Profesor Andrzej Nowak zasugerował mroczną próbę eliminacji kandydata. Sam prezydent ujawnił, że Służba Ochrony Państwa (SOP) ostrzegała go przed... całowaniem pań w rękę! 😮 Tak, dobrze czytacie! Służby miały się obawiać, że jakaś tajemnicza agentka naniesie truciznę na dłoń, by w ten sposób zgładzić polityka. James Bond mógłby się uczyć od polskich sztabowców!