❗️Sąd Apelacyjny w Warszawie „wysadził w powietrze” właśnie wszyskie sprawy, w których @MS_GOV_PL@w_zurek, a wcześniej @Adbodnar, delegowali sędziów oraz publicznie wypowiadali się na temat prowadzonych przez nich procesową
To nie żart.
Sąd Apelacyjny uchylił wyrok skazujący m. in. domniemanego „króla dopalaczy”, przekazując sprawę do ponownego rozpoznania z uwagi na wystąpienie tzw. bezwzględnej przyczyny odwoławczej, czyli nienależytej obsady sądu.
Dlaczego?
Otóż Sąd uznał, że sprawę w pierwszej instancji prowadził sędzia delegowany przez @MS_GOV_PL (wówczas @ZiobroPL), a sam polityk… wypowiadał się publicznie o oskarżonym i samej sprawie jeszcze przed wydaniem wyroku.
😀
Warto przypomnieć, że proces ks. Michała Olszewskiego oraz urzędniczek pani Karoliny i Urszuli prowadzi także sędzia delegowany przez ministra @Adbodnar, a także @w_zurek, a nadto wcześniej będący w osobistym konflikcie z @ZiobroPL, co znalazło swój finał w sądzie.
Zażalenie na tymczasowe aresztowanie @ZiobroPL również prowadzi sędzia delegowany przez @w_zurek.
Czuli we wszystkich tych sprawach występuje bezwzględna przyczyna odwoławcza, bo przecież nie będziemy ukrywać, że zarówno @w_zurek jak i @Adbodnar wielokrotnie publicznie nie tylko wypowiadali się o sprawie Funduszu Sprawiedliwości, ale także przesądzali o winie członków byłego kierownictwa.
Pominę też wypowiedzi o wywiezieniu posłów na Sejm RP w bagażniku…❗️
Cienkowska jako przedsiębiorca otrzymała od Trzaskowskiego 1 700 000 zł dofinansowania za oprowadzanie ludzi po lesie.
Przecież oni śmieją się nam w twarz...‼️
Wzywamy pana premiera @donaldtusk, pana ministra spraw zagranicznych @sikorskiradek do odwołania @P_Lukasiewicz z funkcji ambasadora Polski na Ukrainie i powołania na tę funkcję kogoś, kto będzie potrafił użyć słowa „ludobójstwo”, kiedy mówi o rzezi wołyńskiej!
W Woli Ostrowieckiej 79 rodzin zostało całkowicie wymordowanych, a w 37 rodzinach przeżył tylko jeden człowiek. Co najmniej 664 osoby w 121 rodzinach mieszkało w Ostrówkach w czasie ataku […] Wśród ofiar było 145 kobiet i 179 dzieci poniżej 16. roku życia.
Pojawił się znów Paweł Kowal. Po doniesieniach o próbach cenzorowania relacji z ekshumacji w Puźnikach poseł na pewien czas zniknął z pierwszego planu. Chodzi o ekshumacje, podczas których odkryto zbiorowy dół ze szczątkami 42 osób – głównie kobiet i dzieci. Według Zbigniewa Parafianowicza, publicysty zajmującego się tematyką ukraińską, celem działań Kowala było niedopuszczenie fotoreporterów i dziennikarzy do dołu z kośćmi pomordowanych, aby fotografie wydobywanych szczątków „nie budziły emocji” wśród Polaków.
W Polsce nie brakuje polityków i publicystów, którzy świadomie wspierają politykę przemilczeń i selektywnej pamięci. Fałszowanie historii staje się wspólnym przedsięwzięciem banderowskich elit w Kijowie oraz ich polskich orędowników. Do najbardziej wyrazistych eksponentów tej narracji należy Paweł Kowal. Relatywizuje działania władz ukraińskich, usprawiedliwia ich historyczną politykę, a gdy pojawia się możliwość pokazania pełnego obrazu zbrodni dokonanych na Polakach – ważniejsze okazuje się „niedrażnienie emocji” niż prawda i pamięć o bestialsko pomordowanych ofiarach.
Nowe fakty ws. interwencji u Sakiewicza. Policjanci włączyli kamery z opóźnieniem. Dwa równoczesne zgłoszenia | https://t.co/efS43504ro https://t.co/dbpfhEtEDR
To jest HIT 😅 Agnieszka Stolarczyk, radomska radna z PSL, chciała napisać prywatną wiadomość do marszałka województwa Adama Struzika z PSL, żeby wrzucił jej męża do rady nadzorczej radomskiego szpitala, ale przez pomyłkę... umieściła ją jako publiczny wpis 🤡
Mąż pani radnej jest... mechanikiem samochodowym 🙃 Pasuje jak ulał do rady nadzorczej dużego szpitala specjalistycznego, prawda?
Wpis po około godzinie zniknął, ale screeny zostały. Tak właśnie koryciarze z PSL-u doją nasze państwo przez obsadzanie spółek skarbu państwa i publicznych stanowisk. Nepotyzm i kolesiostwo na pełnej. Działacze, rodziny i znajomi są wciskani wszędzie, gdzie tylko czuć piniondz.
Teraz wiecie dlaczego PSL nazywam jedną z największych patologii III RP. Ktoś kiedyś powiedział, że PSL działa jak zorganizowana grupa przestępcza. Przykład pani radnej pokazuje, że nie wszyscy są tam dobrze zorganizowani 😉
W normalnym państwie coś takiego skompromitowałoby radną, marszałka, prezesa partii Kosiniaka-Kamysza i całą tą bandę, która żeruje na Polsce od dekad, ale u nas? Pewnie odczekają chwilę, sprawa przycichnie i mąż pani radnej znajdzie swoją radę nadzorczą.
Patusiarnia III RP.
To jest cyrk a nie umowa❗ Okazuje się, że Brazylia blokuje nie tylko polskie produkty mleczarskie, ale również jabłka❗ Komisja Europejska sama potwierdza problem 🚨
👉 Podajcie dalej, niech jak najwięcej osób zobaczy jak w praktyce wygląda umowa z Mercosur!
Dopiero co nagłaśniałam sprawę blokowania przez Brazylię polskich produktów mleczarskich, o czym mówiła wprost prezes Polskiej Izby Mleka Agnieszka Maliszewska. Reakcja Ministerstwa Rolnictwa? Zapewnia, że wszystko jest w porządku 🙃 Sektor mleczarski twierdzi coś zgoła innego. Teraz tak samo z brazylijskiej strony obrywają polscy sadownicy, którym utrudnia się eksport jabłek.
W jak perfidny sposób robi to Brazylia? Mimo formalnego obowiązywania umowy, Brazylia stosuje tzw. bariery pozataryfowe, co w praktyce wygląda tak, że w polscy eksporterzy są blokowani poprzez dodatkowe, szalenie trudne lub niemożliwe do spełnienia wymogi administracyjne. Potwierdzają to już nawet dokumenty Komisji Europejskiej.
Polski rząd nie powinien zwlekać, tylko wziąć się do roboty! Nie ma co czekać aż do 3 września, gdy ma zacząć obowiązywać zakaz eksportu brazylijskich produktów mięsnych do UE z powodu nieprzestrzegania przez nich norm, o czym pisałam wczoraj. Trzeba na forum międzynarodowym domagać się wprowadzenia tego w trybie ekspresowym, na już! Trzeba działać tu i teraz, stanowczo w obronie interesów polskich producentów i konsumentów!
Zarówno sadownicy, jak i mleczarze to były te grupy, które liczyły, że na umowie z Mercosur coś mogą zyskać. Tymczasem to właśnie produkty tych dwóch grup są blokowane w ten sam sposób i to już nie jest przypadek - to jest systemowe działanie uderzające w interesy polskich producentów. Kraje Mercosuru rolują polską stronę z pełną premedytacją!
Eurokraci, na czele z Ursulą von der Leyen, bezprawnie przeforsowali i uruchomili umowę z Mercosur, która wprost uderza w polskich rolników, sadowników, konsumentów. Gdy już czarno na białym widać, że ten gniot szkodzi Polsce, to słyszę ministra rolnictwa Krajewskiego, który opowiada jakie przynosi nam korzyści 🤦♀️ Kpi czy o drogę pyta?
Precz z umową z Mercosur, bo jest szkodliwa dla polskiego rolnictwa i zdrowia konsumentów! Prędzej czy później ten wał, przyjęty w imię niemieckich interesów, uda się zablokować. Nigdy nie odpuszczę walki o zdrową, POLSKĄ żywność 🇵🇱
Nowy dzień, nowy atak na człowieka. "Szwedzi napadli na Norwega w Gdańsku!" - grzmią nagłówki w wielu polskich mediach. Tymczasem ci "Szwedzi" to: Mohamad H. (lat 17), Aran Acib A. (lat 23), Jabril H. (lat 18) i Senal Saned O. (lat 19) 🙃
"Szwedzi" z dziada pradziada zaatakowali norweskiego turystę, grozili mu nożem, zabrali telefon i gotówkę, zmusili go do wypłaty pieniędzy z bankomatu, a następnie korzystali z jego karty płatniczej, dokonując kolejnych transakcji. Mężczyźni zostali aresztowani na lotnisku w Gdańsku i grozi im do 20 lat więzienia.
Niestety niektóre media głównego nurtu, na czele z TVN, jakoś nie kwapiły się poinformować o ich imigranckim pochodzeniu. Poziom relacji niczym "auto wjechało w tłum ludzi w Niemczech", bo wiadomo, że samo auto, a nie konkretna osoba, prawda? 🤡 Poprawność polityczna wjechała już tak mocno, że każde tego typu doniesienie trzeba sprawdzać na własną rękę, bo to niedobra o tym mówić, że takie osoby swobodnie podróżują po Unii Europejskiej z obywatelstwami unijnych krajów, których prawo, kulturę i tradycje mają kompletnie gdzieś.
Z takimi zagrożeniami wynikającymi z polityki masowej migracji będziemy się mierzyć coraz częściej. Nie chodzi tylko o migrantów z powodu trwającej od wielu lat błędnej polityki "oświeconego" Zachodu, ale też o najnowsze pomysły europejskiej lewicy jak w Hiszpanii, gdzie za jednym zamachem zalegalizowano setki tysięcy nielegalnych imigrantów.
Nie tylko my, ale i kolejne pokolenia będą ponosić ogromne konsekwencje tej chorej polityki multikulti.
Ktoś jeszcze zaskoczony❓ Andrij Jermak, były szef biura prezydenta Zełenskiego i przez lata jego najbliższy współpracownik, jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i pranie brudnych pieniędzy❗
👉 Nasze polskie pseudoelity dalej uważają, że Ukrainę należy brać do Unii Europejskiej, NATO i pompować tam bezwarunkowo kolejne miliardy, nie żądając za to nic w zamian?
Jermak zamieszany był w aferę korupcyjną w ramach państwowego koncernu energetycznego Enerhoatom. Teraz dostał zarzuty za udział w zorganizowanej grupie przestępczej i pranie brudnych pieniędzy, co ma związek z budową luksusowych inwestycji pod Kijowem. Cały proceder miał miejsce od 2018 roku (!) i uczestniczyli w nim też były wicepremier Ukrainy...
Podsumujmy tylko kilka afer z ostatnich miesięcy 👇
❌ Numerem jeden jest afera korupcyjna, w którą zamieszani są najbliżsi ludzie prezydenta Zełenskiego, w tym jego współpracownik i przyjaciel Tymur Mindicz - stworzył układ wymuszający łapówki od kontrahentów państwowego koncernu energetycznego Enerhoatom i wyprowadzał setki milionów dolarów. Mindicz uciekł przez Polskę do Izraela.
❌ W aferę zamieszany jest też Andrij Jermak, były szef Kancelarii Prezydenta Zełenskiego, który był bardzo zaangażowany w ustawę likwidującą niezależność ukraińskich organów korupcyjnych - oskarżono go o udział w aferze korupcyjnej Enerhoatom, teraz dostał zarzuty o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i pranie brudnych pieniędzy.
❌ Wybuchła afera korupcyjna związana z byłą premier Tymoszenko, która podobnie jak Zełenski popierała likwidację niezależności organów korupcyjnych, po czym dostała zarzuty korumpowania posłów w celu uzyskania określonych wyników podczas głosowań w parlamencie.
❌ Ujawniono zorganizowaną grupę przestępczą wśród ukraińskich posłów, którzy w zamian za łapówki, oferowali swoje głosy w Radzie Najwyższej Ukrainy.
❌ Afera korupcyjna pojawiła się również przy eksporcie zboża, a łapówki dla byłego szefa Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) oraz szefa tamtejszego Departamentu Bezpieczeństwa sięgały nawet 10 milionów dolarów miesięcznie. W tej sprawie rozpoczęło się postępowanie karne dotyczące https://t.co/aYAOe5p3ju. nielegalnych korzyści i działania zorganizowanej grupy przestępczej.
To pokazuje jak przeżarta korupcją jest Ukraina, a przestępczość sięga najwyższych szczebli władzy, która decyduje o wydawaniu gigantycznych środków pomocowych jakie płyną do nich https://t.co/aYAOe5p3ju. z Polski. I dodajmy, że prezydent Zełenski nawet podpisał ustawę, która zlikwidowałaby niezależność służb antykorupcyjnych NABU i SAP, ale protesty społeczne na Ukrainie sprawiły, że przepisy ostatecznie zostały cofnięte.
To niesamowite, że mimo tego wszystkiego Komisja Europejska kombinuje jak może, by wcisnąć Ukrainę do UE. To już kwestie korupcji, praworządności i generalnego stanu państwa nagle nie mają znaczenia dla eurokratów?
Dlatego mówię wprost - dość już zadłużania się dla skorumpowanej Ukrainy. Przecież na jej rzecz mamy przeznaczyć nawet kilka miliardów złotych z naszego długu SAFE! Jakiekolwiek wsparcie musi być w zamian za coś, tak trudno to pojąć? Albo zaczniemy się szanować, albo nikt nas nie będzie szanował.
Przestańmy robić za bankomat, bo mamy swoje problemy, zadłużenie rośnie w rekordowym tempie, ochrona zdrowia jest w zapaści a rachunki rosną. Priorytetem ZAWSZE muszą być Polacy! 🇵🇱 To tutaj pomoc od polskiego rządu powinna płynąć w pierwszej kolejności. Jeśli się zgadzacie, podajcie dalej!
Polscy politycy zabezpieczają niemieckie interesy❗ To jest clue problemu❗
Wmanewrowali nas w unijną pożyczkę SAFE w obcej walucie, z mechanizmem warunkowości, nie znając nawet oprocentowania! To jest zdrada polskich interesów 🇵🇱
Brytyjski rząd podwyższył o 4,8% dodatek socjalny dla „dodatkowych żon” w małżeństwach poligamicznych. Jednocześnie prawo stanowi, że bigamia na terenie UK jest karalna.
W wyborach lokalnych Keir Starmer i jego Labour Party dostali polityczne lanie, jakiego partia nie pamięta od dekad. Labour straciła 1446 radnych i po raz pierwszy od ponad stu lat spadła na trzecie miejsce.
Największym zwycięzcą został Nigel Farage — faktyczny autor Brexitu i człowiek, którego establishment przez lata próbował ośmieszyć, zlekceważyć i politycznie wymazać. Jego ugrupowanie skoczyło z dwóch mandatów do ponad 1450.
Przyczyny klęski Starmera są dość oczywiste.
Po pierwsze — migracja. Brytyjczycy słyszeli, że granice są „pod kontrolą”, po czym obserwowali rekordowe liczby nielegalnych migrantów wdzierających się na ich wyspę. Gdy politycy każą obywatelom nie wierzyć własnym oczom, kończy się to zwykle katastrofą przy urnach.
Po drugie — koszty życia. Ceny energii, mieszkań i usług publicznych nadal rosną i nie reagują na uspokajające konferencje prasowe ani na coraz bardziej wyprasowane komunikaty rządu. Na to nakłada się zmęczenie kosztami wsparcia Ukrainy oraz wojenną retoryką brytyjskich elit wojskowych i politycznych gotowych walczyć do „ostatniego Ukraińca.”
Po trzecie — kryzys tożsamości. Tradycyjny wyborca dowiaduje się, że powinien bardziej uważać na język inkluzywny niż na własną pensję. Słyszy o znaczeniu społeczności muzułmańskiej dla państwa brytyjskiego, ale ani słowa o radykalizacji, równoległych społeczności czy problemów integracyjnych. Ma poczucie, że partia chętniej zajmuje się wrażliwością imigranckich przybyszów niż frustracjami klasy pracującej.
Po czwarte — Starmer przejął władzę głównie dlatego, że Brytyjczycy mieli dość konserwatystów, a nie dlatego, że masowo pokochali jego partię. To zasadnicza różnica. Można wygrać wybory dzięki zmęczeniu przeciwnikiem, ale nie da się długo rządzić bez własnej energii politycznej, wyrazistego projektu i emocjonalnego kontaktu z wyborcami.
Jakby tego wszystkiego było mało, po ogłoszeniu wyników Starmer wziął „pełną odpowiedzialność” za porażkę, po czym natychmiast wykluczył dymisję, tłumacząc, że mogłoby to wywołać chaos.
Nic dziwnego, że wśród labourzystów rośnie panika. Jeszcze dwa lata temu partia miała około 34 procent poparcia. Dziś sondaże pokazują okolice 17 procent i nie widać oznak odbicia. Labour zaczyna przypominać człowieka, który zorientował się, że tonie i nie bardzo wie, jak się ratować.