🚨 ÚLTIMA HORA
Exoficial de inteligencia de EE.UU. Josephine Guilbeau:
“Durante un año, he visto a Israel quemar niños vivos.”
“No les importan los valores estadounidenses. Están destruyendo este país. Todos deberían avergonzarse.”
* Przepraszam, że zapytam
- Czy ktoś mógłby podać dane, ile te dwie osoby na zdjęciu wpłaciły do budżetu Polski w 2025 r., podatków, składek, ZUS itd.?
- Bo przeciętny pracujący Migrant, czy Ukrainiec wpłacił do budżetu Polski około 21 000 zł!
- Dziękuję za odpowiedź prawaki!😳
Są ludzie, którzy wciąż przekonują, że Polska więcej traci niż zyskuje na obecności w UE... Naprawdę?
Ponad 280 mld euro transferów, 175 mld euro dodatniego salda, dostęp do największego rynku świata, inwestycje, miejsca pracy i rozwój infrastruktury. To są fakty, nie opinie...
Unia Europejska nie jest idealna i warto krytykować jej błędy. Ale opowiadanie Polakom, że poza UE byłoby nam lepiej, wymaga znacznie więcej wiary niż ekonomicznych argumentów...
#PolskawUE #gospodarka #ProściejSięNieDa
Schau dir diese Grafik genau an. Sie erklärt, warum sich in Deutschland Leistung nicht mehr lohnt.
Ein Paar, zwei Kinder, beide arbeiten.
Bei 4.000 Euro brutto bleiben rund 2.700 Euro.
Bei 5.000 Euro brutto bleiben rund 2.650 Euro.
Du liest richtig. Tausend Euro mehr verdient. Weniger im Portemonnaie.
Und jetzt der Teil, der wirklich weh tut: Bei 2.000 Euro brutto stehen dieser Familie etwa 2.350 Euro zur Verfügung.
Bei 5.000 Euro brutto sind es 2.650 Euro.
3.000 Euro mehr erarbeiten. 300 Euro mehr haben.
Das ist kein Rechenfehler. Jeder zusätzlich verdiente Euro zieht Wohngeld, Kinderzuschlag und Freibeträge mit sich in den Abgrund, während Steuern und Sozialabgaben gleichzeitig steigen.
Man nennt es Transferentzugsrate. Ökonomen kennen das Problem seit Jahren. Die Bundesregierung hat Gutachten dazu bestellt.
Passiert ist nichts.
Und dann wundert sich die Politik, warum niemand mehr die Stunden aufstockt. Warum die Zweitverdienerin in Teilzeit bleibt. Warum der Facharbeiter die Beförderung ablehnt.
Die Leute sind nicht faul. Sie rechnen.
Ein System, das Anstrengung und Fleiß nicht belohnt, bekommt am Ende genau das: keine Anstrengung.
1. Trwa RU operacja dezinfo, wymierzona w relacje PL-UKR
2. Stoi za nią FSB, a nadzoruje ją sam szef FSB
3.Szerzą drastyczne fejki
4.UKRAIŃCY W PL:
- NIE więzili Polki w Małopolsce
- NIE podpalili bloku w Ząbkach
- NIE dźgali Polaka w Łemk. Watrze
- NIE zabili Polaka w Warszawie
Kochani, niesamowita sprawa.
Górniczy związkowcy przyznali właśnie - chyba przez przypadek, ale jednak - że polski węgiel NIE JEST tani.
Elektrownie kupują obecnie węgiel po cenie 305 zł za tonę, bo tak ustala rynek międzynarodowy. A tymczasem polskie kopalnie nie są w stanie zejść na takie pułapy z kosztami wydobycia, które skaczą do ok. 1000 zł za tonę.
Więc obecnie polskie kopalnie sprzedają surowiec ze stratą nawet 700 zł za tonę.
Zgadnijcie, kto tę stratę pokryje.
Otóż budżet państwa😘
O comentarista suíço David Lemos, encerrou a transmissão resumindo com precisão os problemas desta Copa do Mundo, ele foi perfeito.
🗣️"Não há dúvidas de que esta foi a Copa do Mundo mais comercial da história e também uma das mais politizadas."
"Não esqueceremos os preços que pessoas sem grande poder aquisitivo tiveram de pagar para viver sua paixão pelo futebol."
"Em alguns casos, sequer puderam entrar no país por causa de sua nacionalidade, fossem torcedores, jornalistas ou até árbitros, como o somali Omar Artan."
"Também lembramos do tratamento inaceitável dado à seleção do Irã, que não pôde defender suas chances de forma adequada durante o torneio."
"E há ainda o caso de Folarin Balogun. Vimos um presidente se vangloriar de ter ligado para o presidente da FIFA para conseguir retirar a suspensão de um jogador."
"A política se infiltrou no coração do futebol, embora a FIFA afirme querer mantê-la acima de tudo. Fica claro que isso só vale até certo ponto."
"Foi uma Copa do Mundo em que todas as partidas foram disputadas em quatro tempos, e cuja final teve um intervalo de quase 30 minutos."
"A crise tem dois nomes: dinheiro e poder. Hoje existe uma crise de confiança entre muitos dos envolvidos no futebol e a FIFA."
"Nas próximas semanas, muito dinheiro será distribuído a diversas federações e a muitos agentes do futebol, que serão educadamente convidados a permanecer em silêncio."
"Esperamos que tudo isso seja levado em consideração e que não volte a acontecer."
UN ESTUDIANTE CREO UNA HERRAMIENTA QUE ATRAPA A LOS POLITICOS MINTIENDO EN TIEMPO REAL
el sistema transcribe cada palabra del discurso durante un debate al instante
luego busca fuentes en internet de forma automatica usando las afirmaciones exactas
toda esa informacion fresca se envia a claude para emitir un veredicto en vivo
el modelo juzga la veracidad usando datos recuperados en el momento en lugar de depender de su memoria de entrenamiento
el proyecto nacio en una investigacion universitaria y ya funciona como una extension de navegador
el arma definitiva contra la manipulacion masiva ahora corre en segundo plano en tu computadora
Trump właśnie zapowiedział pobieranie 20% opłaty wartości towarów od statków przepływających przez cieśninę Ormuz.
Niecały miesiąc temu Marco Rubio przekonywał, że żaden kraj nie ma prawa pobierać opłat za przeprawę przez cieśninę.
Burdel na kółkach.
Mark Zuckerberg, an outspoken critic of "man-made climate change", shows off his new $300,000,000, 287-foot mega yacht, powered by four gigantic diesel engines.
Yet another stark reminder that Net Zero is only for the peasants
▫️2030 rok▫️
➖️ Prezydentem jest Nawrocki
➖️ Premierem Bosak
➖️ W Niemczech rządzi AfD, a we Francji Le Pen
Rosja atakuje Polskę. Nawrocki ucieka do USA. Niemcy zamykają granice.
Le Pen wydaje komunikat, że Polska sprowokowała Rosję.
Cóż za wzruszający widok, poseł Wójcik w loży VIP na pielgrzymce ku czci ojca Rydzyka, z ręką uniesioną w geście pokoju, tym skromnym uśmiechem świętego i garniturem, za który mógłbyś wyżywić pół parafii. Bo jak już bronić tradycyjnych wartości, to oczywiście z najlepszego fotela, z klimatyzacją, przekąskami i widokiem na plebs modlący się w dole. Bracia i siostry, łączcie się w pokorze, a ja tu z góry będę wam błogosławił, z szampanem w zasięgu ręki. Prawdziwa chrześcijańska skromność. Wiara tak czysta, że aż lśni, tak samo jak jego portfel. Kto powiedział, że katolicyzm nie lubi luksusu? Na pewno nie goście z loży VIP.
PROSZĘ O RT!
"Jeśli Ukraina przegra wojnę, będziemy mieli ruskie czołgi pod Przemyślem. Tego pan chce, panie Sachajko?"
Pułkownik Krzysztof Przepiórka 👏👏👏
@jsachajko zgaszony jak ruski pet.
@tvp_info
Miliony Polek i Polaków wyjechało z Polski pracować u Niemca, Holendra, Angola, Amerykańca i innych. Nie każdy robił tam oszałamiającą karierę. Zdecydowana większość robiła tam roboty, których tamci nie chcieli się imać.
I wychodzi nagle taki Stanowski, i cała ta zidiociała polska prawica, z nagonką na całą nację, którą od kilkunastu lat należy wspierać w imię polskiej racji stanu, aby mieszać w głowach swoim wyznawcom.
A dzieje się to akurat wtedy, gdy Putin sromotnie przegrywa na całej linii.
Pytanie: po co to robią, zostawiam każdemu myślącemu, aby sam sobie odpowiedział.
Sąd w Sosnowcu skazał rosyjskie małżeństwo za szpiegostwo na rzecz Rosji.On 7 lat ,ona 3
Oboje byli finansowani z publicznych pieniędzy dzięki programowi stypendialnemu MSZ za czasów PiS.‼️
Marcin Przydacz osobiście miał ich na swojej liście ‼️
Od J.Fogiel
KACZYŃSKI MÓWIŁ O „GENIE ZDRADY”. IRONIĄ LOSU JEST TO, ŻE DZIŚ NAJWIĘCEJ JEGO NOSICIELI WYROSŁO PO PRAWEJ STRONIE
Kaczyński mówił kiedyś o „genie zdrady”. Nawet nie wiedział, jak bardzo miał rację. Nie zgadzali mu się tylko adresaci przekazu, bo ironią losu największy wysyp ludzi powtarzających kremlowskie brednie, usprawiedliwiających Rosję i mizdrzących się do rosyjskiego żołnierza pojawił się ostatnio właśnie po prawej stronie.
Czy mam z tym problem? A skądże. Wiedziałem, że tak będzie, bo najciemniej jest zawsze pod latarnią. Rosjanie też o tym wiedzą. Dlatego nie szukają wyłącznie komunisty z legitymacją, futrzaną czapką i portretem Putina nad łóżkiem. Biorą każdego, kogo da się wykorzystać.
Jednego kupią za pieniądze. Drugiego za stanowisko. Trzeciego złapią na urażone ego. Kolejnemu wmówią, że walczy o Boga, naród, tradycję i wartości. Następny będzie zwyczajnym pożytecznym idiotą, który z własnej głupoty zrobi dla Moskwy więcej niż zawodowy agent. A gdy nic innego nie działa, zawsze zostaje szantaż, kompromat i strach. Wywiad nie przebiera w środkach przynajmniej obcy, liczy się cel, a cel uświęca środki.
Rosyjskie służby nie pytają, czy jesteś lewicowy, prawicowy, narodowy, ludowy czy kosmiczny. Pytają tylko, czy jesteś użyteczny.
I kiedy wywiad oceni, że „podłoże konfliktu” jest gotowe przychodzi WOJNA.
Najgorszą wojną nie jest wojna hybrydowa. Nie jest nią nawet klasyczna wojna z obcym agresorem, kiedy wiadomo, kto stoi po drugiej stronie, ma obcy mundur, obcą flagę i karabin skierowany w twój kraj.
Najgorsza jest wojna domowa.
Bo wtedy nie zabija się tylko przeciwnika z karabinem. Zabija się jego żonę, dzieci, rodziców i bliskich, żeby jego ból był większy. Żeby zaspokoić pragnienie zemsty. Żeby pokazać, że nienawiść nie ma już żadnych granic.
W wojnie domowej nie wystarcza pokonać wroga. Trzeba go upokorzyć, zniszczyć jego rodzinę, spalić dom i wymazać pamięć. Człowiek przestaje wtedy widzieć drugiego człowieka. Widzi zdrajcę, robaka, podczłowieka i cel.
I właśnie wtedy budzą się prawdziwe demony.
Nie będę rzucał wyssanymi z palca statystykami, ale nie mam złudzeń: ogromna część ludzi nosi w sobie ten krwiożerczy mechanizm. Dzisiaj jest uśpiony, bo trzymają go prawo, wychowanie, strach przed karą, rodzina, praca i codzienność. Ale wystarczy odpowiednio długo sączyć jad.
Najpierw człowiek się śmieje z przeciwnika. Potem nim gardzi. Następnie zaczyna uważać go za zdrajcę. Później przyzwala, żeby ktoś go pobił. W końcu dochodzi do wniosku, że jego śmierć byłaby dobra dla ojczyzny.
A kiedy krew już popłynie, wszystkie wcześniejsze hamulce znikają.
Zemsta nie rodzi się w miesiąc. Ona dojrzewa latami. Karmi się krzywdą, upokorzeniem, propagandą i codziennym przekazem, że sąsiad nie jest już sąsiadem, tylko wrogiem. Że członek rodziny, który głosuje inaczej, nie błądzi, tylko zdradza. Że druga połowa narodu nie zasługuje na rozmowę, lecz na karę.
I ten jad Rosja sączy w Polskę od lat. Dzieli nas na dwa, trzy i pięć plemion. Każdemu daje innego wroga. Jednym Ukrainę. Drugim Niemcy. Trzecim Unię Europejską. Czwartym uchodźców. Piątym sąsiada, który głosował inaczej. Narracje są różne, ale cel pozostaje ten sam: Polak ma bardziej nienawidzić drugiego Polaka niż Moskwy.
Bo narodu skłóconego nie trzeba pokonywać czołgami. Wystarczy dać mu zapałki i patrzeć, jak podpala własny dom.
Żołnierze wyklęci byli na straconej pozycji. Wiedzieli, że nie odzyskają państwa, że Zachód nie przyjdzie, a sowiecka machina ich zmieli. Mimo to walczyli, bo nie godzili się na rosyjski but, narzuconą władzę i państwo zbudowane na bagnetach okupanta.
Był w nich gen niezawisłości. Był też gniew, rozpacz i zemsta po wojnie, zdradzie, torturach i mordach. Bo wojna domowa nie kończy się wtedy, gdy milkną działa. Ona siedzi w ludziach, rodzinach i grobach przez następne pokolenia.
I teraz wyobraźcie sobie, że kiedyś rosyjska agentura wpływu, pożyteczni idioci oraz polityczne miernoty doprowadzają w Polsce do paraliżu państwa, przejęcia władzy przez ludzi Moskwy albo rosyjskiej okupacji.
Myślicie, że wszyscy grzecznie opuszczą głowy? Nie.
Znowu powstanie podziemie. Znowu pojawią się ludzie ścigani po lasach, piwnicach i ruinach. Ponownie jedni nazwą ich bandytami, a drudzy bohaterami. Ponownie sąsiad będzie donosił na sąsiada. Znowu ktoś będzie wykonywał wyroki, ktoś inny palił domy, a jeszcze ktoś mordował rodziny „dla przykładu”.
Znowu będzie wojna domowa. i znów będą groby. Ponownie przez dziesięciolecia będziemy pytać, kto był bohaterem, kto zdrajcą, kto oprawcą, a kto tylko wykonywał rozkazy.
Dlatego każdy polityk, publicysta, ksiądz, celebryta albo internetowy patriota, który dzień po dniu sączy nienawiść do drugiej części narodu, nie uprawia już polityki. On gromadzi benzynę pod przyszły pożar.
Może robi to świadomie. Może za pieniądze. Może z głupoty. Może z ambicji. Dla skutków nie ma to większego znaczenia.
Rosyjskiej agentury wpływu nie zwalcza się patriotycznym tweetem, konferencją prasową i komisją obsadzoną partyjnymi kolegami. Zwalcza się ją kontrwywiadem, prokuraturą, prawem i państwem, które ma jaja sprawdzać również tych stojących najbliżej latarni.
Bo kiedy demony już wstaną, nie będzie czasu pytać, kto je obudził. Będziemy zajęci grzebaniem własnych trupów.
Niedawno rozmawiałam z wyborcą Konfederacji. Osoba nie dość, że dobrze wykształcona, to jeszcze na tyle zamożna, że finansowo wspiera Konfę.
Zapytałam, jak może wspierać brunatną partię, która tak szczuje na Ukraińców. Odpowiedział, że oni przecież nie szczują. Zapytałam, kiedy ostatnio słuchał wystąpienia Mentzena czy Bosaka. Odpowiedział, że nie słucha, bo zna ich poglądy gospodarcze, a reszta to „tak tylko pod publikę, by wygrać wybory”.
Zapytałam, czy zdaje sobie sprawę, że takie „pod publikę” uruchamia ludzi, którzy oczekują realizacji tych strasznych postulatów, oraz że gdy przekroczy się pewną granicę, powrotu już nie będzie. Kilka osób w historii już takie granice przekroczyło...
Smutny wniosek mam po tej rozmowie: część wyborców Konfederacji kompletnie nie przyjmuje do wiadomości tych brunatnych postulatów. Wypierają je. Ale nie można wypierać faktów i udawać, że ich nie ma. Zamknięcie oczu nie sprawia, że problem znika.
Analogie z okresem przed II wojną światową są jak najbardziej uzasadnione.
Pensje budżetówki rosną 2x szybciej niż sektora prywatnego. Dokładnie tak jak w Grecji przed 2009
Grecja, 2009, zanim runęło: przez lata sektor publiczny rósł jak na drożdżach, a marzeniem wielu Greków była praca w urzędzie. Zatrudnienie w administracji i szeroko pojętej sferze budżetowej sięgało ok. 11% aktywnych zawodowo Greków. Wynagrodzenia w sektorze publicznym pochłaniały 22–26% wszystkich wydatków budżetowych (2000–2007). System był pełen przywilejów: wysokie premie, 13. i 14. pensja, bardzo hojne emerytury (często po 13–15 latach pracy), setki funduszy emerytalnych i specjalnych dodatków. Gospodarka realna (miała to wszystko utrzymać. Jednostkowe koszty pracy w Grecji w latach 2000–2010 wzrosły o 23% względem Niemiec co było dramatyczną utrata konkurencyjności. Gdy przyszedł globalny kryzys, bańka pękła, nikt nie chciał pierwszy powiedzieć „stop”. Rezultat: recesja trwająca niemal dekadę, bezrobocie 27,5% (58% wśród młodzieży), emigracja setek tysięcy młodych ludzi, cięcia emerytur i pensji o 20–30%, protesty, zamieszki i trzy pakiety pomocowe.
Polska 2025/2026: coraz częściej słyszę, że wymarzony zawód to pielęgniarka albo żołnierz. A o lekarzach to już nawet nie wspomnę. Tylko 3% Polaków deklaruje, że planuje założyć własną firmę w ciągu najbliższych 3 lat. To absolutnie najgorszy wynik spośród 51 krajów. Jak zwraca uwagę dr ekonomii @MarekLangalis od października 2022 do grudnia 2025 średnie wynagrodzenie w sektorze prywatnym wzrosło o ok. 30%, a w publicznym o ok. 60%. Prawie dwa razy szybciej ! Efekt? Efekt: średnia w budżetówce to już 11 398 zł o 25% więcej niż w prywatnym. Jeszcze 4 lata temu ta różnica wynosiła 3%. Najlepszy wskaźnik to mediana (środek rozkładu zarobków): Grudzień 2025: mediana w sektorze publicznym 9 858 zł brutto, a sektorze prywatnym 6 895 zł. Tym razem różnica: +43% na korzyść budżetówki.
Prywatny sektor, który to finansuje, walczy o marże, inwestycje i utrzymanie ludzi. W budżetówce dyskutuje się o skróceniu tygodnia pracy bez utraty przywilejów. Do tego dochodzą żądania grup zawodowych (lekarze, nauczyciele, ratownicy, akademicy, ZUS). Każda z osobna ma argumenty. Razem tworzy się system, w którym strona biorąca rośnie szybciej niż strona dająca. Historia Grecji pokazuje, że takie procesy nie kończą się z dnia na dzień. Najpierw jest „jeszcze trochę”, „oni zasługują”, „to inwestycja w ludzi”. Potem przychodzi moment, gdy matematyka przestaje się spinać. U nas jeszcze nie jest tak źle jak w Grecji 2009. Ale kierunek jest niepokojąco podobny.
Szala już zaczyna się przechylać - warto to zauważyć, zanim będzie za późno na korektę kursu.
#polska #grecja #ekonomia #pieniądze
Jeden z większych szkodników w polskiej polityce.
W całym życiu nie przepracował praktycznie dnia poza polityką , nie skończył żadnych studiów, nawet Collegium Humanum i jeszcze kłamał w tej sprawie.
Mistrz manipulacji.