Szlag mnie trafia, serio.
22 lata w Unii, a do dziś większość dziennikarzy i polityków wciąż mówi „UE od nas wymaga", „Bruksela chce", a teraz że „Polska podpisała z UE umowę SAFE" – jakby zatrzymali się w latach 90. Wtedy rzeczywiście Unia była dla nas zewnętrzna.
Ale dziś?! Ludzie, pobudka – to my jesteśmy Unia!
Nie zauważyliście, że SAFE podpisał POLSKI komisarz ds. budżetu UE?
Że zanim Komisja czegokolwiek może wymagać, Polska współdecyduje o tym w Radzie? Że w Parlamencie bez polskich posłów trudno uzyskać większość?
Nie dziwcie się potem, że psychoprawicowy spin vel ruska dezinformacja o „UE która rządzi Polską" trafia na tak podatny grunt.
Sami go z mozołem nawozicie.
Porażająca jest niewiedza psychoprawicowych trolli napędzana spinami PiSu, Nawrockiego i obu konfederacji.
Po 22 latach nadal nie wiedzą jak decydujemy w UE.
Komisja Europejska może JEDYNIE proponować prawo. Decyzje podejmują ministrowie z każdego kraju – jednomyślnie w ważnych sprawach, a w pozostałych musi się zgodzić min. 15 państw reprezentujących min. 65% ludności. Do tego większość praw musi jeszcze zatwierdzić Parlament Europejski – 720 posłów wybranych bezpośrednio przez obywateli.
Niemcy nic same nie przeforsują. A SAFE i kolejne unijne budżety to dowód, że Polska potrafi przeprowadzić swoje pomysły i interesy. Warunek – kompetentny rząd.
A to że Szydło i Morawiecki „wygrywali" 1:27 – to nie dowód że UE rządzą ufoludki. To dowód że byli nieudacznikami.
Tyle.
🇵🇱💪🇪🇺
#DzieńEuropy #EuropeDay #9maja
Próba przykrycia kolejnych wtop Nawrockiego – weta łańcuchowego, afery zondacrypto, weta do SAFE – sama okazała się wielką wtopą.
Prowadzony jak dziecko przez Szefernakera, Boguckiego i Przydacza, co chwila wdeptuje na kolejną minę.
I śmieszno, i straszno.
Propozycja referendum @NawrockiKn ws. polityki klimatycznej 🌲 to narzędzie populizmu, pytanie jest tendencyjne
🛜 Zasięg w sieci: 2 MLN 🤖 Bot Spot: ok. 6%
✅ Tak - 62%
❌ Nie - 38%
@jakubwiech
🔗Link https://t.co/XVlNJQCI8N
Mało już żyje ludzi, którzy to pamiętają.
80 lat temu cała Europa była gruzem, świeżymi grobami ponad 40 milionów ludzi i traumą wszystkich, którzy zdołali przeżyć.
Ledwie 5 lat po wojnie – pewien francuski minister wypowiedział kilka zdań, które brzmiały jak szaleństwo: że Francja i Niemcy powinny połączyć przemysł stalowy i węglowy. Żeby się nie dało już zrobić czołgów bez zgody sąsiada.
Było to 9 maja 1950 roku. Z tego desperackiego – i jednocześnie wizjonerskiego – pomysłu wyrosło coś, czego nikt nie przewidział. Unia Europejska.
Wytykanie jej niedoskonałości i błędów przy jednoczesnym niedostrzeganiu tego, że dzięki niej Polska jest najsilniejsza i najbogatsza w całej swojej historii – to nieuczciwa manipulacja. Żadne państwo nie jest doskonałe – tym bardziej 27 państw godzących swoje interesy.
Antyeuropejska dezinformacja jest niestety często inspirowana i finansowana przez wielkich przeciwników UE: Chiny, Rosję, teraz też USA i oligarchów internetowych. Jest na to mnóstwo dowodów.
Wszyscy oni wolą rozgrywać 27 rywalizujących ze sobą albo nawet pokłóconych państw, niż konkurować z jedną silną UE.
Pamiętajmy o tym, zanim zalajkujemy albo podamy dalej kolejny fejk o UE.
#DzieńEuropy #EuropeDay #9maja
Na zdjęciu odbudowa Warszawy ze zniszczeń wojennych, 1948 (PAP)
Czasem niedostrzegana, a jednak niezwykle ważna. Unia Europejska jest częścią codzienności milionów Polaków. W Dzień Europy warto o tym przypomnieć.
Korzystajmy z tego – Unia to my. 🇵🇱🇪🇺
❗️Jest❗️
Wbrew ruskim, wbrew proruskiej antyeuropejskiej psychoprawicy, wbrew Nawrockiemu – który zamiast polskich generałów wolał słuchać amerykańskich lobbystów.
Dla natychmiastowych, gigantycznych, tanich i bezpiecznych pieniędzy na nowoczesny polski sprzęt wojskowy dla polskiej armii.
Mamy SAFE. Jesteśmy safe. 🇵🇱🇪🇺
Bez haseł, bez ideologii:
Polityka klimatyczna UE wymaga zmiany – i już ją zmieniamy. Nie po to, żeby porzucić ochronę klimatu, ale żeby nie hamowała rozwoju i nie podnosiła cen energii. To nie musi się kłócić, ale wymaga merytokracji bez cienia ideologii – w żadną stronę.
AI, nowe technologie, transport, reindustrializacja – wszystko to wymaga taniej i czystej energii. Dziś jej nie mamy.
Żeby ta rozmowa nie była na poziomie haseł – popatrzcie na tę grafikę. Taką długość ma pociąg wypełniony węglem, który Polska spala KAŻDEGO ROKU. 83 mln ton (2024) = 1 383 333 wagonów = 19 367 km
OZE + atom to po prostu konieczność. Kropka.
A zmiana polityki klimatycznej UE powinna oznaczać jedno: zielone musi być tańsze i lepsze od starego brudnego. Nie odwrotnie.
Populistyczne referendum w niczym nie pomoże.
❗️Ogłaszam referendum:
Czy jesteś za odwołaniem prezydenta, który sabotuje Polskę w interesie Kaczyńskiego, kryptowalutowych sponsorów i Trumpa, wpisując się w cele strategiczne Moskwy?
Tak samo neutralne jak pytanie Nawrockiego.
Tyle że moje jest prawdziwe.
RT 🔁 i ❤️ jeśli jesteś za!
Pamiętacie "konstytucję Nawrockiego" sprzed trzech dni? Zamieniłam jedno słowo. Reszta aktualna co do przecinka:
Żadnego „referendum Nawrockiego" nie będzie – to klasyczny Firehose of Falsehood, socjotechnika skopiowana żywcem od Trumpa przez Bielana i Szefernakera.
Zalewają newsy kontrowersjami tak szybko, żeby przykryć kolejne kompromitacje: aferę Zondacrypto, weto do ustawy SAFE i świecący pustkami kalendarz zagranicznych zaproszeń.
Chodzi tylko o jedno: udawać, że Nawrocki znaczy więcej, niż znaczy.
Żadnej „konstytucji Nawrockiego" nie będzie – to klasyczny Firehose of Falsehood, socjotechnika skopiowana żywcem od Trumpa przez Bielana i Szefernakera.
Zalewają newsy kontrowersjami tak szybko, żeby przykryć kolejne kompromitacje: aferę Zondacrypto, weto do ustawy SAFE i świecący pustkami kalendarz zagranicznych zaproszeń.
Chodzi tylko o jedno: udawać, że Nawrocki znaczy więcej, niż znaczy.
❗️Prezydent chce referendum ws. polityki klimatycznej - zamierza w nim zapytać, czy jesteśmy za unijną polityka klimatyczną, która podnosi koszty życia❗️
Kochani, to referendum to po prostu cyrk polityczny - nic więcej.
Po pierwsze, pan prezydent nawet nie stara się zachować neutralności, tylko zadaje pytanie z tezą o politykę „podnoszącą koszty życia”. To tak, jakby pytać „czy jesteś za złem?”. Ale mało ma to wspólnego z ideą referendum.
Po drugie, pan prezydent oczywiście nie dopuszcza możliwości, że polityka klimatyczna przynosi jakieś korzyści - np. w obniżaniu cen energii. A przecież 1,6 mln prosumentów w Polsce jest żywym dowodem na to, że ta polityka to nie tylko koszty.
Po trzecie, pan prezydent udaje, że nie widzi, iż w ciągu ostatnich 4 lat to nie polityka klimatyczna, tylko uzależnienie od paliw kopalnych przyniosło ludziom gwałtowny skok kosztów życia. W 2022 r. wpadliśmy w spiralę inflacyjną nie przez ETS tylko przez uzależnienie od importu surowców energetycznych. Musieliśmy dopłacać 11,5 mld złotych do zakupów węgla nie przez UE, tylko przez uzależnienie od importu surowca z Rosji. UE musiała wydać 1 bln euro na pomoc odbiorcom energii w samym 2022 r. nie przez swoją politykę klimatyczną, tylko przez zerwanie dostaw surowców. Teraz, w roku 2026, obserwujemy kolejny kryzys energetyczny, ponownie zasądzający się na paliwach kopalnych. Uzależnienie od nich wygenerowało koszty wyższe niż jakakakolwiek polityka klimatyczna.
Po czwarte, mam wrażenie, że nie dostrzegamy, iż w Polsce sektor związany z bezemisyjnymi technologiami już teraz daje co najmniej 2x tyle miejsc pracy niż górnictwo. A według niektórych szacunków - 3x tyle.
Po piąte: to referendum to wywalanie kasy w błoto. Bo co ono ma zmienić? Co rząd i prezydent będą mogli zrobić po tym referendum, czego nie mogą zrobić teraz?
Zamiast poważnej dyskusji o polityce klimatycznej dostajemy hasło „wyjść z ETS” w nowej odsłonie, tylko kosztowniejszej.