@sikorskiradek@OrdoIuris Szkodliwy Polsce Sikorski podległy swej żonie ponownie zabiera głos przeżarty nienawiścią i zawiścią że to nie on został prezydentem, a sam przegrał z Kretesem i Trzaskowskim wybory wewnętrzne na kandydata.
❗ FAŁSZYWA LEGENDA „OPOZYCYJNA” – FAKTY SĄ NIEUBŁAGANE
Minister sprawiedliwości @MS_GOV_PL Waldemar Żurek @w_zurek publicznie buduje narrację o opozycyjnej działalności swoich rodziców w realiach PRL.
W ważnym interesie społecznym Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski @PRAWNICYdlaPOL pyta publicznie o prawdomówność Waldemara Żurka, podnoszącego udział także swego ojca w ruchu Solidarność.
Problem w tym, że dokumenty z teczki osobowej tej opowieści nie potwierdzają – wręcz jej zaprzeczają 📄
Fakty, bez emocji:
▪ Ojciec – elektromonter – otrzymał Brązowy, Srebrny i Złoty Krzyż Zasługi PRL, przy czym:
– Brązowy Krzyż Zasługi – 13 listopada 1972 r.,
– Srebrny Krzyż Zasługi – 2 listopada 1977 r.,
– Złoty Krzyż Zasługi – 11 listopada 1981 r., a więc na miesiąc przed wprowadzeniem stanu wojennego ⏳
Każdy, kto zna realia PRL, wie jedno:
➡️ takie odznaczenia wymagały pozytywnej opinii zakładowej POP PZPR oraz akceptacji aparatu partyjno-administracyjnego.
➡️ Osoby realnie zaangażowane w „Solidarność” nie były w ten sposób honorowane – tym bardziej w 1981 r.
▪ W czasie stanu wojennego ojciec otrzymuje skierowanie na leczenie sanatoryjne za granicą – od 6 października do 26 października 1982 r., na Węgry.
➡️ Wyjazd zagraniczny w stanie wojennym wymagał zgody SB i Wydziału Paszportów.
➡️ Opozycjoniści nie otrzymywali takich zgód. Nawet wyjazdy do tzw. krajów demokracji ludowej były dla nich zamknięte.
▪ Sanatorium zagraniczne w realiach PRL nie było „urlopem zdrowotnym”, lecz formą nagrody i zaufania władz.
To są fakty wynikające z dokumentów.
Nie interpretacje. Nie publicystyka. Dokumenty 📚
Dlatego pytanie jest proste i całkowicie zasadne:
kto – znając realia PRL – uwierzy, że osoba rzeczywiście działająca w „Solidarności” była jednocześnie wielokrotnie odznaczana przez państwo komunistyczne i otrzymywała zagraniczne wyjazdy w czasie stanu wojennego?
Ta historia nie trzyma się ani logiki, ani realiów epoki.
Co więcej – to kolejny przypadek, gdy narracja ministra rozmija się z faktami.
Niedawno dziennikarze publicznie wykazali niespójności w jego własnych opowieściach o rzekomej działalności opozycyjnej – nie zgadzały się daty, wydarzenia, kontekst historyczny.
➡️ Mamy więc do czynienia nie z „pomyłką”, lecz z konsekwentnym budowaniem fałszywej legendy – rodzinnej i osobistej.
I właśnie to jest sednem problemu.
Nie prywatne życiorysy.
Nie przeszłość rodziców.
Problemem jest wykorzystywanie nieprawdziwej narracji historycznej jako moralnego kapitału w polityce i w wymiarze sprawiedliwości ⚖️
Fakty są uparte.
A dokumenty PRL mówią więcej niż dzisiejsze konferencje prasowe.
Społeczeństwo ma prawo wiedzieć kim jest Minister Sprawiedliwości, jaka jest jego przeszłość, a także – dlaczego publicznie budowane przez Waldemara Żurka legendy odbiegają od zasobów dokumentalnych.
Obowiązkiem zaś Waldemara Żurka jest wyjaśnić Suwerenowi z jakich przyczyn mija się z prawdą albo – w najlepszym wypadku – operuje półprawdami, pomijając istotne okoliczności swego pochodzenia.
Źródło: ogólnodostępne dokumenty archiwalne i powszechnie znane fakty historyczne 📚
#FaktyNieLegenda
#DokumentyPRL