This will be a short story, so I'd appreciate it if you could stay for a minute, maybe two max. It's the story of a certain small program. I did say small, so obviously, this isn't going to be a story about Blender 3D.
As I mentioned before, I want to start my journey with the X community by sharing my work. Specifically, I'll be posting the pieces I created while learning various tools to bring my vision to life. Here is a cosmic techno pillow I modeled in #Blender 3D while learning cloth simulation. Finding it in the depths of my old HDDs reminded me of a story. You see, those details—the "engraving" on it—aren't actual geometry. It's faked using a displacement map. This map was "generated" (and no, not with prompts 😉) in a program called JSplacement. The software was free to download, though you could voluntarily donate some cash to the author.
Even though the author specified how the program could be used, people started breaking the rules. They began generating various maps, organizing them, and selling them as asset packs on different marketplaces. They were simply scamming people by selling something that was completely free. What do you think the author did? Of course, it was his program, and he could do whatever he wanted with it. However, I think he made the worst possible choice. I understand him, but I don't support his decision. The developer completely removed the program from his website—and eventually took down the entire site. Responding to numerous questions, he finally broke his silence. He stated that he’d simply had enough, that people were ungrateful, and that he was done with them. He also mentioned that donations were minimal... (You can read the whole discussion on Reddit - https://t.co/mFCWUqwisw )
At first, I was sad that he abandoned the project. My only consolation was that I had managed to download the installer in time, which I still keep to this day. But that sadness didn't last long. Do you know what happened? A few enthusiasts banded together and built a similar, more advanced alternative. They put it right on the web, and it's completely free as well. You can find it here: https://t.co/1NuwBuZ2ar . It's open-source.
While doing some research, I noticed there's also a web version that looks exactly like the original software from the installer: https://t.co/ZthWfAMKYk
What did this story remind me of? It reminded me that the world hates a vacuum. Whenever something disappears, something else will take its place sooner or later. It's never wise to make hasty decisions, especially in a fit of anger. Those are the dumbest decisions you can possibly make. Then there’s perhaps the biggest cliché, and probably the hardest one to actually practice: dedicating your time to the people who stand by you. Stop wasting your time, energy, and potential on haters or people who just want to exploit you. Sure, these are all clichés. But how often do we forget things as simple as buckling our seatbelts before driving off, or plugging in our phones to charge at night?
As for my test #art project itself: the modeling and texturing were done in Blender 3D; the displacement texture was generated in JSplacement; and the animation, flickering, and a few kaleidoscope effects were done in #DaVinciResolve.
Jeżeli w kraju przychodzą do władzy bolszewicy, to nie nawołuj do powstania ruchu oporu oraz oddziałów partyzanckich, tylko forsuj zmianę prawa i władzy. Forsuj, forsuj. Na pewno dyktatorzy i tyrani zrobią wszystko żeby wybory były uczciwe 🤣. Zawsze przecież kierują się dobrem narodu ))).
Andrea Burgay
"Ruins (2021–present) is a series of large-scale collages composed of broken-down pieces of posters, illustrations, magazine clippings, and book pages. These works function as collage drawings—abstract explorations that convey emotional or psychological states. Their scale, and often the source materials themselves, reference the dimensions and visual language of posters, with compositions that evoke forms and energies moving—things coming together and falling apart at the same time."
Pan profesor Dragan @andrzejdragan cierpi na to, na typowe schorzenie inteligentnej osoby: próbuje coś wytłumaczyć niekulturalnemu głupkowi i wchodzi z nim w dyskusję z nadzieją, że wytłumaczy
Nie, z całym szacunkiem do ponadprzeciętnych możliwości - nie da się wytłumaczyć
Setki zdjęć martwych ryb, ślimaków, małż i raków w Odrze pokazują od tygodnia w mediach społecznościowych mieszkańcy Szczecina i okolic. Ale to już dziś nie interesuje aktywistów ekologicznych, działaczy Partii Zielonych i polityków KO, którzy tak obiecywali poprawę stanu Odry, gdy dojdą do władzy.
Trudno zjawiska nie dostrzec, bo martwe ryby wypływają przy nabrzeżach Odry w samym centrum Szczecina. Mieszkańcy wrzucają do sieci zdjęcia tysięcy martwych ślimaków pływających na powierzchni wody. Pojawiły się też śnięte gigantyczne sumy. Inni narzekają na smród, bo nikt trucheł z wody nie wybiera.
Początkowo Wody Polskie utrzymywały, że sytuacja jest pod kontrolą, że „chodzi o pojedyncze przypadki”, a „prognozy nie są zbyt alarmujące”. Na jakiej podstawie? Przemysław Daca, prezes Wód Polskich za rządów PiS, zwraca uwagę na swoim profilu na Facebooku, że po katastrofie ekologicznej w 2022 roku rząd wprowadził stały monitoring stanu Odry w najważniejszych miejscach rzeki. Ale w 2024 roku rząd Tuska zaprzestał prowadzenia stałych pomiarów. To trochę tak, jakby rozbić termometr.
Pod presją mieszkańców Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Szczecinie przeprowadził badania stanu Odry w Szczecinie i okolicach. Wykazały one deficyt tlenu i wysokie zasolenie wody, co jest przyczyną śnięcia ryb w rzece. Jest to spowodowane dużymi zrzutami zasolonej wody przez przedsiębiorstwa. Przy obniżeniu stanu wody w Odrze i upałach katastrofa ekologiczna, z jaką mieliśmy do czynienia w 2022 roku, wydaje się być tylko kwestią czasu.
Ale dziś martwe ryby nie interesują już koncesjonowanych organizacji ekologicznych i działających w nich aktywistów oraz aktywiszcza. Oni wiedzą, z której strony chleb jest posmarowany i przede wszystkim kto go smaruje.
Nie podnosi alarmu tak aktywny przed laty w sprawie Odry Przemysław Słowik, wiceprzewodniczący Partii Zielonych, mieszkaniec Szczecina. Dostał dobrze płatną synekurę w WFOŚ i siedzi cicho. Podobnie jak ministra Ula Zielińska.
Nie ma też posłanki Katarzyny Kotuli z położonego nad Odrą Gryfina. Cztery lata temu zatroskana stanem Odry, dziś zaangażowana na innym odcinku frontu ideologicznego – walczy o przywileje dla par homoseksualnych.
Z kolei politycy z partii Tuska zajmują się dużo ważniejszymi sprawami niż ryby w Odrze. Te ostatnie mogą poczekać. Przecież głosu nie mają, zwłaszcza wyborczego.
PS. Zdjęcia zrobiłem dziś rano
Błąd szkoły wykluczył absolwentkę z egzaminu. OKE pozostaje nieugięta.
Gabriela Kowalewska, absolwentka III LO w Łodzi, nie mogła przystąpić do poprawkowej matury z fizyki przez błąd administracyjny szkoły. Mimo odwołań i próśb OKE odmówiła wyznaczenia jej dodatkowego terminu egzaminu.
Deweloper nie dostal zgody na wycinkę starych dębów, więc powyrywał je.
Stare dęby nie dostały zgody na wycinkę, więc deweloper postanowił je… wyrwać z korzeniami.
Protesty urzędników? Zignorowane. Straż miejska i policja? Niewpuszczone na teren budowy.
„Mamy swoje sposoby postępowania” - skwitowała przedstawicielka RJS House z Legionowa.
@trzaskowski_ Niemcy kupują coś polskiego- ojej, jak tak można? Wysprzedajemy Polskę! Pustoszeją stany magazynowe! Polska kupuje coś niemieckiego - ojej jak tak można? Dajemy wzbogacić się zagranicy!
🍾 Teraz już oficjalnie: za oddawanie znalezionych butelek w Polsce trzeba będzie zapłacić podatek
Ministerstwo Finansów potwierdziło, że jeśli ktoś zwraca opakowania, za które sam wcześniej zapłacił kaucję, nie powstaje żaden obowiązek podatkowy — to po prostu zwrot własnych pieniędzy.
Jeśli jednak do butelkomatu trafiają znalezione butelki lub opakowania zebrane od innych osób, otrzymane środki mogą zostać uznane za dochód i podlegać opodatkowaniu.
Wcześniej minister klimatu Paulina Hennig-Kloska zapewniała, że „nie będzie podatku od systemu kaucyjnego”.
Режим Зеленського-Стерненко влаштував сафарі.
Водія вантажівки зупинили в Умані і не відпускають вже 6 днів. Разом з ним на блокпосту утримують дружину і неповнолітню дитину. Жодного протоколу затримання немає. При цьому дані військового обліку були змінені без його відома з Запорізького ТЦК на Уманське - автоматично додали в розшук.
Це просто піздець. Мусор цілиться цивільному в голову погрожуючи застрелити, якщо той не піде на фронт.
Режим Зеленського вже втрачає межі. Це кончена недодержава.
Все ще підтримуєте партію війни Зеленського, Стерненко, Притули?
Kuriozum.
Doda napisała tak:
"Drogi czytelniku ,Widzę, ze oceniasz ustawę “artystyczną”, której ewidentnie nawet nie przeczytałes. To bardzo słabe, że wyrabiasz sobie opinię na bazie krzywdzących mitów o 'bogatych artystach', podczas gdy ta ustawa dotyczy tysięcy ludzi w instytucjach kultury - bibliotekarzy, archiwistów czy muzyków - którzy latami pracowali na śmieciówkach za minimalne stawki"
Niestety, jest dokładnie odwrotnie. To Doda nie przeczytała tej ustawy, a ją ocenia.
Poniżej załączam listę osób, które ta ustawa może objąć - nie ma tam miejsca dla bibliotekarzy czy archiwistów. Wręcz przeciwnie - to bibliotekarze czy archiwiści zarabiający najniższą krajową będą zrzucać się na składki emerytalne artystów mających przychód do 12 000 brutto miesięcznie.
Skandal w Lublinie po #AfricaDays! Dziękuję @MeklerRafal za trzymanie ręki na pulsie. Okazuje się że Afrykańczyk z Warszawy który w Lublinie prawie zabił świętującego urodziny 40-latka, atakując go z tyłu i rozcinając mu szyję:
🛑już został zwolniony przez @PolicjaLubelska
🛑nie będzie aresztowany
🛑nie będzie deportowany
🛑nie odpowie za próbę zabójstwa ani za rozbój
🛑odpowie wyłącznie za lekkie uszkodzenie ciała, po tym jak ofiarę w szpitalu zszywali dwie godziny i ma uszkodzony kręgosłup
🛑nie będzie odnotowany w policyjnych kronikach informacyjnych
🛑wrócił do warszawskich klubów
Więcej informacji z artykułu @wirtualnapolska:
„Bójka w klubie w Lublinie zakończyła się uderzeniem Polaka szklanką w głowę przez 41-letniego obywatela Zimbabwe. W sieci zawrzało z powodu głośnej imprezy Africa Day Festival, która odbywała się w mieście dzień wcześniej. (…) 40-letni mężczyzna został uderzony szklanką z piwem w okolice głowy przez obcokrajowca. (…) Poszkodowanemu mężczyźnie udzielono pomocy medycznej w szpitalu. Na zdjęciach (…) widać rozległą ranę z tyłu głowy mężczyzny, a następnie tę samą osobę już po zszyciu rany.
- Po wytrzeźwieniu obywatel Zimbabwe usłyszał zarzut spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu (…) Za przestępstwo z art. 157 par. 2 Kodeksu karnego grozi mu grzywna, ograniczenie wolności lub do 2 lat więzienia. Policja nie złożyła wniosku o jego deportację, bo kwalifikacja prawna czynu była stosunkowo niska. Mężczyzna w przeszłości nie miał też żadnych problemów z prawem.
Jak ustaliła Wirtualna Polska, mężczyzna nie jest mieszkańcem Lublina, a do miasta przyjechał z Warszawy specjalnie na odbywający się dzień wcześniej Africa Day Festival. W Warszawie ma być DJ-em.
Policjanci nie znają powodów zajścia. Potraktowali to jako zwykłą sprzeczkę słowną, która zakończyła się rękoczynami. Takich zdarzeń nawet nie odnotowuje się w policyjnych kronikach informacyjnych.”
Źródło:
https://t.co/OQa80YjAKj
Niebywałe.
Lodziarnia w Pszczynie od lat nagradzała najlepszych uczniów – ale właśnie się to skończyło – po interwencji @BiuroRPD.
Rzeczniczka Praw Dziecka @MHornaCieslak uważa bowiem, że akcje promocyjne i filantropijne uzależniające nagrodę od ocen na świadectwie mogą nieść za sobą negatywne skutki społeczne. Biuro Rzecznika argumentuje, że inicjatywa „lody za pasek” może potencjalnie naruszać prawa dziecka, generować nadmierną presję psychiczną, promować niezdrową rywalizację oraz prowadzić do wykluczenia rówieśniczego.
Co Państwo sądzicie o argumentach Pani Rzecznik?