@NigdyWiecejPiS Miał rechrystianizować zachód. Nie słychać o jakiś sukcesach na tej niwie. Ale jest w tym pewna konsekwencja...
Obrzydzi do końca pojęcie chrześijaństwo.
To ten premier, za którego rządów nastąpił największy odpływ wiernych z kościoła katolickiego w P.
Płoną magazyny. Miliony ruzzkich nie dostanie swoich zamówionych wymarzonych majtek z Chin. To tak jakby Ukraińcy wrzucili do miliona skrzynek w Kacapii list z wiadomością: To jest też twoja wojna. Cudne. Sława Ukrainie.
@CiemnejW Miliony ruzzkich nie dostanie swoich zamówionych wymarzonych majtek z Chin. To tak jakby Ukraińcy wrzucili do miliona skrzynek w Kacapii list z wiadomością: To jest też twoja wojna. Cudne. Sława Ukrainie.
Nie jest nigdzie powiedziane, że dla MM celem nr jest wygranie wyborów! Celem nr 1 jest zajęcie stołka po Kaczorze, który to stołek nieoczekiwanie mu odjechał po wygranej Nawrockiego.
Morawiecki - sieroty po Hołowni - PSL, to może być całkiem ok koalicja. Zdobędą paręnaście mandatów i (b. ważne) subwencję oraz doskonałą (bo sprzedadzą to wewnątrz PIS jako sukces) pozycję do schedy po Kaczyńskim, który do następnych wyborów na 100% pisu już nie poprowadzi.
@lemoniadowy1969 Morawiecki - sieroty po Hołowni - PSL, to może być całkiem ok koalicja. Zdobędą paręnaście mandatów i (b. ważne) subwencję, oraz doskonałą (bo sprzedadzą to wewnątrz PIS jako sukces) pozycję do schedy po Kaczyńskim, który do następnych wyborów PIS na 100% już nie poprowadzi.
Może pisowskie i konfederuskie tłuki tym się zainteresujecie ?
Dlaczego o tym kompletnie nie piszecie i nie mówicie ?
Boicie się, że Putin się na was obrazi i odetnie kasę ?
𝟭1𝟭 𝘁𝘆𝘀𝗶𝗲̨𝗰𝘆 𝘇𝗮𝗺𝗼𝗿𝗱𝗼𝘄𝗮𝗻𝘆𝗰𝗵.
𝗡𝗶𝗲 𝘇𝗮 𝘇̇𝗮𝗱𝗻𝗲 𝘄𝗶𝗻𝘆, 𝘁𝘆𝗹𝗸𝗼 𝘇𝗮 𝘁𝗼, 𝘇̇𝗲 𝗯𝘆𝗹𝗶 𝗣𝗼𝗹𝗮𝗸𝗮𝗺𝗶.
„𝗢𝗽𝗲𝗿𝗮𝗰𝗷𝗮 𝗽𝗼𝗹𝘀𝗸𝗮” 𝗡𝗞𝗪𝗗 𝘇 𝗹𝗮𝘁 𝟭𝟵𝟯𝟳–𝟭𝟵𝟯𝟴 𝘁𝗼 𝗹𝘂𝗱𝗼𝗯𝗼́𝗷𝘀𝘁𝘄𝗼, 𝗸𝘁𝗼́𝗿𝗲 𝗽𝗿𝘇𝗲𝘇 ���𝗲𝗸𝗮𝗱𝘆 𝘀𝗸𝘂𝘁𝗲𝗰𝘇𝗻𝗶𝗲 𝘇𝗮𝗺𝗶𝗮𝘁𝗮𝗻𝗼 𝗽𝗼𝗱 𝗱𝘆𝘄𝗮𝗻.
Dla Stalina i Jeżowa polskie nazwisko było wyrokiem śmierci.
Ludzi aresztowano bez procesów i dowodów.
Tych, których nie rozstrzelano od razu, ładowano do bydlęcych wagonów i wywożono w najgorsze piekła Syberii, na Kołymę czy do kazachskich stepów.
To była powolna śmierć w kopalniach, przy wyrębie lasu, w głodzie i mrozie, z którego dla większości nie było powrotu. Zamordowano rolników, robotników, całe rodziny, bo ktoś uznał, że polskość trzeba wyrżnąć w pień.
𝗗𝘇𝗶𝘀𝗶𝗮𝗷 𝗰𝗶𝘀𝘇𝗮 𝘄𝗼𝗸ół 𝘁𝗲𝗷 𝘇𝗯𝗿𝗼𝗱𝗻𝗶 𝘁𝗼 𝗽𝗼 𝗽𝗿𝗼𝘀𝘁𝘂 𝘄𝘀𝘁𝘆𝗱.
Jeśli będziemy milczeć, pozwolimy innym zakłamywać naszą historię i pluć na groby naszych rodaków.
𝗢 „𝗼𝗽𝗲𝗿𝗮𝗰𝗷𝗶 𝗽𝗼𝗹𝘀𝗸𝗶𝗲𝗷” 𝘁𝗿𝘇𝗲𝗯𝗮 𝗸𝗿𝘇𝘆𝗰𝘇𝗲𝗰́, 𝗯𝗼 𝘁𝗼 𝗷𝗲𝗱𝗻𝗮 𝘇 𝗻𝗮𝗷𝗸𝗿𝘄𝗮𝘄𝘀𝘇𝘆𝗰𝗵 𝗿𝗮𝗻, 𝗷𝗮𝗸𝗮̨ 𝗻���𝗺 𝘇𝗮𝗱𝗮𝗻𝗼, 𝗮 𝗽𝗮𝗺𝗶𝗲̨𝗰́ 𝗼 𝗼𝗳𝗶𝗮𝗿𝗮𝗰𝗵 𝗶 𝘄��𝘄𝗶𝗲𝘇𝗶𝗼𝗻𝘆𝗰𝗵 𝘁𝗼 𝗷𝗲𝗱𝘆𝗻𝘆 𝘀𝗽𝗼𝘀𝗼́𝗯, 𝘇̇𝗲𝗯𝘆 𝗼𝗽𝗿𝗮𝘄𝗰𝘆 𝗻𝗶𝗲 𝘄𝘆𝗴𝗿𝗮𝗹𝗶 𝗽𝗼 𝗿𝗮𝘇 𝗱𝗿𝘂𝗴𝗶.
A dla przypomnienia tym, którzy albo zapomnieli i nie pamiętają, a także tym, którzy nie chcą pamiętać jak mordowali Rosjanie - moskale polskich obywateli .
„𝗢𝗽𝗲𝗿𝗮𝗰𝗷𝗮 𝗽𝗼𝗹𝘀𝗸𝗮” NKWD (1937–1938)
• 𝗞𝗶𝗲𝗱𝘆: 1937–1938 rok (rozkaz nr 00485 z 11 sierpnia 1937 r.).
• 𝗚𝗱𝘇𝗶𝗲: Całe terytorium Związku Sowieckiego, ze szczególnym uwzględnieniem tzw. Marchlewszczyzny i Dzierżyńszczyzny (polskich rejonów autonomicznych na Ukrainie i Białorusi).
• 𝗜𝗹𝗲: Aresztowano ponad 140 tys. osób, z czego zamordowano 𝗰𝗼 𝗻𝗮𝗷𝗺𝗻𝗶𝗲𝗷 𝟭𝟭𝟭 𝘁𝘆𝘀. 𝗣𝗼𝗹𝗮𝗸ó𝘄. Kolejne dziesiątki tysięcy trafiły do łagrów.
• 𝗝𝗮𝗸: Masowa eksterminacja miała charakter czystki etnicznej, wymierzonej w mniejszość polską pod pretekstem szpiegostwa.
W oficjalnym biogramie Mateusza Morawieckiego widnieje lakoniczna informacja: "Od 1991 roku pracował dla spółki Cogito". Nigdzie - ani w debacie publicznej, ani w mediach - nie podjęto próby zbadania, co konkretnie tam robił i skąd wzięły się jego pierwsze duże pieniądze.
Dotarłem do artykułu z 1993 roku opublikowanego w "Sztandarze Młodych". Czyta się go z niedowierzaniem!
Trochę kontekstu: rok 1991, Polska po zaledwie dwóch latach od upadku komunizmu. Gospodarka w stanie tragicznym, bezrobocie rośnie, przeciętny Polak ledwo wiąże koniec z końcem. Jednocześnie transformacja ustrojowa tworzy wyjątkową próżnię prawną - państwowy majątek za bezcen przechodzi w prywatne ręce, a dostęp do publicznych pieniędzy zależy często nie od kompetencji, lecz od znajomo��ci i przynależności do właściwej sieci kontaktów. Po 1989 r. wielu działaczy „Solidarności" przejęło wpływowe stanowiska w administracji i gospodarce. Część z nich - zamiast budować uczciwe państwo - wykorzystała swoje pozycje do budowania sieci powiązań biznesowych, nierzadko czerpiąc z publicznych pieniędzy.
W tym klimacie spółka Cogito powstaje formalnie jako inicjatywa "grupy absolwentów i studentów Uniwersytetu Wrocławskiego" - co więcej, jej rejestrację popierał osobiście rektor uczelni. Cel statutowy: "informatyczna obsługa uczelni".
Mateusz Morawiecki ma wtedy 22 lata. Jeszcze jest studentem. I już jest jednym z trzech udziałowców.
Zgodnie z ustaleniami artykułu, spółka Cogito wystawiała rachunki instytucjom państwowym za konsultacje i analizy, które nie istniały na piśmie. Dosłownie: brak jakiejkolwiek dokumentacji. Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa - instytucja zarządzająca gruntami po zlikwidowanych PGR-ach - zapłaciła spółce prawie 70 mln zł za opracowanie studium na temat prywatyzacji pegeerów. Problem w tym, że tego studium... nikt nigdy nie widział. Żadnego wydruku, żadnego maszynopisu, żadnego raportu.
To jednak nie jest najbardziej wstrząsający punkt artykułu.
Ta sama Agencja wystawiła spółce Cogito rachunek na 3,7 miliarda starych złotych - (370 tys. zł nominalnie po denominacji, co w dzisiejszych cenach odpowiada ok. 3,4 mln zł) - za "półroczny cykl szkoleń"!
Jest tez tam np. zdanie: "Cogito na zlecenie Hajłasza...". Sprawdźcie sobie, kim dziś jest Zbigniew Hajłasz i co łączy go z Morawieckim :) Przypadek?
Czy Mateusz Morawiecki wiedział, co robi spółka, której był udziałowcem? Czy aktywnie uczestniczył w tych transakcjach? Artykuł tego wprost nie rozstrzyga - nie pada jego nazwisko przy konkretnych działaniach. Ale był tam i zasiadał w spółce, która w tamtym czasie inkasowała publiczne pieniądze za nieistniejące dokumenty.
To pytanie, którego - przez ponad 30 lat - nikt nie zadał wystarczająco głośno.
Warto dodać, że Mateusz Morawiecki i PiS przez lata budowali swoją narrację polityczną na ostrej krytyce tzw. "układu" - nepotyzmu, sieciowania i czerpania korzyści z politycznych znajomości. Tymczasem sam Morawiecki swoją karierę zawodową zaczynał w spółce, która - według ustaleń prasy z 1993 roku - inkasowała publiczne pieniądze za nieistniejące ekspertyzy, a jej rejestrację popierał rektor uczelni z tzw. solidarnościowego układu. Ironia historii bywa bezlitosna.
@GiertychRoman --> W latach późniejszych rząd polski wielokrotnie stwierdzał, że problem realizacji uprawnień reparacyjnych Polski od Niemiec jest zamknięty."
@GiertychRoman Fotyga 28 11 2006
"Pomimo przytoczonej dyskusji stanowisko pol. doktryny prawa międzynar. w przeważającej mierze jest jednoznaczne i nie pozostawia wątpliwości co do faktu zrzeczenia się przez Polskę reparacji od Niemiec. -->
@GiertychRoman Panie Mecenasie
W odpowiedzi na interpelację nr 4836 posła i v-ce marsz. Sejmu Janusza Dobrosza (ojca red. Dobrosz Oracz) min Fotyga odpowiedziała pismem z dn. 18-11-2006, które liczy sobie ok. 6 stron - tego nie da się podpisać mimochodem lub przez pomyłkę.
Moi mili, Piotr wciąż trochę niedomaga, ale grać i śpiewać może, ale jako że słaby, to nie wrzeszczy :)
W jego imieniu zachęcam Was do posłuchania, jakże pięknej i skocznej piosenki, opisującej nasze zmieniające się życie :)
Mnie się bardzo podoba!!! :) Miłego słuchania :)
Mocne…z odmętów internetów - z czasów gdy Bosak chwalił ukraińskich nacjonalistów, a Braun oferował sprzedaż Ukraińcom ćwierć rynku krakowskiego i uważał ich za pobratymców. Wrzucam dla refleksji, że ich obchodzą tylko procenty - ujeżdżają to co w danym momencie „żre”.🤷♂️