Mądry, odważny, świetnie zorientowany co do rosyjskich sieci wpływu. Próbował powstrzymać @PL_2050 przed szkodzeniem Polsce.
Spotkaliśmy się wiele razy. Dał mi mnóstwo wsparcia.
Także po tym, jak ujawniłem związki @szymon_holownia z Zakonem Maltańskim.
Żegnaj, Panie Generale!
Oświadczenie
Jeszcze nie rozpoczęła się kampania wyborcza, a już ruszyła machina medialnych publikacji. Im częściej spotykam się z mieszkańcami Krakowa, im więcej rozmawiam o uczciwości, odpowiedzialności i konieczności pilnowania publicznych pieniędzy, tym więcej pojawia się materiałów mających odwrócić uwagę od tego, co naprawdę ważne.
Nie jestem tym zaskoczony.
Łatwo jest oczernić drugą stronę nie dając jednocześnie pola do wyjaśnień. Dlatego czekam na zaproszenie mediów. Jestem gotów na rozmowę.
Przez całe życie publiczne przekonałem się, że gdy mówi się prawdę, patrzy się władzy na ręce i nie godzi się na marnowanie pieniędzy obywateli, prędzej czy później staje się celem ataków. Tak było w przeszłości i najwyraźniej tak będzie również dzisiaj.
Mam jednak jeden apel do mediów.
Jeżeli już o mnie piszecie, miejcie odwagę napisać moje nazwisko w całości. Nazywam się Marian Banaś. Nie „Marian B.”. Nie chowajcie się za niedopowiedzeniami i sugestiami. Jeśli chcecie prowadzić publiczną debatę, prowadźcie ją uczciwie.
Ja nie mam nic do ukrycia.
Najbardziej boli mnie jednak hipokryzja. Gdy pełniłem funkcję Prezesa Najwyższej Izby Kontroli, przygotowaliśmy konkretne plany kontroli i pełną dokumentację dotyczącą spraw, które wymagały rzetelnego wyjaśnienia. W wyniku tych działań do prokuratury wpłynęło 421 zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstw. Praca została wykonana. Narzędzia były gotowe. Wystarczyło działać.Tymczasem ci, którzy dziś najgłośniej mówią o przejrzystości i odpowiedzialności, nie zrobili z tym praktycznie nic. Nie przeprowadzili kontroli, nie wyjaśnili wątpliwości, nie rozliczyli spraw, które wymagały reakcji państwa.Dlatego trudno oprzeć się wrażeniu, że łatwiej jest atakować człowieka, który przez lata patrzył władzy na ręce, niż zmierzyć się z faktami i obowiązkami, które wynikają z pełnionej funkcji.
Nie boję się prawdy. Nie boję się odpowiedzialności. Nie boję się pytań, nawet tych najtrudniejszych.
Przez lata wielokrotnie płaciłem cenę za swoją niezależność, ale nigdy nie wycofałem się z walki o uczciwość życia publicznego. I nie wycofam się także teraz!
Drodzy Mieszkańcy Krakowa,
Powiem Państwu szczerze: nie angażuję się w sprawy naszego miasta dla stanowisk, rozgłosu czy politycznych gier. Robię to dlatego, że wierzę, iż Kraków zasługuje na więcej!
Zasługuje na uczciwe zarządzanie. Na szacunek dla pieniędzy podatników. Na władze, które słuchają mieszkańców, a nie partyjnych poleceń. Na odwagę w podejmowaniu decyzji i odpowiedzialność za ich skutki.
Kiedy spotykam się z Państwem na ulicach Krakowa, nie słyszę pytań o medialne sensacje. Rozmawiacie ze mną o korkach, mieszkaniach, bezpieczeństwie, jakości powietrza, kosztach życia i przyszłości swoich rodzin. O sprawach, które naprawdę wpływają na codzienne życie mieszkańców.
I właśnie tym chcę się zajmować.
Nie pozwolę, by polityczne emocje i medialny hałas odciągnęły mnie od tego celu.
Nie pozwolę, by o przyszłości Krakowa decydowały nagłówki, insynuacje czy kampanie prowadzone zza biurek.
Prezydenta Krakowa nie wybiorą media.
Nie wybiorą go komentatorzy ani polityczne układy.
Wybiorą go mieszkańcy Krakowa!
To Państwa głos będzie najważniejszy. I właśnie dlatego nadal będę robił swoje – spokojnie, konsekwentnie i z pełnym przekonaniem, że Kraków zasługuje na uczciwość, odpowiedzialność i szacunek.
Dziękuję za każde dobre słowo, za każdą rozmowę i za zaufanie, które okazujecie mi każdego dnia. To ono daje mi siłę, by iść dalej mimo wszystkich przeciwności.
Nie zatrzymają mnie. Bo walka o uczciwy Kraków dopiero się zaczyna. ✌️
Marian Banaś
Od wejścia Polski do Unii Europejskiej w 2004r. do dzisiaj zbudowano w Polsce 4650 km dróg szybkiego ruchu i autostrad‼️
To więcej niż łącznie, w tym samym czasie, w Rumunii, Węgrzech, Serbii, Bułgarii i Chorwacji⤵️.
#RobimyNieGadamy🇵🇱
Zielone ludziki w Polsce
27 czerwca 2026 roku płk Paweł Szota, szef Agencji Wywiadu, powiedział „Rzeczpospolitej”, że służby zaczynają brać pod uwagę rosyjskie prowokacje z udziałem tzw. zielonych ludzików. Wcześniej podobne sygnały płynęły z Łotwy, a 26 czerwca pisał o nich „The Guardian”.
Ale przecież w Polsce ludzie w zielonych mundurach już działają od dawna.
Przy Braunie czy przy środowiskach Bąkiewicza.
W przestrzeni publicznej.
Przy widocznej niemocy państwa.
Przy aplauzie tych, którzy samozwańcze patrole nazywają patriotyzmem.
To jest sukces rosyjskiej operacji wpływu.
W lutym 2026 roku Onet opisał paramilitarną organizację Bronimy Polskiej Granicy jako umundurowaną grupę ochraniającą Grzegorza Brauna i prowadzącą „obywatelskie zatrzymania migrantów”. W czerwcu grupa ta pojawiła się na Dworcu Centralnym w Warszawie. Media pisały o zaczepianiu i legitymowaniu cudzoziemców.
Sprawą zajęły się policja, prokuratura i RPO.
Kiedy wymiar sprawiedliwości będzie to sprawdzał, internet zdąży okrzyknąć ich bohaterami. Przybędzie im pięć razy więcej członków.
Na Krymie propaganda mówiła o „uprzejmych ludziach”. W Donbasie o „milicji ludowej” i „lokalnej samoobronie”. Nazwa miała oswoić bojówkę.
W Polsce działa ten sam mechanizm.
Mundur daje poczucie bezkarności.
Kamera daje zasięg. Hasło obrony granicy daje pretekst. Polityczny patron daje parasol.
Po polskich ulicach chodzi coraz więcej ludzi w mundurach. Mają budować presję. Mają robić zdjęcia. Mają zaczepiać.
Mają sprawić, żeby część ludzi bała się przestrzeni publicznej.
Sto lat temu SA w Republice Weimarskiej też zaczynała od ulicy, munduru, marszu, ochrony własnych wieców i zastraszania przeciwników. Państwo długo wierzyło, że da się to przeczekać, opisać i wciągnąć w procedury.
Nie dało się.
Max Weber pisał, że państwo opiera się na monopolu legalnego użycia przemocy. Jeżeli prywatna grupa w mundurach zaczyna legitymować ludzi, ten monopol pęka. Kontrola dokumentów należy do służb. Ochrona granicy należy do państwa. Porządek publiczny należy do państwa. Nie do partyjnych patroli.
BPG testuje państwo.
Sprawdza, ile wolno. Sprawdza, jak szybko zareaguje policja. Sprawdza, czy prokuratura nadąży. Sprawdza, czy opinia publiczna kupi opowieść o patriotach.
Na razie wynik testu jest dla państwa fatalny.
Prezydent mentalnie kibicuje tej stronie sporu. PiS boi się mocno uderzyć w Brauna, bo walczy z nim o ten sam elektorat. Środowiska Bąkiewicza budują własną wersję ulicznego patriotyzmu, bo radykalizacja stała się walutą polityczną.
Tak rodzi się rynek ekstremizmu.
Jedni udają obronę granicy. Drudzy udają obronę narodu. Trzeci udają zwykłą troskę o bezpieczeństwo. W praktyce wszyscy przesuwają granicę dopuszczalnej presji. Z ulicy do dworca. Z dworca pod urzędy. Z urzędów pod lokale wyborcze.
W kwietniu 2026 roku Pobudka ogłosiła Tradi-Wakacje Młodych dla osób w wieku 14–17 lat. W programie znalazła się strzelnica. Sama strzelnica nie jest problemem. Problemem jest układ: młodzieżowa formacja, język oblężenia, kult siły, polityczny patronat i umundurowane zaplecze działające w przestrzeni publicznej.
Rosja nie musi wydawać rozkazów każdej grupie radykałów.
Wystarczy, że lokalni radykałowie sami robią to, co Moskwie się opłaca.
Bojówki trzeba zdelegalizować.
Partie mają prowadzić kampanie. Organizacje społeczne mają działać zgodnie z prawem. Prywatne formacje w mundurach, które wyręczają służby, muszą zniknąć z ulic.
Państwo ma policję, Straż Graniczną, służby i prokuraturę. Demokracja nie potrzebuje partyjnych patroli.
Zielone ludziki już są w Polsce.
Dzisiaj legitymują cudzoziemców. Jutro mogą pilnować szkół, urzędów, demonstracji i lokali wyborczych.
Państwo, które nie broni własnych kompetencji, oddaje je radykałom.
@ZespolBrauna@grzegorz_braun@RBakiewicz@pisorgpl@Obywatelska_KO@KoronyPolskiej@KONFEDERACJA_
Podpisaliśmy umowy o wartości 120 mld zł z SAFE i jak na dłoni widać, że jest to wielki impuls dla polskiej gospodarki! 🇵🇱🛡️
📊 Dane GUS: Zamówienia w polskim przemyśle wzrosły aż o 143,3% r/r❗️