Panie @TomaszSakiewicz,
Pańska teza, że minister @MKierwinski „od @RepublikaTV dowiedział się o grupach społecznościowych”, to nie tylko bzdura ‼️ to klasyczna próba odwrócenia kota ogonem.
Służby podległe MSWiA działają na podstawie własnych analiz, sygnałów z terenu i pracy @PolicjaCBZC, a nie z anteny radiowęzła @PiSorgpl. To, że nastolatkowie dzielą się planami ataków na forach i w mediach społecznościowych, jest faktem znanym służbom od dawna. I właśnie dlatego wczoraj i dziś @Polskapolicja kontroluje szkoły, zatrzymuje potencjalnych sprawców i zabezpiecza nośniki.
Próba przedstawienia działań państwa na rzecz bezpieczeństwa dzieci jako „nagonki na opozycyjną stację” jest żałosna. To nie minister ukrywa bezradność. To Pan, jak zwykle, ucieka od meritum i zamienia tragedie w szkołach w kolejną odsłonę swojej wojny z rządem.
Bezpieczeństwo uczniów i obywateli jest ważniejsze niż Pańskie poczucie zagrożenia utraty monopolu na histerię. Służby robią swoje.
Zrozumiałe jest, że dramatyczne wydarzenia ostatnich dni w szkołach wywołują strach i niepokój. Niestety, w sieci przybywa również dezinformacji i niepotwierdzonych teorii. Chciałbym uspokoić opinię publiczną, że nie ma potwierdzonych dowodów, że te zdarzenia, które miały miejsce są częścią skoordynowanej operacji lub internetowego challenge’u.
Służby państwa działają i są obecne w szkołach. Wydałem polecenia prowadzenia 24 godzinnego monitoringu sieci również w weekend, a wszystko pod kątem wyszukiwania niebezpiecznych treści. Wszystkie niepokojące sygnały NASK na bieżąco przekazuje Policji.
W ostatnich godzinach służby obserwują w internecie rosnące narracje dotyczące teorii spiskowych i podważające zaufanie do służb oraz instytucji państwa. Nie dajmy się manipulować. Zachowajmy spokój i czujność. Sprawdzajmy informacje, zanim je udostępnimy. Nie pozwólmy, aby dezinformacja potęgowała strach.
Naprawdę bardzo ważne jest do czego dzieci mają dostęp w internecie. I nie udawajmy, że rodzice tego przypilnują, bo to po prostu nieprawda. Nie przypilnują. Nie wiedzą jak, nie mają czasu a często ochoty. Nie mamy zbiorowej odpowiedzialności to miejmy prawo 🤷🏻♀️
Aramis koń zakupiony dla Karola Nawrockiego przez jego kancelarię ma zacnych rodziców Polską klacz Afrodytę oraz holenderskiego ogiera Bertil Fan d'Ald Loop. Przy obu koniach rodzicach szlachetnego Aramisa cena jest utajona więc tanie pewnie nie były. Szanowni Panowie @LeskiewiczRafa i @marcin_przydacz Polki i Polacy chielli by wiedzieć ile kosztował Aramis to w końcu z naszych podatków.
Najpierw zabrakło mu 40 punktów. Po odwołaniu znalazło się dodatkowe 80. A wraz z nimi 194 040 zł stypendium.
Michał Sopiński, ówczesny rektor Akademii Wymiaru Sprawiedliwości, otrzymał pozytywną decyzję 5 grudnia 2023 r. – w ostatnich dniach dwutygodniowego rządu PiS.
Najważniejsze? 50 punktów, które przesądziły o wyniku, pochodziło z mechanizmu krytykowanego wcześniej przez Komitet Nauk Filozoficznych PAN.
– Tak, 50 punktów przyznanych w II instancji należało do tej kategorii – potwierdziło nam Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Skąd wzięły się punkty? Kto zmienił ocenę? Co ustaliliśmy w ministerialnych dokumentach?
Zapraszam na @sprawdzamto_pl
https://t.co/MQfZXxIKOv
Prokuratura skierowała serię wniosków o uchylenie immunitetów beneficjentom układu Zbigniewa Ziobry: Piotrowi Schabowi, Przemysławowi Radzikowi, Michałowi Lasocie oraz Michałowi Ostrowskiemu i Beacie Sobieraj-Skoniecznej.
Katalog nadużyć jest imponujący: uzurpowanie urzędów i fabrykowanie zarzutów wobec niezawisłych sędziów mimo prawomocnych odwołań z funkcji rzecznika dyscyplinarnego. Ukrywanie przed NIK faktur za inwigilacyjny system Hermes, by zatuszować zakup bez przetargu pod pretekstem „tajemnicy śledztwa”. Wykorzystywanie państwa jak prywatnego folwarku - 41 nielegalnych tras służbowym autem na trasie dom-praca i wyjeżdżenie 38 tysięcy kilometrów na koszt podatnika przez Michała Ostrowskiego.
Procedura wymaga skierowania wniosków do Sądu Najwyższego. Nikt jednak nie ma złudzeń wobec tzw. Izby Odpowiedzialności Zawodowej - politycznej atrapy stworzonej przez poprzednią władzę w miejsce skompromitowanej Izby Dyscyplinarnej, niebędącej niezależnym sądem.
Toga i immunitet miały chronić niezależność, a zrobiono z nich parawan dla bezkarności. Prokuratura wykonuje swoje obowiązki i wypala bezprawie żelazem.
https://t.co/GhzHjFtgp0
https://t.co/5r4LSAiAiE
https://t.co/iHH5EJSMaS
Odebrałem przed chwilą meldunek z trwających działań policji i służb. W kwestii bezpieczeństwa polskich dzieci i spokoju w naszych szkołach nie ma miejsca na żaden kompromis. Dziękuję wszystkim za pełne zaangażowanie.
To, co wyprawia @RepublikaTV jest bardzo poważnym zagrożeniem. I jeśli się okaże, że taki patostreaming można bezkarnie prowadzić, to trudno sobie wyobrazić konsekwencje, jakie siewcy strachu, niepewności i dezinformacji mogą wywołać. To nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem.
Prezydent Nawrocki zawetował nie tylko ustawę dającą możliwość blokowania niebezpiecznych treści w internecie.
Zawetował też – w ustawie o prawach i obowiązkach ucznia – prawo do odebrania uczniowi niebezpiecznych przedmiotów
(…) uczniowi mogą być odebrane przedmioty osobiste, których posiadanie:
a) zagraża bezpieczeństwu ucznia lub innych osób lub narusza zasady bezpieczeństwa obowiązujące w tej szkole lub placówce,
b) może doprowadzić do niewłaściwego zachowania ucznia, którym narusza przepisy:
– ustawy z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (Dz. U. z 2023 r. poz. 2151),
– ustawy z dnia 9 listopada 1995 r. o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych (Dz. U. z 2024 r. poz. 1162 oraz z 2025 r. poz. 427 i 799),
– ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz. U. z 2023 r. poz. 1939);
@SzJadczak To my dorośli rozkręcam tą spiralę nienawiści,hejtu szczucia jeden na drugiego a dzieci słyszą, czytają https://t.co/qIYw2pUWiw my dorośli powinniśmy pokazać i uczyć szacunku , miłości jeden do drugiego.
Nazywajmy rzeczy po imieniu - kto i jakie państwo buduje, wspólnotę na czym opartą.
Edukacja Zdrowotna - nie było w historii bardziej wyśmianego, wyszydzanego i hejtowanego przez głupopopulistów przedmiotu nauczania.
Dwa potężne działy, to zdrowie psychiczne młodych ludzi⬇️
To jedna z najtrudniejszych próśb o pomoc, z jakimi się do Was zwracam. Patrycję znam jeszcze ze szkoły. Nigdy nie przypuszczałem, że odwiedzę ją tak ciężko chorą, bez włosów, osłabioną leczeniem. I że będę szukał słów, żeby choć trochę dodać jej otuchy.💔
Proszę Was, przeczytajcie. A jak dotrzecie do końca proszę Was o RT.🙏🥹
Patrycja ma 37 lat. Samotnie wychowuje 11-letniego syna.
Jeszcze kilka miesięcy temu pracowała, utrzymywała ich oboje i starała się sama ze wszystkim radzić. Miała swoje plany, obowiązki, zwyczajne życie.
W kwietniu poszła na rezonans z powodu problemów z kręgosłupem. Podczas badania znaleziono niepokojący płyn w jamie brzusznej. Dalsza diagnostyka przyniosła diagnozę.
Złośliwy nowotwór jajnika. IV stadium zaawansowania.
Znamy się tyle lat, a kiedy siedziałem u niej, nie wiedziałem, co powiedzieć. Rozmawialiśmy o leczeniu, o strachu. Nawet o śmierci.
Chciałem ją pocieszyć, zapewnić, że wszystko będzie dobrze. Bardzo chciałem. Ale przy takiej rozmowie człowiek rozumie, że nic nie może obiecać.
Myślałem też o jej synu. Ma dopiero 11 lat, ale już wie, że mama poważnie choruje. Codziennie widzi jej ból, zmęczenie i to, ile kosztuje ją leczenie.
Bardzo chciałbym oszczędzić mu tego strachu. Żeby mógł zajmować się swoimi dziecięcymi sprawami, mając spokojną pewność, że mama jest obok.
Patrycja przeszła operację trwającą prawie siedem godzin. Pięć tygodni spędziła w szpitalu. Były powikłania, usunięto jej również śledzionę. Teraz przyjmuje chemioterapię.
Straciła włosy. Przestała rozpoznawać siebie w lustrze. Do tego doszła silna neuropatia. Dłonie i stopy drętwieją, mrowią i bolą, jakby ktoś wbijał w nie setki małych igieł.
Ma noce, kiedy nie może zasnąć. Leży i próbuje przetrwać kolejne godziny.
A rano nadal chce mieć siłę dla syna. Zająć się nim, wysłuchać go, zadbać o dom.
Patrzę na to i myślę, jak trudno musi być mamie, która sama potrzebuje opieki, a wciąż martwi się przede wszystkim o swoje dziecko.
Jakby tego było mało, firma, w której pracuje, znalazła się w upadłości. Patrycja podczas leczenia nie może pracować, a obecnie nie otrzymuje należnych jej pieniędzy. Rozwiązanie tej sytuacji może potrwać kilka miesięcy.
Tylko że jeść trzeba dzisiaj. Leki wykupić teraz. Zapłacić za mieszkanie i dojechać na kolejną chemioterapię.
To jest coś, z czym bardzo trudno mi się pogodzić. Że człowiek tak ciężko choruje, a oprócz strachu o zdrowie musi jeszcze liczyć, czy wystarczy mu na podstawowe rzeczy.
Właśnie w tym chcę pomóc Patrycji.
Zakładam dla niej zbiórkę na leki, dojazdy na leczenie, rehabilitację oraz codzienne utrzymanie jej i syna.
Chciałbym, żeby po chemioterapii mogła wrócić do domu i odpocząć. Żeby nie musiała wtedy zastanawiać się, który rachunek odłożyć i na czym jeszcze zaoszczędzić. Żeby mogła zadbać o siebie i mieć trochę więcej siły dla swojego chłopca.
Nie mogłem obiecać jej zdrowia. Mogę jednak zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby nie została z tym sama. Dlatego zwracam się do Was.
Jeśli możecie, wpłaćcie choć kilka złotych. Jeśli nie możecie, proszę tylko o reakcje i udostępnienie tego postu, żeby trafił dalej. link do zbiórki w pierwszym komentarzu
Obiecałem jej synowi, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, żeby jego mama mogła skupić się na walce o zdrowie, a on nie musiał martwić się o to, co przyniesie jutro.
Bardzo chciałbym dotrzymać tej obietnicy. Ale sam nie dam rady. Dlatego dzisiaj tak bardzo proszę Was o pomoc.
"STOP PATOLOGII POLITYCZNEJ" - pisze człowiek, który chwilę wcześniej publicznie nazywa posła "patologią".
I jeszcze przedstawia to jako standard dziennikarski🤦♂️
Nie, Panie Borecki. Najpierw trzeba być dziennikarzem, żeby potem pouczać innych o standardach debaty publicznej.
Bo obrażanie rozmówcy, etykietowanie go i urządzanie publicznego linczu to nie jest dziennikarstwo.
To jest publicystyka zaangażowana do granic agitacji.
Nie. Tu nie chodzi o to, że polityk ma przez kilka dni siedzieć w smokingu i nie może zrobić niczego poza oficjalnymi spotkaniami.
Chodzi o elementarne standardy.
Jeżeli jadę za granicę na oficjalne spotkania i reprezentuję instytucję, to nie traktuję tego jak prywatnego wyjazdu, nie urządzam sobie publicznych pokazówek i nie zapominam, kogo reprezentuję.
Istnieje coś takiego jak savoir-vivre, protokół i zwykła powaga funkcji, którą się pełni.
W przypadku głowy państwa ta odpowiedzialność nie kończy się po wyjściu z sali konferencyjnej. Podczas oficjalnej wizyty reprezentuje Rzeczpospolitą Polską przez cały czas, całą dobę - urzędu Prezydenta nie pełni się od 8 do 17.
Jeżeli komuś nie odpowiadają ograniczenia i sztywne reguły związane z takim urzędem, zawsze może z niego zrezygnować.
Jestem obywatelem tego kraju i mam prawo wymagać od osoby reprezentującej Polskę za granicą minimum kultury, powagi i świadomości urzędu, który sprawuje.
Naprawdę nie jest to wygórowane oczekiwanie, choć jeśli chodzi o pana Nawrockiego, zaczynam odnosić wrażenie, że nawet absolutne minimum powagi urzędu bywa traktowane jak wymaganie ponad miarę 🙁
Niech Pan nie zmienia przedmiotu rozmowy.
Nie krytykuję spotkania z Pacquiao. Krytykuję formę publicznego zachowania głowy państwa podczas oficjalnej wizyty zagranicznej.
"Soft power"nie oznacza, że każdy pokaz przed kamerami automatycznie staje się dyplomacją.
Zresztą trening z Pacquiao nawet nie figuruje w oficjalnym programie wizyty opublikowanym przez KPRP.
Można spotkać ikonę Filipin, porozmawiać z nią, wykorzystać jej znaczenie symboliczne i nadal zachować powagę urzędu.
To naprawdę nie jest skomplikowane.
To jest ta poważna polityka, o której mówił dziś pan Bogucki @BoguckiZbigniew ???
Premier przechodzi chodnikiem obok Belwederu -groteska.
Nawrocki podczas oficjalnej wizyty zagranicznej wchodzi do ringu i urządza sobie pokaz bokserski - poważna polityka.
Naprawdę ręce opadają 🤦♂️
W jakim świecie my żyjemy...
Pan Nawrocki nie reprezentuje tam klubu kibolskiego ani sekcji bokserskiej. Reprezentuje Rzeczpospolitą Polską !
Więc może zanim zaczniecie pouczać innych o powadze państwa, zastosujcie choć raz własne kryteria do siebie.
Bo ta wasza pokrętna logika właśnie rozpadła się na kawałki panie Bogucki !