🚨Somalijski sędzia Omar Artan PRZEZ PONAD 11 GODZIN był przesłuchiwany przez Amerykańskie służby które na końcu nie wpuściły go do USA 🇺🇸
🗣️ "Jestem tylko arbitrem próbującym spełnić swoje największe marzenie, pójść na Mistrzostwa Świata... Jestem bardzo rozczarowany. Miałem odpowiednie papiery i wizę. Myślę, że mają problem z moim krajem." 💔
Kiedyś był tylko małym chłopcem z Somalii, który bez pamięci zakochał się w futbolu.
Odważył się marzyć o czymś tak wielkim, że większość ludzi w jego kraju pukała się w głowę.
Ale on szedł przed siebie. Rok po roku. Mecz po meczu. Wywalczył to.
Został PIERWSZYM W HISTORII sędzią z Somalii wybranym na Mistrzostwa Świata!
ALE TO NIE WYSTARCZYŁO, BO FIFA NIE MA NIC DO GADANIA W AMERYCE 😐❌
Mistrzostwa Świata 2006, równe 20 lat temu i chyba szczyt futbolu.
Czy jeszcze kiedyś zobaczymy tyle gwiazd na jednym turnieju? Przecież tam roiło się od magików tego sportu.
W moim kręgu są dwie osoby, którzy, emerytura mundurowa, mogły liczyć w dość młodym wieku na uposażenie przekraczające średnią krajową.
Jedna i druga w około pół roku miała już zdiagnozowaną depresję.
Dorosły chłop w kwiecie wieku - 42-45 lat, powinien jednak ciągle pracować i zarabiać.
Z mojego dalszego kręgu - daleki znajomy przedsiębiorca, sprzedał firmę w 2006 r. za naście milionów - wtedy ogrom, dziś zresztą też, pieniędzy. Nie wytrzymał zbyt długo nic nie robiąc, po pół roku poszedł z całością w deweloperkę, tak go przetrzepały lata 2009-2010, że skończył w psychiatryku z długami.
Dużo ludzi dąży do mitycznego FIRE (finansowa niezależność umożliwiające wczesną emeryturę) i dobrze - tylko jeśli już te środki faktycznie zgromadzicie - może warto rozważyć mniej pracy, może zmienić na przyjemniejszą, ale ile można zwiedzać świata, czytać książki lub siedzieć na Xie 😉
Każdy jest inny i każdy ma swoje cele w życiu - natomiast naprawdę przed odejściem z pracy - warto jednak sobie zadać te pytanie - jak psychika zniesie to, że nic nie trzeba. Bo jednak chłop coś robić musi, bo inaczej się udusi.
Wkleję wypowiedź naszego byłego bramkarza Artura Boruca o tym, co go dopadło po zakończeniu kariery:
„Spodziewałem się, że okres przejściowy będzie łatwiejszy. Myślałem, że po piłce będzie sielanka. Tymczasem byłem lekko przyduszony przez życie i sam jestem sobie winien. Mam na myśli to, czym się zajmowałem, czyli brak zajęć. Było to obciążające dla mojej głowy. Mogę powiedzieć, że pojawiła się mała depresja. (…) Zdawałem sobie sprawę, że po karierze może być trudno - może nawet nudniej, przez codzienność i mniejszą liczbę zajęć. Nie tylko o nudę chodziło. (…) Jeśli nie masz na siebie pomysłu, a ja takiego nie miałem, to jest problem. Myślałem, że najpierw sobie odpocznę, pół roku posiedzę w domu, brzydko mówiąc: będę sobie "pierdział w stołek" i będzie fajnie. Troszkę jednak przestrzeliłem z pomysłem na pierwszy etap emerytury. (…) Nagle masz dużo czasu, nie musisz wstawać na trening, odpada ci dyscyplina, codzienna rutyna. Czujesz, jakbyś z dnia na dzień stawał się po prostu mniej potrzebny. (…) Zmienia się tempo życia, nie ma wyzwań co trzy dni, meczów. Jest za to pustka. To duży przeskok. Myślę, że bardzo mało się o tym mówi, a powinno."
No więc - uważajcie co tam sobie życzycie na tym mitycznym FIRE, bo jeszcze się spełni - jednak ku dużej rozwadze. Oczywiście wiem, że można sobie zorganizować czas i go wypełnić czymś, ale to jest kwestia kilku miesięcy, potem jednak zaczyna czegoś brakować, tej codziennej rutyny, która wyznacza rytm dnia i życia.
Came as a star.
Leaves as legend.
Thank you, Robert Lewandowski, for every goal, every battle, and every magic moment wearing these colours. Culer forever. 💙❤️
❌Piszą do nas poszkodowani przez Zondacrypto, co mogą dziś zrobić. Szczerze: nic. Waszych pieniędzy już prawdopodobnie nie ma. Na dziś zagadką pozostaje tylko skala strat. Przebije Amber Gold, czy nie?
❌Czy weto prezydenta Karola Nawrockiego do ustawy o rynku kryptoaktywów Wam zaszkodziło? Tak.
✅ Przeczytałem tę ustawę, żebyście Wy nie musieli i wytłumaczę Wam to na konkretnych przykładach:
✅Sejm uchwalił ustawę 7 listopada 2025 r. Ustawa przewidywała 14-dniowe vacatio legis od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Gdyby prezydent podpisał ją w terminie - działałaby od końca listopada 2025 r.
❌ Zonda zaczęła zamrażać wypłaty 9 kwietnia 2026 r. Ustawa działałaby przez ponad 4 miesiące, zanim klienci stracili dostęp do pieniędzy.
✅ Ustawa wdrażała obowiązek trzymania środków klientów oddzielnie od własnych aktywów giełdy. Bez polskiej ustawy ten obowiązek jest dla Zondy martwy - spółka działa pod estońską licencją (BB Trade Estonia OÜ), poza zasięgiem KNF.
❌ Efekt: w razie upadłości klienci dochodzą roszczeń w Tallinie. Bez kolejki, bez gwarancji. Powodzenia!
✅ Ustawa wyznaczała KNF jako organ nadzoru z uprawnieniami do bieżącej kontroli rezerw. Rezerwy BTC Zondy w hot wallecie spadły z 55,7 BTC do 0,086 BTC w ciągu niespełna 2 lat.
‼️ Gdyby ustawa działała - KNF musiałby to zobaczyć. Dziś nikt w Polsce nie ma ani uprawnień, ani obowiązku pytać Zondę o zasoby.
❌Blokowanie nielegalnych domen (art. 70 ustawy - vacatio legis 4 miesiące)
❌ Nawrocki jako główny argument weta podał właśnie ten przepis, że KNF mogłaby blokować domeny „jednym kliknięciem". Tyle że ten artykuł miał osobne, 4-miesięczne vacatio legis właśnie po to, żeby dać czas na procedury.
❌ Prezydent zawetował całą ustawę - z ochroną klientów, nadzorem i wymogami kapitałowymi - powołując się na przepis, który i tak wszedłby w życie najwcześniej w marcu 2026 r.
❌ Gdyby ustawa działała dziś strona Zondacrypto byłaby już zablokowana, a śledztwo w sprawie kryptogiełdy trwałoby na pełnych obrotach.
⚠️ A na razie strona działa, ludzie nie dostają pieniędzy, premier na wyjeździe w Azji, minister sprawiedliwości zajmuje się prezydentem, a prezydent promuje youtuberów szerzących fejk newsy.
https://t.co/Kej98Oxwkj
Jan Magiera strzela piękną bramkę z rzutu wolnego w 12. minucie meczu WKS Śląsk Wrocław – Athletic Wrocław U-12 w rozgrywkach D2.
Gol z dedykacją dla Tatusia Jacka Magiery 🕊️💔⚽ #niedziela#wrocław
Jeden z piłkarzy opowiadał mi, jak Jacek Magiera wyprowadził go z życiowego zakrętu. - Jak to? To wy się znacie? - dopytywałem, bo wydawało mi się, że nie spotkali się ani w żadnym klubie, ani w młodzieżowej reprezentacji.
I miałem rację - nie przecięli się, ale któregoś dnia Magiera po prostu do niego zadzwonił, przedstawił się, powiedział, że słyszał o jego problemach i zaproponował wspólny obiad. - Najpierw wydawało mi się to trochę dziwne, ale to najmądrzejszy człowiek, jakiego spotkałem - tak brzmiało podsumowanie tamtego wyjścia do restauracji i wszystkich kolejnych rozmów, które odbyli.
I często tak było, że na Jacka Magierę niespodziewanie wpadało się w rozmowach z innymi piłkarzami, trenerami czy dziennikarzami, bo nagle okazywało się, że kiedyś po cichu komuś doradził, komuś innemu pomógł, jednemu dał książkę, a drugiemu polecił film. To też rzuciło mi się w oczy, gdy w piątek pojawiła się tragiczna wiadomość o jego śmierci - jak wiele osób miało za co mu podziękować albo chciało podzielić się wspomnieniami. Ile zobaczyliście zdjęć ze wspólnych obiadów, spotkań, wesel czy treningów, które zamieścili jego byli piłkarze albo współpracownicy? Jakąś miarą tego, kim był i jaki był Jacek Magiera, jest właśnie ten tłum ludzi, którzy poczuli, że stracili kogoś ważnego.
https://t.co/eG2dIozXjW
Zadzwoniłem do pana Jacka Magiery i spytałem, czy nie spotkałby się z chłopakami spod Warszawy, którzy są pozytywnie „zakręceni” na punkcie piłki. Trener zgodził się bez wahania i przyjechał (choć wcale nie musiał) do małego klubu. Zrobił profesjonalną prezentację i odpowiadał na wszystkie pytania. Był marzec 2018, a jego słów słuchała cudowna ekipa U-17 Józefovii Józefów, w której grał mój syn Karol. Pamiętam, trener powiedział wtedy: - „Każdy z was ma dwie drogi. Albo dzisiaj ostro pracujecie, aby bawić się przez resztę życia. Albo bawicie się teraz, a wtedy przez resztę życia będziecie musieli ciężko pracować”. Odszedł PIĘKNY CZŁOWIEK. Zdecydowanie za wcześnie. Niech spoczywa w Pokoju.
To jest też dobry przykład szczekania psów na X , a karawana jedzie dalej
Ludzie, których majątek w 90% jest bliższy bezdomnego niż właściciela biznesu skaczą sobie tu do gardeł, wyzywają, nie siadają do stołu wielkanocnego z rodziną, bo jest za pis albo po, zamiast się zrzeszyć i choćby zainicjować radę pracowników przy prezydencie; tymczasem biznes i to naprawdę silne nazwiska robią swoje i zasiadają jako doradcy prezydenta - mamy właścicieli firm technologicznych, automotiv, deweloperskich, telewizyjnych, gorzelni, wód źródlanych, serów - no kogo tam nie ma 🫠