Media donoszą: Nawrocki ma nową pasję - jazdę konną. Końmi, które są własnością Centrum Obsługi jego Kancelarii…
Panie Prezydencie, ile Centrum Obsługi KPRP płaci miesięcznie za utrzymanie „nowego hobby”❓
@SlawomirMentzen a może sparing z @DPolicja z Panią Policjantką z #Legnica? Tak Pan wyśmiewa policję w Legnicy to jestem ciekaw czy wytrzymał by Pan 5-10 min na sparingu?
Dominika Chorosińska nie „zszargała Sejmu”.
Zrobiła coś, czego większość polityków od lat unika: powiedziała wprost, bez owijania w bawełnę, co myśli o tym, jak wygląda dziś władza. A że zrobiła to szczekaniem? Tym lepiej. Bo czasem jedynym językiem, jaki zostaje, jest ten, którego druga strona nie potrafi zignorować.
Władysław Kosiniak-Kamysz został kiedyś publicznie przedstawiony przez żonę jako „Tygrys”. Chorosińska tylko dokończyła tę zwierzęcą metaforę. Zamiast tygrysa zobaczyła pieska na krótkiej smyczy Donalda Tuska. I powiedziała to w jedyny sposób, jaki w tamtym momencie miał szansę przebić się przez sejmowy zgiełk. Nie krzykiem, nie wrzaskiem, nie kolejnym interpelacyjnym frazesem. Szczekaniem.
Krytycy natychmiast zaczęli mówić o „upadku standardów”, „wstydzie” i „przedszkolu”. To klasyczna reakcja ludzi, którzy sami od lat obniżają poziom debaty, a teraz nagle odkryli, że ktoś ośmielił się zejść na ich poziom. Przez dwa lata słyszeliśmy z mównicy o „patoprawicy”, o „degradacji”, o tym, jak PiS zniszczył państwo. Gdy jednak ktoś z opozycji odpowiada tym samym językiem, tylko bardziej dosadnie: nagle okazuje się, że to już przesada.
Szczekanie Chorosińskiej nie było przypadkowym wybrykiem. Było komentarzem. Komentarzem do tego, że po powodzi 2024 roku w Kotlinie Kłodzkiej wciąż są ludzie, którzy czekają na realną pomoc, a nie na kolejne konferencje i raporty NIK. Komentarzem do tego, że rząd, który obiecywał, że „nikt nie zostanie bez pomocy”, teraz tłumaczy się procedurami, rezerwami celowymi i „skalą”. Komentarzem do tego, że wicepremier od obrony narodowej woli mówić o „degradacji PiS-u”, niż o tym, dlaczego dwa lata po katastrofie w Kłodzku wciąż trzeba walczyć o podstawowe sprawy. Komentarzem do braku zatrzymań w sprawie Kamili L. i seksualnej przemocy w Kłodzku.
Można było to powiedzieć pięknie, z cytatami z Konstytucji i odwołaniem do tradycji parlamentarnej. Można było. Tylko nikt by tego nie usłyszał. Szczekanie usłyszeli wszyscy. I o to właśnie chodziło.
Polityka dawno przestała być salą honorowych debat. Stała się areną, na której jedna strona pozwala sobie na wszystko, a druga ma milczeć i zachowywać „godność”. Chorosińska odmówiła grania w tę grę. Zamiast udawać, że wszystko jest w porządku, pokazała, że nie jest. I zrobiła to w sposób, którego nie da się zbyć standardowym „to nie na poziomie”.
Ci, którzy dziś oburzają się na szczekanie, milczeli, gdy z tej samej sali padały oskarżenia o zdradę, o agenturę, o niszczenie państwa. Milczeli, gdy standardy łamano na co dzień. Teraz nagle odkryli, że Sejm to nie cyrk. Ciekawe, że dopiero teraz.
Dominika Chorosińska nie jest „dziewczynką do bicia”. Jest posłanką, która przez lata mówiła o rodzinie, o wartościach, o tym, że polityka powinna służyć ludziom, a nie tylko własnemu wizerunkowi. Teraz, gdy zobaczyła, że argumenty nic nie dają, sięgnęła po środek, który boli. I dobrze.
Szczekanie w Sejmie nie jest haniebne. Haniebne jest to, że trzeba było do niego dojść. Haniebne jest to, że „tygrys” od obrony woli bronić swojego wizerunku niż przyznać, że coś poszło nie tak.
Jeśli jedyny język, jaki rozumieją Tusk i Kosiniak-Kamysz, to szczekanie psów z Kłodzka: to niech szczekają. Przynajmniej ktoś wreszcie usłyszał.
@InPostPL gdzie ta wasza słynna szybka wysyłka do paczkomatu ? Jak wysyłał bym paczkę na wakacje To takim tempem byłbym już w połowie wakacji bez swoich rzeczy.....
pani @AGozdyra politycy prawej strony chcą wyjść z Uni, mam siostrę w UK. wysyła mi rzecz wartą 50 funtów jako prezent. Koszt nadania poczta 10 funtów. Cło i podatki po mojej stronie 20 euro. Czemu politycy nie mówią jakie To będą kosztu dla Polaków? @DEBATAGOZDYRY
📰W moim programie na antenie @RepublikaTV pokazałem dokładną treść przygotowanych przez rząd dokumentów #DerSafe. Czytamy w nich, że program ten oznacza „odwrócenie struktury zakupów wojskowych w Polsce”. Tak aby nie dominowały już w nich zakupy amerykańskiej broni.
‼️Tym samym mamy kolejny dowód na to, że trwa proces przed ktorym ostrzegaliśmy z @Cenckiewicz w filmie #Reset oraz w książce #Zgoda już trzy lata temu.