@WolnaRadio Polacy byli u SIEBiE na Wołyniu, widać że Ukrainka nie zna historii ale nie dziwcie się, oni nie chcą znać historii , przez kilkadziesiąt lat byli karmieni sowiecką historię a wcześniej byli zbyt prymitywni żeby się czymkolwiek interesować, nie potrafili stworzyć swojego Państwa
Martwe ryby, ślimaki, małże i raki znów pojawiają się w Odrze. Tym razem w Szczecinie, Widuchowej i okolicach.
W 2022 roku banda Tuska, politycy KO, Zieloni i koncesjonowani „aktywiści ekologiczni” robili z katastrofy na Odrze polityczne widowisko. Imbecyle zrobili nawet "pogrzeb Odry" nad Wisłą. Donald Tusk pisał wtedy, że „PiS jest jak rtęć”, opowiadał o „śniętym państwie” i wykorzystywał dramat Odry do ataku na rząd.
Zieloni alarmowali, krzyczeli, organizowali akcje, udawali jedynych obrońców rzeki. Organizacje ekologiczne wydawały dramatyczne apele pod hasłem „Odra umiera”.
A dziś?
Dziś, gdy rządzi Donald Tusk, gdy mieszkańcy Szczecina pokazują zdjęcia martwych ryb, ślimaków, małż i raków, gdy pojawiają się informacje o deficycie tlenu i wysokim zasoleniu wody — nagle zapadła cisza. Wody Polskie potwierdziły serię zgłoszeń z 31 maja 2026 r. dotyczących śniętych ryb w różnych punktach Szczecińskiego Węzła Wodnego, m. in. przy Moście Gryfitów, Kanale Zielonym i Marinie Dąbie.
Gdzie są dziś ci wszyscy „obrońcy Odry”?
Gdzie są politycy KO, Zieloni, ministrowie i aktywiści?
Gdzie są konferencje, dramatyczne wpisy i oskarżenia o „rozpad państwa”?
Czy Odra przestała ich interesować, bo teraz za państwo odpowiada ich własny układ?
Złożyłem interpelację do Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Żądam odpowiedzi m. in. na pytania:
ile było zgłoszeń, jakie działania podjęto, jakie są wyniki badań, kto odpowiada za usuwanie martwych organizmów, czy kontrolowano zrzuty do Odry i czy po przejęciu władzy przez ekipę Tuska ograniczono monitoring rzeki.
No i to jest jakby okej - żadnego wjeżdżania ciężarówką w jarmark, żadnego dźgania nożem rytualnym, żadnego latania z maczetą.
Nie słyszałem jeszcze, żeby Wietnamczycy, Koreańczycy czy Filipińczycy wywołali krwawe, kilkudniowe zamieszki w centrum Paryża czy Londynu tylko dlatego, że ich ulubiony klub przegrał mecz.
Natomiast regularnie widuję ich w kościele i przekazuje im znak pokoju, a oni przekazują go mi. Wielu pracuje w zawodach, w których większość osób nie chcę pracować, a nie ma obecnie alternatywy.
Jeśli nie izolują się, przybywają w małych ilościach i integrują się do kultury tak jak na załączonym obrazku - w porządku.