Lokaty Polaków w czołowej "10" tabel europejskich:
2. Konrad Bukowiecki (SP)
2. Ewa Swoboda (100)
2. Klaudia Kazimierska (1500)
2. Elżbieta Glinka (10 000)
2. Pia Skrzyszowska (100H)
3. Marcin Krukowski (JT)
3. Maria Andrejczyk (JT)
4. Natalia Bukowiecka (400)
4. Anna Wielgosz (800)
5. Klaudia Kazimierska (800)
=5. Maria Żodzik (HJ)
6. Jakub Szymański (110H)
7. sztafeta 4 x 100 kobiet
8. sztafeta 4 x 100 mężczyzn
8. sztafeta 4 x 400 mikst
8. Kinga Królik (3000S)
=8. Dominik Kopeć (100)
=8. Piotr Lisek (PV)
9. sztafeta 4 x 400 mężczyzn
9. Anna Zdziebło (chód na dystansie maratonu)
10. sztafeta 4 x 400 kobiet
10. sztafeta 4 x 100 mikst
Stanowczo sprzeciwiamy się wszelkim przejawom szykanowania, obrażania, pomawiania lub publicznego atakowania funkcjonariuszy i pracowników Krajowej Administracji Skarbowej, którzy wykonują swoje obowiązki zgodnie z obowiązującym prawem i w interesie publicznym.
W ostatnich dniach w przestrzeni publicznej pojawił się wyjątkowo oszczerczy i niedopuszczalny komentarz wymierzony w jedną z naszych urzędniczek, która wykonywała obowiązki służbowe. Tego rodzaju personalne ataki, obraźliwe insynuacje i próby publicznego napiętnowania funkcjonariuszy oraz pracowników państwowych nie mają nic wspólnego z merytoryczną debatą i przekraczają granice debaty publicznej.
8 czerwca 2026 r. Dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku skierował do Prokuratury Regionalnej w Warszawie zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa wraz z wnioskiem o objęcie czynu ściganiem z urzędu.
Przed chwilą w Sejmie Władysław Kosiniak-Kamysz wszedł na mównicę i powiedział:
SIEDZICIE DZIŚ W OŚLEJ ŁAWCE!
PIS, KONFEDERACJA I NAWROCKI
A potem zaczął ich rozliczać punkt po punkcie.
Nie ma żadnej utraty suwerenności. Nie ma żadnej „strasznej” warunkowości, która rzekomo ma Polskę dusić. To wszystko polityczne kłamstwa i wasza obłuda.
Polska realizuje te zasady uczciwie i rzetelnie – nic nam nie grozi. A pieniądze z programu? Nie poszły do niemieckich kieszeni. Trafiły do polskich fabryk, na polską broń, do polskiej gospodarki i na budowę realnej siły państwa.
Suwerenność nie broni się wrzaskiem i tupaniem nogą w Sejmie. Broni się siłą polskiej armii, determinacją obywateli i konkretną pracą na rzecz bezpieczeństwa kraju – a nie tanimi okrzykami z ław poselskich.
Program Bezpiecznej Polski to nie żaden brukselski dyktat. To nasz strategiczny program rozwoju i bezpieczeństwa. I będziemy go realizować dalej – jeszcze mocniej i jeszcze szerzej. Z pełną determinacją.
Na koniec marszałek Czarzasty z uśmiechem ogłosił przerwę i powiedział głośno:
„Jeden do zera dla Władysława Kosiniaka-Kamysza!”
A oni mogli tylko pokrzykiwać z ław: „Będziesz siedział!”🤦♀️
Brawo, Panie Premierze! 🇵🇱@KosiniakKamysz 👏
#KosiniakKamysz
#SAFE
#BezpiecznaPolska #SuwerennośćToSiła #Sejm
Przestańcie pisowcy się ośmieszać gadaniną, że Nawrocki miał wpływ na Trumpa. Przecież oni nawet nie gadali po decyzji Pentagonu o wstrzymaniu rotacji wojsk USA. Trump, wycofał się pod wpływem krytyki wewnętrznej i postanowił przypomnieć, że Nawrocki to jego namiestnik. I tyle.
Bardzo ciekawe rzeczy wypływają o klanie Boguckiego….‼️
Tu historia jego żony, z konta Kompas Anny Staneckiej FB👇
Prośba o szerokie RT👍👊💪
Część I
„😳Prokurator Julita Dziedzic-Bogucka, „królowa życia w prokuraturze dobrej zmiany”?
***
„To kolejny przykład prokuratorki tzw. dobrej zmiany, czyli oddanej partii PiS i robiącej zawrotną karierę w czasach, gdy Ziobro rządził Prokuraturą.
W zawrotnej karierze pomógł niewątpliwie jej mąż, polityk PiS Zbigniew Bogucki – były adwokat, były radny Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego (od 2018), były Wojewoda Zachodniopomorski (od 2020), były poseł (od 2023), a od roku 2025 szef Kancelarii Prezydenta RP.
Julita Dziedzic-Bogucka urodziła się 12 lipca 1980 w Żaganiu.
Tak jak jej mąż, skończyła studia prawnicze.
Początkowo pracowała jako prokurator Prokuratury Rejonowej Szczecin – Zachód, od 18 kwietnia 2012.
Zaledwie po 5 latach, w dniu 10 lipca 2017 została delegowana do Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.
Ten nadzwyczajny awans budził zdziwienie i krytyczne komentarze, bo ta pani niczym szczególnym nie wyróżniała się w swojej prokuratorskiej pracy, nie osiągała spektakularnych sukcesów. Wyróżniała się jedynie mężem, który nie zrobił wielkiej kariery jako adwokat, ale za to po roku 2015 został prominentnym politykiem PiS i powierzano mu coraz wyższe stanowiska państwowe.
Przejście z Prokuratury Rejonowej do Krajowej (z pominięciem Okręgowej i Regionalnej), w tak krótkim czasie, było nietypowe i było najprawdopodobniej nagrodą za lojalność polityczną męża.
Zajmowała się podobno sprawami korupcyjnymi, aferami polityczno-gospodarczymi i przestępczością zorganizowaną.
Najgłośniejszy był jej udział w sprawie senatora Stanisława Gawłowskiego. Jako prokurator delegowana do PK nadzorowała (lub przynajmniej brała udział w czynnościach) w śledztwie dotyczącym afery melioracyjnej, czyli w śledztwie skierowanym głównie przeciwko aktualnemu zachodniopomorskiemu senatorowi Stanisławowi Gawłowskiemu, ale także przeciwko innym politykom PO.
Było to w latach 2017-2018.
W tym samym czasie jej mąż, Zbigniew Bogucki, startował w wyborach na radnego Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego z list PiS i jako aktywny działacz walczył na wszelkie sposoby z konkurentami politycznymi, w tym zwłaszcza z politykami PO.
Media (Onet, Rzeczpospolita, naTemat) ustaliły, że na spisie dowodów z przeszukania biura poselskiego senatora Gawłowskiego widnieje jej podpis.
Świadkowie potwierdzili jej czynny udział polegający na koordynowaniu przeszukania i zabezpieczenia rzeczy, które nie miały najmniejszego związku ze sprawą.
Są też jej pisma kierowane do urzędów, świadczące o tym, że szukała jakiegoś punktu zaczepienia, czyli jakichś spraw umożliwiających sformułowanie zarzutów karnych w stosunku do niewygodnych polityków. Później wyłączyła się z tej sprawy. Poważne wątpliwości co do jej bezstronności jednak pozostały. Konflikt interesów był bowiem oczywisty…..”
W internecie, na otwartych stronach, wciąż kwitnie handel tzw. „dokumentami kolekcjonerskimi”. Dziennikarz @RaportSpecjalny, w ramach prowokacji, kupił „kolekcjonerski” dowód osobisty, a potem sprawdził, czy i gdzie da się go użyć.
Wynik testu jest dość szokujący.
Zapraszamy już jutro, o godzinie 20:15 do @tvp_info!
Unia Europejska jest niedoskonała, irytująca, nudna, ale niczego lepszego w naszej historii nie wymyśliliśmy. Czas pokoju, dobrobytu, wolności, demokracji i solidarności między narodami przez wieki walczącymi ze sobą to cud. Niech trwa jak najdłużej.
Największe wrażenie robi jednak skala poparcia Łukasza Piebiaka, kandydata PiS do KRS, w środowisku sędziowskim… aż 39 głosów oddanych we wszystkich sądach powszechnych. Dla porównania - sędzia SN Dariusz Zawistowski zdobył ich 4182.
To nie będzie niezależny reprezentant środowiska sędziowskiego w KRS, ale przedstawiciel określonej opcji politycznej, której od lat wiernie służy.
Bezczelna ruska swołocz. Uderzyła mnie "bo była zdenerwowana"!
Okazało się, że ponad 10 lat mieszka w Polsce i ma nasze obywatelstwo. Więcej dowiem się w sądzie🤮
Do motłochu - wyborców pis.
Gdy była radna Platformy Obywatelskiej okazała się partnerką przestępcy, sadysty, pedofila i zoofila, to oczywiście winny jest Donald Tusk i cała Koalicja Obywatelska.
Ale gdy pedofilem okazuje się asystent posła Marcina Horały, to wiadomo, że Horała nie ma z tym nic wspólnego i będzie ludzi do więzienia za insynuowanie mu znajomości ze zboczeńcem.
Natomiast jeśli radny PiS jest gwałcicielem i pedofilem jak Bartłomiej Morawski, to broń Boże nie ma to nic wspólnego z pis-em ani z Jarosławem Kaczyńskim. To wyłącznie wina Tuska, a Morawski jest ofiarą politycznej nagonki.
Gdy syn prominentnego działacza pis, nazwijmy go dla przykładu Zdzisław Kurski, przez kilka lat gwałci dziewczynkę, która przy pierwszym gwałcie miała 9 lat, to również nie jest wina Kaczyńskiego, partii pis ani prokuratorów Ziobry, którzy dwukrotnie umarzali sprawę. To oczywiście „polityczna zemsta Tuska”.
Kiedy ksiądz latami gwałci dzieci, to on jest ofiarą, a Kościół nie ponosi żadnej odpowiedzialności.
Gdy Ziobro i Romanowski okradają Fundusz Sprawiedliwości na potęgę i uciekają na Węgry, PiS jest oczywiście czysty jak łza. Winni są Tomasz Mraz i Roman Giertych.
Gdy Kuczmierowski okrada RARS i zwiewa do Londynu, to też nie wina jego szefa Mateusza Morawieckiego ani Jarosława Kaczyńskiego. Winny jest tylko Paweł Szopa, bo „się rozpruł”, no i trochę Tusk.
Gdy banda pisowskich hien, Matecki, Szafarowicz, Duklanowski, zaszczuje chłopca, ofiarę pedofila, publikując jego dane wbrew zakazowi sądowemu, a chłopiec w konsekwencji popełnia samobójstwo, to oczywiście one są niewinne, partia jest niewinna, a winna jest matka chłopca, Magda Filiks, bo „zajęła się polityką”. Nieważne, że dzięki jej zeznaniom pedofil trafił za kratki.
PiS kręci wami jak gównem w wiadrze, bo wie, że może. Bo staliście się zbyt głupim, bezrozumnym motłochem, żeby to dostrzec.
A wiecie, co byłoby, gdyby ta radna PO była radną PiS, a partia Kaczyńskiego nadal rządziła?
Nikomu z tych przestępców nie spadłby nawet włos z głowy. Nie wierzycie?
To zapytajcie Magdy N., bezsilnej ofiary pedofila Zdzisława Kurskiego, gwałconej przez lata, jebane matoły.
Szpital Mińsk Mazowiecki. Chłopaki z PIS nie mają problemu zapłacić skazanemu byłemu ministrowi Niedzielskiemu po blisko 20 tys miesięcznie za jego „doradztwo”. Takich szpitali z „doradztwem” PISowskich notabli jest więcej.
Mentzena Brytyjczycy uznali za ruskiego agenta. Gdyby nie był posłem nie wjechałby do kraju. I to jest sposób na piętnowanie ruskiej agentury. Brawo Brytyjczycy.