- Wycieńczeni wieloletnią wojną i zmuszeni przez Ententę zawieramy pokój z bolszewikami. Petlury na Ukrainie nikt nie chce, każdym nim gardzi. Pięć razy więcej Ukraińców walczy po stronie Lenina, niż Piłsudskiego. Mamy się wstydzić, że nie wywalczyliśmy Ukrainie niepodległości.
- Litwini w sojuszu z bolszewikami atakują nas i odbierają Wilno. Okupują też Suwałki i Augustów. Mamy się wstydzić, że je odzyskaliśmy.
- Wilno i Lwów byly polskimi miastami. Mamy się za to wstydzić.
- Czesi napadają nas i odbierają polskie Zaolzie, gdy walczymy z bolszewikam. Popełniają zbrodnie wojenne. Przez 20 lat prześladują Polaków i zwalczają zaolziańską polskość. Mamy się wstydzić, że je odzyskaliśmy.
- Czesi przez 20 lat nazywają nas „państwem sezonowym”, wspierają ukraiński terroryzm, grają rozbiór Polski na spółkę z ZSRR. Mamy się wstydzić, że nie chcieliśmy z nimi sojuszu (oni tym bardziej nie chcieli).
- Ukraińcy dostają bezpieczne życie w Polsce zamiast u Sowietów. Mogą pielęgnować swój język, tradycje, zwyczaje. U Sowietów za to czeka ich łagier. Mamy się wstydzić.
- Próbujemy się porozumieć z Ukraińcami. W odpowiedzi dostajemy zamachy, bomby, morderstwa ze strony ukraińskich nacjonalistów na żołdzie niemieckiej Abwehry. Mamy się wstydzić, że nie ulegamy.
- Na fali zamachów i aktów terroru robimy akcję pacyfikacji Małopolski Wschodniej w 1930 roku. Nikt nie ginie. Znajdujemy kupę broni. Mamy się wstydzić.
- Hołodomor u Sowietów. Polska nie zapobiegła. Mamy się wstydzić.
- Piłsudski to morderca. Wstyd.
- Żeligowski to morderca. Wstyd
- Burzymy na Chełmszczyźnie 91 cerkwi. Zbędnych, pustych, na ukradzionych ziemiach unickich lub katolickich, które stawiali Rosjanie dla swoich wojsk i jako symbol władzy. Są w większości nieużywane. Mamy się wstydzić.
- Sprawną akcją dyplomatyczno - wojskową udaje nam się zmienić wrogi rząd na Litwie i znormalizować stosunki. Wstydzimy się. Litwa za 15 lat dywersji, szmuglu i destabilizacji Polski nie musi się wstydzić.
- Mimo potwornych zniszczeń wojennych, grabieży przez dawnych zaborców, okupacji, z terenów trzech państw tworzymy własne. Ustanawiamy własne szkolnictwo, walutę, tworzymy armię, budujemy nowoczesny port, rozwijamy kolej. W kilkanaście lat pokoju. Mamy się wstydzić, bo ludność nie żyje na poziomie z roku 2026.
- Do 1939 podejmujemy ogromny wysiłek zbrojeniowy i dyplomatyczny próbując obronić niepodległość. Mamy się wstydzić, że nie daliśmy rady w walce z krajem, który na zbrojenia wydawał dziesięć razy więcej, niż wynosił nasz budżet. O drugim agresorze ze wschodu nie wspominając.
- 100 000 małorolnych chłopów, kobiet, dzieci na Wołyniu zostaje zarżniętych gorzej niż zwierzęta za pomocą siekier, wideł i noży. Mamy się wstydzić, że o nich się upominamy.
- Rok po rozpoczęciu Rzezi Wołyńskiej nasza Armia Krajowa decyzjami dowódców mści się w ograniczonej skali na ukraińskich rezunach. Wstydzimy się.
- 6 milionów polskich obywateli ginie w wojnie wywołanej przez Niemcy. Mamy się wstydzić, że chcemy reparacji za ludzi i zniszczony i ukradziony majątek.
- Wyklęci. Wiadomo, mordowali i grabili biednych chłopów, wszczynali wojnę domową i mieli czelność walczyć z sowieckimi wyzwolicielami. Wstydzimy się.
Z czego możemy być dumni?
No chyba tylko z chłopców z Armii Ludowej, PPR i „ludowego” Wojska Polskiego. Za nich jakoś nigdy nie trzeba się wstydzić. Oni mogli wszystko: mordować, palić, kolaborować, kraść. Nigdy nikt nie każe się za nich wstydzić.
Za: @Pawel_reko, modyfikacja przeze mnie.
@HavryshkoMarta I tu się raczej niedogadamy... Polak op...la ukraińskie rozwydrzone bachory, źle... awantura na cały świat... Ukrainiec kopiący jedenastolatka, tak, że ten traci przytomnosć, ok... cisza. To jest właśnie stosowanie podwójnych standardów