Czuję się jakbym walczyła z wiatrakami; wstaje rano i chce jesc normalnie; ide gdzieś z koleżanką chce się zagłodzić, nie jem kanapkę z serem a jem 70 kalorii i 70 kalorii
Chce normalnosci
61.9
1489kcal
Przewiało mnie i nie jest w stanie się ruszyć, wrócę z treningami dopiero w poniedziałek, bo moje problemy z nerkami i kręgosłupem troszkę muszą być dla mnie ważniejsze