Analitycy wskazują, że kolejne okienko dla Putina otwiera się ok. 2030 r.
Czy wojna jest prawdopodobna? Cóż – ryzyko jest, a to oznacza, że ryzykować nie można (choć w mojej ocenie niskie, co nie jest wymówką). Czyli mamy 4 lata. Teraz policzcie proszę ile trwa cykl produkcyjny rakiet OPL, jakie zdolności trzeba pozyskać (od paliw, przez produkcję komponentów, B+R, budowę zakładów, rozkręcenie produkcji), to odpowiecie sobie na pytanie, czy będziemy w 2030 roku gotowi na konflikt. Nie, nie będziemy.
Nawet Amerykanie mają problem z rakietami teraz, bo nawet skalowanie produkcji trwa LATA. Pewnych procesów nie da się nawet fizycznie/chemicznie skrócić i trwają one wiele miesięcy. A gdzie czas na szkolenie kadr, budowa fabryk, badania rozwojowe?
W nocy Rosjanie przeprowadzili kolejne silne uderzenie powietrzne na Kijów. Użyto około 20 pocisków, głównie balistycznych. Głównym celem były elektrociepłownie CHP-5 i CHP-4. Żaden pocisk nie został przechwycony przez ukraińską obronę, która nie dysponuje już pociskami PAC-3.
Łączne wydatki na obronność – z budżetu i Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, do którego trafiają także środki z unijnego mechanizmu SAFE – mają wynieść 198,1 mld zł – to ok. 4,51 proc. PKB.
Dlaczego zamiast przekonywać i budować zaufanie, państwo chce nakazywać?
Post i grafika go ilustrująca wpisuje się oczywiście w autoszczepionkowy nurt. To samo środowisko będzie mówić o wolnym wyboru, a potem udostępniać dezinformację na temat szczepień. Jeśli wybór ma być dobrowolny, to musi być oparty na faktach. Inaczej mówiąc, jeśli chce pan @krzysztofmulawa aby nie był w Polsce potrzebny przymus, to radzę zająć się informacjami, które krążą w Pana środowisku, bo to właśnie główna przyczyna przymusu. Gdyby ludzie nie wierzyli w bzdury typu "szczepionki na HPV nie działają" "wywołują bezpłodność" czy "szczepienia wywołują autyzm", to pewne przymus nie byłby potrzebny.
Mimo wszystko, pytanie nie jest głupie. Państwo skapitulowało przed antynaukowym środowiskiem piewców teorii spiskowych i przymus jest raczej przykrą koniecznością niż dobrym rozwiązaniem. Powinniśmy jako społeczeństwo dążyć do tego, aby ludzie mogli świadomie podjąć dobrą decyzję i nie wierzyli w dezinformację. Wtedy wysoka wyszczepialność miałaby miejsce bez przymusu i każdy byłby zadowolony.
Musimy to nagłośnic! To jest chore, co się wyprawia w tym kraju! 🇵🇱
Polacy, państwo chce decydować za Was o zdrowiu Waszych dzieci!
Od 1 stycznia 2027 r. wprowadzają obowiązkowe szczepienia przeciw HPV dla dzieci. Paweł Grzesiowski, jedna z głównych twarzy pandemicznej polityki zdrowotnej, znów znajduje się w centrum tego skandalu!
Dlaczego polscy rodzice mają być traktowani jak ludzie, którzy nie potrafią samodzielnie myśleć i podejmować decyzji? W większości krajów na świecie szczepienia przeciw HPV są zalecane, a Polska jako jeden z pierwszych na świecie wprowadza przymus. Dlaczego zamiast przekonywać i budować zaufanie, państwo chce nakazywać?
Jednocześnie zaproponowano podniesienie maksymalnej grzywny za uchylanie się od obowiązkowych szczepień z 1500 do 9000 zł!
Ale to nie wszystko! Już dziś grzywny administracyjne w celu przymuszenia mogą wynosić do 10 000 zł jednorazowo i łącznie nawet 50 000 zł. To odrębna procedura, niezależna od grzywny za wykroczenie.
Zamiast budować zaufanie, państwo chce sięgać po portfele rodziców! Dlaczego nie postawić na rzetelną informację i świadomą decyzję, zamiast grozić dotkliwymi sankcjami?
Nie chodzi o negowanie szczepień. Chodzi o granice władzy! Dobro dzieci nie może być wymówką do pomijania rodziców i zamykania ust tym, którzy zadają pytania! 🇵🇱
@LukaszTreder Tak, o tym systemie myślałem. Pamiętam z czasów jak jako dzieciak miałem etap pt. kosmos i oglądałem książki popularnonaukowe o lądownikach...
@Marin42531313 Oczywiście, że nie, ale winni byli po obu stronach. Świat nauki bardzo kiepsko reagował, a środowiska antyszczepionkowe rozpowszechniały tandetną manupulację.
@michaldworczyk@MON_GOV_PL Absolutnie głupi sposób promocji przez MON. Gdyby uczciwie policzyć to odsetek byłby wysoki, ale postanowili pójść w absurdy...
Istnieje realne zagrożenie, że Putin dożyje i utrzyma władzę i będzie dążył do kursu kolizyjnego z NATO. Może będzie tak, że Rosja stanie się demokratyczna za kilka lat. A może nie. Państwo musi być gotowe niezależnie od tego co może nastąpić, a przygotowania trwają często dekadę i więcej.
@KedzierskiMarc Dzień dobry! Jeśli mówimy o perspektywie 2030+ to możliwa jest technicznie wojna pełnoskalowa, choć raczej pierwsze w kolejce są państwa bałtyckie.