@domi_dlugosz@wroblewski_m Z tego co słyszałem na gdyńskim Openerze, ta piosenka o blacie to nawet kulturalna jest... młodzież jechała takimi tekstami, że trudno było doszukać się zdania bez wulgaryzmów. Takie czasy, a Wy strażnicy moralności tylko ich zachęcacie do patologii swoim jebaniem...
Wiele osób kibicuje mi od lat i zachęca :
"Anitka pisz o wszystkim ❗️ O wszystkim ❗️❗️❗️"
O wszystkim nie będę pisała, chyba, że SOP zapewni mi całodobową ochronę.
Ale trochę już napisałam. I co ? I nic !!!
9 lat temu zdemaskowałam Panią Jolantę. A ta się spakowała i prysnęła do Nowej Zelandii.
Trochę wcześniej zdemaskowałam Pana Janusza...a on dalej jest funkcjonariuszem publicznym.
Pana Janusza ??? Tak...Pana Janusza (na zdjęciu) ⬇️
Podczas Radomskiego Czerwca Pan Janusz był oficerem KW MO w Radomiu i przez 20 lat funkcjonariuszem SB.
A wtedy...w czerwcu 1976 w KW MO w Radomiu nie było żadnej LITOŚCI ❗️ Żadnego MIŁOSIERDZIA ❗️
Polacy byli masakrowani dokładnie tak samo jak w latach 40 w katowni UB na Mokotowie.
Tutaj relacje Ofiar...żeby uzmysłowić, tym wszystkim DEBILOM którzy twierdzą, że "W Polsce stalinizm skończył się w latach 50 !"
Czerwiec 1976 r. Radom ⬇️
Grzegorz Jaroszek :
"Gdy bito mnie po piętach czułem, że wbijano mi gwoździe w głowę. Ale to był dopiero początek.
Teraz cię zabijemy sk...synu ! Jeden z nich włożył moje przyrodzenie w szufladę i kopnięciem ją zamknął. Oddałem mocz i kał i straciłem przytomność, Kiedy mnie ocucili, marzyłem o otwartym oknie, to było czwarte piętro ale chętnie bym skoczył. Katowali mnie po to, żebym zdradził nazwiska osób które były ze mną pod komitetem".
Zza drzwi celi słyszeliśmy jak katują brzemienną kobietę.
"Nie bijcie mnie jestem w ciąży !
Jak żeś k..... brała udział w strajku to nie bałaś się, że poronisz ??? To teraz k.... poronisz !"
Do jednej z celi przyniesiono pół bochenka razowego chleba. Nie mogliśmy jeść bo mieliśmy połamane ręce i powybijane zęby.
Zaraz wpadli ZOMO-wcy i zaczęli nas bić
"Chcieliście sk...syny chleba a teraz nie jecie !!???"
Romuald Jęczkowiak :
"Byłem zbity storturowany, niepodobny do człowieka, głowę miałem spuchniętą jak bańka i całą porozcinaną, w związku z tym straciłem słuch i nigdy go już nie odzyskałem. Wokół mnie leżeli na posadzce na korytarzach ludzie w gorszym stanie niż ja i wydawali z siebie nieludzkie, zwierzęce jęki. Wszyscy wyglądaliśmy jak upiory".
Pan Janusz nigdy nie odpowiedział za to co działo się w KW MO w Radomiu i do dzisiaj jest szanowanym funkcjonariuszem publicznym.
Takich życiorysów znam pełno.
Do podobnych zbrodni i tortur w latach 80 dochodziło m. in w Komendzie MO przy ul. Grunwaldzkiej we Wrocławiu. Jej szef do dzisiaj ma wysoką emeryturę.
Pan Premier @MorawieckiM może potwierdzić.
Źródło :
"Relacje, oświadczenia, opisy ścieżek zdrowia" - Jednodniówka Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" Ziemia Radomska, Radom 25 VI 1990 r.
Archiwum Instytutu Pamięci Narodowej 0284/107
tom 305 skarga Bogdana Goliata, karta 6.
I teraz tak ⬇️
Za rok macie OSTATNIĄ szansę żeby coś w Polsce ocalić albo rozliczyć ZBRODNIARZY. Jeżeli nie postawicie na RADYKALNYCH Patriotów...to wszyscy PRZEPADLIŚMY.
Kochani to tyle gwoli wyjaśnienia. Jak będę się czuła bezpieczna to wszystko ujawnię.
A na dzień dzisiejszy bardzo proszę o większą mobilizację przy naszej szkolnej kawiarce.
Bo co z tego, że odzyskamy Wolność, skoro pani od historii już jej nie doczeka ? https://t.co/uYX0ELCMFj
"Spójrzcie na te dwa zdjęcia.
Po lewej stronie znajduje się fotografia z więzienia na Mokotowie przedstawiająca rotmistrza Witolda Pileckiego. Jego twarz jest zdeformowana, a ślady brutalnych „przesłuchań” widać gołym okiem.
To rezultat tortur stosowanych przez funkcjonariuszy komunistycznego aparatu bezpieczeństwa. Jednym z nich był Eugeniusz Chimczak (na zdjęciu po prawej) – oficer z więzienia przy ul. Rakowieckiej, który przez wiele miesięcy uczestniczył w katowaniu bohatera oskarżonego w sfingowanym procesie.
Chimczak, współodpowiedzialny za męczeństwo rotmistrza, dożył spokojnej starości. Nigdy nie poniósł realnej odpowiedzialności za swoje czyny.
Witold Pilecki został natomiast skazany na karę śmierci przez ustawiony politycznie skład sędziowski.
Dziś przypada 78. rocznica wydania wyroku śmierci na rotmistrza Witolda Pileckiego.
Ta historia przypomina również coś bardzo ważnego: w Polsce komunistyczni zbrodniarze w ogromnej większości nigdy nie zostali naprawdę rozliczeni. Wielu z nich spokojnie dożyło swoich dni, a ich środowiska przez lata zachowały wpływy w państwie — w polityce, sądach, mediach czy instytucjach publicznych.
Dlatego pamięć o takich ludziach jak rotmistrz Pilecki jest tak ważna. Bo bez prawdy o przeszłości trudno zrozumieć także wiele z tego, co dzieje się w Polsce… dzisiaj❗"
za Portal do historii