Polska firma Amica przejęła wyłączne prawa do ponad 120-letniej francuskiej marki Sauter na rynku francuskim – aż do 2041 roku.
To nie hasło z reklamy. To realna ekspansja polskiego producenta AGD na jeden z największych rynków Europy. Polskie firmy coraz lepiej potrafią konkurować, wygrywać i budować pozycję za granicą.
Ale ta siła rośnie dopiero wtedy, gdy my – konsumenci – wybieramy je także w Polsce.
Każda pralka, piekarnik czy zmywarka Amica kupiona w polskim sklepie to miejsca pracy, podatki i rozwój u nas, a nie gdzie indziej.
Kupujmy polskie. Wspierajmy tych, którzy budują polską gospodarkę 🇵🇱
PS. Amica to największy polski producent sprzętu gospodarstwa domowego (AGD), założony w 1945 roku z siedzibą i głównymi fabrykami we Wronkach koło Poznania.
@MrJohnBingham Oj, oj byly agencik pojechał osobistymi tekstami.....na mnie nie robią wrażenia piSSowskie cioty mentalne i ich opinie o mnie.....was już nie ma...tylko jeszcze należy dobić ....abyscie nigdy wiecej nie szkodzili Polsce....
@ZbigniewHoldys Panie Zbigniewie nie naginamy historii.....Rusinów...czyli Rusinów ...nie Ukraińcow...tak w rzeczywistości 3 pułki smoleńskie- najlepsze z wojsk WKL- ponìosły ogromne straty osłaniając nasze skrzydło po odwrocie Litwinów....
Kiedy patrzę dziś na Tuska, widzę człowieka, który wrócił nie po to, by się tłumaczyć, lecz po to, by pokazać, że polityczna odporność to nie slogan, lecz praktyka, że Nawrocki był tylko chwilowym balonem pompowanym przez euforię, że jego triumf był fanfarą, która zamilkła szybciej niż się zaczęła, że wszystkie nekrologi pisane dla Tuska można dziś wyrzucić do kosza, bo on nie tylko gra dalej, ale rozdaje karty, spokojnie, cierpliwie, z klasą, której tamci nigdy nie mieli, i dlatego cała ta opowieść o jego końcu brzmi dziś jak żart powtarzany przez ludzi, którzy nie rozumieją, że prawdziwa siła nie krzyczy, tylko działa, a Tusk, sigma w świecie polityki, pokazuje jak wygląda zwycięstwo bez hałasu.
PROSZĘ O RT!
Cóż za wzruszający widok, poseł Wójcik w loży VIP na pielgrzymce ku czci ojca Rydzyka, z ręką uniesioną w geście pokoju, tym skromnym uśmiechem świętego i garniturem, za który mógłbyś wyżywić pół parafii. Bo jak już bronić tradycyjnych wartości, to oczywiście z najlepszego fotela, z klimatyzacją, przekąskami i widokiem na plebs modlący się w dole. Bracia i siostry, łączcie się w pokorze, a ja tu z góry będę wam błogosławił, z szampanem w zasięgu ręki. Prawdziwa chrześcijańska skromność. Wiara tak czysta, że aż lśni, tak samo jak jego portfel. Kto powiedział, że katolicyzm nie lubi luksusu? Na pewno nie goście z loży VIP.
PROSZĘ O RT!