Firma Boryszew zaczyna produkcję dronów „Hornet” - odpowiednik Shahedów.
Linia produkcyjna jest gotowa, a zapytania spływają z całej Europy.
Polonizacja części jest na poziomie 60-70%, ale docelowo ma być 100%.
Mamy swoją technologię, nie potrzebujemy wschodniego importu.
Szykujcie się na turbodrogie mandaty z fotordarów i przejazd na czerwonym.
Projekt nowelizacji Prawa o ruchu drogowym zakłada wprowadzenie automatycznych opłat administracyjnych za wykroczenia zarejestrowane przez system CANARD. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2028 roku.
Najważniejszą zmianą jest odejście od konieczności ustalania, kto faktycznie siedział za kierownicą. Jeśli właściciel pojazdu w ciągu 30 dni nie wskaże sprawcy i nie przyjmie tradycyjnego mandatu (z punktami karnymi), to zostanie obciążony opłatą administracyjną bez punktów karnych.
Projekt przewiduje drastyczny wzrost kar nakładanych przez urządzenia stacjonarne:
- Przekroczenie prędkości do 30 km/h: 1500 zł
- Przekroczenie prędkości o 31–40 km/h: 2400 zł
- Przekroczenie prędkości o 41–50 km/h: 3000 zł
- Przekroczenie prędkości o 51–60 km/h: 4500 zł
- Przekroczenie prędkości o 61–70 km/h: 6000 zł
- Przekroczenie prędkości powyżej 71 km/h: 7500 zł
Ponadto wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle będzie kosztować 3000 zł, a zignorowanie sygnalizacji na przejeździe kolejowym uszczupli portfel kierowcy o 6000 zł.
Ustawodawca przewidział jednak możliwość 20-procentowej bonifikaty dla osób, które uregulują należność w ciągu 30 dni od doręczenia zawiadomienia (wówczas najwyższa kara wyniesie 6000 zł).
Ponadto systemy CANARD uwzględnią tolerancję pomiaru do 10 km/h oraz margines techniczny urządzenia (5 km/h na zwykłych drogach, 6 km/h na drogach ekspresowych i autostradach).
Więc jeśli fotoradar na autostradzie pokaże 188 km/h przy ograniczeniu do 140 km/h, do obliczenia kary zostanie przyjęta prędkość niższa o 6 km/h. Czyli 182 km/h, a przekroczenie wyniesie 42 km/h.
Nadchodzą tłuste czasy dla demagogów, gozdyrów, omzików i znających się na wszystkim medialnych expertów.
Media w Polsce dostaną furmankę pieniędzy z Ukrainy na wyszukiwanie w Polsce prowodyrów antyukraińskich nastrojów.
Wszystko to oczywiście z kasy którą Polska wzięła w kredyt żeby przekazać Kijowowi.
Złote kible prawem nie towarem.
En eritreansk medborgare tar sig till Sverige för att slippa göra militärtjänstgöring. Han tackar för sin nya fristad genom att gå till angrepp mot en kvinna. Precis här, i ett skogsparti i Flemingsberg, sparkar han ner henne till marken. Han och hans vän turas sedan om att förgripa sig på kvinnan. Samtidigt står två av deras landsmän bredvid och hejar på, varav den ena filmar den brutala gruppvåldtäkten.
Det är mitt i natten och kvinnan lyckas ta sig till en tågstation. Men mannen och en av de påhejade landsmännen har följt efter. Den sistnämnda drar in henne i en hiss och börjar våldta kvinnan igen. Samtidigt står mannen utanför och håller vakt…
Straffet blev endast 5.5 års fängelse för mannen. Han släpptes dessutom ut i förtid och slapp utvisning. Våra myndigheter var nämligen oroliga att förövaren skulle ”förföljas i sitt hemland”.
Mannen är idag kränkt över att svenska folket fått information om hans brott. Han har därför anmält mig för grovt förtal och jag riskerar nu fängelse. Den här frågan är till Statsminister Ulf Kristersson:
Tycker du det är rimligt att utländska våldtäktsmän får stanna i Sverige? Att en kriminell eritreansk medborgare nu kan sätta en svensk journalist i fängelse? Är det rimligt att staten driver utländska våldtäktsmäns ärenden, som allmänna åtal, och låter landets hederliga skattebetalare betala notan?
Kvinnan i texten har personligen tackat mig. Men varför jagar ni de som fört hennes röst vidare? Nu har 47 av 48 månader gått av mandatperioden. Vår sjuka förtalslagstiftning är lika sjuk som innan ni tillträdde. Ni har en månad kvar. Var väntar ni på? Sluta skydda dömda pedofiler och våldtäktsmän.
Agera nu! Sverige behöver en ny förtalslagstiftning!
[Källa och text: Jonatan Alfven]
🇸🇪 W czerwcu 2022 r. w Flemingsberg pod Sztokholmem czterech obywateli Erytrei dokonało brutalnego zbiorowego gwałtu na 40-letniej kobiecie. Kolejno ją gwałcili w lesie, a jeden z nich filmował całe zdarzenie. Następnie dwóch z nich zaprowadziło kobietę na stację kolejową i ponownie zgwałciło ją w windzie, podczas gdy trzeci stał na czatach.
Sąd skazał trzech sprawców na 5,5 roku więzienia, a czwartego na 2 lata i 3 miesiące. Mimo wniosku prokuratury o deportację sąd odmówił, argumentując ryzykiem prześladowań w Erytrei związanym z ich dezercją ze służby wojskowej.
Jeden ze skazanych, Mihretab Haile Gebrehiwt, wyszedł z więzienia przedterminowo. Obecnie pozywa on szwedzkiego dziennikarza i aktywistę na rzecz praw dzieci Jonatana Alfvén’a za zniesławienie w związku z publikacjami na temat sprawy. Alfvénowi grozi do 2 lat wiezienia.
16-latek na hulajnodze uderzył w bok auta. Mandat 1500 zł dostał… kierowca
Kuriozalne rozstrzygnięcie kolizji we Wrocławiu wywołało falę oburzenia wśród kierowców. 50-latek kierujący Dacią Duster skręcał powoli wjeżdżając na osiedlowe podwórko przez chodnik. W tym samym momencie w bok jego auta z dużą prędkością wjechał 16-latek pędzący na hulajnodze elektrycznej. Policja uznała jednak wyłączną winę kierowcy, karząc go mandatem w wysokości 1500 zł i 12 punktami karnymi.
Sprawa wywołuje ogromne kontrowersje, bo nagranie z monitoringu jasno wskazuje, że to nastolatek uderzył w bok powoli jadącej osobówki. Co więcej, chłopak złamał szereg przepisów: poruszał się po chodniku ze znaczną prędkością (zamiast wymaganej prawnie prędkości zbliżonej do pieszego), pędził bez wymaganej w tym wieku karty rowerowej oraz bez kasku.
Kierowca samochodu miał ograniczoną widoczność przez znaki oraz pieszych i trudno było mu przewidzieć pędzącą hulajnogę. Mimo to policja bezwzględnie przypisała mu winę za nieustąpienie pierwszeństwa na przejeździe przez chodnik.
Decyzja funkcjonariuszy wpisuje się w kontrowersyjną linię, w której konsekwencje kolizji z nieostrożnymi użytkownikami hulajnóg niemal automatycznie spadają na kierowców samochodów. Wielu internautów i ekspertów podkreśla, że w takiej sytuacji przyjęcie mandatu było błędem, a sprawa powinna trafić do rozstrzygnięcia przez sąd.
Link do tekstu w komentarzu 👇
HISTORIA JEDNEGO ŻYCIA:
Był najbardziej budzącym strach gangsterem w Amsterdamie.
Kierował domami publicznymi, systemem haraczy, całym Dystryktem Czerwonych Latanek.
Był jednym z nielicznych przestępców w Holandii, którzy nosili broń i powalał człowieka na ziemię tylko za to, że ten źle na niego spojrzał.
Nazywali go holenderskim Alem Capone.
Nazywał się Dries Riphagen.
Kiedy Niemcy w 1940 r. wjechali do miasta, nie ukrył swoich pieniędzy.
Zobaczył okazję.
Riphagen podchodził do przerażonych żydowskich rodzin i oferował im transakcję, jaką tylko ktoś taki jak on mógł sprzedać - oddajcie mi swoje złoto, diamenty, obrazy, a ja je bezpiecznie przechowam, dopóki to szaleństwo się nie skończy.
Był czarujący.
Bogaty.
Przekonujący.
Ludzie mu ufali.
Potem obrabował ich do cna i sprzedał ich kryjówki SD za 7 guldenów za głowę.
Na "dobry początek" wysłał 21 osób do obozów.
Żadna nie wróciła.
Dołączył do jednostki, której jedynym zadaniem było polowanie na żydowskie bogactwa i był do tego idealny, bo mógł jednocześnie robić dwie rzeczy, które kochał najbardziej.
Polować na ludzi i dostawać za to pieniądze.
Wysyłał łupy na tajne konta w Belgii i Szwajcarii.
Kiedy Niemcy zaczęli przegrywać wojnę, po prostu zmienił strony - wszedł do holenderskiego ruchu oporu i wykręcił się na policyjną ochronę.
A kiedy nadszedł odpowiedni moment - uciekł.
Uciekł do Argentyny, gdzie Perón rozkładał czerwony dywan dla takimi uciekinierami, jak on.
Riphagen zaprzyjaźnił się z osobistym sekretarzem Peróna i przez lata żył pod ochroną państwa.
A jak umarł?
Nie w celi.
Nie na szubienicy.
Umarł na raka w dniu 13.05.1973 r. w luksusowej klinice nad szwajcarskim jeziorem w Montreux, w wieku 63 lat, wciąż oszukując bogate wdowy, by kupowały przeszacowaną biżuterię aż do samego końca.
Żadna z nich nie wiedziała, że ma do czynienia z mężczyzną, który wysłał tysiące ludzi na śmierć.
Holandia nie wydała nawet nakazu jego aresztowania aż do 1988 r.
Gdy był już martwy od 15 lat...
Polska ogranicza ruch bezwizowy dla obywateli Kolumbii, Gruzji i Wenezueli, ze względu na skalę nielegalnego pobytu i pracy
Biznesowe media nazywają to "marnotrawstwem, na które nie stać gospodarki"
Bo widzicie, to nie lewactwo odpowiada za masową migrację, tylko bizneslobby
Tylko ja uważam, że całe to zastrzeganie PESEL-u jest potrzebne tylko dlatego, że państwo nie działa na podstawowym poziomie zabezpieczenia obywatela? Że tak naprawdę nie powinno mnie obchodzić, że ktoś na mój numer PESEL próbuje wziąć pożyczkę czy coś zakupić, bo kto inny powinien się martwić tym, żeby kupujący podawał prawdziwe dane? A jak się ktoś (jakaś instytucja, firma) da oszukać to wciąż nie powinno to być moje zmartwienie?
Firma MyDr, z której wyciekły dane 19 mln Polaków, od niedawna należy do giganta DocPlanner (ZnanyLekarz). Prezes MyDr Piotr Miluski chyba będzie musiał odpowiedzieć na kilka pytań...
Jolanta Trytko- Warczak ( KO) - asystentka społeczna ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka, przewodnicząca Rady Miejskiej w Nysie dostała 171 872 zł pomocy powodziowej. Należący do jej firmy VENETO ( kosmetologia, masaże, fizjoterapia) lokal był nieczynny tylko jeden dzień podczas powodzi. Info - profil fb Nysa Patrzy. W komentarzach pojawią się informacje, że powódź nie doszła do tego budynku.
Przed Państwem pani Jola - asystentka niemoty od lampki biurkowej - Tomka Siemoniaka.
Pani Jola ma swój salon beauty/spa, a ponieważ pokierowana złożyła odpowiedni wniosek, otrzymała blisko 200 tys. zł z funduszu dla powodzian, choć w ogóle nie ucierpiała. Ani ona, ani jej salon.
Pani stomatolog w terenie zabudowanym zapierdalała 120 i zabiła 3 ludzi. Sąd orzekł 5 lat odsiadki
Ale żadnego więzienia nie było i nie będzie. Najpierw sąd pozwolił jej dokończyć studia (XD) a później odroczył karę bo Pani stomatolog ma depresję (XDD)
UŚMIECHAJCIE SIĘ KURWA
Niemcy powiedzieli, że nie dadzą Ukrainie więcej pocisków do Patriotów, bo muszą mieć na obronę swojego nieba.
Więc Polska da🤷♂️
Polska swojego nieba bronić nie musi.