Ma około 11 lat i nowotwór.
15.02. minęło nam 7 lat razem. To historia skrzywdzonego psa, który bał się tyłu rzeczy, dźwięków,ludzi, gestów, że nawet sobie nie wyobrażam jak było mu trudno - ale zaufał mi, pokonał swoje demony i zaczął żyć dobrym życiem. https://t.co/5MqKcDwmmy
Zepsuta pralka.
Dzwonię do firmy, którą znalazłam najbliżej domu.
Pan: a jaka to pralka?
Ja: Ardo Anna 800.
Pan: o Boże!
🙈😅
Tak, ta pralka ma ponad 20 lat i jak dotąd zaliczyła jedną naprawę - wymianę łożysk z jakieś 6 lat temu.
Idziesz na 🍄 grzyby? To zobacz tego shorta.
To fragment z jednego z naszych cotygodniowych video-podsumowań wydarzeń ze świata cyberbezpieczeństwa. Całość znajdziesz na https://t.co/URr3QUgNTQ
16-letnia Julia z Lubina odebrała sobie życie w wyniku długotrwałego znęcania się psychicznego, którego doświadczyła ze strony swoich rówieśników. Przez kilka lat była ofiarą nie tylko agresji słownej, ale także aktów przemocy fizycznej.
Jak informuje portal https://t.co/2basEz2Z1c, rodzice Julii wielokrotnie interweniowali – rozmawiali z wychowawcami, pedagogami szkolnymi, psychologami, policją oraz rodzicami. Niestety, okazało się, że dorośli byli bezradni wobec okrucieństwa nastolatków.
Julia nie była w stanie dłużej tego znieść i odebrała sobie życie.
W najbliższą niedzielę ulicami Lubina przejdzie marsz milczenia.
„Marsz Ciszy dla Julii nie jest tylko wydarzeniem lokalnym - to wołanie o większą wrażliwość i empatię w całej Polsce. Przemoc rówieśnicza to realny problem, który codziennie dotyka setki dzieci. Każdy z nas może przyczynić się do jego zakończenia. Niech śmierć Julii będzie impulsem do zmiany. Niech nasze światło, przyniesione na ten marsz, rozprzestrzeni się jak fala po całym kraju. Organizujmy marsze w każdym mieście, w każdej miejscowości, aby głośno mówić "Stop przemocy rówieśniczej".” - apelują organizatorzy marszu.
Kiedy idziesz z dwoma psimi seniorami w takim tempie,jeden nie bardzo się czuje po zwiększonej dawce Palladi, drugi po operacji, Ty masz atak rwy kulszowej, a ktoś i tak pozwala podbiec swojemu psu, mimo że się drzesz z daleka, że ma nie podchodzić. I musisz się szarpać. Ja prdl!
Dzisiaj byliśmy na kontroli u onkologia. Wracamy na pierwotną dawkę Palladi, bo guz się trochę rozrósł. Trzymajcie kciuki, żeby nie było 🤮 i 💩, bo przez takie objawy dawka Palladi była trochę zmniejszona.
Byliśmy dzisiaj na kontroli. W związku z tym, że guz urósł 4mm wracamy do pierwotnej dawki Palladi - miesiąc temu zmniejszyliśmy ja minimalnie,że względu skutki uboczne- mdłości, biegunki. Trzymajcie kciuki,żeby teraz było bez takich rewolucji.
#mójprzyjacielpies