Pisowcy, konfederaci i brauniści stracili połowę poparcia w sieci. Bo Ukraina rozwaliła superkomputery rosyjskie, które produkowały wsparcie w komentarzach i tworzyły wymyślone postacie, historie i fakty wspierające narrację antyrządową. To może mieć większy wpływ na wybory niż cokolwiek innego.
🎯 🎯 🎯 @Arlukowicz:
..."Trump jest symbolem upadku mężów stanu Ameryki.. Ten człowiek kieruje się interesem swoim i swojej rodziny"...
"Przestańmy udawać, że ten człowiek jest bezpiecznikiem światowego bezpieczeństwa"...
NIGDY WIĘCEJ WOJNY ‼️‼️‼️
"Mamo, temno. Mamo, kholodno"
Solidarni z Ukrainą 🇵🇱🤝🇺🇦
Daj🫵głośniej 🔊🎶🔊 Podaj dalej
Tekst: @AlKaJaCi tłumaczenie: Google Gemini
Mamo, temno🎶
Meni strashno
Mamo, kholodno🎶
Obiymy mene
Mamo, travu
Moroz vkryv🎶
Mamo, khtosʹ
Zabrav nash dim
Mamo, moyi ochi
Miy brat zaplyushchyv
Mamo, yakyy🎶
Strashnyy svit
Mamo, bomby
Meni strashno
Mamo, postrily
Obiymy mene
Mamo, kholodno
Osʹ toy prytulok
Mamo, ruyiny🎶
De nash dim
Mamo, ty pomerla?
Miy tato pomer sʹohodni
Mamo, vryatuy
Reshtu svitu
Mamo, moju nohu
Sasha vtratyv
Mamo, de
Nashe zhyttya
Mamo, zabery
mene daleko
Mamo, ya ne khochu
Chekaty smerti
Mamo, nemaye
Boha na nebesakh
Mamo, ya kokhayu
Tilʹky tebe❤️🎶
Zbrodnia stanu‼️
Premier @donaldtusk ujawnia⤵️.
Do tego dopuścił się rząd PiS. Byłem podsłuchiwany Pegasusem. Byłem wtedy Sekretarzem Generalnym PO. PiS zorganizował nagonkę na mnie za to, że wcześniej odebrałem pieniądze Rydzykowi. Nasłali na mnie swoją prokuraturę i CBA.
Odebrali mi prawo do obrony. Podsłuchiwali moje rozmowy z moim obrońcą @GiertychRoman. Wtedy gdy moja sprawa została skierowana do sądu. Wtedy gdy przygotowywaliśmy odpór dla sfabrykowanych dowodów. Wiedzieli wszystko jak chcemy udowodnić ich oszustwo. To co robili to była zdrada stanu, zamach na demokrację, zamach na wolności obywateli, zamach na moje prawo do obrony😡.
Mój proces został sfingowany‼️‼️
Największe świństwo PiS-u to PEGASUS😡 To był zamach na demokrację.
Mieli łapać prawdziwych przestępców. Zamiast tego rozbierali ludzi z godności – Brejzę, Giertycha, Wrzosek, Karnowskiego i setki innych. Nie bandytów. Polityków, prawników i prokuratorów, którzy im przeszkadzali.
Za to należy potępienie i kryminał
Wrażliwe dane Polaków. Informacje o politykach, o kluczowych dla Polski sprawach - trafiały wprost do Izraela. Bo rząd PiS zamiast terrorystami zajmował się terroryzowaniem opozycji. Zdrada stanu!
Skróciłam.
Zgroza. Producent Pegasusa miał pełen dostęp do infrastruktury, a dane wyjeżdżały z 🇵🇱
Przypadek, że system inwigilujący opozycję nie nadawał się "akurat" do walki z wrogimi służbami?! Skąd! 🇷🇺 NIGDY stąd nie wyszła, ma tu raj. Zbrodnia stanu - tak. Ale co dalej?
Bezprawie zinstytucjonalizowane‼️Na wniosek neosędziego Kapińskiego, z nielegalnym mandatem w SN i pierwszego prezesa, wszyscy bezprawnie powołani neosędziowie w SN w tzw. pełnym składzie mają zamiar stwierdzić, że są legalni i nikt nie może ich podważać.
NEO iudex in causa sua!
Dziś o 12:00 prezentacja raportu końcowego komisji śledczej ds. Pegasusa. Udało nam się ustalić znacznie więcej wstrząsających informacji, niż dotąd ujawniono. Obywatele mają prawo poznać całą prawdę o tej aferze. Zapraszam do oglądania!
Czy to możliwe, że państwo traci kontrolę nad własnym systemem inwigilacji? I to nie była stara konsola…
Z opinii biegłych ABW wynika, że CBA kupiło narzędzie, nad którym nie miało pełnej kontroli. Dane opuszczały Polskę, moduł infekujący kontrolował producent, a zagraniczna firma miała techniczny wgląd w materiały operacyjne. To nie była walka z przestępczością. To było narażenie bezpieczeństwa Rzeczypospolitej.
Byli szefowie CBA, ABW i SKW mają już postawione zarzuty. Czas na pełną odpowiedzialność przed sądem.
Szczegóły w komunikacie ⤵️
https://t.co/Z7Iu6BEeXt
Q: It's not just President Trump. We also heard from Elon Musk saying Zelenskyy has gone too far. Why are they blaming you for the continuation of this war?
President Zelenskyy: Because these people can't find a key how to stop Putin. Because it's more difficult to stop Putin than to pressure others. Because it's more simple to speak about the prices and connect it with Ukraine.
When everybody in the world understands because of the war in Middle East, the prices are rising. They’re increasing because of the war in Middle East, of the blocking of Hormuz, because of these reasons. Everybody understands it.
And if we want to speak with people fairly, if we want to be clear, if we want to speak with our nations openly, we have to stop... I mean, people have to hear reality. Don't play games with people.
Siły Zbrojne Ukrainy zaatakowały dzisiaj centrum danych Yandex. Skala zniszczeń pozostaje nieznana.
W Rosji Yandex od dawna jest czymś znacznie więcej niż tylko wyszukiwarką. Mapy, taksówki, dostawy, usługi chmurowe, od których zależy niezliczona liczba firm — wszystko to opiera się na jego serwerach. Jeśli nawet część takiego węzła przestanie działać, konsekwencje nie dotkną jakiejś jednostki wojskowej w polu, lecz samego codziennego życia Rosjan, którzy przez lata starannie oddzielali je od wojny.
W serwerach Yandexa zginęło cyfrowe zaplecze Kremla i nieco polskich „patriotów”
Kolejnym celem ukraińskich dronów stały się centra danych Yandexa, co poważnie zakłóciło funkcjonowanie rosyjskich usług teleinformatycznych. Spektakularne uderzenia w trzy wielkie obiekty przyniosły natychmiastowy i mierzalny skutek w globalnej sieci. Twarde dane Cloudflare oraz NetBlocks potwierdziły, że po zniszczeniu infrastruktury automatyczny ruch zapytań pochodzący z sieci Yandex (system autonomiczny AS13238) załamał się z poziomu 100% do zaledwie 0,4% swojej wcześniejszej wydajności. NetBlocks odnotował natychmiastowe, masowe awarie routingu. Pętla wokół cyfrowego imperium Moskwy zaczęła się zaciskać, a o paraliżu „rosyjskiego Google” rozpisywały się najważniejsze media technologiczne na świecie, w tym prestiżowy portal Tom's Hardware.
Wokół tego cyberudaru narosło wiele dyskusji. Eksperci z branży cyberbezpieczeństwa, w tym polski Niebezpiecznik, słusznie studzili emocje, wskazując na techniczną precyzję danych: wspomniany potężny spadek o ponad 99% dotyczył przede wszystkim botów sieciowych, czyli crawlerów, scraperów oraz automatów do spamu HTTP i ataków brute-force, którymi serwery Yandexa masowo skanowały i bombardowały zachodni internet. Wyłączenie tych cyfrowych płuc nie oznaczało automatycznego i fizycznego unicestwienia wszystkich farm trolli. Te ostatnie operują bowiem w sposób bardziej rozproszony, ukrywając się w prywatnych serwerowniach, botnetach czy za fałszywymi adresami IP z całego świata.
Jednak uderzenie w Yandex uderzyło w rosyjską machinę wpływu w sposób pośredni, ale niezwykle bolesny. Współczesna wojna informacyjna Kremla nie opiera się już przecież na tysiącach „studentów” w Petersburgu piszących posty ręcznie. To w pełni zautomatyzowany przemysł oparty na algorytmach sztucznej inteligencji i modelach językowych (LLM). Zaatakowane centra danych w Sasowie, Kałudze i Włodzimierzu gościły najpotężniejsze rosyjskie superkomputery, na których trenowano i rozwijano te systemy.
Najważniejszy krótko- i długoterminowy efekt dotyczy właśnie mocy obliczeniowej niezbędnej do zasilania AI. W zaatakowanym obiekcie w Sasowie znajdowały się dwa z trzech najważniejszych superkomputerów Yandexa – Lapunow i Czerwononkis. Ten drugi w 2021 roku znajdował się na 19. miejscu listy najpotężniejszych maszyn na świecie. Z kolei w zniszczonym ostatniej doby centrum we Włodzimierzu stacjonował trzeci superkomputer – Gałuszkin. Te zasoby były bezpośrednio wykorzystywane do trenowania zaawansowanych rosyjskich sieci neuronowych, w tym modeli YandexGPT. Kiedy stopił się krzem pod Moskwą, fabryka dezinformacji straciła swoje strategiczne zaplecze technologiczne i możliwość masowego generowania bezbłędnych językowo tekstów, które imitowały głosy realnych obywateli na zagranicznych forach.
Dodatkowo, zniszczenie infrastruktury chmurowej Yandex Cloud i awarie systemów takich jak Yandex Pay odcięły wielu dezinformatorom stabilne kanały maskowania geolokalizacji. Poprzez te serwery rutowano wcześniej masowy ruch, ukrywając rosyjskie adresy IP za pomocą pętli VPN i tuneli proxy. W efekcie część zautomatyzowanych profili w mediach społecznościowych, które dotychczas udawały użytkowników z Polski czy Europy Zachodniej, straciła techniczną możliwość bezpiecznego logowania się na zachodnie platformy (takie jak X, Facebook czy YouTube). Wielu obserwatorów OSINT-u i analityków mediów społecznościowych odnotowało w tym okresie wyraźne zachwianie dynamiki w komentarzach pod polskimi artykułami. Zamiast zaawansowanej, masowej i perfekcyjnej narracji, w wielu miejscach pozostały prymitywne, trudniejsze w skalowaniu wpisy, które ze względu na błędy językowe są natychmiast wyłapywane i blokowane.
To potężne uderzenie w rosyjską strategię budowy „świata wielobiegunowego”, której fundamentem jest polaryzacja zachodnich społeczeństw. Żarty się skończyły. Okazało się bowiem, że najskuteczniejszą tarczą antyrakietową przeciwko rosyjskiej cyberwojnie nie są algorytmy moderacji z Doliny Krzemowej, ale fizyczne odcięcie zasilania w serwerowniach pod Moskwą. Ukraine uderzyła w punkt ciężkości, którego Zachód panicznie bał się dotknąć: w ekosystem, który karmił technologicznie kremlowski aparat globalnego kłamstwa.
Na placu boju pozostała jednak samonapędzająca się maszyna, czyli tzw. użyteczni idioci, którzy powielają propagandę nieświadomie, oraz ci, którzy robią to z pełną premedytacją. O mechanizmach werbowania takich osób pisali przed laty uciekinierzy z sowieckich służb, jak Wiktor Suworow, Władimir Bukowski czy Oleg Gordijewski – a dzisiejsza Rosja to oczywiste przedłużenie tamtych struktur. Przez lata rosyjskie boty i zaawansowane modele językowe nie tylko siały kłamstwa, ale przede wszystkim tworzyły iluzję, że radykalne, antyzachodnie czy antyukraińskie poglądy są w Polsce powszechne. Część autentycznych użytkowników, podatnych na manipulację lub zalęknionych, uwierzyła w tę cyfrową fatamorganę i przejęła te narracje jako własne. Dziś, gdy rosyjska automatyzacja dostała potężny cios, ci ludzie z pełnym przekonaniem, zupełnie za darmo i z poczuciem „misji” kontynuują pracę spalonego krzemu z Sasowa czy Włodzimierza.
Moi drodzy, jeśli Wam się podoba, i jeśli mam swój czas poświęcać, jeśli chcecie coś poczytać, to poproszę o kawkę, to tylko 10 czy 20 zł. Pozdrawiam wszystkim i dziękuję mocno tym, co kawki kupują. https://t.co/pPHnCSlfpS
Każdego dnia w Republice, od rana do wieczora, mówią o tym, jaki straszny jest Tusk.
7 dni w tygodniu. 365 dni w roku.
Mówią, że prawdziwy Polak powinien go nienawidzić, a jeśli nie nienawidzi wystarczająco mocno, to najwyraźniej nie jest dość polskim Polakiem i dość wielkim patriotą.
Ale przecież to absolutnie niemożliwe, żeby ktoś mógł chcieć zrobić krzywdę temu strasznemu Donaldowi o wilczych oczach.
Zbigniew Bogucki odrzucał pieniądze z UE na polską armię w programie SAFE, bo to "pożyczka i zdrada suwerenności". Gdy jednak chodzi o zarabianie na składowaniu niemieckich odpadów medycznych, strzykawek i zakażonych materiałów na Dolnym Śląsku, panuje cisza i pełna zgoda. Starosta z PiS wydaje decyzje środowiskowe, firma Chemeko-System przyjmuje czerwone worki, a synek Boguckiego robi błyskotliwą karierę od posła do szefa Kancelarii Prezydenta. Dla obrony Polski było zbyt drogo, dla niemieckich toksycznych śmieci jest otwarta furtka i parasol ochronny. Klasyczny model głośny patriotyzm i suwerenność, dopóki nie pachnie niemiecką kasą. Bogucki to idealny symbol tego układu.
PROSZĘ O RT!