@BlankaBakiewicz Realnie to pojechał narobić bydła, a przywołany do porządku przez odpowiednie służby zlał się w nachy. Bohater bez peleryny ale za to w zaszczanych gaciach 🤡
Idę do Żabki - pracują tam panie z Ukrainy
Idę do Biedronki - pracują tam panie z Ukrainy
Zamawiam jedzenie - przywozi je pan z Ukrainy
Idę do szpitala - pracują tam panie z Ukrainy
Pokażcie mi drugich takich migrantów którzy tak zapierdalają na nasze PKB żeby p0lactwu mogło żyć się lepiej.
Czy wiecie, że jeżeli ksiądz umrze i zostawi po sobie niespłacone kredyty, to spłaca je gmina na której znajduje się parafia?
Ale jeśli zostawi dom, to jego właścicielem będzie kościół.
#czarnazaraza#wypierdalać
Oto moja piątka na najbliższe lata 👇
Nie chcemy 👇
– Mentzenów
– Nawrockich
– Braunów
– Kaczyńskich
- Rosji w Polsce!
Jeśli się zgadzacie to poproszę lajka i podajcie dalej?
Dziekuję!👊
Uwielbiam jak naziole pouczają mnie o honorze oficerskim.
Nie moi drodzy. Nikt nie ma prawa tego robić. Z nielicznymi wyjątkami: sąd na przykład.
Honor to nie jest darcie ryja "tu jest Polska", obnoszenie się z symbolami, z wielkim orłem wytatuowanym na dupie i krzyżem na czole.
Honor nie polega na tym by skuć mordę każdemu obcokrajowcowi bo tu jest Polska. Nie polega na opluwaniu i szczuciu. Nie polega na chamstwie, homofobii, przemocy, poniżaniu, kopaniu, wylewaniu napalmu by nie odrosło, itd.
Honor to dotrzymywanie danego słowa. Uczciwość i duma, ale z dobrego, wstyd za złe. To umiejętność przyznania się do błędów.
Honor to codzienna ciężka praca dla siebie, rodziny, rodaków, dla kraju. Uczciwa praca, każda uczciwa praca nie hańbi. Mam wielki szacunek dla śmieciarza, a nie mam za grosz dla złodzieja.
Honor to życzliwość, pomoc słabszym, zrozumienie, tolerancja odmienności. Otwarty umysł. Rzeczowa dyskusja na argumenty, nie inwektywy.
Patriotyzm zaś polega na gotowości do obrony kraju, na uczciwej pracy dla niego, na godnym jego reprezentowaniu (nie wzbudza we mnie sympatii Niemiec który by kopał Francuza za jego narodowość), pokazywaniu rozsądku, wyważenia, spokoju, poprawnego zachowania się. I na pomocy słabszym w miarę możliwości.
To jest mniej więcej moja hierarchia wartości. Jeśli ma ktoś mi coś do zarzucenia na tym polu, to proszę bardzo.
Ale jeśli chcecie rzucać hasłami nazistowskimi i jeszcze mieszać w to honor oficerski, to blok z prędkością naddźwiękową.
Oni kropidła i ołtarze tym chciał ,,uzbroić,, Polską armię za drogą pożyczkę koreańską @pisorgpl
Teraz Polska kupuje drony, rosomaki,czołgi, samoloty i uzbrojenie, zwiększa produkcję broni, inwestuje się w armię i cywilów!
Taka różnica!
Kazimierza Boguckiego, ojca @BoguckiZbigniew, znam od ponad 20 lat. Wspólnie w 2006 r, utworzyliśmy Komitet PiS w powiecie górowskim na Dolnym Śląsku i blisko współpracowaliśmy do mojego odejścia z PiS w roku 2015. Ze Zbychem chodziłem do tego samego ogólniaka w Górze… on do klasy B, a ja do E. Jesteśmy rówieśnikami i znamy się od ponad 30 lat.
🔹Wszystkie aferalne sprawy Zbycha typu szpital covidowy za 30 mln zł, nieudolne postępowanie ze skażeniem górnej Odry czy własne inicjały na gadżetach urzędu wojewódzkiego… to tylko czubek góry lodowej! Podstawową sprawą jest kryminalna afera śmieciowa związana z firmą Chemeko-System w Rudnej Wielkiej koło Góry, która dzięki korupcyjnej decyzji starosty powiatu Kazimierza Boguckiego uczyniła Zbycha wojewodą, później posłem, a na końcu Szefem Kancelarii Prezydenta. Tę sprawę znam na wylot, bo wiem jaki Kazimierz Bogucki miał cel!
🔹Mało tego… ona wpisuje się również w szerszy kontekst celowej i zaplanowanej nieudolności rządów PiS przy nadzorze (a właściwie jego braku) nad gospodarowaniem odpadami w całym kraju w latach 2015-2023. Celowej, bo takie lokalne decyzje PiS-owskich starostów otwierały PiS-owi wrota do grubej kasy na śmieciach. W przypadku Chemeko-System skorzystali na tym w pierwszej kolejności ludzie Dworczyka i Morawieckiego.
🔹Afera ta nadaje się nie tylko do zbadania przez Parlamentarny Zespół ds. Rozliczeń PiS, ale być może również przez przyszłą komisję śledczą.
Na samym Dolnym Śląsku pierwszorzędnymi świadkami do przesłuchania powinni być:
@BoguckiZbigniew i jego ojciec starosta górowski z PiS (nielegalna korupcyjna decyzja w sprawie rozbudowy składowiska Chemeko-System w Rudnej Wielkiej),
@MorawieckiM (pojawiał się potajemnie jako premier rządu przy różnych negocjacjach),
@michaldworczyk (tuszował kontrolę składowisk),
@BeataKempa_MEP (jej zięć prowadził nielegalne składowisko pod Wrocławiem),
@elzbietawitek (jej zięć współpracował z Chemeko-System jako słup w lokalnym samorządzie. Wpływ na decyzje samorządów przez te firmę był strategią jej działania),
@r_czarnecki (sponsorował gminny klub sportowy przy składowisku Chemeko-System oraz próbował uciszać protestującą lokalną społeczność).
‼️ I NA KONIEC ŻEBY BYŁA PEŁNA JASNOŚĆ.
Ja sprawy składowiska odpadów Chemeko-System w Rudnej Wielkiej, która wywindowała karierę Zbycha Boguckiego, nie ujawniam "z zemsty" czy z jakichś personalnych pobudek. Z PiS odszedłem z własnej woli, po 12-letnim praniu mózgu i całkowitym zniszczeniu wewnętrzną partyjną propagandą i totalnym wypaleniu. Mówiłem o tym już kilka temu w wielu wywiadach po wydaniu moich książek. Odejście z PiS było moją najlepszą życiową decyzją‼️
Wiosną 2015 r., gdy odchodziłem z PiS, Kazimierz Bogucki próbował mnie za wszelką cenę zatrzymać. Oferował różne posady po wygranych przez PiS wyborach na jesieni. Obiecywał zarówno posady w terenowych jednostkach rządowych agencji, jak i stanowiska w radach nadzorczych spółek skarbu państwa. Wiedział dobrze, że będzie miał możliwość "dzielenia stanowisk" po wygranej PiS, ponieważ w tamtym czasie blisko współpracowaliśmy z wrocławskim posłem Dawidem Jackiewiczem, który był typowany do objęcia ministerstwa skarbu. Zresztą później jesienią 2015 r. to się stało i zaczął rozdawać stanowiska w spółkach.
Ojcu Zbycha tych wszystkich przyszłych posad świadomie odmówiłem! Nie dlatego, że nie wierzyłem w wygraną PiS na jesieni, bo ona faktycznie się wtedy mogła zapowiadać i my to widzieliśmy. Odmówiłem, ponieważ naprawdę miałem już dość! Potrzebowałem konkretnej zmiany. Żadne wtedy obietnice politycznych posad, a nawet fizyczne stanowiska "tu i teraz" nie były mnie w stanie zatrzymać. Chciałem zamknąć ten życiowy PiS-owski rozdział za wszelką cenę i najlepiej opuścić Polskę. Tak się zresztą stało w sierpniu 2015 r, gdy wyprowadziłem się na stałe do Norwegii. Tej decyzji absolutnie nie żałuję do dzisiaj. To był najlepszy z możliwych na to momentów i po prostu strzał w dziesiątkę🎯
fot. z prywatnego zbioru
"No i mamy hit sezonu!
Poseł Michał Wójcik (PiS) złożył interpelację do Tuska:
Zapytał: „Ile premii i nagród rozdaliście ministrom i wiceministrom?!”
Odpowiedź przyszła taka, że aż przykro patrzeć:
„W naszym rządzie nagród nie ma! Ostanie nagrody były w 2017 roku
Pan w 2017 roku w rządzie Szydło przyjął 40 800 zł nagrody ”
Chciał zrobić aferę, a wyszło samobójstwo z interpelacją w ręku.
Sam się zaorał
Kto wygrywa dziś w memach?"
Jojo i jego faktury.
🧸 Skąd wziął się "Jojo"?
Zanim przejdziemy do faktur, musimy zrozumieć sam przydomek. Joachim Brudziński zyskał ksywkę "Jojo" w zupełnie niewinny sposób – już w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Jak sam tłumaczył, jego ówczesny kolega miał problem z wymówieniem pełnego imienia "Joachim" i tak powstało zdrobnienie, które przylgnęło do niego na całe życie.
Sam Brudziński nieraz pokazywał, że ma do swojej ksywy dystans:
· W 2018 roku publicznie ogłosił na Twitterze... Światowy Dzień Jojo.
💣 Geneza afery, czyli skąd wzięły się "faktury"
Niewinny przydomek nabrał zupełnie nowego, prześmiewczego znaczenia wiosną 2023 roku.
Wszystko zaczęło się od dziennikarskiego śledztwa "Gazety Wyborczej", które ujawniło, że w remont luksusowego, 132-metrowego apartamentu Brudzińskiego w centrum Warszawy mogła być zaangażowana państwowa spółka – Polski Holding Hotelowy (PHH).
Sprawa od początku budziła ogromne kontrowersje z kilku powodów:
· Konflikt interesów: Prezesem PHH był Gheorghe Cristescu, prywatnie bliski przyjaciel i polityczny protegowany Brudzińskiego.
· Charakter pomocy: Z ujawnionych maili wynikało, że dyrektorka PHH przygotowała dla żony polityka projekt kuchni "w stylu angielskim" wartej kilkadziesiąt tysięcy złotych, a sam Brudziński miał akceptować plany i dziękować za pomoc.
· Niedotrzymana obietnica: Pod naciskiem opinii publicznej Brudziński publicznie obiecał pokazać faktury mające rozwiać wszelkie wątpliwości. Problem w tym, że choć jakieś dokumenty przedłożył w sądzie (do którego sam pozwał "GW"), zabrakło wśród nich tych kluczowych – szczegółowych faktur za remont kuchni.
Faktura na zaledwie 1845 zł za sam projekt i wizualizację tylko pogłębiła podejrzenia.
🔥 "Gdzie faktury?" – narodziny i życie mema
To właśnie ta niespełniona obietnica stała się paliwem dla internetowego fenomenu. Pytanie "gdzie faktury?" momentalnie stało się viralem, idealnie nadającym się do piętnowania w sieci.
Mem przybiera różne formy, a jego przekaz jest druzgocąco prosty i nieustępliwy. Oto jak żyje w sieci:
· Nieustające pytania: Internauci regularnie "odliczają" czas, jaki minął od publicznej obietnicy Brudzińskiego. Na platformie X w 2026 roku można było przeczytać wpis: "Minęły dokładnie 2 lata, 3 miesiące i 18 dni odkąd Joachim Brudziński publicznie (...) obiecał pokazać faktury".
Inni w komentarzach pod jego wpisami wprost dopytują o dokumenty.
· Polityczna broń: Mem szybko podchwycili opozycjoniści. Roman Giertych stworzył hashtag #FakturyJoachima, który w szczytowym momencie przez 13 godzin utrzymywał się w czołówce trendów na Twitterze w Polsce.
Sam Donald Tusk również użył przydomku "Jojo" podczas publicznych wystąpień, szydząc z "programu budowlanego" Brudzińskiego.
· Idealny splot: Siła memu tkwi w połączeniu trzech elementów:
1. Infantylnej ksywy "Jojo", którą Brudziński sam kiedyś z humorem firmował.
2. Konkretnego zarzutu o nadużycia przy użyciu publicznych pieniędzy.
3. Złamanej obietnicy, która podkopała jego wiarygodność.
Podsumowanie – mem, który stał się politycznym wyrokiem
Mem "jojo gdzie faktury" to coś więcej niż przelotny żart – to studium politycznej kompromitacji zamknięte w dwóch słowach. Zaczęło się od poważnych dziennikarskich pytań, a skończyło na zmasowanej, internetowej kampanii, która na lata przylgnęła do polityka. Niegdyś niewinna, a potem z humorem traktowana ksywa "Jojo", stała się synonimem afery i braku przejrzystości.
Jojo do dziś nie pokazał faktur. To już nie jest mem, to przestało być śmiesze i doskonale wpisuje się w schemat "dojenia Polski"...
Mafia PiS w ten sposób okradała Polaków latami.
Pani Magdalena Sobkowiak-Czarnecka @magdasobkowiak jest genialna 👌
Jeśli kiedyś mamy mieć kobietę Premiera to Pani Magdalena jest top of the top ! 🔝
Perfekcyjna, zdeterminowana, kompetentna …
Szydło, Witki i inne Pełczyńskie mogą się od Niej uczyć profesjonalizmu ✌️
Ogromne wsparcie dla tej Pani 👇📢👌