@Maciej_Swirski Jako anglista i nauczyciel z wieloletnim doświadczeniem, stwierdzam z całkowitą pewnością, że osoba z jego znajomością jezyka nie jest w stanie czytać tego rodzaju książek. Obok kwestii strukturalnych, pozostaje kwestia słownictwa.
Ktoś mu doradził, żeby pokazać okładkę do obiektywu, bo widnieje na niej wielkie STRONGMEN. Poza człowieka twardego, męża stanu z poważną lekturą po angielsku. Problem w tym, że nie doczytał, o czym ta książka jest. Ben-Ghiat opisuje w niej dokładnie to, co Tusk robi w Polsce: przejmowanie mediów, łamanie sądów, rządzenie poza konstytucją, a wszystko pod szyldem obrony demokracji.
Takie freudowskie przejęzyczenie, które jest demaskacją.
POLEMIKA Z SIERAKOWSKIM ‼️ 🇵🇱🇺🇦
Moja polemika z telewizyjną wypowiedzią Sławomira Sierakowskiego na temat ludobójstwa Polaków na Wołyniu.
"Ludobójstwo to świadoma wola eksterminacji całego lub części narodu — pisze Sierakowski. — Tak nie było.”
Tak było. Zachowana dokumentacja pozwoliła badaczom dość precyzyjnie zrekonstruować proces decyzyjny, jaki zaszedł w kierownictwie OUN/UPA.
Faza A. — Wiosna-lato 1943 r. Dowództwo OUN/UPA na Wołyniu podejmuje decyzję o wymordowaniu Polaków na terenie tego byłego województwa II RP. Kluczową rolę odgrywa tu Dmytro Klaczkiwski „Kłym Sawur”.
Faza B. — Jesień 1943. Z inspekcją na Wołyń przybywa Roman Szuchewycz. Jest pod wrażeniem „osiągnięć” UPA na tym terenie. Pod jego wpływem Prowyd OUN podejmuje decyzję o rozszerzeniu antypolskiej czystki etnicznej na Galicję Wschodnią i inne tereny objęte konfliktem.
Faza C. — Początek roku 1944. Ludobójcza fala przelewa się z Wołynia do Galicji Wschodniej.
Podsumowanie: Ludobójstwo na Wołyniu było zaplanowaną z góry — przez kierownictwo OUN-B i UPA — operacją eksterminacyjną. Dowódcy poszczególnych kureni i sotni dokonujący masakr działali według ustalonego planu, rozkazów i instrukcji.
Plan ten zakładał „oczyszczenie terenu” z ludności polskiej, co wypełnia definicję ludobójstwa.
W dalszej części wypowiedzi Sierakowski sugeruje, że rzeź wołyńska była spontanicznym atakiem i zemstą za antyukraińskie działania Polski.
"Jak to się stało — mówi Sierakowski — że nagle (…) zwykli ludzie rzucili się na swoich sąsiadów. Nie było słowa o tym jak Polacy zachowywali się wobec Ukrainców."
Dalej Sierakowski wymienia wydarzenia z XVI, XVII i XVIII wieku. A także błędy II RP. Pacyfikację wsi galicyjskich z 1930 roku, burzenie cerkwi na Chełmszczyźnie, obóz w Berezie Kartuskiej, a nawet zdradę Petlury przez Piłsudskiego w roku 1920.
Tezy te wymagają sprostowania.
1) Nie było tak, że „zwykli ludzie nagle rzucili się na swoich sąsiadów”. Ludobójstwo na Wołyniu nie było spontanicznym buntem chłopskim przeciwko „polskim panom”, jak twierdzi część historyków ukraińskich.
Tak jak pisałem wyżej była to zaplanowana z zimną krwią przez kierownictwo OUN/UPA operacja. Niemal każdy atak na polską wieś na Wołyniu rozpoczynał się od uderzenia kurenia lub sotni UPA (strzelcy), a dopiero potem na „zdobytą” wieś rzucano pospolite ruszenie z okolicznych wsi (siekiernicy).
2) Wydarzenia z XVI, XVII i XVIII wieku nie mają nic wspólnego z ludobójstwem na Wołyniu bo wówczas nie istniały jeszcze narody polski i ukraiński w dzisiejszym znaczeniu tego słowa.
Bunty kozackie były wymierzone w ruską szlachtę — wspieraną przez Koronę — a walka toczyła się o przywileje i pozycję w ramach systemu społeczno-politycznego panującego wówczas na ziemiach ruskich Rzeczpospolitej. Konflikt polsko-ukraiński zrodził się dopiero pod koniec XIX wieku wraz z powstaniem nowoczesnych narodów, które rościły sobie pretensje do tych samych terytoriów.
3) Tak. Oczywiście II RP popełniła błędy wobec Ukraińców. Do spraw wymienionych przez Sierakowskiego (pacyfikacja Galicji, cerkwie, Bereza) można dodać jeszcze co najmniej kilka. Brak autonomii w Galicji, nie zrealizowanie obietnicy stworzenia uniwersytetu ukraińskiego we Lwowie, napięcia wynikające z obecności osadników wojskowych na Wołyniu, nie dopuszczanie do stanowisk państwowych czy niesprawiedliwy podział ziemi. To wszystko miało miejsce i nie ma powodu żeby o tym milczeć. Historii nie zmienimy.
Jest jednak co najmniej kilka „ale”:
Mówiąc o błędach II RP warto też przypomnieć o działaniach drugiej strony. Czyli wieloletniej kampanii ukraińskiego terroryzmu wymierzonego w państwo polskie. Sierakowski zarzuca swoim adwersarzom przemilczanie niewygodnych faktów, a sam robi to samo.
Ukraińcy po klęsce 1919 roku stworzyli organizację podziemną UWO — potem przeistoczyła się ona w OUN — która dokonywała aktów sabotażu, napadów na urzędy pocztowe i zamachów terrorystycznych. Ich ofiarą padł https://t.co/xVF5gDG5oB. poseł Tadeusz Hołówko czy minister spraw wewnętrznych Bronisław Pieracki.
Ukraińskie podziemie nawiązało również ścisłą, wymierzoną w Polskę współpracę z Abwehrą. Ten medal ma więc dwie strony.
4) Błędy II RP nie miały nic wspólnego z ludobójstwem na Wołyniu. Decyzja o jego przeprowadzeniu została bowiem podjęta nie z myślą o przeszłości tylko z myślą o przyszłości.
Sytuacja na początku 1943 roku była następująca: Niemcy przegrali bitwę pod Stalingradem i stało się jasne, że przegrają całą wojnę. Polska znajdowała się zaś w sojuszu z Wielka Brytania i Stanami Zjednoczonymi.
Ukraińscy nacjonaliści obawiali się, że po wojnie władze w Warszawie wystąpią z żądaniem aby Wołyń i Galicja Wschodnia z powrotem weszły w skład państwa polskiego. Argumentem na poparcie takiego postulatu byłby oczywiście fakt, że na terenach tych mieszka wielu Polaków.
Szowiniści spod znaku OUN/UPA postanowili więc tych Polaków usunąć. I tym samym wytrącić z rąk Warszawy kluczowy argument. Skoro nie będzie tu Polaków — Polska nie będzie miała powodu by rościć sobie pretensje do spornych terytoriów.
Drugim powodem decyzji o dokonaniu ludobójstwa na Wołyniu była ideologia OUN/UPA. Czyli agresywny szowinizm i nacjonalizm. Ideałem dla szowinistów jest zaś homogeniczne etnicznie państwo narodowe — „czyste jak łza”. Bez znienawidzonych mniejszości, które stanowią potencjalną piątą kolumnę.
Warto przy tym przypomnieć, że ounowcy snuli plany narodowej rewolucji, której towarzyszyć miała czystka na Polakach już przed wojną. Mowa o słynnym projekcie Mychajło Kołodzińskiego. Do pierwszych antypolskich wystąpień doszło zaś w momencie upadku państwa polskiego w roku 1939.
Jest coś naprawdę zaskakującego, że Sierakowski — i podobni mu lewicowi intelektualiści — z taką pasją i zacięciem tropią oraz piętnują każdy przejaw polskiego nacjonalizmu. A jednocześnie tak bezkrytycznie i pobłażliwie podchodzą do nacjonalizmu ukraińskiego. Nacjonalizmu, który był znacznie bardziej drapieżny i pochłonął znacznie więcej ofiar. Muszę przyznać, że jest to fenomen, którego nie rozumiem.
"Widzimy siebie gdy byliśmy ofiarami, a nie widzimy jak byliśmy katami” — konkluduje swoją wypowiedź Sierakowski.
Choć na działania II RP wobec Ukraińców patrzę krytycznie to stwierdzenie, że Polacy byli wówczas „katami Ukraińców” to gruba przesada. Nie ma symetrii win między tym co robiła II RP a OUN/UPA. Nie można stawiać znaku równości między szykanami państwowymi — takimi jak ograniczenie szkolnictwa w języku ukraińskim — z masowym mordem ludności cywilnej przeprowadzonym za pomocą siekier, wideł i karabinowych kul. Tu nie może być mowy o symetrii win.
Oczywiście bardziej drastyczne działania wobec Ukraińców podejmowało podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu polskie podziemie. Mowa choćby o dokonanej przez AK i Bataliony Chłopskie Rewolucji Hrubieszowskiej, która w marcu 1944 roku pochłonęła ponad 1000 ofiar śmiertelnych. Symbolem tej akcji jest oczywiście Sahryń. Po wojnie polskie podziemie dokonało z kolei masakr w Wierzchowinach, Piskorowicach i Pawłokomie.
Nadal, nie można jednak mówić o symetrii. Zupełnie inna była bowiem skala tych zjawisk i inne przyświecały Polakom motywy. Żadna polska organizacja podziemna nie miała planu analogicznego do planu OUN/UPA. Czyli wymordowania całej ludności ukraińskiej na danym obszarze. Polskie ataki na ukraińskie wioski były działaniami odwetowymi. Żadna polska organizacja nie wymordowała również 100,000 cywilów.
Przepraszam, że tak się rozpisałem. Myślę jednak, że są to sprawy ważne.
Mam nadzieję, że moje argumenty przekonają Sierakowskiego i jego zwolenników do rewizji poglądów.
Wiecie kto odpowiada za wzrost niechęci do Ukraińców?
- pijani Ukraińcy zabijający Polaków na drogach;
- Ukraińcy atakujący, bijący, okradający, zabijający ludzi w Polsce i zakładający mafie;
- Ukraińcy prowadzący agencje ściągania trzeciego świata do Polski;
- ukraińskie społeczeństwo na czele z Prezydentem Ukrainy oddający hołd nazistowskim kolaborantom;
- Związek Ukraińców w Polsce i inne organizacje, które dostają z publicznych środków miliony, a nie potrafią wprost potępić banderowców;
- ukraińscy influencerzy, robiący sobie jaja w Polsce np. wjeżdżając nad Morskie Oko;
itd.
A nie PiS, czy obie Konfederacje domagając się prawdy o Wołyniu.
Niebywałe! Osoba, która nagrała A. Habowskiego, posiadająca dowody na patologię w prosektorium i fałszowanie dokumentacji medycznej w szpitalu południowym zgłosiła się dziś do @Prok_Okreg_Wawa. Chciała zeznawać. Polecono jej złożyć materiały na biurze podawczym!
Obecny rząd POPARŁ zwiększenie bezcłowych kontyngentów na import towarów rolno-spożywczych z Ukrainy, w ramach przeglądu umowy DCFTA w październiku 2025 roku! Co więcej ukraińskie rolnictwo ma dostosować się do unijnych norm (https://t.co/rwRHeH7z7H. w zakresie dobrostanu zwierząt i stosowania pestycydów) do 2028 roku, to nic innego jak nieuczciwa konkurencja.
To było działanie przeciwko polskim rolnikom i konsumentom. Takie to były właśnie ,,twarde decyzje", o których mówi premier Tusk.
Jakim kretynem być trzeba, aby w przededniu rzezi wołyńskiej wrzucać do obiegu zdjęcie z siekierami, niepojęte..
Sądzę, że nie był to przypadek.
To był ukryty przekaz.
Słowa na dziś!
Profesor Andrzej Nowak:
"Tusk zawarł sojusz z chamstwem, postolityczną hołotą, która nie chce wiedzieć nic o tradycji polskiej, europejskiej, o kulturze, o historii, która chce wyrzucić na śmietnik *tych Mickiewiczów, Sienkiewiczów*. Zrobił to, by zrealizować swoje cele polityczne"!
Tyle w temacie!
Orlen prowadzi sabotaż gospodarczy państwa polskiego?
🔴 Wycofał się z zakupu niemieckiej rafinerii Schwedt, w której dominują rosyjskie aktywa.
🔴 Zatrzymał pierwotny projekt budowy kompleksu petrochemicznego Olefiny III w Płocku.
🔴 Dąży do wyprzedania Inowrocławskich Kopalń Soli „Solino”.
Krążą również pogłoski o przekazywaniu Ukrainie paliwa za darmo.
Strategiczna spółka jest osłabiana, porzuca inwestycje, które wzmacniałyby bezpieczeństwo energetyczne Polski. Z takiego stylu zarządzania mogą cieszyć się Niemcy i Rosja.
10 dni przed odejściem pani Sobierańskiej-Grendy na stanowisko ministra zdrowia zmieniono w szpitalu, w którym pracowała, uchwałę o wynagrodzeniu kadry menadżerskiej - tak, że na odchodne było ekstra 200 tys zł.
A później zdziwienie, że lekarze lecą po bandzie. Taka banda.
Czyli Polak wrzeszczący na ukraińską dziewczynkę w autobusie już siedzi i informuje o tym sam szef MSW, a Ukrainiec wygrażający gwałtem uczestniczkom marszu wołyńskiego nie siedzi, a szef MSW się jakoś nie wypowiada🤷♂️
Tusk zlikwidował Terminal Kontenerowy w Świnoujściu, zrezygnował z budowy dziesięciu szprych do CPK, opóźnił inwestycje drogowe, kolejowe oraz realizację Portu Zewnętrznego w Gdyni. Nabrzeża w Porcie Szczecinie oddał Niemcom, wcześniej blokując ponad 70 inwestycji na Odrze.
Teraz przyszła kolej na stopień wodny na Wiśle w Siarzewie. Tusk naraża tym samym mieszkańców Włocławka i Kujaw na podobną katastrofę jak w Kotlinie Kłodzkiej. To nie jest zwykłe opóźnienie, lecz sabotaż inwestycyjny!!!
https://t.co/ENoSMuLM6D
❗️UJAWNIAM❗️ Z dokumentów Ministerstwa Finansów wynika, że 1,6 mld zł przeznaczonych na Terminal Kontenerowy w Świnoujściu zniknęło! Ministerstwo Infrastruktury domaga się ponad 7 mld zł, których rząd Tuska nie ma! Gdzie podziały się te pieniądze???
Zgłaszam w tej sprawie zawiadomienie do Najwyższej Izby Kontroli. „Przylądek Pomerania” nie ma zapewnionego finansowania. Co więcej, sami urzędnicy od Tuska nie wierzą w powstanie tego przedsięwzięcia.
To zwyczajne ogłupianie Polaków. Tusk nie dostał zgody na realizację Terminala Kontenerowego. Pozwolono mu jedynie wybudować drogę techniczną. Nawet Tuskowi łyso!