Dzisiaj wszyscy odcinają się od Romanowskiego i nawet politycy PiS mówią, że tego nie da się wybronić.
Ale warto pamiętać, że dopóki się dało, to próbowali - chociażby kłamiąc o operacjach i zagrożeniu życia w trakcie gdy on nielegalnie uciekał z kraju.
Mam wrażenie, że sporo osób zapomniało jak działa PiS - ich modus operandi zawsze było zwarcie szyków i robienie z siebie ofiar w oczach wyborców. Nawet gdy złapałeś ich za rękę na gorącym uczynku, to pierwszą reakcją zawsze było pójście w zaparte i ataki na tych, co ich złapali (że to nie Polacy, że inspirowani z zagranicy, że nagonka itp. itd.).
Dopóki opinia publiczna pozwalała - dopóty swoi byli bronieni, nie ważne co zrobili. Może i złodziej, ale swój złodziej.
Kiedy udało się w Polsce wywołać powszechne antyukraińskie nastroje to rosyjska dezinformacja docisnęła pedał gazu. Prorosyjskie i po prostu rosyjskie profile i grupy rosną jak grzyby po deszczu, a rząd śpi i nic z tym nie robi. Dezinformacja to skuteczna broń wymierzona przeciwko Polsce, którą rządzący się po prostu nie interesują.
Marcin Romanowski, poszukiwany w sprawie milionowych nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, nadał pismo do sądu z… Naddniestrza. Czy były wiceminister rządu PiS uciekł pod skrzydła Putina❓
Portal Zero okazuje się jakąś tablicą reklamową dla podejrzanych przedsięwzięć biznesowych: Kuchnia Vikinga, Uncensor VPN, Zondacrypto, teraz Elemental. Oczywiście Krzysztof Stanowski o niczym nie wiedział.
Polacy wracają do kraju 🇵🇱. Nowe szacunkowe dane GUS wskazują, że w dwa lata liczba Polaków na emigracji czasowej spadła o niemal 44 tys.
To nie przypadek. Polska to dziś najszybciej rosnąca duża gospodarka UE, a bezrobocie utrzymuje się na stabilnym, niskim poziomie.
To że pan poseł PiS Marcin Romanowski wysłał list z Naddniestrza wygląda na fakt, gdyż potwierdził to jego obrońca. Jednakże w Naddniestrzu jest pięć polskich parafii prowadzonych przez sercan, czyli dokładnie tych zakonników, którzy dostali od Funduszu Sprawiedliwości 100 milionów. Sercaninem jest ksiądz Michał O. podejrzany w tej sprawie. Załatwienie sobie przez pana Romanowskiego zarówno mieszkania tam jak i wysłania listu potwierdzającego rzekomy pobyt nie wydaje się więc specjalnym problemem, tym bardziej, że sercanie mocno się zaangażowali we wspieranie ks. Michała O. już po ujawnieniu afery. Prokuratura będzie musiała zweryfikować rzeczywisty pobyt Romanowskiego na terenie Mołdawii (Naddniestrza) i ewentualny udział zakonników w utrudnianie postępowania. Z pewnością będzie to jeden z wątków tej sprawy.
Afera Funduszu Sprawiedliwości musi być jeszcze większa, niż nam się wszystkim wydaje, skoro jej bohaterowie są w stanie uciekać przed nią nawet do Putina. Niesamowite, że tak znani politycy tak bardzo czuli się bezkarni i robili aż takie przekręty.
Jeśli Marcin Romanowski rzeczywiście jest w Naddniestrzu, to jest tam za wiedzą i zgodą rosyjskiego FSB, bo rosyjskie służby całkowicie kontrolują to "państwo".
https://t.co/L0ilpZmkWm
Romanowski uciekł pod skrzydła Wadima Krasnosielskiego, putinowskiego pachołka i dyktatora, marionetki w rękach oficerów KGB, właścicieli koncernu Sherriff. Kontrolują cały kraj, stacje benzynowe, sieci telefonii komórkowych, media, fabryki a nawet sport. Bez ich wiedzy i zgody nie zapada tam żadna ważna decyzja, również o schowaniu wiceziobry, prominentnego polityka PiS, przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Ruskie podnóżki.
Kościół przypomina, że nie wszystko, co legalne, jest moralne... Szkoda, że sam o tym zapomniał.
Teren sprzedano za 421 mln zł, a wraz z nim kościelną wiarygodność. Trudno głosić Ewangelię, wyrzucając ludzi z domów...
Uciekający przed polskim wymiarem sprawiedliwości poseł PiS Marcin Romanowski znalazł według mediów kolejne schronienie… w kontrolowanym przez Rosję Putina Naddniestrzu. Zero zaskoczeń.
Jeżeli Romanowski naprawdę ukrywa się w Naddniestrzu - to mamy skandal, jakiego ten kraj jeszcze nie widział.
Bo to oznacza, że były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS musiał dogadać się z rosyjskim FSB, ponieważ rosyjskie służby całkowicie kontrolują ten obszar.
Marcin Romanowski regularnie zwracał się do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego per „komuch”, tymczasem poseł PiS podpisał list wysłany z prorosyjskiego Naddniestrza, gdzie we fladze jest sierp i młot i ewentualnie można ją zastąpić rosyjską flagą …