Anastazja Kuś została mistrzynią świata juniorek w biegu na 400 metrów. W Eugene zwyciężyła z czasem 51,06 sekundy, ustanawiając rekord Polski do lat 20. Jest pierwszą Polką, która zdobyła złoty medal tej imprezy na tym dystansie. Wcześniej stawała już na podium mistrzostw Europy i świata, a jako siedemnastolatka znalazła się w reprezentacji olimpijskiej.
Wydawałoby się, że sprawozdawcy sportowemu taki zestaw osiągnięć powinien wystarczyć do oceny zawodniczki. Tymczasem jeden z dziennikarzy TVP Sport stwierdził, że Kuś robi karierę „przez pośladki”. Nie spodobały mu się zdjęcia publikowane przez młodą lekkoatletkę w mediach społecznościowych.
Kuś jest nie tylko sportsmenką, lecz także młodą kobietą żyjącą w epoce Instagrama. Ma prawo decydować, jak się ubiera, fotografuje i buduje własny wizerunek. Może być jednocześnie lekkoatletką, modelką i atrakcyjną dziewczyną. Jedno nie przekreśla drugiego. Nikt nie podważa osiągnięć piłkarza dlatego, że reklamuje perfumy, pokazuje umięśniony tors albo pozuje przy luksusowym samochodzie. Wobec kobiet wciąż jednak stosuje się inną miarę: jeśli dbają o wygląd i potrafią wykorzystać swoją popularność, ich sukces natychmiast staje się podejrzany, a sportowy wynik schodzi na dalszy plan.
Zamiast cieszyć się zwycięstwem i spokojnie rozwijać talent, młoda zawodniczka musi tłumaczyć się z własnego wyglądu. Sugeruje się jej, że medale, rekordy i tysiące godzin treningów są jedynie dodatkiem do zdjęć publikowanych w internecie. To wyjątkowo krzywdzące przesłanie dla wszystkich dziewcząt uprawiających sport: możecie biegać najszybciej, ale i tak znajdzie się ktoś, kto najpierw oceni wasze ciało.
Anastazja Kuś odpowiedziała na te zarzuty najlepiej, jak mogła. Nie konferencją prasową ani medialną awanturą, lecz biegiem. Stanęła na starcie mistrzostw świata, pokonała rywalki i pobiła rekord Polski. W sporcie nie wygrywa się urodą, liczbą obserwujących ani zdjęciami na Instagramie. Wygrywa się talentem, ciężką pracą, odpornością na ból i charakterem.
Sprawozdawca sportowy powinien patrzeć przede wszystkim na tablicę wyników. A ta wyświetliła 51,06 sekundy. Kuś pokazała tym wynikiem swój poziom. Dziennikarz – swój.
@Nedops Szanowni Państwo , jeśli nie znacie założeń treningowych i zaplanowanych startów w grafiku zawodnika to proszę się nie mądrzyć i nie wymyślać teorii potwierdzania lub odrzucania startów, ponieważ sztab szkoleniowy wie najlepiej co Mistrzyni Świata jest potrzebne na ten moment.
@Piotr__80@CezaryKucharski Serio? Po co ta złośliwość?
To był ogromny talent i gdyby nie zerwane wiązadła krzyżowe w momencie transferu do Bundesligi to kto wie ….
Myślę,że nie bez powodu był czołowym zawodnikiem kadr Polski we wszystkich kategoriach wiekowych… i nie tylko ze względu na jego bieganie…
@Barti___98@SportowyRytm Bartus pochwal się tutaj jaki rekordzik ostatnio pobiłeś?
Zawody w szybkości browarków się nie liczą…..🤷🏼♀️✌🏼🤣a geny ma akurat topowe! Rodzice byli sportowcy ,reprezentanci Polski! Ale skąd może to wiedzieć taki ignorant i półmózg jak Ty 🤦🏼♀️
- Jeśli chodzi o Paryż, to mam wiele historii do opowiedzenia. Powiem jednak tylko tyle, że zostałam tam bardzo skrzywdzona i bardzo długo dochodziłam do siebie po tych wydarzeniach - powiedziała Anastazja Kuś w rozmowie z @SportINTERIA
https://t.co/bxqBPpFOlV
Niespełna 18-letnia Anastazja Kuś stała się najmłodszym reprezentantem/reprezentantką Polski w historii halowych mś (w 1999 Monika Pyrek miała 18 lat i 206 dni) i oczywiście najmłodszą medalistką (w 1997 mająca 20 lat i 43 dni Lidia Chojecka sięgnęła po brąz na 1500 m).
@Nedops@jareksk100@P_Kaszubowski Wg twojej opini wcześniejszej seniorki to nie jest jej liga…zdecyduj się…kto wie może po IO też zmienisz zdanie …czego życzę serdecznie Nastce i Tobie😉pożyjemy,zobaczymy
@Nedops@ek_gawrio96072@mateuszzet777 @melkaof Tak na igrzyskach też jej nie miało być,bo mówiłeś że to za niska liga …Dodaj że sztafeta była 4 biegiem dzień po dniu Nastki,a bieg zwyczajnie się nie ułożył z wielu względów … dzień wcześniej zrobiła rekord mistrzostw Europy