PiSowcy już płaczą, KOwcy już świętują po wyborach na Węgrzech. @konfederacja_ nie kibicowała nikomu, bo to nie nasza sprawa.
Orbán przegrał, ale jego następca to człowiek z zaplecza Fideszu.
Problem w tym, że nikt jeszcze nie wie, co właściwie się zmieniło.
Ludzie, którzy uważają, że farsa w Sejmie była ślubowaniem sędziów TK, to szaleńcy.
Ludzie, którzy uważają, że prezydent dobrze zrobił, nie przyjmując ślubowania od sędziów wybranych przez Sejm, to szaleńcy.
To zabawne, jak świat prosto wygląda w oczach kiboli PO i PiS.
Jedni twierdzą, że Polska przetrwa, tylko jeżeli zadłużymy się w euro. Drudzy nagle uznali, że to bez sensu, bo przecież NBP może wyczarować 200 mld zł i rozwiązać problem zakupu uzbrojenia bez długu!
Tylko czekać, aż ktoś inny zauważy, że w ten sam sposób można rozwiązać problemy naszej ochrony zdrowia, systemu emerytalnego i mieszkalnictwa.
Przecież jeśli wyczarowanie 200 mld zł nie jest szkodliwe, to po co się ograniczać? Wyczarujmy 400 mld zł. Czemu nie?
Poza tym jest zupełnie oczywiste, że mój sprzeciw wobec tego świetnego planu musi, no po prostu musi, wynikać z tego, że sprzedałem się Tuskowi. Żadnych innych powodów przecież nie ma. A, że równocześnie sprzeciwiam się też SAFE, to na pewno sprzedałem się według platformersów też Kaczyńskiemu. Taki ze mnie świetny biznesmen!
Zawsze byłem przeciwko drukowaniu pieniędzy, zadłużaniu się i wysokim podatkom, niezależnie od tego, kto te głupoty proponował. I zawsze tak będę robił.
PiS z PO konsekwentnie psują państwo. Rozwalone sądownictwo, dziadowska ochrona zdrowia, niesprawna armia, absurdalny system podatkowy, rozdęte wydatki socjalne i szybko rosnące zadłużenie to ich wspólne dzieło.
Nie wystarczy zamienić jednych na drugich, bo to nic nie zmienia. Trzeba odsunąć jednych i drugich. I to właśnie zrobi Konfederacja!
Effective immediately, we will have no further dealings, contacts, or communications with Marshal of the Sejm Czarzasty, whose outrageous and unprovoked insults directed against President Trump @POTUS has made himself a serious impediment to our excellent relations with Prime Minister Tusk and his government. We will not permit anyone to harm U.S.–Polish relations, nor disrespect @realDonaldTrump, who has done so much for Poland and the Polish people.
Miła wiadomość na dziś 😊
Dziś odebrałem akt powołania do Powiatowej Rady Rynku Pracy w Gostyninie. Kadencja zaczęła się 1 stycznia i potrwa 4 lata.
Fajne wyróżnienie ze strony Starosty Gostynińskiego i dobra okazja, żeby dołożyć coś sensownego od siebie.
Kampania wyborcza nabiera tempa tak dużego, że dorobiłem się właśnie własnego dziadka w Wehrmachcie. No, może nie dziadka, tylko brata dziadka, ale i ten przecież się przyda, żeby mnie nim okładać. Otóż dziennikarze dokopali się do informacji, że brat mojego dziadka w trakcie wojny był w Wehrmachcie, Selbstschutz i SA, a także znęcał się nad Polakami. Piszę wam o tym dlatego, żebyście dowiedzieli się tego ode mnie, a nie od pisowskich dziennikarzy ze szkoły Kurskiego. A teraz przechodzę do rzeczy.
Jak łatwo zauważyć, mam niemieckie nazwisko. Mój pradziadek Józef Mentzen był 100% Niemcem. Mieszkał przed I wojną światową w okolicach Tucholi. Zdążył spłodzić z żoną Polką dwóch synów - Jana i Józefa, po czym ruszył walczyć za Kajzera z Carem i zginął w trakcie I wojny światowej, nie ujrzawszy na oczy swojego młodszego syna, a mojego dziadka - Józefa. Moja prababcia po śmierci męża ponownie wyszła za mąż, tym razem za Polaka.
O relacjach pomiędzy braćmi nie wiem nic. Ich matka była Polką, ojczym Polakiem a żyjący do II wojny światowej dziadek Niemcem. Wychowywali się w odradzającej się po zaborach Polsce, na terenach poniemieckich, w dwunarodowej rodzinie, mieszkając w okolicy zamieszkanej zarówno przez Niemców jak i Polaków. To były skomplikowane i trudne czasy.
W styczniu 1939 roku Józef ożenił się z Dominiką Serwaczyńską - moją babcią. Gdy wybuchła wojna, wstąpił do Wojska Polskiego. Walczył nad Bzurą, dostał się do niewoli, z której wrócił po paru miesiącach. Nie wszyscy pewnie wiedzą, ale na Pomorzu trwała wtedy zorganizowana akcja mordowania Polaków przez Niemców. Zamordowany został wtedy, za fakt posiadania wyższego wykształcenia, brat mojej babci, będący zresztą długoletnim kolegą mojego dziadka. To zdaje się, ostatecznie przesądziło, że dziadek nie miał wątpliwości, że chce jednak być Polakiem. Odmówił zostania Niemcem, odmówił zgody na likwidację swojej polskiej żony, za co oboje zostali wysiedleni w okolice Lublina. Tam uciekł do lasu, wstąpił do AK, gdzie doszedł do egzekutywy - wykonywał wyroki śmierci na agentach, kolaborantach i im podobnych.
Po wejściu Sowietów był poszukiwany przez NKWD, na chwilę znalazł się w II Armii WP. Trafił do więzienia, z którego uciekł, został schwytany w Czechosłowacji. W międzyczasie urodziła mu się córka. Nie miał jednak okazji obserwować jej pierwszych lat życia, bo wyszedł z więzienia w ramach amnestii dopiero w okolicach 1955 roku, po 8 długich latach. W 1957 roku urodził się mój Ojciec. Dziadek zmarł w 1982 roku, 4 lata przed moim urodzeniem, więc nigdy go nie poznałem.
Los mojego dziadka dziennikarzy oczywiście nie interesuje. Znacznie ciekawszy jest przecież jego starszy brat - Jan.
Zawsze uchodził za cwaniaka, nie był lubiany przez resztę rodziny, mówiono na niego Hans. Prawdopodobnie nie bez powodu, bo po wybuchu wojny Jan poczuł się dla odmiany Niemcem. W 1941 roku został powołany do Wehrmachtu, trafił na front wschodni. Walczył wtedy z Rosjanami na Krymie, zanim to było modne. W 1944 roku trafił na front zachodni, do Alzacji. Jego jednostka wycofała się do Bawarii, gdzie trafił do niewoli amerykańskiej.
Pod koniec 1945 roku wrócił do Polski, gdzie po kilku miesiącach został oskarżony i skazany na 4 lata więzienia za udział w Selbstschutz i SA, a także za przemoc względem ludności polskiej, obelżywe słowa i donosy. Wyszedł z więzienia w 1949 roku i wyjechał do RFN, gdzie słuch po nim zaginął. I tak by już został zapomniany, gdyby nie kampania wyborcza w Polsce.
Nie bardzo miałem wpływ na to, co robił brat mojego dziadka, więc niezbyt się tu poczuwam do jakiejkolwiek winy. Mój dziadek był według mnie bohaterem, a jego brat kanalią. Jeśli mogę czuć dumę z powodu tego pierwszego, to może powinienem wstydzić się za tego drugiego, ale nie zamierzam. Nie czuję żadnego związku z człowiekiem, z którym łączy mnie wprawdzie dalekie pokrewieństwo, ale dzieli wszystko inne, o którego istnieniu niedawno się dowiedziałem.
W środę na konferencji prasowej w Soczewce w gminie Nowy Duninów poruszyliśmy wraz z @Nowa_Nadzieja_ kwestię ponad setki obywateli ukraińskich w większości narodowości romskiej, którzy od kilkudziesięciu miesięcy przebywają na zlecenie wojewody mazowieckiego w jednym z hoteli. Mieszkańcy zasypują urząd gminy skargami, jednak władze lokalne są bezbronne. Ich wnioski o relokację są zbywane i ignorowane. Złożyłem w tej sprawie pismo do wojewody, będziemy domagać się stanowczych kroków w tej sprawie.
Rząd nazywał doniesienia o polskiej rakiecie „rosyjską propagandą”. Dziś potwierdzono: pocisk z F-16 uderzył w dom w Wyrykach. To nie walka z dezinformacją, tylko kompromitacja. Prawda – nawet niewygodna – jest jedyną tarczą przeciw kłamstwom Kremla.
Od 2026 r. prąd pójdzie w górę. PGE prognozuje ponad 500 zł/MWh, do tego rosnące opłaty bilansowania. Efekt? Setki zł rocznie więcej na rachunkach. Cena energii to tylko 40% rachunku – reszta to podatki i opłaty.
@AM_Zukowska Skupienie się na temacie bezpieczeństwa kraju: nieeee po coooo, jeżeli politycy nie zaczną zajmować się realnymi problemami, to za kilka lat może nie być czasu i sposobu na rozwiązywanie dylematów światopoglądowych.
Lewica w rządzie forsuje związki partnerskie i liberalizację aborcji jako priorytety. A przecież dziś priorytet powinien być jeden: bezpieczeństwo Polaków. Drony i rakiety przy granicy pokazują jasno – to armia i obrona kraju wymagają pełnej uwagi, nie ideologiczne projekty.
Na dzisiejszym Narodowym Czytaniu w Nowym Duninowie przypadła mi Pieśń XXV Jana Kochanowskiego.
Trochę inny rytm dnia – zamiast papierów i spotkań, klasyka polskiej literatury. I dobrze, bo takie chwile też są potrzebne.
Od stycznia 2026 – nowa fala podwyżek:
🔌 prąd +20 zł/m-c
🔥 gaz +30 zł/m-c
🌡️ ciepło +90% (400 → 760 zł/m-c)
💰 ZUS 1926 zł, zdrowotna 432 zł (+270 zł/m-c)
🏠 podatki lokalne +4,5%
📺 abonament RTV 30,50 zł
Inflacja spada w statystykach, ale realne koszty życia znów idą w górę. To nie koniec drożyzny – to jej kolejna odsłona.
Noc z 2 na 3 września. Dwa drony, najpewniej rosyjskie, naruszyły polską przestrzeń. Poderwano polskie i sojusznicze myśliwce, sytuacja pod kontrolą, bez strat. Wojna toczy się tuż obok – a Polska potrzebuje nie tylko reakcji „po fakcie”, ale realnej tarczy i poważnych decyzji. Więcej informacji na moim profilu Facebook.
Pierwsza wizyta Karola Nawrockiego – od razu w Białym Domu. Trump: wojska USA zostają w Polsce. Rozmowy o bazach, Trójmorzu, energii, G20. Symbol (przelot F-16 i F-35 ku czci polskiego pilota) i konkret w jednym. To w Waszyngtonie decyduje się dziś nasze bezpieczeństwo.
Polska sprowadziła w lipcu z Ukrainy towary za 405 mln $ – najwięcej w UE. Zboże, cukier, drób, miód zalewają nasz rynek. Rząd mówi o „powrocie do normalności”, a KE już szykuje większe kontyngenty. Rolnicy znów zostają sami, a władza udaje, że panuje nad sytuacją.
WSA: konkurs na środki z KPO w ochronie zdrowia był stronniczy i nieprzejrzysty. Szpitale odrzucone mimo spełnienia wymogów, pieniądze trafiają do „swoich”. To nie darmowa pomoc z UE, to polityczny mechanizm sterowania miliardami.
@gniecios "Ukraińskie władze zapowiedziały reakcję, jeśli polski Sejm zrówna banderowską symbolikę z nazistowską i komunistyczną." sama reakcja władzy już nakreśla stosunek do tematu.
Ukraina grozi Polsce, jeśli Sejm zrówna symbole banderowskie z nazistowskimi i komunistycznymi. Projekt prezydenta Nawrockiego ma uderzyć w gloryfikację OUN-UPA i oprzeć relacje z Kijowem na prawdzie.
Dziękować za wsparcie i równocześnie straszyć – to nie jest dobrosąsiedztwo. Symbole banderowskie to symbole ludobójstwa. Jeśli Ukraina chce partnerstwa, powinna wreszcie przyznać prawdę, a nie grozić Polsce.