Vladimir Putin couldn't deliver a speech at the UN General Assembly due to ICC arrest warrant, but Benjamin Netanyahu can deliver his speech at the UN even with ICC arrest warrant! How much Zionist lobby have control over the UN and US.
This world has completely lost its meaning
Nowe zasady wprowadzane przez Ministra @Domanski_Andrz - od teraz skarbówka nie będzie uznawać anonimowych wpłat za darowiznę, więc trzeba będzie zapłacić podatek 12% lub 32%.
Zrozumcie ten absurd - Rząd @donaldtusk głodzi system ochrony zdrowia, ludzie zbierają na leczenie dzieci chorych na raka, a FISKUS zmienia swoje interpretacje i rząda daniny od anonimowych darowizn🤡
I to nie jest wina KAS czy urzędników - bo polecenie IDZIE Z SAMEJ GÓRY.
Zdumiewająco bezczelna - nawet jak na panujące w Polsce standardy - jest reakcja polityków na skandal wokół Republiki. Te heheszki, te podśmiechujki, te kąśliwe uwagi - to jest poziom dna. Po Giertychu można się było tego spodziewać, ale tym razem zjawisko jest szersze. Poważne państwo da się poznać nie po tym, jak broni swoich, tylko po tym jak traktuje nieswoich. Bo swoich broni także państwo niepoważne.
Rozumiem, że policja może zostać wprowadzona w błąd przez „żartownisia”. Ale wprowadzonym w błąd można być raz czy dwa, a nie pięć czy sześć razy - drugi wariant oznacza kompromitację służb mundurowych, brak podjęcia realnych działań, brak współpracy ze środowiskiem wziętym przez owego „żartownisia” (o ile istnieje) na cel, a to powinien być priorytet. Traktowanie ofiar tych „żartów” obcesowo, skuwanie ich w kajdanki, gburowate komunikowanie się - to wszystko pokazuje brak profesjonalizmu, brak jakiejkolwiek refleksji, a może nawet pokazuje, że ów „żartowniś” (o ile istnieje) spadł tam wszystkim z nieba i dał sposobność do nękania nielubianych osób.
Nie napotkałem się na ani jedną profesjonalną wypowiedź polityka partii rządzącej, na ani jeden profesjonalny komunikat, na ani jedno profesjonalne oświadczenie. Natomiast z każdego wypowiedzianego lub napisanego słowa zionie albo satysfakcja, albo bagatelizowanie. Nieprawdopodobne.
Donald Tusk postanowił „wstrząsnąć” opinią publiczną – tym razem wizją rosyjskich czołgów, które już „za miesiące, nie lata” mogą ruszyć na NATO. W pakiecie dorzucił wątpliwości co do realnej determinacji sojuszników, zwłaszcza Stanów Zjednoczonych i gotowości do zastosowania artykułu 5. Premier państwa frontowego – graniczącego z Rosją, Białorusią i Ukrainą – publicznie sygnalizuje niepewność co do fundamentu bezpieczeństwa, na którym to państwo stoi. Jeśli to ma być „wstrząs”, to rzeczywiście – tylko pytanie, czy wymierzony w opinię publiczną, czy w samą architekturę odstraszania. Bo jeśli – jak twierdzi Tusk – „to nie są złudzenia, tylko wiedza”, to nie jest materiał na wywiad dla mediów czy konferencji prasowej, tylko na natychmiastowe działania państwa. W takiej sytuacji powinien szybko zebrać się Sejm i ocenić gotowość sił zbrojnych oraz instytucji państwa do odparcia agresji. Prezydent powinien zwołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Polska powinna wystąpić o pilne konsultacje na forum Rady Północnoatlantyckiej NATO. Jeżeli bowiem zagrożenie jest tak konkretne i bliskie, jak sugeruje premier, to każdy dzień bez reakcji oznacza albo brak konsekwencji, albo brak wiary we własne słowa.
Takie wypowiedzi – niezależnie od intencji – osłabiają spójność i wiarygodność NATO. Odstraszanie działa tylko wtedy, gdy przeciwnik widzi jedność i determinację. Publiczne rozważania o tym, kto kogo obroni, a kto się zawaha, nie budują siły. Budują pokusę testowania granic. Oczywiście, Rosja pozostaje realnym zagrożeniem. Nikt rozsądny tego nie kwestionuje. Ale czym innym jest chłodna analiza, a czym innym polityczne podkręcanie napięcia do poziomu, który zaczyna przypominać kampanijny megafon. Jeśli to naprawdę wiedza – trzeba działać. Jeśli to tylko retoryka – to wyjątkowo niebezpieczna. A jeśli jedno i drugie naraz, to mamy do czynienia z najgorszym z możliwych scenariuszy: polityką, która straszy wojną, a jednocześnie rozbraja zaufanie do tych, którzy mieliby nas bronić.
Leszek Miller o blokadzie spotkania Nawrocki–Macron przez rząd:
„Z pewnym zażenowaniem dowiedziałem się, że to spotkanie się nie odbędzie”.
„Zdaje się, że celowo uniemożliwiono prezydentowi naszego kraju spotkanie z prezydentem Francji.
To jest dość prostackie i nie powinno mieć miejsca”.
Polityka partyjna kosztem relacji międzynarodowych.
Obrzydliwe zachowanie.
Izraelska armia potwierdziła, że zdjęcie przedstawiające izraelskiego żołnierza, który młotem niszczy posąg Jezusa, jest autentyczne. Zostało wykonane w południowym Libanie.
IDF zapowiada podjęcie środków przeciwko osobom zamieszanym w zniszczenie posągu.
Niesamowite. Izraelscy żołnierze opowiadają Haaretz o zbrodniach w Strefie Gazy:
Izraelscy żołnierze z urazami moralnymi przyznają się do niewypowiedzianych okrucieństw, których dopuścili się w Strefie Gazy. Mówią, że „przypomniało im to Holokaust”.
Jeden z nich mówi, że wsadzili cywila z Gazy do klatki, rozebrali go do naga, żołnierz na niego nasikał, podczas gdy inni się śmiali.
Inny strzelił z karabinu maszynowego do starszego mężczyzny z trójką dzieci. Kiedy dowódca przybył na miejsce zdarzenia, splunął na ciała i nazwał ich „sukinsynami”.
Inny żołnierz mówi, że natknął się na nieuzbrojonego palestyńskiego cywila, który uniósł ręce. Izraelski żołnierz „podszedł do niego, odczekał kilka sekund i po prostu strzelił, nie zadając pytań, a podejrzany nic nie zrobił”, a następnie opisał incydent jako „wyeliminowanie terrorysty”.
Inny opisuje, jak żołnierze IDF „po prostu czerpali przyjemność z niszczenia” i kradzieży mienia zamordowanych Palestyńczyków.
Powiedział, że żołnierze kradli „sprzęt elektryczny, złote naszyjniki, gotówkę, wszystko” i „nazywał okradanie [Palestyńczyków] błogosławieństwem”.
Żaden z tych żołnierzy nigdy nie został pociągnięty do odpowiedzialności, pomimo ich publicznych przyznań do popełnionych zbrodni.
Żeby być premierem, nie wystarczy wrzucanie postów na X. Trzeba jeszcze umieć rządzić i stawiać Państwo ponad partyjne interesy.
Bezpieczeństwo Polaków nie ma barw partyjnych, premierze rządu bezprawia.
1. Wolność słowa. Albo jest, albo jej nie ma. Tertium non datur.
2. Każdy zasługuje na wysłuchanie. Żadni „policjanci myśli” nie mogą dyktować dziennikarzowi kogo może, a kogo nie może zapraszać.
3. Wierzę w zdolność moich widzów do samodzielnego myślenia i wyciągania wniosków. Cieszę się, że Rymanowski Live ma już 450 tysięcy subskrypcji.
4. Dopiero się rozkręcam 💪
Mam pytanie bardzo serio: po co sobie coś takiego robić? To element wiecznej kampanii wyborczej? Przecież to nie ma prawa zadziałać nawet na najgłupszy, najtwardszy elektorat (o którego głosy i tak nie trzeba zabiegać). Samoośmieszenie.
To jak to w końcu miało być…. Co si�� stało ze zdrowym rozsądkiem??? Pan też był tak zachwycony postulatem RT jak grupa poniżej czy sprzeciwiał się Pan w tej kwestii DT???
I czy SN KN i DT byli wtedy ruskimi onucami i propagandystami???
Zapomniał Pan, że w Internecie nic nie ginie?
@adamSzlapka Karol Nawrocki zawetował DODATEK DO USTAWY WIATRAKOWEJ, która pozwoliłaby na stawianie wiatraków prawie przed domami i złożył własną inicjatywę prawodawczą do parlamentu o ZAMROŻENIU CEN ENERGII nie zmieniając nawet przecinka w treści dot. zamrożenia cen energii.
Stop #FakeNews
Szczerze mam nadzieję, że rodzina Nawrockiego będzie mu się tam zjeżdżać i wystawać w dresach z Pepco na balkonie co najmniej kilka razy w tygodniu, a młoda będzie fikać w dmuchanym basenie codziennie. Zakompleksione fajnopolactwo nie zazna przerwy w zalewaniu się żółcią 😇
Ależ ta #AferaKPO pokazała uaktywnienie się w ostatnim czasie fikcyjnych działalności celem wyłudzenia publicznych pieniędzy.
Tak samo jak mafie VAT też ostatnio dużo bardziej aktywne.
Jakże to pięknie pokazało to o czym "trąbię" od dwóch lat czyli brakiem skutecznego zwalczania przestępczości podatkowej i zorganizowanej prze KAS i prokuraturę.
Cóż, powrót do przeszłości.
Trzymajcie mnie, bo nie wytrzymam. Jak się okazuje jednymi z głównych beneficjentów pieniędzy z KPO są... rodziny polityków i celebryci! Oto jak nasze "elyty" wydoiły kasę z unijnych palet, którymi niedawno chwalił się Donald Tusk! 👇
❌ 400 tysięcy złotych otrzymał hotel Mościcki w Spale, w którego zarządzie jest żona Włodzimierza Czarzastego. Tutaj nie powinniśmy się dziwić - tam gdzie rozdają grubą kasę, tam musi być Lewica.
❌ Blisko 500 tysięcy dla radnego Polski2050, Michała Żmurka, na rozwój swojej firmy "MMM Michał Żmurek". Koleżanka z partii, minister Pełczyńska-Nałęcz, która zajmuje się KPO, mocno obniżyła wymagania dotyczące wniosków i można się bawić.
❌ Niemal 140 tysięcy złotych dostała firma 4 Travel, której współwłaścicielem jest brat prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego z PO. Rząd Tuska udowadnia, że polityka prorodzinna nie jest mu obca!
❌ Blisko milion złotych chciała otrzymać firma żony najbogatszego posła, Artura Łąckiego z KO, na doposażenie i rozwój swojego ośrodka wypoczynkowego. Pan poseł tłumaczy teraz, że będzie to "tylko" pół bańki i wcale nie na jachty, więc o co nam chodzi?
❌ Ponad pół miliona powędruje do żony senatora Beniamina Godyli z KO, by jej hotel w pałacu w Pawłowicach mógł zwiększyć swoją ofertę o strefę SPA. Wiedzą jak doić, bo biznesy państwa Godyla wcześniej uzyskały ponad 300 tysięcy z budżetu województwa opolskiego.
❌ 477 tysięcy złotych otrzymała Magda Gessler na rozszerzenie usług cateringowych w swojej restauracji „U Fukiera”. Dobrze, że rząd Tuska wyciągnął pomocną dłoń, bo bez KPO na pewno nie poradziłaby sobie z tym cateringiem.
❌ 450 tysięcy złotych otrzymał biznes prezesa PZPN, Cezarego Kuleszy, aby rozwinąć catering zewnętrzny w pięciogwiazdkowym hotelu Royal w Białymstoku. Dobrze, bo jeszcze by nam tam z głodu poumierali.
Jak widać sami potrzebujący i najbardziej poszkodowani. A do tego posłanka Katarzyna Królak z KO w Polsat News przyznaje: "Połowa albo i większość moich znajomych, rodziny bliższej i dalszej też, dostała dofinansowania z KPO." 🙃
Plują na zwykłych ludzi i chcą, żebyśmy myśleli, że to deszcz pada. Niedoczekanie. Skrót KPO musi mieć nowe rozwinięcie - Koniec Platformy Obywatelskiej. #AferaKPO
Prezydent Andrzej Duda: mnie się wydaje, że coś się dzieje niedobrego z intelektem, z głową ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego (Adama Bodnara), który z jednej strony twierdzi, że nie uznaje Izby Kontroli Sądu Najwyższego, z drugiej strony wysyła do niej prokuratorów, z trzeciej strony istnieje jako minister dzięki tej Izbie, bo gdyby ta Izba nie zatwierdziła wyniku wyborów parlamentarnych, to nigdy ministrem by nie był, więc powinien się chyba trochę nad sobą zastanowić, dlatego że jak dalej tak będzie robił, to mam nadzieję, że w końcu poniesie za to odpowiednią odpowiedzialność, nie tylko przed Bogiem i historią.
@LukaszBok Koń Trojański powinien być obciążony kosztami. Wykorzystał sędziów SN, którzy pracują dzień i noc sprawdzając ponad 50 tys. protestów wyborczych napisanych kopiuj - wklej. Coś nieprawdopodobnego!