie dla dziecka zawsze gorsze nawet od bidula czy DPSu. Nawet jeśli ta osoba adoptująca była jego biologiczną rodziną. Co to jest za szuria…
Dotarliśmy do dokumentów, które rozbrajają polityczną propagandę. Jak się okazuje - Prawo i Sprawiedliwość, które dziś tak krytykuje euro-kredyt SAFE - samo za swoich rządów na zakup broni brało pożyczki w euro, na podobny lub wyższy procent i w dodatku bez żadnej ustawy.
Reportaż @Piotr_Swierczek "Chwilówka Błaszczaka" dziś o 20.30. Oglądaj także w @tvn24plus:
https://t.co/m7KwPTMUDS
Aaa skoro już wiemy, że gigantyczny zastrzyk b. taniej gotówki #SAFE na zbrojenia mamy z zewnątrz, to należy teraz wywołać do tablicy Nawrockiego i Glapińskiego, że skoro NBP może od ręki "dorzucić" 180 mld złotych, to dlaczego je ukrywają zamiast np. dofinansować służbę zdrowia?
Weekendowa lekcja elitarności po PL: W kraju elita coraz rzadziej rodzi się z kultury, dorobku, formacji intelektualnej, służby publicznej czy odpowiedzialności za instytucje. Coraz częściej powstaje z pieniędzy, zdjęć na ściance, zaprzyjaźnionych portali, taniego blichtru i PR-owego napompowania balonu do rozmiaru „misji cywilizacyjnej”. Wystarczy pałacowa sceneria, znane nazwiska, kilka drogich sukienek (najlepiej wypożyczonych) ,garść marnych biznesmenów na kredycie,trochę sztuki jako dekoracji i już mamy gotowy produkt: nową elitę III RP - samozwańczą, przebraniową, instagramową, sprzedawaną masom jak luksusowy krem ze słabym filtrem. I tu nie chodzi o to, że ktoś kiedyś pozował odważnie - każdy ma prawo do przeszłości, ma prawo zmienić drogę, problem zaczyna się wtedy gdy z tej przeszłości robi się mgłę, a z teraźniejszości buduje się marmurowy pomnik moralnego autorytetu.Gdy ktoś przechodzi z estetyki CKM-u,rozbieranych sesji, siedzenia gołą dupą w wannie do roli mecenasów sztuki, to nie jest jeszcze skandal. Skandalem jest dopiero ta pijarowa bezczelność, z jaką próbuje się wmówić opinii publicznej, że wystarczy wynająć pałacową aurę, ustawić flesze i zaprosić celebrytów, żeby automatycznie stać się arystokracją ducha. To niestety nie jest elita kulturowa.Elita kulturowa nie polega na tym, że ludzie bogaci robią sobie zdjęcia na tle obrazów.Nie polega na tym, że portal plotkarski opisze „plejadę gwiazd”, a potem pospólstwo ma klaskać, bo zobaczyło nazwiska, kreacje i czerwony dywan. To jest tania https://t.co/7oLqmNgWRx jest PR-owa kiełbasa wyborcza dla klasy aspirującej: patrzcie, oto ci lepsi, oto ci piękniejsi, oto ci bardziej światowi.Tylko że za tą dekoracją często nie ma ani głębi, ani tradycji, ani realnej odpowiedzialności.Jest wydarzenie. Jest wizerunek.Jest pompowanie prestiżu. Jest próba kupienia sobie pozycji społecznej za pomocą filantropijnego opakowania. We Francji elity przy całej ich arogancji, klasowości i historycznych grzechach wyrastały z instytucji: akademii, państwa, dyplomacji, literatury, muzeów, rodów, urzędów, uniwersytetów, salonów intelektualnych. W UK elita była spleciona z monarchią, parlamentaryzmem, Oxbridge, służbą publiczną, armią, rodami i wielowiekową hierarchią społeczną. Można to krytykować, można się z tego śmiać, można uważać za skostniałe, ale tam prestiż nie powstaje wyłącznie dlatego, że ktoś zrobił event, zaprosił celebrytów i przykleił do tego słowo „charity”. Królowa Elżbieta II była opisywana przez oficjalne źródła monarchii przede wszystkim przez pryzmat obowiązku, służby i funkcji państwowej, a nie przez tabloidalne przebieranki i erotyczny marketing młodości. I właśnie dlatego polski spektakl bywa tak żenujący. U nas coraz częściej „elita” nie jest wynikiem ciągłości, tylko kampanii promocyjnej.Nie jest formacją, tylko stylizacją. Nie jest autorytetem, tylko produktem. Bierze się ludzi z telewizji, biznesu, lifestyle’u i show-biznesu, miesza z filantropią, oblewa sosem sztuki współczesnej, wkłada do Wilanowa i sprzedaje jako „nowe salony”.A kto zapyta o proporcje, źródła prestiżu, mechanizm promocji i realny sens tej całej operacji, ten natychmiast zostaje uznany za zawistnika, chama albo kogoś, kto „nie rozumie klasy”. A przecież krytyka nie brzmi: „nie wolno pomagać”. Brzmi: nie róbcie z pomagania prywatnej koronacji.Niech bogaci wspierają sztukę. Niech fundują stypendia. Niech robią aukcje.Niech oddają pieniądze tam, gdzie państwo zawala.Ale niech nie udają, że od tego automatycznie stają się arystokracją kultury, to nie jest salon w sensie francuskim ani https://t.co/aeNyqCDRZs jest salon z kartonu, oklejony złotą folią, ustawiony pod flesze. Z zewnątrz błysk, w środku marketing. I na końcu - chyba bogaci portfeli nie wzięli albo zaspali licytację, bądź kasy nie ma jak bank kredytu nie da 🫡 elyta